-
Posts
7987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by E-S
-
Pompuś, dorobiłeś się widzę banerku biedaku ... nie zmieści mi się ... i nie spadaj tak w wątkach piesek, na miły Bóg, kto to widział? Ciotki cię wieczorem znaleźć nie mogą, oj pies, pies ...
-
[quote name='shanti']Taka adopcja przez przypadek. Państwo przyjechali po inną sunię, ale po rozmowie z nimi okazało sie że niestety tamta do nich nie pasuje. Tamta suńka i jej reakcja na ich suńkę przeraziła ich bardzo. Ludzie gołębiego serca, tacy do rozpieszczania. No i pokazałam im Pixi. Głupol mały nie chciała do nich wyjść, ale ich wyprosiłam za drzwi, do mnie wyszla a jak juz była na smyczy i wyszłyśmy na zewnątrz to Pani jak ją zobaczyła uderzyła w płacz. Bo ona nie chodziła tylko pełzała ze strachu. Po chwili jednak podeszła do Pani i sie przytuliła. No i w tym momencie była ich.:lol: Prosiłam tylko żeby jej pilnowali jak oka w głowie, bo to wypłoszek jakich mało.[/QUOTE] Też mi się płakać zachciało ze szczęścia, widzisz Pixi maluszku słodki, miało być dobrze i jest dobrze! A co z jej sterylką? Ewa
-
Akcja: zabić miśka tej oziębłej suczy Lalki: [URL="http://img9.imageshack.us/i/dsc6492p.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/4946/dsc6492p.jpg[/IMG][/URL] Oziębła Lalka pożerająca byczego penisa /znamienne/: [URL="http://img62.imageshack.us/i/dsc6480.jpg/"][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/250/dsc6480.jpg[/IMG][/URL] Oburzona Zdrapka, ofiara Bugowego siku: [URL="http://img97.imageshack.us/i/dsc6486u.jpg/"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/702/dsc6486u.jpg[/IMG][/URL] No to już widzicie i wiecie wszystko. Bugi śpi mi teraz pod nogami :) Szkielecik jest, wszystkie kręgi w kręgosłupie czuć i żeberka i miednicę, biedny matołek. Jakoś trzeba go podtuczyć i przysposobić do życia w rodzinie ;) Ewa
-
Kończenie suszonego wędzonego byczego penisa: [URL=http://img97.imageshack.us/i/dsc6500.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/4404/dsc6500.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://img691.imageshack.us/i/dsc6483d.jpg/"][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/5152/dsc6483d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img17.imageshack.us/i/dsc6484v.jpg/"][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/4063/dsc6484v.jpg[/IMG][/URL] Nikt nie ma prawa pracować, kiedy Bugi przyjechał, pieskiem trzeba się zająć, nie komputerem.
-
Jest tak: DOM: Zdrapka i Lala powitały chłopaka przyjaźnie, poleciał zwiedzać - one za nim, sprawdzić co będzie robił, obwąchał łóżeczko Zdrapki, podniósł nóżkę i luuu - i Zdrapka się na niego rzuciła z zębami, nalał na jej łóżeczko! Teraz Zdrapka i Lala mu zęby pokazują jak się zbliża, Lalę próbuje gwałcić - dzielna suczka się nie daje, gryzie go. Wobec bezskuteczności amorów Bugi zabrał Lalce misia i w zemście za oziębłość właścicielki go strasznie wytarmosił - ślicznie się bawi, ganiał po domu z fioletowym miśkiem w paszczy, łbem telepał, warki uskuteczniał. Łóżeczko Zdrapki poszło do pralki, więc nalał na nasze ... na spacerze byliśmy wcześniej, oblał pół osiedla i kuponka strzelił trochę rzadkiego, więc dostał na kolację tego royala dla psów z problemami układu pokarmowego. Kurczaczek świeży na jutro też ugotowany. Może uda mi się wstawić zdjęcia ferajny. Ewa
-
Dojechaliśmy szczęśliwie :) Było tak, DROGA: Bugi jeszcze w Warszawie wynypał w aucie, gdzieś kiedyś pewnie mnie albo właścicielowi auta wypadło pod fotel, woreczek małego royala i troskliwie się nim zajął, po czym doszedł do wniosku, że jak był 1 royal - TO MUSI BYĆ ICH WIĘCEJ!!! Jezu, jakie przeszukanie urządził, nie dało się jechać, musiałam się zatrzymać przy sklepie zoologcznym i zanabyć wędzonego, suszonego byczego penisa - ledwo mi do auta wszedł ten penis (te byki kurka to mają dopiero, fiu, fiu), ale do Lublina był spokój - wyjąwszy chwile, w których Bugi wraz z penisem w zębach usiłował mi się wpakować na kolana pod kierownicę :)
