Jump to content
Dogomania

Bączek

Members
  • Posts

    519
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bączek

  1. Jak w tytule. Co się z nimi stało [IMG]http://images35.fotosik.pl/150/4c7e17d5b13534fb.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/296/6fcee664ac8000e8.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/296/07819ad329bee544.jpg[/IMG] To Axa, Czarek i Bella. Czarek to pies sąsiada pijaka. Rodzina psa oddała do azylu po tym jak pijaka umieścili na Montelupich. Pijak wrócił dwa miesiące temu ale psa już nie zabrał. Czarek kuleje ne przednią łapkę. Ma 11 lat. Co sie z nim stało.? Bella to 10 suczka po zmarłej, oddana przez rodzinę. Biłam się z myślami czy jej nie zabrać do siebie. Mam nadzieję że nie stao się z nią nic złego.
  2. OK. To po pracy jadę po samochód i potem do Marty.
  3. Jestem teraz na Prądniku w pracy. Samochód mam niestety na Kozłówku. Umówiłam się z Martą z Głogoczowa, że weźmie dla mnie 4 psy z jednego kojca. Mam dość spory kojec. Jak to nie wyjdzie, to mogę być w schronisku ok 17 - jak sie da dojechać. Mam niestety tylko seicento. Mój telefon 601964205
  4. Jestem teraz na Prądniku w pracy. Samochód mam na Kozłówku. Rozmawiałam z Martą, żeby wzięła dla mnie 4 psy z jednego kojca. Gdyby sie nie udało mogę być w schronie dopiero o 17. Mam spory kojec.
  5. