Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='moth']Wymyślił, oj wymyślił. :-) Kupozbieracz. Używam tego u rodziców w ogrodzie, fajna sprawa.[/QUOTE] MatkoMojaJedyna - toż to prawdziwy robot na miarę XXI wieku! :) Nawet się schylać nie trzeba! DZIĘKI!:loveu:
  2. Przeczytałam cały wątek. Chyba już żadne ludzkie bestialstwo nie jest w stanie mnie zdziwić... Ksiądz Melchior Fordon, spowiednik Maksymiliana Kolbego i krewy Doroty Sumińskiej powiedział kiedyś (co D. Sumińska cytuje w swojej Autobiografii...) "Na Sądzie Ostatecznym Pan Bóg odbierze ludziom mowę, a pozwoli mówić zwierzętom, i to one będą świadczyć o nas". Nie jestem osobą wierzącą, ale w to, że oprawcy Duszki poniosą karę, jeśli nie na tym, to na tamtym świecie - wierzę mocno. A dla Wybawicielek Duszyczki mam jeszcze jeden cytat z książki D. Sumińskiej: "Nasze życie warte jest tyle, ile dobrego zrobiliśmy dla innych. Warte jest tyle, ile dostało uśmiechów, okrzyków szczęścia, zamerdań ogonem, wymruczanych piosenek i uratowanych nawet malutkich, tycich żyć".
  3. A ja mam pytanie nie o woreczki, ale o przyrząd do nakładania koopiszonów do woreczków. Mieszkam na wsi, moje psy biegają po ogrodzie i tam zostawiają miny przeciwpiechotne. Zbieram je do wiaderka i wyrzucam na pola. Niestety, sama łopatka nie zdaje często egzaminu, bo trawa jest nierówna. Pomagam sobie patyczkiem ale z pewnością ktoś mądry wymyślił już odpowiedniejszy sprzęt. :)
  4. O rany, niemal jednym tchem przeczytałam książkę Doroty Sumińskiej "Autobiografia na czterech łapach, czyli historia jednej rodziny oraz psów, kotów, krów, jeży, słoni, węży... i ich krewnych". Zryczałam się, uśmiałam i jestem zachwycona! Pani Dorota jest niemal naszą sąsiadką, mieszka w sąsiedniej wsi. Jest także przyjaciółką znajomych mojej przyjaciółki Uli i baaaardzo chciałabym ją poznać osobiście. Książkę wypożyczyłam z biblioteki, ale koniecznie muszę kupić, mieć i czytać codziennie! Bo zdania: "... na Sądzie Ostatecznym Pan Bóg odbierze ludziom mowę, a pozwoli mówić zwierzętom, i to one będą świadczyć o nas" "Psy to barometry ludzkich uczuć. Wiedzą lepiej niż my, co nam po głowie chodzi." "Ci, którzy mówią: "Nie mogę patrzeć na cierpienie, nie mogę wziąć zwierzęcia, bo jestem zbyt wrażliwy, aby znieść jego śmierć", wcale nie są wrażliwi. Są egoistami najgorszego gatunku..." "Nasze życie warte jest tyle, ile dobrego zrobiliśmy dla innych. Warte jest tyle, ile dostało uśmiechów, okrzyków szczęścia, zamerdań ogonem, wymruczanych piosenek i uratowanych nawet malutkich, tycich żyć" to tylko niektóre z "perełek" w tej książce. Kochani! My, nasza Toskanka, nasi Przyjaciele zza płotu i ich Tunka DZIĘKUJEMY Wam wszystkim za Waszą wrażliwość, za to ile warte jest Wasze życie i jesteśmy w pełni spokojni o wyrok Sądu Ostatecznego;)
  5. [quote name='mysza 1']Gusia mi napisała, że Poznań zrezygnował z Mai. Szukamy dalej.[/QUOTE] Widocznie tak było zapisane w górze i na Majeczkę czeka jeszcze wspanialszy domek!;) Ronja, Ty przestań tam gusła odprawiać, żeby się domeczek dla Majusi szybko nie znalazł!:diabloti:
  6. O, jakie miłe odwiedzinki!:loveu: Od Krakowianek wyściskam, od Podwarszawianek i Warszawianek pozdrowię! Amigo, za Twoje choraczki też trzymamy kciukasy i wierzymy, że pod taką opieką nic im złego nie grozi.:lol: Tosica - mam wrażenie - tyje w oczach!:diabloti: Cholernie mylący jest ten jej wystający kręgosłup, bo jak się chwyci za boczki, albo za brzuszek, to o ho, ho! :razz: Jutro się zamierzamy prać, to się na mokro zobaczy.:evil_lol: Ogólnie, bardzo zajęta jest, czasami to nawet nie ma czasu podejść na chwilę się głasknąć! Modelka z niej nie z tej ziemi. Na dworze podskakuje jak koziołek, młodzieniaszka zgrywa. Niestety nadal siedzi w domowym areszcie, bo aura za zimna na całodzienne wietrzenie. Jak pada, towarzystwa jej dotrzymuje Lesio, ale jak jest sucho - muszą jej wystarczyć koty.:lol:
