-
Posts
519 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bączek
-
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Tylko,że on już nie ma tak wiele czasu. Jezeli to prawda, że ma 10 lat, to zostało mu gora 5-6, a zważywszy na to jak był wycieńczony to może jeszcze krócej. Siemie lniane już kupiłam , ale na razie nie podaje, bo boję się wszystko na raz. -
To jest nadzieja, że go wykastrują i wrezcie znajdzie prawdziwy dom. Jest młody, ładny więc ma duże szanse. Ale nowym właścicielom trzeba uświadomić, że nie moga go tak szybko spuszczać ze smyczy.Ja Eltona nie spuszczam wogóle choć mam go już pół roku. Prowadze go na szelkach, w obroży i na 10 metrowej lince. Jak mi sie kilka razy wyrwał to poszedł przed siebie, a ja nigdy nerwowo nie doczekałam momentu że sam wróci tylko pognałam za nim. Teraz mam dwa psy na linkach, ale mam wrażenie że Alf bardziej sie pilnuje.
-
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Grażyno czy mogłabyś sprawdzić w schronisku w Tychach co Alf dostawał do jedzenia, jezeli oczywiście tam bywasz. Ja mu daję ryż z indykiem ale zauważyłam, że zrobiła mu się świeża zmiana na skórze, taka egzema. To może byc od jedzenia. Poza tym śmierdzi dalej zwłaszcza jak zmoknie ale to jest inny zapach niż pozostałych psów więc ta skóra nie jest jeszcze zdrowa. I kaszle trochę. Nie chcę go na razie katować jeżdżeniem po weteryniarzach, chyba że mu się pogorszy. Jest przemiły tylko smutny. Mało co go cieszy. Tak patrze na niego, jak sobie leży na materacyku i taka żałość mnie ogarnia że on taki smutny, chudy, wyłysiały. Straszna bida. -
Czy w schronisku w Tychach przeprowadza się zabieg kastracji? Bo w Krakowie tylko przy okazji. Choc Elton był wykastrowany bez okazji, do dzis nie wiem z jakiego powodu. Jezeli on jest taki nadpobudliwy w tej materii to kastracja to dla niego jedyna alternatywa, bo będzie ciągle wracał do schroniska a szkoda psa. I im później będzie wykastrowany tym gorzej, bo pewne nawyki sie utrwalą.
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
Bączek replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Mój Misio po dwóch miesiacach od zabrania ze schroniska ujawnił talent sciągania wszystkiego co nadawało sie do jedzenia i leżało na wierzchu. Nie robił tego oficjalnie, zawsze czekał, aż pójdę za poddasze. Tym sposobem zjadł kilo mąki, torebkę bułki tartej, kostce masła i bochenku chleba nie wspominając. Siedzę sobie kiedyś w pokoju na poddaszu, jest już noc, na dole jest ciemno tylko z góry pada nikłe światło. Nagle słyszę rumor, lecę na dół a tu z ciemności wychodzi na mnie Misiek i trzyma w pysku 30-sto centymetrowy nóż za rączkę tak że ostrze skierowane jest pionowo w dół. A ten jego wzrok. Okazało się, że nóż pachniał słoniną, bo na kolacje była jajecznica na słonince właśnie. -
Trzeba właścicieli uświadomić, że psa z azylu nie można spuszczać ze smyczy przez co najmniej pół roku, a niektóre oporne egzemplarze nawet dłużej. Dziękować Bogu, że się znalazł, żeby jeszcze chcieli go zatrzymać. A kastracja moim zdaniem pomoże bo przynajmniej wyeliminuje wycieczki za sukami. Ale z tego co wiem niektórzy ludzie, zwłaszcza mężczyźni, uważają, że kastracją zrobi się psu straszną krzywdę.
