Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Idol da radę! Trudno, żeby starszy pan czuł się po tak ciężkiej operacji jak młody Bóg! :) My przegraliśmy, ale Idolowi się uda - na pewno!
  2. Teodor - piękne, dostojne imię! Powodzenia, Teo! :)
  3. Przegraliśmy... Oskara już z nami nie ma. To znaczy jest - śpi sobie pod szumiącą brzozą w naszym ogrodzie. Zwierzęta jeszcze o nim pamiętają - Tośka wciąż śpiewa, Lesio śpi na jego posłaniu, a Kreska nosi w zębach jego miskę. No a my... cóż... wciąż słyszymy jego szczekanie i widzimy jak biegnie do bramy witać proszonych i przepędzać nieproszonych gości... Dziesięć wspólnie spędzonych lat minęło tak szybko, za szybko...
  4. Nutusia

    Metamorfozy

    [quote name='Bjuta'] Jej Pani pofatygowała się znad morza do schroniska w Zabrzu, by adoptować Dramo-Daśkę![/QUOTE] Po takie Cudo to i z końca świata warto jechać!:lol:
  5. Boziu, jakie cudo! A uszy... NIEPOWTARZALNE!!!! :) A czy są szanse na zdjęcia rodzeństwa?... Też pewnikiem dzieciaki nie do poznania już są! (oczywiście w sensie że trudno je będzie rozpoznać, bo urosły, a nie że nie do Poznania! :)
  6. Dzięki Ellig! :) To co, która "ogłoszeniowa Ciotka" pierwsza w kolejce?... Fajnie AgaiTheta, że myślisz o "letniej rezydencji" dla Pachcia - świeża powietrze i promienie słońca bardzo dobrze robią na skórę - Tośka baaardzo sobie ceni letnie dni w ogrodzie. Ale noce spędza w domu (podobnie jak wszystkie moje psy), bo po pierwsze jest chłodno, a po drugie nie wiem jak u Was, ale u nas jest zimna rosa i okropnie mokro, a to z kolei bardzo nie sprzyja kosteczkom psim...
  7. Ech ten majuśkowy wzrok, gdy patrzy na człowieka (robiącego zdjęcie). "Powiedz słowo, a zrobię co zechcesz!"... :)
  8. Co wolno jamnikowi, to nikomu innemu! :) Tak zawsze było, jest i będzie!!! A jak zdrówko?... Co z tymi guzami będzie?... Pozdrawiamy z cieplutkiego i słonecznego Mazowsza! :)
  9. Wieści są niestety średnie...:shake: Nie przybywa mu sił, w domu praktycznie nie utrzymuje się na łapach. W ogrodzie wstaje co jakiś czas i przenosi się w inne miejsce, po drodze się załatwia. Ale jak przyjeżdżamy nie wychodzi do bramy... Przedwczoraj nie tknął kolacji, a wczoraj śniadania. Kolacji też nie chciał, więc ugotowałam mu kurczaka i dałam tylko mięso - zjadł. Dziś rano dałam mu rosół z ryżem - wypił rosół, ryż polizał... Kupię dziś większą ilość drobiowego mięsa i będę mu gotować samo mięso - przecież coś musi jeść! We wtorek jedziemy do Doktora, ale rewelacji się nie spodziewam...:shake: A Tośka oczywiście, że ma się świetnie! Bryka po ogrodzie, apetyt ma za siebie i za Oskara, a jak już zaśnie - chrapie jak Smoczyca!:evil_lol: Najzabawniejsza jest w roli upierdliwej ciotki dla Kreski. Np. odbiera jej zabawkę i zanosi na swoje posłanie, ale wcale się nią nie bawi - po prostu ma!... Czasami próbuje ją gonić, ale Krecha zdąży dwa i pół kółka zrobić, zanim Tośka się rozpędzi, więc szybko rezygnuje (ku rozpaczy Kreski:diabloti:)...
  10. [quote name='Ra_dunia']Doczekać się nie mogę zdjęć Lorka z wybiegu :)[/QUOTE] Ty mu lepiej, Ciocia Radunia, kolejnej Landrynki szukaj, bo Pralineczka... no, żeby nie zapeszyć :)