  7. [quote name='mala_czarna']Ja być może w dziwnych kategoriach rozpatruję te adopcje, ale jesli pies bardzo by mi się spodobał, chwycił za serce, to nie zwlekałabym z zabraniem go do domu.[/QUOTE] Bardzo dobrze Cię rozumiem - mam to samo. Jak podjęłam decyzję, że dam Toskance DT , nie mogłam zrozumieć dlaczego od razu nie jedzie, po co tydzień w hotelu... ale się nie odzywałam, bo uznałam, że takie widocznie są procedury - najważniejsze, że pozytywnie przeszłam egzamin u Neigh:razz: Ale ludzie są różni i trzeba to uszanować. Mi też się wydawało, że skoro ktoś sobie zadaje tyle trudu, żeby przyjechać obejrzeć psa aż z Poznania, to wie co i po co robi... Może jednak nie spisujmy ich jeszcze "na straty"...
  8. [quote name='Ewa Marta']Nutusiu, chętnie skasuję tego starutkiego, ale pomóż kobiecie chwilowo bez sprawnego mózgu i podpowiedz co mam napisac w tytule;-)[/QUOTE] Jak to co?! Zamień starutki na dziarski! :) A co do Semika, to nieźle go ci "świąteczni" lekarze załatwili... :( Żeby tyle dni chorował pies, u którego w porę została wychwycona babeszja?!!? Nacierpi się bidulek, a Ty z nim... Trzymajcie się dzielnie!
  9. [quote name='mysza 1']Jeżyk nie żyje [*] :placz::placz::placz:[/QUOTE] Maleństwo kochane...
  10. [quote name='mysza 1']Nutusia, ja jestem przeciwna podpytywaniu, Maja zasługuje na kogoś, kto będzie jej tak bardzo chciał, że koniec świata:eviltong:[/QUOTE] No ja wiem, ale skoro fajni byli... Wiesz, w życiu różnie bywa - niektórych trzeba wspierać w decyzjach. Gdybym ja nie wspierała, Antocha pewnie byłaby jeszcze u Ronji :)
  11. No Kochana, jak ona Ci już nawet pilota do TV doopka przykryła, to... wpadłaś jak śliwka w przysłowiowy kompot! :diabloti: Dzięki za zaproszenie! Jak tylko zrobi się cieplej... no!:evil_lol: A Wy co, Ciotki na wątek mojej Łysek Śpiewaczki nie zaglądacie?...:shake:
  12. [quote name='mala_czarna']Nutusiu, ja kupiłam na Allegro. Wybór jest naprawdę duży ;)[/QUOTE] O kurza girka - prawdziwy adresówkowy zawrót głowy! :) Ula biegła w zakupach na allegro, więc z pewnością sobie poradzi! Dzięki! :)
  13. [quote name='Ewa Marta']Nutusiu, zdecydowanie na allegro, tam jest najtaniej. najlepiej zamówic od razu dwie, gdyby się jedna zgubiła... Cudowne wiadomości! Tak się cieszę, że Tunka jednak zdała egzamin i zostaje w DS:-)[/QUOTE] No wiesz... z takimi egzaminatorami, musiałaby się baaaardzo starać, żeby oblać :)
  14. Ewuś, zacznij swoje panowanie na tym wątku od skasowania słowa "starutki" w tytule! Od razu się Idolowi humor poprawi! :evil_lol:
  15. [quote name='mala_czarna']Jak to dobrze, że wszystko dobrze!! :) Ja juz tak przyzwyczaiłam się do imienia Tosia, że ciężko mi się przestawić. A Ronja często mówiła do Tosi "Antocha" :)[/QUOTE] Ula też się na początku często myliła, bo przyzwyczajona do mojej Tośki :) Antocha też było grane, ale ona taka subtelna jest, to i imię powinna mieć zdrabnialne! :) Jest Tunka od Tuniki, dla upamiętnienia Niki... Dziewuszki, gdzie się kupuje takie wypasione adresówki metalowe w kształcie kostki z wygrawerowanymi danymi?... Zdaje się, że Marlej taką ma, Gusiu?... Tunkę trzeba koniecznie w adresówkę zaopatrzyć!
