Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [QUOTE=Kava; P.S. chyba jest cos z moich sluchem, bo obojetnie jak na mnie wolaja, nie reaguje, chyba ze mamy kontakt wzrokowy. No ale w moim wieku, to sie zdarza. Be tam ze słuchem... U nas od wczoraj jest jamnicze dziecko, słuch ma taki, że mogłaby w łączności pracować i też jak ją wołamy... nie reaguje - a właściwie reaguje jak chce! :) Jamniczy indywidualizm! :) Super wieści, Skowronia globrotterka!
  2. Ciocia Radunia - jesteś debeściak! Poznań górą! :)
  3. [quote name='AMIGA']Cholewcia - chyba jestem jakaś przemęczona, bo coś mi się poknociolo z tymi zdjeciami :roll:[/QUOTE] Nie no, fajny fotoplastikon! :) 180 zdjęć mówisz... Przegracie mi to Dziewuszki na płytkę i wyślecie na pamiątkę dla potomności?... :) Mogę wysłać czystą płytę - szkoda, że wczoraj na to nie wpadłam!
  4. [quote name='rita60']Dzieki Nutusia i sorry,wszystko mi sie poplatało:oops:miałam pisac do ciebie w tej sprawie.[/QUOTE] Nie ma za co przepraszać! :) Mam nadzieję, że ten mały dredziarz znajdzie szczęście w nowym domku niebawem. W każdym razie jestem do dyspozycji, jeśli chodzi o transport w przyszły weekend z Łodzi w okolice Wwy. A przy następnej podróży do mojego Dzieciątka znów się odezwę :)
  5. [quote name='AMIGA']A skądże, nie odbiorą. Wręcz stwierdziły, że za półtora roku przyjeżdżają i przywożą następnege psiurka :-) Niezłą mają częstotliwość, co?... :)
  6. Oj, chyba coś skiepściłam, bo wysłałam duże zdjęcia w ilości szt. 6, a jest jedno i to takie malutkie... :( Co mam zrobić, żeby było dobrze?... Tunika ma się bardzo dobrze - u Doktora dostała wczoraj jeszcze dwa zastrzyki, szew modelowy, ubranko spełnia swoje zadanie, dziś wieczorem ma dostać apap, a potem to już dopiero 25 maja na zdjęcie szwów pojedzie i będzie jak nowa! :) Wczoraj już bardzo ładnie zjadła kolację, podaje obie łapki na raz :), podtyka łepetynkę do głasków i kocha cały świat! Jedynie "śledzia" trudniej jej zrobić, bo pewnie szwy jednak trochę ciągną. A "śledź" to jej ulubiona pozycja przy głaskaniu - leżenie na grzbiecie z wyciągniętymi na maksa tylnymi łapkami. :evil_lol: Dziś przyjeżdża dogsiterka, by być z Niunią przez cały nadchodzący tydzień:) Pozdrawiamy!
  7. Witanko, Rita mnie tu zaprosiła, bo szykował się zdaje się jakiś transport... Ale widzę, że psiak ma jechać do Janowa Lubelskiego... Tak czy inaczej, ja 22 lub 23 maja będę w Łodzi i będę wracała prawie do Wwy, więc gdyby była jakakolwiek biedka do przewiezienia (lub karma czy inny "towar"), to służę! Jedno zastrzeżenie tylko - psiak musi być zdrowy, bo będę również wiozła własną 3,5 mies. jamniorkę... Pozdrawiam i w razie czego proszę o PW.