-
Pompek jasny gwint, czemu tak spadasz psinek kudłaty-malutki ??? Domki powinny bić się o Ciebie maleńka bido, a tu cisza i jak makiem zasiał. Jak ty biedo przeżyjesz tą zimę ??? Jak by tu mu pomóc? Ewa
-
Ten domek Warszawa-Ursus to dla Pixi? Ewa
-
[quote name='malagos']W tym sęk, zę i ja też. Ona rozbraja wyrazem pyszczka, tą łapką, która prosi o pogłaskanie. E-S, nie bój nic, zawsze staram się wybrać najlepsze domy dla swoich tymczasowiczek. Jakie by nie były, żywiołowe czy spokojne, sliczne lub niej ładne, juz tyle przeszły, ze teraz tylko najlepszy dom.[/QUOTE] Oj ja wiem, wiem, tylko sama wiesz ... gdybym miała dom z ogródkiem i nie musiała z psami na spacery chodzić od 6 rano i do 12 w nocy (przez moją pracę na nic nie mam czasu) - to zaręczam wszystkim wszem i wobec - że Czarunia by ode mnie już nie wyjechała ... chyba że ze mną na wakacje na Roztocze. Ewa
-
Bobik @ my - witam i gratuluję, że mogłaś wziąć tak pięknego i oryginalnego psa jak Bobik. Z buntami z karmą - to jest normalne. Mam teraz 2 psy ze schroniska - jak pierwszy głód poschroniskowy mija, to zawsze bunt i wybrzydzanie, ja mam taki sposób, że zmieniam karmę po prostu i w końcu trafię na taką, na którą się nie buntują, bo jest ulubiona - teraz jedynym jedzeniem na świecie jest Calibra hypo-allergic chickien@ rice formula dla psów małych ras o długiej sierści /moje takie są/. Świetnie idą wszystkie rodzaje Acany - ale dobre są zaraz po schronisku, bo z suszonym jajkiem, rybami i tranem, pies szybko dochodzi do siebie i wzmacnia układ odpornościowy, nie są też najdroższe. Natomiast przy dłuższym niż 2 mies. spożywania rybich Acan z tranem niektóre psy mają luźniejsze stolce - przy długowłosych jest to dość, no, uciążliwe powiedzmy. Royall - oj, zależy który, ale raczej nie, ostatecznie ten dla yorków. Purina - pyszna ale tylko ta dla ON,ków ... Nie przejmuj się więc tymi buntami, dzień się pobuntuje i zacznie jeść, miałam kiedyś doga niemieckiego, sunię, która łaskawie spożywała wyłącznie Purinę, tak, tą najdroższą z jagnięcinką, chyba 36 zł za 1 kg ... 3 dni potrafiła mi nie jeść niczego jak nie miałam pieniędzy na tą Purinę, brzuch burczał, pies obrażony, na spacery nawet chodzić nie chciała - w końcu jadła co było. Z kaszlem to nie pomogę, nie znam się, ale po swoich rodzinnych psach tyle wiem, że to może być faktycznie pozostałość po przeszłości i skutek zmian w płucach i oskrzelach i alergia i serce i stres i tarczyca może dusić i mogą być robaki, za dużo rzeczy. Tu muszą być badania i weterynarz. Poobserwujcie, czy mu się powtarza i czy ma nosek mokry i zimny, trzeba go "przejrzeć" u weterynarza, ale może nie jest to nic tak poważnego, jeśli nie gorączki, aby trzeba to było robić już natychmiast. Pozdrawiam Ewa
-
Koks wciąż czeka na własny dom. Juz nie czeka, ma własny DS:)
E-S replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Przede wszystkim trzeba malego wyciagnac, bo ta bajka ma zle zakonczenie:-(:-(:-( Maly obronil duzego. Duzego zabrali a maly zostal psom na pozarcie :placz::placz::placz::placz::placz:[/QUOTE] Kurcze Fabian miał być w boksie z Fokusem, Fokus do Fabiana fika, z Małym - nazwijmy go Dawid może, pasuje do historii, nie ma co zrobić - wniosek - potrzebny błyskawiczny dom stały dla Fokusa, żeby Maĸły mógł być w 1 boksie z Fabianem u Funi. Ewa -
[quote name='Molli']Dzięki wszystkim za obecność na wątku ;) Bidulka reaguje już na swoje imię, więc nie wiem czy jest sens je zmieniać.[/QUOTE] Pies reaguje na dźwięk słowa - pierwsze lub ostatnie sylaby w zależności od ich dźwięczności dla ucha - spróbuj zawołać na nią: Ulka, Dulka - zobaczysz, czy zareaguje. Nie jest to dobre imię Bidulka - to imię - brzemię przeszłości, a ona musi mieć przyszłość przecież ta piękna sunia.
