Jump to content
Dogomania

E-S

Members
  • Posts

    7987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by E-S

  1. [quote name='Awit']Oj, bardzo mocno trzymam kciuki[/QUOTE] Ja też, bardzo, bardzo, biedny Kajko, a taka ślicznota ... Ewa
  2. Ja jutro podjadę z Bugim do Nowodworu po papiery Czarusi, która w niedzielę jedzie do DS i tej niby springer spanielki Lali, która póki co jest u mnie a 19 stycznia wiozę ją ze Zdrapką na zapoznanie 2 potencjalnych domków. Ale jak się dziewczyny i ja rozstaniemy to nie wiem ... Nie mam nr tel do kierownika, więc nie wiem, czy to załatwię, a nie chciałabym niepotrzebnie wlec Bugiego, bo jemu socjalizacja potrzebna a nie uwielbiane jazdy z nosem w przedniej szybie, możecie mi podesłać nr tel do Kierownika? Na PW, o ile macie ten telefon. Ewa
  3. To Perełka, TA Perełka. Bugi ma biegunkę z krwią identycznie jak wcześniej Zołza, która też z Ostrowa z tego samego schroniska zjechała do Lublina - od razu do DS. To nie jest niczyja wina, weterynarz powiedziała, że zmiana diety, wody, stres związany z podróżami, szalona radość z przebywania z ludźmi, głasków, zachwytów i żarcia ile wlezie, lepszej jakości niż w schronisku (przeżarł się i to też jest przyczyna), niestety gryzak, który ja mu kupiłam (suszony penis byczy), niestety pożeranie zasikanego przez suczki w cieczce śniegu (tak, tak, miłość Bugiego nie zna granic), wszystko do kupy - to spowodowało. Ja mu dawałam dzisiaj w dzień kilkanaście razy po troszku sensitiva, bo moje psy to jedzą i chciałam go na te chrupki czegoś nauczyć, żeby taki matoł nie był - i biegunka była nadal, ale bez krwi - z krwią była rano jeszcze w klinice i troszkę jak już dojechałam z nim rano do centrum z hoteliku to też tak zrobił, potem - bez śladu krwi. będzie dobrze. Wesoły, zaakceptował hotelik i bardzo radośnie pobiegł z panią doktor, nawet się za mną nie odwrócił, więc dzisiaj nie mam wyrzutów sumienia. Stacjonarnego kota Maciusia szanuje, nie próbuje go kryć, nie łapie za skórę i oblizuje mu pyszczek, pewnie wystartował w nocy do niego i już dostał :) Ewa
  4. [quote name='Aimez_moi']Ale teraz wyglada po prostu cudownie. Jask prawdziwa dama:)[/QUOTE] Poznałam dzisiaj Perełkę. Dama dzisiaj na Stefczyka na mnie nawarkała /była w holu z ogłoszeniem, że jest do adopcji i szuka prawdziwego, dobrego domu na zawsze/. Nie pozwoliła się pogłaskać - bo Bugi, którego trzymałam na smyczy do niej piszczał i był widocznie i wyraźnie gotowy na odbycie z nią stosunku (seksualnie nadpobudliwy), co ją wyraźnie oburzyło, zniesmaczyło i zniechęciło i do mnie i do Bugiego. Zabiera ktoś ją na spacery? Albo na dzień lub na wieczór do domu albo pracy? Jest strasznie, poruszająco smutna ... Ewa
  5. U mikruska Kajka bez zmian, niczego nie znalazł ? Mikropiesek Kajtuś z Sochaczewa znalazł dom - a nawet 2 w Zielonej Górze, może byście się skontaktowały z ania_b? post 32, tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177469-Sochaczew-tym-razem-BrwinA-w-KAJTUA?p=13897962#post13897962[/URL] Ewa
  6. [quote name='Madallena']To jak Ci Bugiego nie daja na spacer to mozesz wyjsc z : Majorem, Argo albo Perelka :) To nasze psiaczki z Szydlowca pod opieka for animals :) one tak rzadko sa odwiedzane :( i nikt ich nie chce a tyle przezyly :([/QUOTE] A one są na Stefczyka? Ach! Perełka dzisiaj jakaś była na holu, czarna podpalana, średniej wielkości, koszmarnie smutna, z ogłoszeniem, że szuka domu, warczy na mnie bardzo ta Perełka, bo chciałam ją pogłaskać, ale to chyba przez Bugiego, który do niej piszczy, uszka zalotnie stawia i już by ... wiecie, łubudubu. To ta Perełka? Ewa
