-
Posts
519 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bączek
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Bączek replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Bogu dzięki bo bałam sie, że nie żyje. Ile sunia będzie kosztować, na jaką kwotę mam się przygotować. Jaka suczka jest duża, mam szelki i obroże ale nei wiem czy będą pasować. -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Bączek replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Czytam o Olkuszu kawałkami i włos coraz bardziej mi sie jeży na głowie. Jakie warunki panuja obecnie w tym schronisku, czy cos sie zmieniło, czy dalej właściciel nie wpuszcza na teren schroniska tylko wyprowadza psa na zewnątrz. Napiszcie mi co sie tam dzieje, zebym zawału nie dostała, bo nerwowa jestem. -
Lekarz mi powiedział, że jak pies wyłysieje i obumrą cebulki włosowe, to włosy już nie wyrosną. Alf zarasta włosami . Najbardziej widać na jajkach, które były całkiem łyse a teraz są owłosione. Lecze go na tarczyce 3 miesiąc. Zdarza się, że oczy mu ropieja ni stąd ni zowąd, ale samo przechodzi, więc nie wiem czy to ma jakiś związek z tarczycą.
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Bączek replied to hanek's topic in Już w nowym domu
To umawiamy się wstępnie na piątek, wezme urlop, będe jechać od Myślenic, więc komu po drodze to moge zabrać. Tylko auto mam malutkie, bo to seicento, ale 3 osoby i pies wejdą bez problemu. W którym miejscu i o której godzinie sie spotykamy pozostawiam do decyzji szanownych koleżanek. -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Bączek replied to hanek's topic in Już w nowym domu
To mów kiedy jedziemy, jak się umawiamy i o której godzinie. Ja pracuje na Krowoderskich Zuchów, zwolnie się z pracy. Jutro moge po 10. w inne dni nawet rano- wezme urlop. Niech Ada nas zareklamuje - będzie łatwiej. Teraz ide do domu będę na kompie dopiero wieczór. Oby sie udało. -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Bączek replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Kinya, kiedy byłaś ostatnio w Olkuszu i czy pojechałabyś tam ze mną samochodem. Wezmę tę Czekoladkę ( musisz mi ja pokazać, bo sama jej nie znajdę) i może jakiegos psiaka na tymczas. Co prawda na którymś wątku pisałam, że nie nadaję sie na tymczas, bo nie potrafie oddac psa, ale nie wytrzymuje już nerwowo, patrząc na te nieszczęścia. Jeżeli nie możesz jechać, to wytłumacz mi w którym boksie ten pies sie znajduje. W jakich godzinach czynne jest to tfu.... schronisko. Kiedy tam można jechać, zeby jaśnie pani właścicielka i jaśnie pan właściciel nie wyrzucili człowieka na zbity pysk. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Nie moge sobie poradzić z wklejaniem zdjęć. Mam nadzieję, że coś sie ukazało -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images38.fotosik.pl/173/1610237e25313ac4m.jpg[/IMG][IMG]http://images48.fotosik.pl/177/d5f06bbff6946b4cm.jpg[/IMG][IMG]http://images39.fotosik.pl/173/cae1fbd806d6f040m.jpg[/IMG][IMG]http://images43.fotosik.pl/177/de0d03932ba661b0m.jpg[/IMG][IMG]http://://images45.fotosik.pl/177/305d3fe0d1a212acm.jpg[/IMG] -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Bączek replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Teoretycznie mam wolny wakat ale na dom stały. Ja nie potrafię oddać nikomu psa, jak go już wezmę. Miałam już w życiu taką przygodę i efekt jest taki, że pies został u mnie. Dzwoniły same oszołomy, a jak się w końcu pojawił uczciwy człowiek, to pies odmówił współpracy i na następny dzień wrócił do mnie. To był trzeci mój pies ( w centrum Krakowa) i jest ze mną do dziś. Ma ADHD, nikt by z nim nie wytrzymał i wcześniej czy później wylądowałby w schronisku. Czytając Dogomanię, wielokrotnie już ostatnim wysiłkiem powstrzymywałam się od wpisania " ja go wezmę". Płakać mi się chce, obiecuję sobie codziennie, że nie otworzę komputera i nie dotrzymuję obietnicy. Ale wmówiłam sobie, że szukam młodego (bo ja mam starą gwardię) dużego, poczciwego, łagodnego miśka, raczej płci żeńskiej ( dla zachowania równowagi), takiego jak ten co był w schronisku, takiego jak leonberger, którego miałam. I trzymam się tego z uporem maniaka, żeby nie zwariować. I jak na razie wszystkie takie psy znalazły na szczęście dom wcześniej. Piszę na szczęście, bo utrzymanie kolejnego tak dużego psa doprowadzi mnie na skraj bankructwa. -
