Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Tak trzymać, Idol! Nie będzie Cię byle jaka franca dręczyć!
  2. Hura! Hura! Hura!:multi: Nie dość, że zapas żarełka na dłuuuuugo (bo trzeba zacząć bardziej restrykcyjnie dawkować z powodu szybko zaokrąglających się boczków...:razz:), to jeszcze Ciocia Ewa do nas przyjedzie!!!!:multi: A może zabierze ze sobą Ciocię Ellig, Bogusię i inne Dobrodziejki?... Urządzimy sobie piknik!;) Na majówkę zapraszamy!:loveu: Gwarantuję, że Łoś zaśpiewa, a jeśli nie, to z pewnością Smoczyca zawyje! :evil_lol: Uprzejmie informuję, że Bros przelała na nasze konto kuuupę kasy z bazarku - 352 zł i jeszcze 10 zł dorzuciła od siebie - DZIĘ-KU-JE-MY!!!!:loveu:
  3. Nutusia

    Metamorfozy

    Tosca i ja dziękujemy za zrobienie z naszej bidy... gwiazdy filmowej! :)
  4. A jednak! :) Ale rzeczywiście dalej chudziaczek jest i żeberka wyraźnie czuć. Mam nadzieję, że zostanie gigantem na tej karmie dla szczeniorów :) Biega jak opętana, więc i masy mięśniowej nabierze i w dalszej kolejności wystawimy ją na zawodach dla kulturystów! :)
  5. Marlej szuka domu. No ja nie wiem czy znajdzie, skoro stale patrzy w oczy Gusi... (nie boję się, nie boję...:cool3:) Wątek za chwilę osiągnie stron 400!:evil_lol: U mojej Tośki po dwóch latach jeszcze do 150 nie dobiłyśmy, a działo się, że ho, ho! :diabloti:
  6. [quote name='mala_czarna']Mam nadzieję, że żadnych problemów nie będzie żeby pokazać doktorowi ząbki, albo brzucho? :hmmmm: Nutusia, a jak nasz "gwałciciel"? Opanował się troszkę? I przede wszystkim, jak on się czuje? Nemo czuje się nad wyraz dobrze, karkówkę strawił :mad: Tunkę traktuje już tylko i wyłącznie jako kumpelę i tylko czasami daje jej do zrozumienia, że z niego już nie taki młodzieniaszek i ma trochę mniej energii niż ona :shake: A wczoraj było tak: Z lekką nieśmiałością nam panienka do samochodu wsiadała (a bo to wiadomo gdzie znowu zawiozą?...). Ale jak już wsiadła, była bardzo grzeczna, uwaliła mi makówkę na kolanach i fajowo było! ;) Nema Ula zamknęła w domu, ale tak szalał, szczekał i skakał na drzwi, że go wypuściła do ogrodu. Potem dzwoniłyśmy do mojego Małża, żeby uważał czy karkówkowy skrytożerca przez płot nie przeskakuje za swoją nową panną! :evil_lol: U Doktora pełen luzik (tylko na wagę nie chciała wejść, ale w końcu ją wsadziłyśmy - 27,5 kg, a Doktor jej dawał więcej z wyglądu!). Chciała się zaprzyjaźniać z każdym ludziem i każdym zwierzakiem. Do gabinetu wparowała bez stresu, dała się obmacać, powyginać łapy w biodrach na drugą stronę, zajrzeć do uszu i do pysia - zero problemu - jeszcze buziaka Doktorowi dała. A doktorowa asystentka, przemiła Marta, zrobiła sobie z dłoni kong, Tunka przypomniała sobie ronjowe czasy i wydłubywała smakołyki! Z gabinetu wcale wychodzić nie chciała, a nawet zamierzała napocząć worek z karmę, który stał pod stołem! Doktorowa ocena jest taka, że ten dziwny chód a la Claudia Schiffer może się