  7. Zapomniałam - u mnie w gabinecie ma psie łóżeczko i miseczki, trochę się bawił, trochę poprzytulał i trochę spał, niestety wszyscy dzisiejsi moi klienci to psiarze z co najmniej 3 psami w domu i każdy jęczał, jaki piękny i że ze spacerami ze swoją 3 nie wyrabiają, ale by go chętnie wzięli. Także dojdzie do siebie chłopaka, ogarnie się, jajka pożegna i jakiś dom mu wybierzemy. I wtedy serce mi pęknie ... Ewa
  8. Bugi ma biegunkę z krwią, jest po badaniach, wszystko OK, diagnoza - podrażnienie układu pokarmowego. To samo było z Zołzą z tego samego schroniska po kilku dniach od zabrania. Ma zmianę diety na sensitive. Przez 3 dni będzie dostawał leki /nie zapamiętałam nazwy/. Jeszcze nie płaciłam za to, jutro rano mam się rozliczyć jak go będę zabierać. Dzisiaj był idealny - nie nasikał u mnie w firmie nigdzie i nawet nie próbował, grzeczny, nie jest napastliwy, nie narzuca się, nie jest męczący, do obcego na głaski idzie tylko na zaproszenie. I już chyba widzę problem - to będzie pies 1 tylko pana - słucha się tylko mnie, nauczyłam go siad, nie ciągnij, hop /nie jest duży to może hopać/, nie wolno rozumiał wczesniej no i chodź do mnie - z resztą ludzi robi co chce i w ogóle nie słucha, nawet za chrupka sensitiva, którego uwielbia, a prędzej czy później próbuje gwałcić. Kota u weterynarza wylizał po karku, po czym jak już kot był mokry, złapał go za skórę zębami, ale puścił jak wrzasnęłam "a co ty robisz?!". Mam kolejną chętną panią na Bugiego, ale ona ma właśnie koty w domu i chyba nic z tego nie będzie, mam do niej telefon, ona się przeprowadza i za 2 mies. będzie mieszkać w domu z ogrodem, jeśli przez 2 mies. uda się jakoś Bugiego z tymi kotami ... e, nie uda się nigdy. Nie chcę go wydawać przed kastracją, bo zwieje każdemu i z każdego miejsca jak suczkę wyczuje, niestety. Ewa
  9. A Bugi SAM śpi w hoteliku !!!:-( Będę ryczeć.
  10. wątek mojej Zdrapki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/136437-mix-pon-i-dandie-dimont-terier-PiAE-kna-Zdrapka-szczAE-A-liwa-w-swoim-domku[/url]
  11. [quote name='leni356']Tak, ona tez ze schroniska - w Tomaszowie. Jak patrzę na Zdrapkę to mi się bardzo podobne do siebie wydają[/QUOTE] Bo są strasznie podobne.
  12. [quote name='leni356']Ewo zobacz czy nie podobna do Zdrapki? [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/97fd6979c0b5a4b5b46c6199ab8b2b51,14,19,0.jpg[/IMG][/QUOTE] O kurcze ... moja przed fryzjerem miała tylko włosy na uszach do samej ziemi, jak i zresztą całą resztę sierści, to Twoje kudłate?
  13. Prześliczna jest :) Po cichu liczę, że wygram w totolotka, kupię dom z ogrodem i Bugi zostanie :) Nie chcę mu zrobić krzywdy emocjonalnej, lepiej będzie dla niego, gdy się do mnie zbyt mocno nie przywiąże. Mają w tym rację. Ewa
  14. Bo to jest tak, że ja naprawdę sfiksowałam na punkcie Bugiego, to widać. To źle dla psa, no i dla mnie, bo istnieje ryzyko, że nie będziemy potrafili się rozstać, a ja nie mam szans wyrobić się z nim czasowo i siłowo dopóki ciągnie (kręgosłup) - teraz zamiast Zdrapki i Lali, Bugi ze mną będzie jeździć, więc cierpią 2 pozostałe psy. Lala 19 stycznia może pójdzie do DS, Zdrapka jest wysterylizowana, ciężki dzień za mną, strasznie przeżyłam to wydanie Bugiego do hoteliku, okropnie się czuję. Od jutra już będzie ustalony rytm - i dla Bugiego i dla mnie, więc będzie mi psychicznie dużo lżej.