  16. [quote name='Wunia']Jeżyk - nie poddawaj się chłopie ...[/QUOTE] Takie imię masz cudne... i imieniny (Jeżego :) niedługo... trzym się, nie zasmucaj ludzików...
  17. [quote name='anouk92']Tośka szczęściaro!!! Tak bardzo się cieszę że naszej Klembowskiej Tośce się udało!!! :) Ja od 5 lat stosuję Fiprex na moich wszystkich psiakach, jak dotąd działa, więc polecam. Tunka zafiprexowana jest i kolejne kropelki dostanie 20 kwietnia. Uprzejmie donoszę, że wczorajszy dzień "bez ludziów" upłynął bez widocznych po powrocie "anomaliów". Suńka wesoła, ruchliwa, bez przerwy krąży po domu, dorównując Pershingowi w wiercipięctwu :) Co do zmiany imienia, to dla niewtajemniczonych napiszę, że wynika ono tylko i wyłącznie z tego, że za płotem, u mnie, panoszy się nijaka Tosca, zwana Toskanką lub Tośką właśnie (jej wątek, na który serdecznie zapraszam można znaleźć pod adresem: http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-gA-A-d-odcisnAE-A-nieodwracalne-piAE-tno-prosimy-o-pomoc). I stąd decyzja o niewielkiej korekcie imienia na "T" dla drugiej panny :)
  18. [quote name='ronja']Ola z Jackiem milczą?[/QUOTE] A nie można by tak do nich... "zapukać", skoro tacy fajny, czy to może wbrew sztuce jest?...
  19. [quote name='Ra_dunia']Kurcze - te kleszcze ostatnio straszne się zrobiły. Nie przypominam sobie, żeby przedtem było aż tyle zakażeń :( Dobrze, że z Semikiem i Nemkiem wszystko ok. Też bym nie spała i nie jadła jakby mój psiak zachorował. Jak dla mnie takie zachowanie jest jak najbardziej normalne. Nutusiu - podrap ode mnie księżniczkę za uszkiem. Niech nie łapie żadnych kleszczy. Dziękuję, podrapię, bo księżniczka bardzo to lubi ;) Taką mam ochotę się z nią wypuścić na dłuuuugi spacer, ale rozsądek nie pozwala z powodu kleszczy :placz: Niestety, zdaniem naszego Doktora, z roku na rok będzie coraz gorzej, liczba zakażonych kleszczy rośnie w postępie geometrycznym!:angryy: Uratować nas mogą dopiero upały, bo one tego nie znoszą (ale kiedy to będzie?...). Nemkowi najwyraźniej posłużyła moja karkówka, bo śladu nie ma po chorobie i dzięki temu może dotrzymywać towarzystwa swojej nowej koleżance.
  20. [quote name='Ewa Marta']Wydaje mi się, że można się zaszczepić przeciw odkleszczowemu zapaleniu mózgu, a nie przeciw boreliozie... Bezpłatne szczenienie na KZM (Kleszczowe zapalenie mózgu) odbędzie się pod adresem: Pałac Prymasowski ul. Senatorska 13/15 11 kwietnia w niedzielę od 10:00 do 18:00 Tu macie plan trasy kleszczobusu: http://www.kleszczeinfo.pl/ A widzisz, masz rację! Jak mi moja kotka kleszcza pod kołderkę przyniosła i wbił mi się pod kolano, w LuxMedzie dali mi antybiotyk na 21 dni, bo takie mają zalecenia!