brać stąd, że Tunka ma bardzo słabiuteńskie mięśnie i "luzy w stawach" w tylnych łapinach. Może to też być jakaś wada, ale żeby to stwierdzić, trzeba by było zrobić prześwietlenie w lekkim otumanieniu. Nie ma co teraz tego robić, narażać psa na stres i siebie na koszty. Póki co, Doktor zalecił, żeby przez co najmniej 3 miesiące karmić Tunkę karmą dla szczeniąt wielkich ras (gigantów!!!:) oraz w żadnym stopniu nie ograniczać jej ruchu - niech bryka jak najwięcej. Potem zobaczymy jakie będą efekty i jeśli nadal coś nas będzie niepokoiło, prześwietlimy. Nawet jeśli wyjdzie jakaś wada, dysplazja czy inna cholera, i tak już w tej chwili niczego nie można zrobić. Trzeba będzie uważać na wagę i ewentualnie podawać glukozaminę. Do innych spraw Doktor uwag nie miał. Wiekowo ocenił ją na skończony rok z pewnością. Sierść ma ładną, ale olej z wiesiołka i siemię lniane nie zaszkodzą. Po powrocie, bardzo się ucieszyła, że przyjechała DO DOMU! :multi: Tak więc Tunika wraca do dzieciństwa, którego właściwie nie miała, i będziemy z niej robić... molosa! :lol: Buziaki przesyłamy i czekamy na poadopcyjne wizytacje :loveu:
  7. [quote name='kkanarekk']Dajcie znać jaka decyzja :)[/QUOTE] Ronja, będzie dobrze, nie martw się... :)
  8. Nie martw się 3x, zdążymy jeszcze powiedzieć "a nie mówiłam?" :)
  9. [quote name='fizia']A jak ta pani? odezwała się jeszcze?[/QUOTE] No właśnie...
  10. Witamy i pozdrawiamy Śpiewaczkę! Mogłaby z naszą Tośką w duecie zaśpiewać! :)
  11. Dzień Doberek! Jak miło, że na naszym wątku taki ruch! :) Małża czasem opierniczać trzeba, nawet za niewinność, żeby mu się w głowie nie poprzewracało! :) Diunko, będzie Ci wybaczone, bo były święta, wiosna przyszła i cała reszta! :) Miałam rezerwową receptę, więc wczoraj wykupiłam jedno opakowanie, a przy okazji dokupiłam wit. B, bo zapas od Figi został już pożarty. Skończył się też arthron, ale myślę, że teraz będzie można zrobić przerwę, bo idzie ciepełko i słoneczko, więc pewnikiem do tematu wrócimy jesienią. Wczoraj łosiowate zostało wyprane - a jak śpiewało Cioci Uli - Callas niech się schowa! :) Wieeelka łysina się nam ukazała, ale za to psica tłuścioszek jest!!! Mam nadzieję, że zanim przyjdzie prawdziwe, piekące słońce, łysina nieco zarośnie, bo inaczej będę ją musiała smarować kremem z filtrem UV. Ciocie, śniegi puściły, kiedy do nas przyjedziecie?.... Ewuś, jak Semik?...
  12. [quote name='mmd']Ale akcja... Ellig Ty lepiej wyciskasz niż Szarotka. Napisał do mnie ktoś o szczeniaki, jakiej rasy są.... bez komentarza[/QUOTE] Kandel bery mazowiecki! :)
  13. [quote name='Charly']noooo, do glosu dojda pewnie nie tylko zwierzęta psy i koty, ale wszystkie; krowy, swinie, kury itd, bo cóz nam po wybiórczym, "rasistowskim" sądzie![/QUOTE] On wcale nie będzie "rasistowski". Myślę, że będzie jedyny sprawiedliwy. Krowy, świnie, konie, kury, pająki i cała reszta też będzie miała o ludziach wiele do powiedzenia, czyż nie?...