  15. [quote name='Paulina87']Ale E-S przecież Ty masz podpisane zobowiązanie teraz to Twój pies do czasu aż nie znajdzie domu więc masz do niego takie prawo jak każdy właściciel!! Ty możesz sobie robić z nim co chcesz, nawet co 5 min na spacer wyprowadzać i wetowi nie powinno być nic do tego.[/QUOTE] Wiesz, ale nie chciałam, żeby cierpiał w nocy ... I teraz mi się chce ryczeć. Oni mają trochę racji i ja mam trochę racji. Ciężko z tym. Bugi faktycznie na punkcie zapachu Lali ma fioła. Noc do lekkich nie należała ... Z samego rana go zabieram. Będzie ze mną w pracy, a trochę z moimi pracownikami jak ja będę zajęta, więcej rąk do głaskania :) Ewa Ewa
  16. [quote name='shanti']Szlag mnie trafi zaraz.:angryy: Jedynym powodem oddania było to, że Pixi się za bardzo przytula do Pani. Jest grzeczna i kochana, ale za żywiołowa. No i sunia państwa zazdrosna była. Swojego psa do łożka, schroniskowego do kuchni. :angryy: Na czarne kwiatki od razu i bez gadania.:mad: A myslałam, że znam sie na ludziach. Zresztą, czy to byli ludzie???:angryy:[/QUOTE] K ... mać, co takiego ?! Pixi biedactwo małe ... macie jakieś DT? Jakąś alternatywę dla schroniska? Cokolwiek? Jak można coś takiego psu zrobić? Ciekawe, czy jakby dziecko adoptowali, to tak samo by w kuchni zamknęli, bo się przytula i na drugi dzień po pracy wywieźli do bidulca, bo a co tam. Tylko oni przecież czują, nie? A czują, że nie lubią przytulania i to jest najważniejsze i żadnej szansy ani 5 minut nikomu nie dadzą. Draństwo po prostu. Ewa
  17. Już zgłupiałam: chciałam go zabrać na spacer, żeby nie poczuł się porzucony, no nie ? A tu słyszę, że to piesek przecież do adopcji, a nie mój, żebym z psa nie robiła wariata, że mam w domu suczkę w cieczce i na noc psu w głowie poprzewracam i będzie płakał w nocy jak go po spacerze zostawię, a poza wszystkim - że nie możemy się z Bugim tak zżywać ze sobą.... płakać mi się chce dziewczyny, dopiero jutro rano mogę go zabrać i najpóźniej 19.50 odwieźć. Dostał świńską łapkę do obgryzania i tchawice-gryzaki. Przejęli się tam nim wszyscy i sobie roszczą prawa, a ja też sobie roszczę!. Już o jakiejś babci chętnej na Bugiego pani dr powiedziała, że to nie pies dla żadnej babci, bo on ciągle bada granice co może, a czego nie, a ta babcia jest taka miękka i bez doświadczenia, że go tylko zmarnuje i trzeba go będzie od niej zabierać bo pies jej wejdzie na głowę. Ewa
  18. Jestem i ja. Hero is my hero, mało który piesek mały ma tyle odwagi, aby bronić dużo większego od siebie kolegi przed watahą innych psów - ludzie powinni brać przykład. Ewa
  19. [quote name='evl']Kto ma wiedzieć, gdzie jest pies, ten wie. Kto nie wie, zawsze może spytać przez pw. Nie chcemy, żeby kolejna niesterylizowana jamnicza bida "poszła w świat" bez żadnej kontroli.[/QUOTE] Evl, to może zmienić tytuł na moim picasa ??? Ewa
  20. [quote name='vega17']hehe to działamy i wypychamy, mam nadzieje że cos wskuramy, aha telewizja kraków do nas zawita!!!!!!!!!!wyśmienicie:)[/QUOTE] To Pompeczek na 1 planie - koniecznie! Bo on taki malutki, że inne go zasłonią, wyczesać go trzeba przed wizytacją kamer :) To wielka szansa dla Pompusia ta telewizja.