-
Mam pytanie, bo Teresz coś wypadło jak miała jechać do Nowodowru i nie pojechała - czy ktoś tam był i podpisał adopcję Czarusi i Lali i zabrał ich karty szczepień? Bo jeśli nie, to ja muszę przed 18 stycznia podjechać i to pozałatwiać, Czarusi papiren wyślę do Malagos, bo u niej jest na tymczasie cudności, a Lali - do mnie i nowego domku, w którym chcę ją przedstawić i ewentualnie już zostawić 19 stycznia. Gdybym jechała w sobotę to może się ktoś ze mną zabrać. Ktoś ma jakieś info? Ewa
-
Koks wciąż czeka na własny dom. Juz nie czeka, ma własny DS:)
E-S replied to Tola's topic in Już w nowym domu
A ja się zastanawiam, czy taki Mały i Duży - po takiej niesamowitej historii z odwróceniem zazwyczaj stereotypowo postrzeganych ról (duży ma bronić małego a mały mieć oparcie i poczucie bezpieczeństwa w dużym - tu na odwrót) - nie mieliby razem większej szansy na adopcję niż oddzielnie? Ewa -
To zrobimy tak - zadzwonię do Ciebie spod sali i powiem, czy jest opóźnienie, jak nie będzie, to pojedziemy razem :) Autem jadę. Wczoraj mój dzielny mąż okazał się silniejszy od lodu :) Zajęło mu to 2 h, ale wygrał ten pojedynek. Chwała mu za to. Cała moja firma czeka na Bugiego :) Późno z Warszawy wrócić nie mogę, bo obawiam się, że z Lolą piszczącą i wyjącą do piesków oraz Bugim to raczej nikt się w bloku całym nie wyśpi, wię muszę go o rozsądnej porze ulokować albo u brata albo już na Stefczyka. Powrót w taką pogodę zajmie mi 3,5 h, musimy obie się z tym liczyć jutro. Ewa
-
Madallena, ja zaczynam jutro w Warszawie - wiesz co - na Solidarności o godz. 11, mam tylko 1 św. i nadzieję, że nie będzie opóźnienia i do Ciebie przyjeżdżam po Bugiego :) Nie dawaj mu dużo jeść rano, tylko troszkę, i tak kawę wypijemy, chwilę to potrwa zanim wyjadę z Warszawy, więc śniadanko zdąży strawić Bugi. Zadzwonię do Ciebie jutro jak tylko wyjdę - wiesz skąd. Ewa
-
Majqa do mnie napisała, Bugi wybacz, ale pospamuję na twoim wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/177527-ZAGA-ODZONY-MOZART-Z-ODLEA-YNAMI-Z-METROWEGO-A-AA-CUCHA-prosi-o-DT-i-wsparcie-finasowe[/url]
-
[quote name='coronaaj']Czy studentka w W-wie...moze sie przyda na inne bidule...podaj na pw jej namiary..[/QUOTE] Studentka jest z Lublina, z weterynarii. Na wydziałach weterynarii u Was w Warszawie nie wiszą takie ogłoszenia ? O tresurach, spacerach, pozytywnym warunkowaniu psa czy jakoś tak? Ewa
-
Podnoś, bo Pompek się ciągle gubi w wątkach. Straszne mrozy ponoć nadchodzą, co będzie ze ślicznotą?
-
Ostatecznie - Rudzik (jakiś głos sprzeciwu?) Rudzik szuka pilnie domu przed nadchodzącymi mrozami.
-
Od dawna czytam ten wątek, ale ja "nieowczarkowa" jestem, to cicho byłam, a teraz się odezwę, bo popatrzcie, wszystkie przesłanki do znalezienia dobrego domu są: 1. wzruszająca historia łapiąca za serce i wzbudzająca od razu sympatię do psa i chęć pomocy, 2. wystarczający stopień cierpienia i umęczenia suni, 3. dramatyzm, 4. sunia po wyleczeniu - piękna i mądra, 5. ogłaszana i nic. Trzeba zmienić imię. Nomen, omen, nie jestem przesądna, ale gdybym miała mieć sunię o imieniu bidulka ... no nie chciałabym. Nie wiem jakie imię do ON-ki pasuje, bo ja dogi niemieckie albo kundelki czy jamniki i ich mixy uwielbiam - Aza, Zuza np. to imię dla dużego psa. Ona się odrodziła jak feniks, niech przestanie już wreszcie być tą bidulką i znajdzie dom. Sorki za wtranżalanie, ale strasznie mi jej szkoda i tak napisałam, jak uważam, nie obraźcie się na mnie. Pozdrawiam Ewa
-
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
E-S replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jak się zaokrągli i jego sierść nabierze takiego połysku zdrowego psa - to będzie łamacz serc. Już jest zresztą :) Ewa