-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Czytam wątek Lorka regularnie i z zapartym tchem! To niesamowity "przypadek". Murko, masz wielkie szczęście, że możesz się przyczyniać i obserwować przemianę tego wspaniałego psa. Gratulacje i podziękowania należą się też Karmelce, która w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku grzeje już zadeczek w swoim domku. Nie wiem, co prawda, czy tam ma stały dostęp do parówek, ale myślę, że Państwo na wyłączność jej to w pełni rekompensują :) Pozdrawiam najserdeczniej i czekam na kolejne postępy Lorcia. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ech, żeby chociaż pogoda była lepsiejsza... Trzymam za Idolka! Idollo - bądź dzielny, Chłopaku! -
[quote name='Cantadorra']Myślałam, że masz parkę owczarów i Kreskę :) To wesoło tam masz, spore towarzystwo :) No MatkoMojaJedyna - mojego Lesia schizola pominąć! Na ten tychmiast się bierz za oglądanie linku ze zdjęciami z wizyty Amigi i Agamiki z okazji dowozu Krechy! Lesław Wspaniały jest (skromnym zdaniem mojego Małża) Yorkiem Olbrzymem! Gdy się do nas przypałętał był młodym, prawie gładkowłosym psem czarno-rudym (miał wtedy ok. 6 mies.), a mój synio do mnie zadzwonił (byłam w delegacji) i zeznał: "mamo, mamy sznaucera!" Po jakim czasie, włos się wydłużył do samej ziemi i pojawiła się... siwizna! Będąc u pani doktor Małż mówi: "pani doktor, jak on może mieć niespełna rok, skoro już posiwiał!". Na co pani doktor z pełną powaga odparła: "proszę pana, on nie posiwiał, on się... WYSREBRZYŁ"! :) I tak oto pozyskaliśmy mega rasowego Yorka Olbrzyma! :) Rozumek u niego tyci, tyci, przy życiu mnie trzyma ten psi indywidualista, ale cóż robić jak się kocha... :) Ostatnio trochę mniej schizolowato na Kreskę reaguje, może jeszcze kilka miesięcy i zaczną się bawić! :) Poza tym taki z niego ważniak, że mi wszystkie meble w domu "zaznacza", bo przecież on jest ważniejszy od Oskara! A Oskar ciapciak, zamiast mu pokazać gdzie raki zimują... ustępuje... głupszemu. Muszę Lesia w najbliższym czasie odjajczyć, bo nie nadążam z praniem rogów kanap :( A co do mojego stadka, to nie zapominaj również o Nocce i Dzionku, bo im smutno będzie, że jak koty to gorsze :)
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewa Marta']Skontaktuję się z Ronją i jakoś sie umówimy na przekazanie karmy.[/QUOTE] Dziewczyny, gdyby był problem, zawsze ja mogę pojechać do domu inną drogą (i tak w sumie po drodze) i podrzucić karmę Ronji. W razie czego proszę o tel. lub PW -
[quote name='Cantadorra']Załąmujące są prognozy pogody :( Nutusia, a jakie psiaki mają u ciebie niskie zawieszenia? Myślałam, że tylko jeden jest niskopodlogowy :) Krecha - jak to jamnik - niskopodłogowa jest, no i Lesio :) To znaczy on byłby nawet jak cię mogę (sięga tak cirka do pół łydki), gdyby go ostrzyc, a tak, kudły (przepraszam, WŁOS) sięga do samej ziemi. W dodatku on na stopach ma coś w rodzaju kapci - na jednej łapce przy mokrej pogodzie przynosi ok. 1 kg piasku :( Po niedzielnej ulewie mamy w ogrodzie coś na kształt pola ryżowego. Chodzi się po trawniku, a spod butów wydobywają się bańki powietrza i chlupocze jak na mokradłach. Dróżkę dojazdową (naszą ul. Poziomki) mamy całkowicie zalaną - woda nie ma już gdzie wsiąkać! U nas w ogóle z natury wody gruntowe są bardzo wysoko (np. nie można budować podpiwniczonych domów, bo woda by stała w tych piwnicach non-stop - jeden, dwa ruchy łopatą i dokopujemy się do wody), a w tym roku po prostu ziemia nie jest w stanie wchłonąć więcej wody. Nie wiem kiedy i czy w ogóle to wyschnie... :(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli miałby cierpieć, to pewnie trzeba będzie podjąć ryzyko zabiegu. Bo co to za jakość życia z takim odbierającym całą radość bólem?... Trzymam kciuki nieustająco! -
A kiedy będzie LATO ja się pytam?!?!?!? Aktualnie w Wwie leje jak z cebra - dobrze, że zwierza w ciepłym i suchym siedzą (z wyjątkiem kocicy Nocki, która postanowiła się chyba dziś wyprać!). Ale ona się do psiej budy schowa albo na kanapie na tarasie... Ja wczoraj słyszałam prognozę, że teraz do końca tygodnia będzie lało (bo po co komu ładna pogoda jak będzie miał długi weekend - niech w domu przed TV siedzi albo się na wycieczkę do hipermarketu wybierze!), ale po 10 czerwca mają przyjść upały 30-stopniowe! Wtedy Kresik będzie mógł zażywać całodziennych pobytów ogrodowych wreszcie (bez kapoka!!!!).
