-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
MatkoMojaJedyna! Nie zaglądałam przez weekend, bo mi komp w domu odmówił współpracy. A w piątek było już tak cudnie! Najważniejsze, że po tym załamaniu jest lepiej... Idol to rzeczywiście twardy gość jest i bez walki się nie podda. Ewa, śpisz trochę i jesz?... Musisz być silna - pamiętaj! Gdybym Ci mogła w czymkolwiek pomóc - pisz lub dzwoń o każdej porze dnia i nocy! -
[quote name='AMIGA']No właśnie sobie to samo pomyślałam, ale nie chcialam dolewać oliwy do ognia[/QUOTE] Przykro mi, ale właśnie ta informacja z całego wywodu najbardziej rzuciła mi się w oczy... Górą pseudohodowcy! Ja na swoją tymczasowiczkę musiałam czekać kilka tygodni. Powiem szczerze, że też mi się to wydało dziwne, bo na chłopski rozum trzeba psa ze schroniska (tak było w przypadku Tośki) zabierać jak najprędzej - każdy dzień się liczy. A ona ze schroniska do hotelu jeszcze pojechała na kilka dni... Ale nic nie mówiłam, tylko cierpliwie czekałam. I warto było! :) Od tamtej pory minęły blisko 2 lata i teraz bardziej rozumiem "opieszałość" w decyzjach o adopcjach... Jeśli komuś naprawdę zależy, podda się wszystkim "fanaberiom" osób odpowiedzialnych za adopcję i wreszcie się doczeka! W innym przypadku - patrz j.w. - pseudohodowcy górą! :(
-
Do serca przytul psa, po prostu! :)
-
[quote name='AMIGA']Może Kreseczke na dt wezmę na jakis czas? Oddam Ci ją potem, oddam A proszę bardzo! Ona jest przylepa do każdego, chodzenie w gości jej całkiem odpowiada. Chodzi ze mną regularnie do Uli, mojej sąsiadki, a właściwie do Nema, który bezkarnie daje jej wisieć sobie na kołnierzu oraz łazić po sobie - skacze po nim jak pchła! Tosina miewa się dobrze, nawet na słonko czasami wyłazi. Np. chowa głowę w cieniu huśtawki czy fotela, a zadek wygrzewa. I dobrze, niech się te wszystkie dranie skórne wypalają! Niestety, nie lubi się czesać. Ja wiem, że ta skóra może ją boleć, ale staram się delikatnie czesać tam, gdzie jest naprawdę gęsta sierść - na grzywie, na portkach. Niestety, protestuje i daje nogę :( W ten weekend pierwszy raz nie brała Encortonu i niestety, dziś w nocy znowu zaczęła się drapać. Dziś wracamy do Encortonu - do piątku i odstawiamy weekendową Cefaleksynę. No i wyprać trza będzie panieneczkę. Ucho chyba lepiej, bo daje je sobie "łamać" przy masowaniu celem lepszego rozprowadzenia kropelek. Zobaczymy co Doktor jutro powie. Wróciło lato, więc Banda się plażuje w ogrodzie! :) Uzupełniłam post rozliczeniowy o wszystkie ostatnie wydatki lekowe.