  21. [quote name='mala_czarna']I ja się wcale nie dziwię, bo smutasów wszędzie na pęczki ;)[/QUOTE] Ja się też chętnie do silnej grupy pod wezwaniem podłączę i też chwilowo obiecuję być grzeczna (dopóki się marlejowe zdjęcia plażowe nie ukażą co najmniej...:evil_lol:). Co do potrącenia, to wiem co czujesz. Mi się kiedyś zdarzył taki przypadek: jechałam przez wieś dość wolno, a tu nagle z rowu wyskakuje kot! Ja po hamulcach, udało mu się przemknąć, ale on tak pędził, bo za nim gonił pies... No i niestety pies oberwał rogiem zderzaka :placz: Zanim jednak się zatrzymałam i odważyłam spojrzeć za siebie, szalona goniąca się parka była w połowie pola! Do dziś mam nadzieję, że psu się nic nie stało (co najwyżej się trochę poobijał) i że nie gnał dalej w szoku. A huk był taki, jakbym co najmniej łosia potrąciła...
  22. [quote name='Kociabanda2']Powinni wymyślić jakieś kropelki na kark jeszcze dla ludzi :) Rekordowo znaleźliśmy w domu po jednym spacerze 4 kleszcze z czego jeden wspinał się już po nodze męża. fuj! Na samo wspomnienie wszystko mnie swędzi :P[/QUOTE] Ludzie mogą się zaszczepić... Czytałam nawet, że niebawem (niestety nie pamiętam daty), w Wwie będą bezpłatne szczepienia przeciwko kleszczom.
  23. [quote name='mala_czarna']Nutusiu, a może p. Ula mogłaby kupić Tosi kiltixa? Chociaż Ewa pisała, że i przy kropelkach i kiltixie jej piesek złapał kleszcza :( Moja Frotka ma kiltixa i póki co jest spokój, ale też mam już paranoję na punkcie kleszczy. Co za cholerstwo złośliwe. Zima i mrozy tego skutecznie nie utłukła!![/QUOTE] Draństwo nie odpuszcza, spokojniutko sobie w ciepełku pod śniegiem zimę przetrzymało! Trzeba zrobić próbę, bo jak jeszcze żyła Nikunia, obróżka nie wchodziła w grę, gdyż jedno drugiemu skutecznie ściągało i siali po kątach ogrodu... Najlepsza przecież zabawa to się za karczycha brać, nie?... Nasz Doktor twierdzi, że najbardziej skuteczna metoda (choć nie 100%), to zabezpieczać psy co miesiąc przez cały rok kropelkami...
  24. [quote name='Diora']Haha, rzeczywiście są do siebie podobni :D Szczęsciara! Tylko tyle napiszę :)[/QUOTE] Nio... jak tylko wypatrzyłam zdjęcie Tosi na banerku, pomyślałam "o rany, sobowtór Nemo, muszę pokazać Uli!". Pokazałam i... ciąg dalszy znacie :) Tyle, że Nemek ma łeb jak sagan i jak bierze pynio Tunki w swój pysk, wygląda jakby robili sztuczkę cyrkową pt. "lew pożera głowę treserki" :) Poza tym robią podobne miny, pozy (tak samo podwijają przednią łapkę, albo krzyżują przednie łapy "na docenta"... Może to jest jednak jakaś zaginiona rodzinka?... :) A ten plaskaty daszek w oddali na zdjęciach ogrodowych to mój ci on jest! :) Więc same widzicie, że mogę mieć psicę na oku nawet niespecjalnie wychodząc z domu! :)
  25. [quote name='AMIGA']Najpiękniejsza w świecie :-)[/QUOTE] Boziuniu, zupełnie jak moja Pesteczka (*) Kurczaki, chyba się przejadę do Krakowa... Agamikę odwiedzić :evil_lol:
×
×
  • Create New...