  14. I zapomniałam doprecyzować, że trawę mam, nawet bujną! :) Co do wynajmowania kwatery, to pojechaliśmy kiedyś całą rodziną, z moim małym jeszcze wtedy Tomkiem i sunią boksią Nutką nad morze. W czasie rezerwacji przez osoby trzecie wyniknęło nieporozumienie i w domu, który przyjmował z psami noclegu dla nas nie było. A że był już późny wieczór, my z dzieckiem, po całym dniu podróży "maluchem", ulitowała się nad nami pewna pani gospodyni, co z psami nie przyjmowała, ale z dziećmi tak. Jakoś tak się stało, że zostaliśmy u niej na całe 2 tygodnie, a pewnego dnia, gdy wracaliśmy ze spaceru, zagadała do mnie w te słowa: "pani, jakby wszyscy mieli takie psy jak pani, to ja bym wolała z psami niż z tymi rozpieszczonymi, rozwrzeszczanymi bachorami przyjmować" :)
  15. [quote name='AMIGA']Zastanawiam się, dlaczego ja nie mogłam utyć tylko w oczach :placz:;) Amiga, uwielbiam Cię! :) Mi też się ostatnio tu i ówdzie przytyło (w oczach najmniej) :( A linii Smoczycy chyba rzeczywiście będę musiała zacząć pilnować, bo mnie Doktor pokroi i posoli jeśli za dużo przytyje, ze względu na masakrycznie zwyrodniały kręgosłup. A... jeszcze się nie pochwaliłam, że nasz Łoś był uprzejmy dziś rano zwalić malowniczego kupala w korytarzu! Na moje wymówki okropnie się zawstydziła i schowała w sypialni. Uszy po sobie, ale merdaczek się leciutko dyndał jakby co... :) Reszta kalumni spadła na Pańcia, bo nie wypuścił psicy na dwór, a śniadanie dał! Jemu jakoś, cholercia, wstyd nie było i jeszcze się... odszczekiwał!
  16. [quote name='mysza 1']Nie załamuj mnie tym urlopem, pojechałabym gdzieś czasem... :( Dalej :evil_lol:[/QUOTE] No masz, Puszcza Kampinoska jej się nie widzi! Trudno, będę się w takim razie w tym roku znowu opalać we własnym ogrodzie, skoro nie idziesz na podmiankę :)
  17. No to powinna być baaaardzo zadowolona, bo ona koniara jest wielka - kiedyś była zawodowym dżokejem! :)
  18. [quote name='mysza 1'] Myśliscie, że jak bym weszła na plażę z czterema psami to ktoś by się dziwił?:evil_lol: Bo zamarzyło mi się:loveu:[/QUOTE] Ja nie!:diabloti: A inni... zależy czy to byłoby teraz czy np. w... lipcu! ;)
  19. [quote name='AMIGA']Bardzo często mam tego typu odpowiedź na końcu języka jak słyszę, że ktoś nie jest w stanie wziąć starszego psa, bo za bardzo przeżywa jego odejście. Ale nigdy nie odważam się powiedzieć tego wprost. No widzisz... to teraz po prostu wystarczy zacytować Panią Dorotę! :)
  20. Dzień dobrek, uprzejmie donoszę, że dokonałam takiej oto transakcji wiązanej z moją Sąsiadką-Przyjaciółką Ulą: ja pojadę z nią i Tunką na przegląd techniczny do naszego Doktora, a ona pomoże mi wieczorem wyprać naszą Toskankę. Sprytnie to sobie wymyśliłam, co?... :)
  21. [quote name='mysza 1']Tylko z czterema to spacery na raty, wyjazdy utrudnione, ale zobaczymy jak to wyjdzie ;)[/QUOTE] Na setnej stronie wątku, życzę stu szczęśliwych lat Brunkowi i Myszy. Co do wyjazdów, to mam propozycję: zawsze Ty możesz wyjechać do mnie (3 psy+2 koty), a ja wyjadę do Ciebie i... nikt nie ucierpi! :) Odkąd mam domek i zwierzyniec (10 lat), na urlopie z mężem byłam raz, przez 5 dni, bo dziecko się zlitowało... :)
  22. Idollo, nie pajacuj, bo nam Ciocia Ewa zniknie jeśli tak dalej będzie musiała galopkować jak ta siostra miłosierdzia pomiędzy potrzebującymi! :)
  23. No, Patyczara... kciuki trzymiemy wszyscy, z Twoją niedawną sąsiadką na czele - bo ta już sobie bryka i na Ciebie kolej! :)
  24. [quote name='gusia0106']Bardzo szybko się przystosowałem do nowych warunków ;)[/QUOTE] Rany gościa, do takich warunków to i ja bym się chętnie przystosowała! :) Piękny pies, piękna kanapa, piękne serca... stworzone dla siebie... :)
  25. [quote name='wilczyca'][B]Nutusia[/B] kochana ja zaglądam co dzień, tylko się nie odzywam, ale z zapartym tchem czytam wszystkie nowinki o "mojej" dziewczynce :)[/QUOTE] To się Cioteńko odzywaj! Zawsze to miło nam będzie i wąteczek podskoczy wyżej :)
×
×
  • Create New...