Poszłam wreszcie do weta i kastracje mamy z głowy , przynajmniej na razie. Alfowi wyrósł guz z boku, tak jakby w otrzewnej lub w mięśniach. Jeżeli zmiana się zacznie powiększć albo "kalafiorowacieć" lekarz kazał zrobić prześwietlenie płuc. Jak będą przerzuty w płucach, to rokowania są niepomyślne, stosuje się leczenie zachowawcze. Jak zmian nie będzie to wycinamy guza i kastrujemy. I tak każdy dzień przynosi coś nowego. Alf zaczął zarastać sierścią, zmiany skóry wyraźnie choć wolno się cofają, mógłby facet pożyć sobie w spokoju jeszcze parę lat, a tu ten guz.
-
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Byłam dziś u weta. I wiadomości niestety nie są pomyślne. Co prawda Alfowi się poprawiło, sierść trochę odrasta, waży 30 kg a więc 3 kg więcej niż w najgorszych czasach, ale lekarz znalazł na boku guzka wielkości ok 1,5 cm. Musiał bardzo szybko się powiększyć, że go nie wyczułam. Kastracja wobec powyższego na razie nie wchodzi w grę, żeby nie osłabiać odporności. Mam guza obserwować, i jakby bardzo rósł, lub pojawiły się nowe, mam prześwietlić Alfowi płuca. Zmiany w płucach będą oznaczać, że guz jest złośliwy i daje przerzuty. Rokowanie wówczas jest niepomyślne, operacja nie wchodzi w grę, bo spotęguje chorobę. Jak przerzutów nie będzie to wycinamy guza i kastrujemy. A Alfik cieszy się życiem. Je za trzech, biega po łąkach, wygrzewa się na słoneczku, śpi jak niemowle, i łyka te tabletki zagryzając kiełbasą . Nie wie, że jest chory. I niech tak zostanie. -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Bączek replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Slomka nie uduszę Cię, co więcej nawet mnie temat zainteresował. Pieseczka nr 414 niestety ( albo stety) nie ma już w schronie. Zadzwoniłam jeszcze raz, poprosiłam kierowniczke i kazałam sprawdzić w ewidencji. Kierowniczka miła nie była, ale sprawdziła. Pies został wydany w styczniu, strona nie była aktualna. No więc teoretycznie mam wolny wakat. -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Bączek replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do schroniska. Ponoć psa już nie ma, ale mam wrażenie, że obsłudze nie chciało się szukać. Jezeli któraś z Was będzie w schronisku, to prosze o sprawdzenie przy okazji czy pies jeszcze jest. Sprawdziłabym sama ale to 300 km -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Bączek replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Zwariowałam, bo ja mam już 4 psy ( w tym dwa wielkopsy w tym jeden mocno chory). Ale mam też domek z ogródkiem. Ludzie mnie zaczną wytykac palcami ( o najbliższej rodzinie nie wspomnę) i podrzucać mi wiejskie kundle. I skończę jak Wioletta Willas. I aż sie boje dzwonić, bo a nuz okaze się że pies jest do wzięcia. Podzuciłam go na wątek szukam psa, ale nikt się nie zainteresował niestety. -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Bączek replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Wypatrzyłam na stronie wrocławskiego schroniska miśkowatego 3 letniego psa. Ma nr 414/08. Oto link do niego [url=http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/strona3.htm]schronisko 3[/url] Chyba zwariowałam, ale czy ktoś może mi powiedzieć, co to za pies. I Czy o wogóle jeszcze jest w schronisku? -
Przeczytałam uważnie te artykuły. Wielu pojęć nie rozumiem, doczytałam się jednak, że przyczyną wyłysień i łojotoku może być guz jądra. Alf miał robione USG, które co prawda nie wykryło guza, ale w artykule piszą, że guz może być zupełnie maleńki. Poza tym lekarz stwierdził zmniejszenie jednego jądra i powiększone sutki. Powiem szczerze, że jestem w kropce. W kastracji nie widzę problemu tylko w wieku psa. Ale chyba nic innego mi nie pozostaje. Ciągle zwlekam z tą wizytą, podaję mu te tabletki i liczę na cud. I przeraża mnie ten kołnierz, który mu po kastracji będę musiała założyć, a on będzie wariował i obijał się nim o wszystkiw meble i framugi.