  21. [quote name='vega17']ahm to co moze nadganiamy:)[/QUOTE] Koniecznie, im więcej dzieje się na wątku, im więcej ruchu, tym większa szansa, że wątek Pompusia będzie plasował się na górze listy w "psach do adopcji" i tym samym - szybciej znajdzie dom - przecież dogomanię czytają nie tylko zalogowani i oni "lecą" po tych najświeższych wątkach. Pompek, słyszał piesek? Ruch ci kruszynko kudłata na wątku wprowadzamy. Ewa
  22. [quote name='leni356']Ewo, potrzebujesz jakieś wsparcie finansowe z Bugim? Za kastrację zapłaci fundacja? Powiedz mi czym traktujesz futro Zdrapki że jest takie lśniące i nie skołtunione?? Moja kudłaczka ma włos, który kołtuni się non stop :placz:[/QUOTE] Ja też walczę z kudełkami Zdrpaka :) Szampon dla yorków + odżywka olejek norkowy + czesanie + witaminy z biotyną + spray p-ko kołtunom dla psów, daje radę. Na razie z Bugim nie potrzebuję wsparcia. Zaraz do niego jadę i idziemy na spacer, a zimno ! Ewa
  23. Sama sobie popiszę: doszczepiłam Bugiego na wirusówki bo mu się 5 stycznia skończyła ważność, z uwagi na stres związany z ostatnimi przeżyciamia - schronisko - jazda - Łódź - Warszawa - Lublin - rzutujący na skuteczność szczepionki - szczepienie muszę powtórzyć na początku kwietnia. Kastracja - 4 luty dopiero, pani dr powiedziała, że absolutnie nie wcześniej, muszą go pobadać, obejrzeć, kupy zobaczyć (luźne są, nie biegunka, ale i też nie jest to normalny kuponek) itp., musi być lepiej odkarmiony - został teraz w Klinice do wieczora. Wykupiłam mu opcję "psie przedszkole" - z tym, że na noce, bo z Lolą i nim jest masakra u mnie. Jak chcecie koszty to zapłaciłam: 31 zł - wirusówki z wizytą i wstępnymi oględzinami, 169 - psie przedszkole za 10 dni gryzaków nie liczę, zanabyłam i zostawiłam mu tam, żeby się zajął czymś do wieczora i nie tęsknił. Wyraziłam pisemną zgodę na okazanie Bugiego chętnym do adopcji, bo jacyś się zgłosili do pani dr, która nas przyjmowała, ale pod warunkiem, że ja sprawdzę dom i ja zawrę umowę adopcyjną. Tyle na razie. Ewa
  24. Nie zobaczyłam się wczoraj z Madalleną, która z Coronaaj zakopała się pod Warszawą :( mam nadzieję, że zdołały wrócić o jakiejś rozsądnej porze do domów. Madallena, Coronaaj, Ewa - BUGI DZIĘKUJE !!! I zaraz ze mną jedzie na Stefczyka. Skrzynkę z jabłkami mam oblaną ze wszystkich stron po kilka razy - po spacerze na którym oblał pół osiedla się jeszcze postanowił na jabłkach cholera podpisać, klapa dostał bo "nie wolno" nie powstrzymuje przed siknięciem niestety Ewa
  25. [quote name='Bobik & my']Hmmm, jestem jeszcze tu żółtodziobem- co tzn ONków?[/QUOTE] ON - skrót od owczarek niemiecki :) Całe szczęście, że z Bobikiem w sumie nic poważnego, cieszę się bardzo. Właśnie te kaszle, odkrztuszania, duszenie - to strasznie dużo może być przyczyn. Jeden nasz pies ma uczulenie na papugi - dusi się, charczy jakby się zakrztusił, kaszle, koszmar, jakby za moment miał umrzeć jak dłużej przy wolierze posiedzi. A lubi wredota drażnić się z papugami :shake: i potem cierpi. A na bunty karmowe bądźcie przygotowani, bo to nieuniknione niezależnie od chorych migdałków i nastąpi prędzej czy później. Pozdrawiam Ewa
×
×
  • Create New...