  8. I jaki wynik wizyty u weta?... Buziaki przesyłamy dla całej Gromadki! :)
  9. No, siadam na chwilkę, bo Niunia padła po zagryzaniu hipopotama i wojnie z elastyczną podkolanówką! :) Noc minęła... cudownie! Wreszcie mam termoforek, który się wtula, przytula, posapuje i wykłada golutki brzuszek. Wczoraj, po wyjściu Dziewczyn, pobiegła do bramy, ale zaraz wróciła, wpakowała się na kanapę i zasnęła kamiennym snem. Obudziła się na kolację, poganiała i poszła spać ze swoim Pańciem. Ja byłam do późna u naszej Sąsiadki Uli i po powrocie wypuściłam jeszcze śpioszka na trawkę i poszłyśmy spać. Całą noc budziłam się na każdy jej ruch, ale były to ruchy tylko i wyłącznie zmieniające pozycję spania :) Pobudkę urządziła o 7-ej, wylazłam z nią do ogrodu w koszuli nocnej :) zrobiła siusiu i wróciłyśmy się bawić. Poszalała, poobgryzała gryzaczek i znowu przysnęła. Obudził nas telefon od Amigi! :) Śniadanko - Boże, jaki ona ma apetyt! Konia z kopytami by wciągnęła, wtyka kinol do wszystkich psich i kocich misek... Jak jej nie przejdzie, niebawem będzie równiutką... paróweczką! :) Na szczęście nie umie wybierać numeru w komórce, bo się obawiam, że zadzwoniłaby do Amigi z reklamacją, bo... nie ma się z kim bawić! Lesio warczy, Tosca ją ignoruje, koty wieją i syczą.. Nawet na Oskarze się dziś zawiodła, bo po wczorajszej gonitwie ma chyba chłopak dziś zakwasy! Nawet śniadania nie miał siły zjeść do końca! W dodatku pada i jest chłodno, więc nawet na dłuższy spacerek nie bardzo jest jak iść. Pozostaje więc dręczenie pluszaków, gonitwy dookoła kominka i skoki po nas. A, i jeszcze baaaardzo ją interesuje kocia kuweta :( Melduje się do środka i... ryje w żwirku! Jakoś trzeba będzie rozwiązać ten problem, chyba że dojdzie do czego taka kuweta służy naprawdę (kupkę już dziś machnęła w bliskim sąsiedztwie kuwety...). No, to teraz czekamy tylko na wczorajsze fotki. Pozdrawiamy z deszczowego Mazowsza! :)
  10. [quote name='Marzenuś']A wtedy będzie można z tych zawieszek zrobić bazarek.[/QUOTE] To szybciutko, szybciutko wysyłaj, bo ja właśnie chciałam kupić, ale w tej sytuacji zaczekam - byle nie za długo! :)
  11. [quote name='mysza 1']Nie wiem tylko jak Pax zareaguje na mieszkanie, zamknięcie. Jest mądry więc jestem dobrej myśli. Na razie trzymajcie kciuki.[/QUOTE] Jeśli Pani jest "czasowa", park w pobliżu i będzie gdzie pobiegać i do kogo się przytulić w domciu... powinno być dobrze. Trzymam kciuki! :)
  12. [quote name='__Lara']:D :D :D niech odeśpi maluszek wrażenia :D[/QUOTE] Już się wyspała - tzw. regeneracja ekspresowa! :) Wyszła na trawkę na siusiu i dalej szaleje! Włazi na kanapę, na podusię, zasypia na 5 minut i znów jest gotowa do zabawy... Ale niech szaleje - może uda się przespać noc :)
  13. [quote name='__Lara']To jamnisia już w swoim domku :D :D :D na zawsze :D[/QUOTE] Na zazazawsze! Właśnie odsypia wrażenia dzisiejszego dnia na podusi, zawinięta w swoją szmateczkę z zapaszkiem Krakowa! :)
  14. [quote name='Ellig']Gratuluje, bardzo sie ciesze:) My też! Szczególnie, że wizytę przeprowadzały te same Ciocie, które do nas Toscankę przywiozły, więc były chyba najbardziej obiektywne... :)
  15. Bardzo dziękuję - już wysyłam! :) Dziś Tuneczka czuje się już bardzo dobrze - zupełnie jakby operacji nie było! Biega radośnie po ogrodzie, korzystając, że nie pada... Wieczorkiem jedzie się pokazać Doktorowi, więc się tam potem przejdę, żeby posłuchać relacji i oczywiście przekażę tu na wątku. Może jutro uda mi się zrobić kilka zdjęć w ciągu dnia, bo dziś nie dałam rady, przyjmowałam bowiem nowego członka mojego stada! :)
  16. [quote name='malawaszka']Szerokiej drogi i jak najmniej łez!!!!!! :kciuki:[/QUOTE] Dojechały szczęśliwie wszystkie trzy! :) Kreseczka cudo kosmiczne! Prawdziwy jamnik - cwaniak i odważniak! Tosca i Lesio oraz koty przyjęły ją z godnością i zachowały totalny spokój. Natomiast Oskar (ON-ek z ADHD), uznał ją za kota (które kocha miłością wielką!) i kompletnie oszalał na jej punkcie! Śpiewa, liże, ślini... wujaszek się znalazł! :) Łez kilka było, ale Amiga musi się teraz skupić na prowadzeniu samochodu, więc myślę, że nie będzie tak źle... No i w razie czego Asior pomoże... :) Co do dziergania i gobelinów... Amiga miała dziś okazję spotkać się ze swoją poprzednią podopieczną tymczasową Linką. Zobaczyłyśmy w jak cudownej rodzinie jest, jaką miłością otoczona, opieką, jak pięknie wyrosła i jak się zmieniła z psiej dzikuski, która bała się własnego cienia we wdzięczną panieneczkę garnącą się do ludzi i wywracającą kółkami do góry... Dla takich chwil warto ciepnąć w kąt druty i gobeliny! :) Zdjęć mnóstwo jest z dzisiejszej wyprawy, ale będą tu jak Dziewczyny odpoczną po podróży. Wyruszyły już z powrotem i mam nadzieję, że szybciutko i szczęśliwie minie im droga. Pozdrawiam i dziękuję za moje Marzenie!
  17. Nio... to mamy Sznuróweczkę!:loveu: Toscanka z siłą spokoju przyjęła ten fakt, natomiast Oskar oszalał, uznając ja za kota (które wielbi i kocha miłością wielką), więc nie odstępuje jej na krok. Cioteczki zrobiły dziś Tosinie baaaardzo dużo zdjęć, więc mam nadzieję, że jak odpoczną po podróży, wstawią trochę;). Ogólnie wizyta poadopcyjna wypadła pomyślnie - mogę spać spokojnie, że nie odbiorą mi psa!:eviltong:
  18. No to jestem z powrotem! W drzwiach powitała mnie panienka w gustownym, zielonym fraczku i swoim zwyczajem podała obie łapy na raz! :) Czuje się chyba nieźle, bo przemieszcza się po domu to tu, to tam. Kolacje zjadła, choć nie jak zazwyczaj - jednym wciągnięciem michy, ale dokończyła z ręki. Poszła teraz na ostatnie przed spaniem siusiu, ale szybciutko wróciła, bo leje jak opętane :( Jutro na 19-tą Doktor zaprosił na ogląd i zastrzyk, bo choć jutro nie pracuje, specjalnie dla Tunki przyjedzie do gabinetu. Zrobiłam jej kilka zdjęć, ale nie umiem wstawić. Są dość marnej jakości, ale mogę komuś przesłać na maila. Tunka pozdrawia kibicujące Ciotki!:) Jutro zdamy relację jak się Niunia czuje i co powiedział Doktor!
  19. [quote name='AMIGA']I znowu sobie powtarzam - już nigdy więcej szczeniaków, już nigdy więcej tymczasów. I po co mi to? [/QUOTE] Tobie może i po nic, ale dla tych piesiów to jest kwestia ŻYCIA! Dlatego to robiłaś, robisz i... robić będziesz! A co do drutów i dziergania, to może Ci się jakiś spokojniutki szczeniaczek trafi następnym razem i będziesz miała dwa w jednym! :) A mi np. po co czwarty pies?... No po nic! Ale ja przynajmniej na drutach robić nie umiem! :)
  20. Odmeldowuję się... Ogarnęłam się, zebrałam z podłogi pół tony błota i piachu i lecę zobaczyć jak się ma rekonwalescentka. Napiszę jak wrócę! :)
  21. Życie i Kochane Ciocie - przystojne wszystkie! :)
  22. A nie mówiłam, że Anioł? I jeszcze ma pomagiera! :)
  23. Dziękujemy, przekażemy i jak znam Łosicę - odwzajemniamy! :)
×
×
  • Create New...