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co do woli życia - do tej pory nasza Toskanka była mistrzynią w graniu na nosie psiej kostusze. Musi mieć jakieś chody na "górze", bo dostała więcej żyć niż niejeden kot :) Ale po ostatnich wydarzeniach, z honorami przyjmujemy Idola do grona "chcących żyć za wszelką cenę"! :) W dodatku tych, którym się to skutecznie UDAJE! -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Ewa Marta']Ciocia ewa wyspala sie i obżarła tak, że ledwie się za biurkiem w pracy mieści;-) A Idol jest niewiarygodnym psiakiem:-) Ta jego wola życia jest godna naśladowania! Pomiziam go za pół godziny Nutusiu, dzięki:-)[/QUOTE] No to jak Ciocia Ewa była taaaaka grzeczna, to dla niej również przesyłam mizianko! :) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo przepraszam - ja w kwestii formalnej: czy Ciocia Ewa się dziś wyspała i czy zjadła porządne śniadanie?... Idol to bohater jest po prostu! Załapał, że lepiej wsuwać mięsko niż być podłączonym do kroplówki i teraz już będzie tylko lepiej! A koopala zrobi, jak tylko będzie miał... z czego! :) Miziajki dla Rekonwalescenta! -
Ech, Amiguś... nieba bym Ci przychyliła - słowo! Ale Krechy... NIE ODDAM! :) Gdzieś mi wpadło w oko dziś imię "Fryga" - byłoby doskonałe dla tego długolca przytulaśnego! Gdy wracamy do domu tak się cieszy, że strach ją brać na ręce... Wije się tak, że trudno ją utrzymać i boimy się, że nam z rąk wypadnie :) A co do Tośki, to ona Doktora darzy sympatią, wycieczki samochodem uwielbia, to co jej szkodzi jakieś zapalonko złapać, żeby się rozerwać i wyrwać z domu?... :)
-
Ech... życia toczy się dalej, bo tak ma. Może to i dobrze. Tośka skończyła swoją 6-tygodniową terapię Cefaleksyną, więc pojechaliśmy wczoraj się pokazać Doktorowi. Przeżył lekki szok, gdy ją zobaczył i posądził mnie o to, że w długie letnie wieczory wciskam Łosiowi włosek za włoskiem np. przy pomocy szydełka! :diabloti: Teraz, żeby utrzymać tę fantastyczną formę i uniemożliwić kolejny atak jakiegoś ścierwa, będziemy prowadzić następującą kurację: od poniedziałku do piątku 1x dziennie encorton 20, a w piątek, sobotę i niedzielę Cefaleksynę 2x dziennie (łącznie 750 mg). Oczywiście Euthyrox na tarczycę zostaje bez zmian. Do tego 1x w tygodniu kąpiel w szamponie Sebozero, bo są miejsca gdzie skóra ma tendencje do wytwarzania ropnych wrzodów, które pękają i się sączą. Za jakiś czas potraktujemy ją też advocatem, bo w jej przypadku nużyca nie śpi... Oczywiście u Tośki nie może się obyć bez atrakcji! Od kilku dni zauważyłam, że gdy się ją tarmosi za łepetynę i za uszy, wcale się to jej nie podoba. Najpierw pomyślałam, że to może dlatego, że łosiowe uszyska są baaardzo rasowe, tzn. bardzo sztywne i takie ich "załamywanie" nie jest dla niej przyjemne. Poprosiłam jednak Doktora, żeby zajrzał co tam w uszach słychać i widać i w jednym - owszem - widać zieloną ropę :shake: Łoś, mimo całej sympatii dla Doktora, nie pozwolił sobie zajrzeć głębiej, a tym bardziej wyczyścić, więc na tydzień dostaliśmy kropelki (jakieś na "D") i mamy nadzieję, że za tydzień będzie mniej bolało i będzie można wyciągnąć z ucha całe świństwo. Jeśli nie, trzeba będzie Smoczycę nieco przymulić, bo takiego bagna w uchu zostawić nie można. Na koniec księżniczce zrobiono manicure i w glorii wróciliśmy do domu. Od wczoraj Banda ma areszt domowy z powodu pogody :( Najmniej szczęśliwa jest Kreska! Wyobraźcie sobie, że gdy jest jej za chłodno, pakuje się do budy, zawija w kołderkę i tyle ją widzieli! Zmyślna bestia, a ja odetchnęłam z ulgą, że nawet gdy rano jest słoneczko i ciepło, a w ciągu dnia pogoda się skiepści, nie mam się co martwić o Sznurówkę ;) O Tośkę się już martwić nie muszę, bo ma futro :multi:
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cudne wieści! Takie do płaczu... z radości :) Idol jest twardy gość - wiedziałam! Jak już załapał, że bez jedzenia żyć się nie da - będzie dobrze! Ewuś, Ty zakładaj może skórzane rękawiczki przy kontakcie z tym "niewdzięcznikiem". Ja wiem, że on tego nie robi złośliwie, ale po co jeszcze Ty masz cierpieć. Nadzieja tylko w tym, że i na Tobie się zagoi jak na psie! :) Buziaki i ściskanka dla Idolkowych Wybawicieli i dla niego samego! -