  11. Dlaczego trzeba zdejmować?... Tosica paradowała w sukience do samego zdjęcia szwów (bez zdejmowania...).
  12. O tak, szczegóły ważna rzecz, bo u mnie też psy biegają po podwórku i nie śpią na kanapach...;)
  13. Może niech jej dziś wet założy sukieneczkę... Kołnierz to straszna trauma jest - też bym się marnie czuła w takiej tubie wokół twarzy :) A jeśli chodzi o zachowanie po narkozie - różnie psy reagują. Niektóre rzeczywiście są pobudzone. Moja boksia po sterylce (w wieku 10 lat!) całą noc się plątała po mieszkaniu, a ja chodziłam za nią okrakiem, żeby się o framugi drzwi nie poobijała. Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby włączyć TV! :)
  14. Ewuś, każdy ma takiego Anioła Stróża, na jakiego sobie zasłuży! :) I Ty, i Idol i nasza Tośka... Pamiętasz jak skrajnie wychudzona i osłabiona trafiła na stół operacyjny niemalże z minuty na minutę?... W głębi duszy nikt nie wierzył, że przetrzyma narkozę - i co?... Następnego dnia wparadowała do Doktora jak nowa i gdyby nie cud urody zielone wdzianko, nikt by nie uwierzył, że kilkanaście godzin wcześniej przeszła tak poważną operację! BĘDZIE DOBRZE!!!!!
  15. Się wzruszyłam... Cudny las i mazowiecką równinę zamieni na bałtycką plażę! :) Morze zobaczy Kochana Sunieczka! I Ludzików będzie miała tylko dla siebie...
  16. [quote name='mysza 1']A wiesz, że tak napisałam wcześniej ;)[/QUOTE] Pierwsza, intuicyjna myśl zawsze jest najlepsza! :)
  17. Kurczę, dotarłam tu z wątku marlejowego, gdzie była wzmianka o wizycie Bianki u Gusi... Że też się na ten dywan nie zapisałam jeszcze za czasów Aresa, no!!!! :)
  18. Napiszcie, że WSZYSTKIEGO się jeszcze może nauczyć (zgodnie z prawdą, zresztą!) :)
  19. Się poryczałam... I na piłeczkę też przyjdzie czas... Świat nie jest jednak taki zły!
  20. [quote name='Ellig']prosze Wszystkich o trzymanie kciukow.[/QUOTE] Trzymam u rąk, u nóg i na zwojach mózgowych tyż!!!!!!
  21. Z psami jest podobnie jak z ludźmi - jeśli mają w sobie wolę walki i wolę życia - to już jest sukces! Najlepszym przykładem niech będzie nasza Tośka, która jak kot - dostała od Najwyższego już co najmniej 7 żyć! Trzymaj się Idol! I Ty, Ewuś i Pani Eulalia też musicie być dzielne, żeby się Idolkowi wasz niepokój nie udzielał...
  22. Kciuki trzymamy, słodycze... uwielbiamy! :)
  23. Witamy pięknie! Wasabi, miło Cię widzieć - zapraszamy do naszego Klubu Wzajemnej Adoracji, z naciskiem na adorację Smoczycy Kampinoskiej!:evil_lol: Każdy Wielbiciel jest u nas najmilej widziany;). Wasabi, Amigo, Kreska właściwie została Kreską, choć notorycznie się mylimy (szczególnie mój Małż) i wołamy do niej Pestka (imię mojej poprzedniej Jamnicy - była identyczna). A tak w ogóle, to jak tak dalej pójdzie, to Kreska stanie się Krechą - i to grubą!:diabloti: No nienażarte jest to psisko... fruwa na uszach, gdy się cokolwiek w kuchni robi... Też miałam ambitny plan, żeby być DT... Co z tego wyszło - wystarczy poczytać ten wątek!:evil_lol: Figuniu, zdjęcie zadka będzie - obiecuję. Tylko że dopiero był weekend, a już środa... Może gdybym miała ogon, udałoby mi się go złapać, a tak...:shake: Wczoraj Oskar powitał nas przy bramie, czyli Banda Czworga pojawiła się w komplecie na zbiórkę!:multi: Chyba dobrze mu zrobił pobyt na dworze, bo zmusił do większego wysiłku i ruchu. Doktor jednak uznał, że za wcześnie na planowanie zabiegu - za słabiutki jest. Wystarczy go lekko pchnąć lub klepnąć, a się tył przewraca.:shake: Za to czucie o wiele lepsze - nawet w tylnych łapinach! Wyraźnie zabiera łapę przy próbie zaciśnięcia narzędzia.:multi: Jednak wieczorem nie chciał jeść i po długim ociąganiu wszedł do domu na baaardzo chwiejnych łapach - nie zdołał o własnych siłach dotrzeć do posłanka. Może jednak trochę się przeforsował... Dostał Biseptol na 10 dni i zobaczymy. Rano Sławek go podniósł i wyprowadził na dwór. Łaził całkiem żwawo, miskę wylizał do czysta! Taki "nierówny" jest... Na szczęście, póki co, pogoda sprzyja i znów dziś Banda rządzi w ogrodzie. :evil_lol:
  24. SUPERRRRR!!!!!! Bardzo dziękuję! Najważniejsze to się nie poddawać! W najgorszym razie, przyjdzie Wam mnie... sklonować! :) Myślę jednak, że tak desperacki krok nie będzie konieczny i Pachcio niedługo będzie mógł spokojnie łysieć w domku...
×
×
  • Create New...