-
Trochę trudno mi polemzować z lekarzem i podważać jego diagnozę a wyczułam również że niechętnym okiem patrzy jak mu sugeruję jakieś badania. Zapalenie uszu było - wyleczyliśmy Aurizonem ale uszy są białe w środku jak posypane mąką. Łuszczy sie z nich okropnie skóra. Łupież jest, tworzy na skórze skorupę, zwłaszcza na zadzie, jest tłusty i nie da się odkleić no i to łysienie, włosy są ciemne, krótkie posklejane przy nasadzie, przy pociagnięciu wypadają. Alf był rudy i długowłosy a teraz wygląda jak chart. Niestety żadne zdjęcie tego nie odda wyraźnie. W przyszłym tygodniu spróbuje znowu zasugerować badania, zwłaszcza, że lekarz kazał powtórzyć T4. Boję sie tylko, że po tych tabletkach obraz może być zafałszowany. Wszystkie objawy skórne potwierdzają niedoczynność, zaś nadmierne pobudzenie i chudość mimo wzmożonego apetytu zaprzeczają diagnozie.
-
MA DOM!!!Kraków wielki Elton po raz drugi wrócił do schroniska
Bączek replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Myśliwi niestety są, ale nie o tej porze roku. Są też sarenki i zajączki. Jesienią o takich spacerach nie może być mowy. Elton na razie nie odkrył jeszcze przyjemności zwiazanych z gonieniem za sarenkami i mam nadzieję, że nie odkryje. Ale poza tym biega jak szalony. Prawie go nie widać wśród traw. Tylko uszy powiewają mu na wietrze. -
No to ładnie. A myslałam, że wyszliśmy na prostą. Ja nie mam dostępu do żadnych wyników badań. Wszystko ma lekarz w komputerze. Ja nawet dokładnie nie wiem, jakie on robi badania. Płace hurtowo. Mnie się też to nie podoba, ale muszę komuś uwierzyć. To już jest trzeci lekarz. Ten przynajmniej postawił jakąś diagnozę, bo poprzedni nawet nie próbował. Właściwie to już nie mam do kogo iść, leczę psa u lekarza, który ma doskonałą opinię w Krakowie. Niby efekt tego leczenia jest, bo pies się uspokoił i zaczął odrobinę przybierać na wadze, ale to wszystko. Skóra jest w okropnym stanie, cała w strupach, łupieżu i łojotoku sklejającym resztki włosów. Za chwilę minie rok jak go leczę, przy tym tempie leczenia to nie wyleczę go do końca jego życia.