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Dywan tak intensywnie pomarańczowy, że aż na psa pomarańczowość przechodzi! :) Jestem wielką fanką i dywanu i jego właścicielki!!! :) -
*Pralinka* - esencja słodkości w domku pełnym miłości :)
Nutusia replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ra_dunia']to teraz w sumie, powinien mieć Paróweczkę ;) to dopiero by się cieszył :D[/QUOTE] A widzisz - świetna myśl! :) -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Nutusia replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Taka wielka i pełna micha tylko dla Duszki?... Mojej Tośce tyle dobra starcza na co najmniej dwa posiłki, a to potężna ONka jest! :) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Ewa Marta']No pisałam już, że się wyspałam:-) [/QUOTE] A co ze śniadaniem i obiadem?.... Hej, bo jeszcze trochę i będzie pora kolacji :) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idol sobie wybiera miejsca do spania - super wiadomość! Teraz czekam na wiadomość, że Ciocia Ewa się wyspała w najwygodniejszym dla siebie miejscu, a potem to już tylko na to, żeby i Ciocia Ewa i Idol wrąbali porządną, wysokoenergetyczną KOLACJĘ! :) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ewa! Podpisuję się pod absolutnie wszystkimi wypowiedziami dotyczącymi tego, że musisz odpocząć! Nasz Doktor za każdym razem, gdy oddaje zwierzaka po narkozie uprzedza, żeby go... nie całować, bo może ugryźć... Zwierzęta pod wpływem narkozy czy też silnych leków przeciwbólowych nie do końca kontrolują swoje zachowanie, mogą nie rozpoznawać nawet właścicieli. Idol to nie jest młodzieniaszek, na którym wszystko się goi jak...na psie :) Dziś już środa, więc dwie najgorsze doby macie za sobą. Z dnia na dzień będzie lepiej, trzeba się uzbroić w cierpliwość, a przede wszystkim nabrać sił!!! Jeśli chodzi o jedzenie i picie, też będzie dobrze. Moja kicia po sterylce "zapomniała, że trzeba jeść, żeby żyć", jak twierdził wet. Przez kilka dni musiała dostawać kroplówki, ale potem klapka odskoczyła i zaczęła jeść. Ewa do łóżka! A potem porządny obiad i dopiero wizyta u Idola! I proszę ze mną nie dyskutować, bo jestem... starsza! :) -
*Pralinka* - esencja słodkości w domku pełnym miłości :)
Nutusia replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bila1']Gaja to ładne imię :)[/QUOTE] Przecież żartowałam! Bo się Lorkowi takie dwa cukiereczki trafiły, a teraz dla odmiany będzie miał Gaję, żeby go... nie zemdliło! :) -
[quote name='jola_li'] Mam tylko nadzieję, że Twoja Ferajna pomoże Ci złagodzić tęsknotę... Dzięki, Dziewczyny... A bez Ferajny sobie ostatnich dni nie wyobrażam. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy po odejściu jednego psa czy kota zarzekają się, że nie wezmą następnego... Przecież z taką pustką w sercu to nic tylko zwariować albo w łeb sobie strzelić! A tak, jedno śpiewa, drugie gania, jest komu miski szykować, kogo głaskać, z kim pogadać. A Oskar z pewnością odetchnął tam po drugiej stronie po ostatnich dwóch tygodniach, gdy jego natura "perpetum mobile" była tak dramatycznie uwięziona w nieruchomym, niesprawnym ciele...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Ewa Marta'] Będzie dobrze!!!![/QUOTE] No pewnie! Najgorsze już ma za sobą, a póki co najlepsze... obok siebie :) -
*Pralinka* - esencja słodkości w domku pełnym miłości :)
Nutusia replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
A przechrzcicie ją na Landrynkę, czy się słodkie życie dla Lorka skończy?... :) -
[quote name='fizia']inny pan powiedział, że adoptuje psa ze schroniska, ale jeśli będzie mógł wnieść poprawki do umowy adopcyjnej...[/QUOTE] Ja jestem za! Wydłużyć listę obowiązków i powinności przyszłego właściciela oraz poszerzyć o tortury i smażenie się w piekle listę sankcji za niewłaściwą opiekę!