-
Nie płacz, Ciocia! :) A ząbki rzeczywiście gubi na potęgę i ma nawet dwie górne jedynki już stałe (jak mały kasownik!). A co ciekawe, nowe ząbki wcale nie są mniej ostre od mleczaków! To jest mała szczypawa - jak tak szczypnie np. w udo, to się człekowi wszystkie gwiazdki pokazują! Ale jak tu się na nią gniewać?... I to jest właśnie kolejny problem, bo czasem pogniewać się trzeba, inaczej całkiem wejdzie nam na głowę! Ona doskonale rozumie "nie i nie wolno", ale cały czas jest próba sił - może Cię jednak wezmę na słodką minkę?... Najwięcej krzyku jest przy karmieniu, bo ona wciąga swoją miseczkę w oka mgnieniu i natychmiast leci odganiać resztę, albo się wpycha Oskarowi między łapy i wykorzystuje szparę między jego pyskiem a brzegiem miski... A co najgorsze - wszyscy, mimo warkotu i prychania, w końcu jej ustępują i musimy bardzo pilnować, żeby nie pękła! :) To samo dotyczy załatwiania się w domu. Bo ona potrafi parę godzin brykać po trawce i nagle wpada do domu, żeby się wysiusiać... na dywanik! Uczymy ją, że w domu owszem, można czasem się załatwić, ale tylko w miejscu do tego wyznaczonym. No cóż, uczymy się... do matury jeszcze chwila! :)
-
[quote name='AMIGA']A csssooo tylko u nas ma rzgrzmić? No najwyraźniej nie tylko u Was... Rzgmiło, błyskało, aż w końcu się chyba kilka chmur na raz oberwało, bo woda się lała z nieba kubłami! Dróżka dojazdowa do domu jest dziś kompletnie pod wodą - jak mieszkamy 10 lat, jeszcze czegoś takiego nie widziałam! Nawet Krecha dostała wczoraj przyzwolenie na sik w domu, bo się Sławek bał, że się utopi! Dziś cała Banda Czworga została w areszcie domowym, bo choć jest cieplutko, to mokro i wilgotno, a to nie jest najlepsze na stare kości i niskie zawieszenia :diabloti:
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedny Semik... Ludzie są niereformowalni ze śmieciami w lesie, szkłem na trawnikach i wieloma innymi... :( -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojej, a co znowu z Semikiem się dzieje?... Słyszałam też o jakim labku, Ewa, co to za historia - ma jakiś swój wątek?... -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idol, trzymaj się, Chłopaku, bo martwi się o Ciebie nie tylko Twoja Ukochana Pani i Ciocia Ewa... -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O tak, starość się Panu Bogu nie udała - bez dwóch zdań. Myślę, że to z powodu pogody - jest chłodno jednak i wietrznie... Starszy pies, jak starszy człowiek - częściej miewa gorsze dni. Za to te lepsze wykorzystuje na maksa! Nie martw się, Ewuś, jutro będzie lepiej! :) -
[quote name='lilk_a']on do Was chyba też , bo wcale szczęśliwej minki nie ma ;) [/QUOTE] A jaką ma mieć minkę pies... za kratami?! :) A ja jutro jadę do Opuncji i Urwiska, tra la la la la.... I zobaczę Viki, i pewnikiem jeszcze Uszatkę, i inne stworki. I zabieram moją Przyjaciółkę, co najbardziej liczy na zobaczenie... Damulki :) No i Viki - rzecz jasna! :)
-
[quote name='mysza 1']Ja tam jakoś nie obawiam się tego domu, bardziej tęsknoty Marleja za Gusią i ewentualnych problemów z tym związanych.[/QUOTE] A Gusiowej tęsknoty za Marlejem nie?... Historia Marleja to jeden wielki CUD mniemany! Najważniejsze, że w nowym domku dywan jest. Co prawda nie pomarańczowy, ale zawsze dywan! :) Szczerze podziwiam Gusię i Nowych Państwa, a najbardziej... Marleja! Powodzenia, Szczęściarzu!