-
MA DOM!!!Kraków wielki Elton po raz drugi wrócił do schroniska
Bączek replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Mamy za sobą pierwsze spacery bez smyczy. Że też ludzie przede wszystkim uczą psa podawać łapę, zamiast przychodzić na zawołanie. Elton na spacerze głuchnie na jakiekolwiek wołanie. Nawet nie chce podejść. Nie pomagają łakocie. Te spacery to dla mnie straszny stres. Ale doszłam do wniosku, że po 1,5 roku u mnie to już najwyższa pora. Przyszyłam mu tylko do szelek wielką kartkę z numerem telefonu, który można odczytać z odległości. Gdy wychodzimy, Elton obraca się tyłem i krokiem długodystansowca podąża przed siebie i w sobie tylko znanym kierunku, po czym znika na horyzoncie. I tak jest codziennie. Po 10 minutach zjawia się w polu widzenia, z przerażeniem rozglądając się dookoła i szukając wzrokiem pozostałego towarzystwa. A że wzrok ma nie najlepszy, chwilę trwa, zanim nas dojrzy. Przybiega. Idziemy razem kolejne 10 minut, po czym znów znika i tak przez cały spacer. Na szczęście wraca bez protestu do domu po tym jak raz zastał bramkę zamkniętą i musiał dłuuuugą chwilę poczekać zanim mu otworzyłam. Poza tym po tym gonieniu po polach jest okropnie zmęczony. -
Mam wrażenie, że Alf po tych tabletkah przytył. No może to zbyt dużo powiedziane, pokrył sie cieniutką warstewką tłuszczu, tak że przestały sterczeć żebra. Ale skórę ma nadal w fatalnym stanie. W przyszłym tygodniu mam zrobić badania hormonów kolejny raz , żeby sprawdzić czy dawka jest odpowiednia i ewentualnie podjąć decyzje o kastracji. Lekarz powiedział, że po kastracji psu po dwu miesiącach odrośnie sierść. Ale i tak jest lepiej. Nie chodzi już wokół domu, uspokoił się , śpi i je co jest w normie u psa w tym wieku. Więc jednak lekarz miał racje, że u psa nie jest jak u cłowieka. A ja mu nie wierzyłam.
-
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Ja nawet zaczerpnęłam inspirację z Dogomanii. Do tej pory wiedziałam tylko, że można żywić surowizną i to taką nie najwyższej jakości, z duża ilością chrząstki. Ale nie przypuszczałam, że można porcjami drobiowymi. W moim przypadku wchodzi w grę aspekt finansowy, bo przy 4 psach średnio-dużych i 3 kotach i i przy cenie mięsa np 8zł mówimy o kwocie min 600 zł miesięcznie. Dlatego na razie pozostanę przy tych korpusach, choć mam możliwość kupienia wołowiny z głów właśnie po 8 zł. Nawet koty chrupią szyjki, choć trudno im dogodzić. Poza tym mam mniejsze opory moralne jak podaję surowy drób niż wołowinę. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Jedyna pozytywna widomośc w tym wszystkim, że Alf wyraźnie przytył. Musiałam mu popuścić wczoraj szelki, bo się wrzynały.:lol: Nie wiem czy to zasługa tych tabletek, co mu podaję, czy zmiany diety. Zaczęłam podawać psom (wszystkim) surowe mięso i kości. I jestem pozytywnie zaskoczona. Ponieważ mam łatwy dostęp do tanich korpusów drobiowych, to je podaję + olej, podroby, jajka. I tu kolejne zaskoczenie. Całe życie myślłam, że psu nie wolno podawać drobiowych kości. A tu się okazuje, że nie można tylko gotowanych. Psy są zachwycone. Chrupią te kości jak cukierki. I ja też jestem zachwycona, bo uwolniłam się w końcy od gotowania garów ryżu. Bałam się, że będą miały jakieś sensacje żołądkowe. Nic takiego się nie stało. Mam tylko wątpliwości , czy te korpusy można dawać w nieskończoność. Ale najwyżej raz w tygodniu kupię wołowinę. Na pewno nie będę podawać wieprzowiny, bo boję się wścieklizny rzekomej. No i terez nie wiem,ale mam nadzieję że tak, że na skutek tej diety Alf wreszcie przytył. -
Niestety nie dysponuję wynikami badań, jesnak profil tarczycowy z cholesterolem na pewno nie był robiony. Był badany tylko poziom T4. A poza tym krew-badanie ogólne + trzustka, cukrzyca, próby wątrobowe, wyskrobiny - wszystkie wyszły prawidłowo. Zasugeruję lekarzowi w środę to badanie. Jężeli podejme decyzje o kastracji, to zabieg będzie dopiero po wakacjach. Zapomniałam napisać, a to pewno istotna wiadomość. Alf ma powiększone gruczoły sutkowe. Zdaniem lekarza to wskutek nadczynności hormonalnej jąder.
-
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Badania zostały zrobione i wyszła niedoczynność. I w tym jest największy problem, bo wyniki badania krwi zaprzeczają symptomom zewnętrznym. Ale lekarz powiedział, że u psów nie jest tak jak u ludzi. Opisałam chorobę Alfa na forum weterynaryjnym Dogomanii ale nikt mi nie odpisał. Widac przypadek jest zbyt skomplikowany.