-
Co sie dzieje z suczką bo od maja nic o niej nie wiadomo
-
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
W życiu trzeba mieć troche szczęścia co pokazuje Twoja historia. Czy wiadomo Ci coś o losach rudzielca. Czułabym się lepiej, gdyby jednak znalazł dom. Moja suczka Sara została przeze mnie wzięta z azylu krakowskiego w 2001r. Była w wieku kilku tygodni. W boksie były 4 psiaki wszystki czarno-białe, znalezione na dworcu kolejowym w kartonowym pudle. Trudno powiedzieć co zadecydowało, że akurat tego wzięłam. Był najmniejszy, z czarną łatka na oku i to była suczka, a ja miałam wtedy niewysterylizowaną sukę leonbergera. Do tej pory zastanawiam się, co się stało z pozostałą trójką. Nawet rozglądam się po Krakowie, ale takie umaszczenie jest dość popularne więc do tej pory nie natrafiłam na żadnego. Dziś Misia- leonberger już nie żyje. Zmarła na raka w 2006r. I wtedy sobie obiecałam - nigdy więcej rasowego psa zwłaszcza z tych krótkożyjących. I obietnicy dotrzymuję. O każdym z moich psów można by napisać książkę. Sarunia złapała po azylu nosówkę, ledwo żeśmy ją uratowali. W azylu byłaby skazana na śmierć. Nie dopuszczam do siebie myśli że pozostałe szczeniaki nie przeżyły. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Trochę się boje o tego kota, żeby Alf mu krzywdy nie zrobił. Muszę zmienić kolejność karmienia. Do tej pory jak kroiłam mięso to kot już czekał na szafce i wyjadał mięso spod noża. A psy siedziały i czekały. Przy Alfie tak sie nie da, bo on się wścieka i ściąga kota ze szafki. Ale jak zmienie kolejnośc karmienia to będzie dobrze. Po tygodniu Alfik to już nie ten sam pies, głównie jezeli chodzi o zachowanie. Szczeka na równi z innymi psami, biega po działce, cieszy sie jak oszalały na nasz widok. Gosiu15 opowiedz coś o swoim piesku. A może jest jego wątek na Dogo to mi powiedz gdzie bo chętnie przeczytam. To jest takie pokrzepiajace jak człowiek czyta, że te psy z azylu wcześniej czy później znajdują dom, że jest dla nich jakaś nadzieja. Ja mam cztery, trzy z azylu i najchętniej to bym się dała sklonować, żeby móc wziąc jeszcze kolejne. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Kupiłam trymer. Rewelacja. Na razie wydarłam Alfikowi martwe włosy na grzbiecie i chłopak został prawie łysy. Nie wyskubałbym tego do swiąt. Kupiam też jakiś proszek co go poleciła sprzedawczyni, jak twierdzi, hodowca dogów, na odrost okrywy włosowej. Ponoć rewelacja. Ano zobaczymy. Ale ten trymer do doskonała rzecz martwe włosy wyłaża nawet z Eltona, choć na oko to on się wcale nie leni. Na opakowaniu tego trymera było zdjęcie golden retrivera. To ja tyle psów miałam w życiu i nie wiedziałam, że można trymować inne niż sznaucery. Alfik siedział spokojnie, jak go zabolało to odwracał głowe i pomrukiwał. Trochę sie boję, żeby mnie nie złapał zębami, choć w życiu nie jeden pies mnie ugryzł, bo to nic przejemnego. Muszę uważać jak daję kotu jeść, bo znów Alfik złapał go za tyłek, choć kot jada na szafce kuchennej. Kot się tak wystraszył, że pozrzucał garnki, spadły na Alfa i na podłogę robiąc okrobny rumor, więc pewnie już się to nie powtórzy, ale i tak muszę uważać, żeby mu nie zrobił krzywdy. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Nie mam aparatu fotograficznego, więc muszę czekać, jak sąsiad wróci z wczasów i mi pożyczy własny. Ale obiecuje że foty będą. A co do trymera to oglądałam takowy wczoraj. Nie kupiłam jednak, bo kosztował 50 zł a nie wiem czy się sprawdzi do tego typu sierści. Wogóle wszystkie akcesoria dla psów są potwornie drogie, więc musze mieć pewnośc, że sie przydadzą, bo szkoda pieniędzy. Jedyne co mi sie kiedyś udało dobrego kupić to grzebień do wyczesywania podszerstka. Wygląda jek miniaturowe grabie, ma zwężane zęby na koncu i do długiej sierści jest idealny. Tylko zęby nie mogą się obracać w kółko. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Stwierdziłam,że kąpiel nic nie da, bo tego się nie da zmyc za żadne skarby. Te włosy są martwe i spalone jak po płynie do trwałej ondulacji i da się je wyrwać palcami. Nie pozostaje mi nic innego tylko to wyskubywać, pod spodem pozostanie goła skóra i pewno włos przed zima szybko odrośnie. Nie wyobrażam sobie jak on mógł wyglądać w styczniu, skoro teraz dalej jest taki chudziutki. Ale je z apetytem dwa razy dziennie, więc jak mu nie przybędzie kilogramów, to muszę iść do weta, po zastrzyk na tasiemca. Zadomowił się zupełnie, szczeka z upodobaniem ( a był taki cichutki, że myslałam że głos w schronie stracił). Z przyjemnościa patrze na te psy, jak ze schroniskowej bidy przechodza metamorfozę, ujawniają rozne talenty i nabyte kiedys w tym poprzednim życiu umiejętności. Alf robi siad, na polecenie podaje łapę, rozumie polecenie zostań. Ciekawe co jeszcze umie. A swoją drogą , dlaczego ludzie w pierwszej kolejności uczą psa łapę podawać? Dlaczego ktoś się takiego pięknego i mądrego psa w tak okrutny sposób pozbył. Właściciele Eltona to przynajmniej mieli motyw. Wyjechali za granicę. A ci, musieli go zostawić w nieznanym mu terenie, że sie tyle błąkał i nie potrafił trafić do domu. Szkoda słów. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Alfik pozostaje Alfikiem, bo wyraźnie zna swoje obecne imię, więc nie widzę potrzeby mu go zmieniać. Oglądac go będziecie, jak pożyczę aparat ale na razie to jest obraz nędzy i rozpaczy. Muszę mu zlikwidować ten łojotok, a tego świństwa niczym sie nie da zmyć, ani mydłem, ani alkoholem. Po myciu włosy są jeszcze bardziej posklejane i tworzy sie po prostu skorupa. Nie mogę pracować, tylko siedze na Dogomanii i szukam czy ktoś już to likwidował . Ale na razie bez efektów. Wypisałam tylko witaminy, siemie, jakiś szampon. Co z szmponu jak on sie nie da wykąpać. A ja wyznaję zasadę: nic na siłę. Najlepszy byłby jakiś płyn do smarowania. Może ktoś z was ma podobne doświadczenia? -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Z kąpania Alfa nici. Nie wejdzie za żadne skarby do łazienki. Pewnie dlatego że mała, a on przecież siedział w małej klatce. Próbuje ten syf zmyć partiami gąbką z mydłem i szmatą ale mało co schodzi. Psy przetrwały dzień same bez problemu. Naniosły z pola tone błota bo u nas lało. Dla niewtajemniczonych powiem że kazałam robotnikom specjalnie dla psów wykuć w ścianie otwór z oknem gospodarczym (nabytym w Castoramie) żeby zawsze jak mnie nie ma mogły do domu wejść i wyjść . Patent ekstra, oczywiście dla miłośników gatunku, bo łażą tam i z powrotem i wnoszą wnoszą wnoszą. A przy tym dzięki takiemu wynalazkowi, mogę wyjechać, pod warunkiem, że ktoś psom da jeść. No i w zimie trochę zimno, więc po powrocie do domu trzeba je zamykać. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Byliśmy dzisiaj na długim spacerze i Alf po raz pierwszy zaczął szczekać. Przestraszył się stracha na dziki. Podążał dość żwawo, na długiej lince choć trzymał się nogi. Na smyczy będzie chodził dotąd, dopóki nie będę miała pewności, że sie nie oddali. Wokoło hektary lasów i pól, sarny, dziki i atrakcyjne suczki, a on przecież nie kastrowany. To coś na sierści co pierwotnie myślałam że k....pa to prawdopodobnie pozostałośc po jakimś wysiękowym lub łojotokowym zapaleniu skóry. W tej chwili skóra jest już czysta, ale włosy przy nasadzie posklejane są taką czarną mazią .Nie da sie to to wyczesać a jak się paznokciem włos w drugą stronę wygnie to wypada. Pozostałe psy już się pogodziły z nowym lokatorem, więc jutro moge iść do pracy ze spokojną głową. Buziaki od wszystkich ciotek oczywiście Alfikowi przekazuję. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Alfik wraca do formy. Sciągnął kota za ogon z szafki i pogonił ze trzy razy. Dobrze że kocur z tych mało wrażliwych. Je za trzech, az sie boję mu tyle jedzenia dawać co on by chciał. Chodzi już mniej, za to dużo śpi, potrafi się odgryźc psom zupełnie przyzwoicie. A najbardziej mnie śmieszy, jak sobie pysk wyciera w łapkę a potem ją oblizuje jak kot. Jest strasznie zabiedzony i brudny. Poza tym zaczął się tak gwałtownie lenić, że w tej chwili pokryty jest kępami wyłażących włosów i łysymi plackami. Jak go zaczęłam czesać to wyłysiał jeszcze bardziej. Ale włosy odrosną nie ma zmartwienia. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Zaufałam intuicji, tak jak przy Eltonie. Mam nadzieję że szybko dojdzie do siebie, już zaczyna się łasić i daje głowę do drapania. Ale cały czas jest zagubiony. Chodzi w kółko, wychodzi przez taras a wchodzi przez drzwi wejściowe. A tam czekam ja i co on przejdzie to próbuje go grzebnąć szczotką. I tak się bawimy, bo nie poszłam do pracy, nie miałam sumienia go zamknąc w kojcu na cały dzień. Ale pozostałe psy go nie atakują, zresztą on jest taki cichutki i pokorny, że nie mają powodu. Nie chcę go kąpać choc okropnie śmierdzi, bo boję sie go przeziębić i zatkać kanalizację. Włosy wyłaża z niego garściami i cały jest w kołtunach. To będzie kiedys piękny długowłosy pies mało szczekliwy, idealny. -
MA DOM!!!Kraków wielki Elton po raz drugi wrócił do schroniska
Bączek replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Chętnie bym pokazała zdjęcia Eltona ale na razie nie mam aparatu. Ale to nie ten sam pies. Zdecydowanie przytył, sierść ma gęstą i błyszczącą. Na co dzień nawet nie zauważam jaki on jest ładny, dopiero jak porównałam jego wygląd i wygląd Alfa ze schroniska w Tychach, którego przywiozłam dzisiaj, widać różnicę. Poza tym chodzi za mną jak cień , panicznie boi się burzy i petard, Je wszystko. Zanim się zorientowałam pożarł chleb, bułkę tartą, mąke, butelke oleju, kostkę masła i inne luksusowe dobra. Wynosi miski i inne naczynia przed dom i nawet nie stłucze. Śpi na łóżku i umie wsakiwać do bagażnika, więc na pewno jeździł combi. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Jeszcze mi się troche ręce trzęsą z wrazenia. Dojechaliśmy bez problemu. Alf piszczał i cały czas oglądał się do tyłu na Schronisko. Póżniej się uspokoił. Jest potwornie chudy, wyłysiały i cała sierść ma posklejaną, chyba odchodami. Tylne nogi mu sie troszke zaplatają, ale to chyba nie ze starości. Ja mu daję góra 6 lat. Nawet nie ma siwego pyska, tylko zęby trzonowe zniszczone jakby gryzł kamienie i złamany kieł. Z moimi psami nie poszło łatwo. Wzięłysmy z córką Eltona i Alfa na smycz a i tak się na siebie rzuciły. O matko te sie gryzą, córka ryczy . Ale jakoś ja rozdzieliłam. Alf zjadł ze smakiem ryż z mięsem, obsikał wszystkie meble i cały czas chodzi tam i spowrotem. Elton łazi za nim, pomrukuje, ale sie na niego nie rzuca. Jutro jak pójdę do pracy zamknę Alfa w kojcu, bo mogłyby sie nad nim znecać podczas mojej nieobecności. Ale generalnie poszło łatwiej niz z Eltonem bo tego przez miesiąc woziłam do Krakowa żeby nie uciekł, a na smyczy i tylko na smyczy prowadze go do tej pory choć minęło już pół roku. Na kota nie zareagował wogóle. Poza tym stwierdziłam że zna komendę siad i nie wyrywa kiełbasy z ręki. Ewidentnie był chowany w mieszkaniu. I to tyle na dziś bo jestem wykończona. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Dziękuję za instrukcje, jak wróce zdam relację. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Już jestem. Po psa pojadę w czwartek, mam nadzieję że zdążę w godzinach pracy schroniska. Jestem zdecydowana go wziąc choć tak naprawdę nic o nim nie wiem. Dzwoniłam do schroniska. Powiedziano mi że ma wielkość małego konika, a to oznacza, że biorę kolejnego, bo Elton jak stoi to trzyma głowe na stole. Najbardziej sie boję, że się będą gryźć bo ja nie jestem pogromcą zwierząt. Ale zobaczymy w ostateczności mam kojec. Niech mi ktoś napisze jak dojechać do schroniska od strony Krakowa. Pojadę autostradą na Katowice i co dalej? -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Musze wyłączyć kompa niedoczekawszy się odpowiedzi. Jade do Warszawy do wtorku, więc nie poczytajcie sobie braku odpowiedzi, jako rezygnacji z Alfika. Wzięłabym go już dzisiaj, gdyby nie ta Warszawa. Czy można wziąc psa ze schroniska po 17-stej. Ja pracuje do 15 i nawet gdybym wyjechała prosto po pracy to i tak nie zdążę przed zamknięciem. Z kim mam się kontaktować w tej sprawie. Kto mi psa wyda. Z Eltonem było zupełnie inaczej to zorganizowane. -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
Bączek replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
Gosiu15. Widze ze jstes z Tych. Czy znasz blizej Alfika.Czy mialaś z nim do czynienia. Co wiecie o jego przeszłosci.Czy sa jekies nowe zdjecia i czy dalej jest taki chudy.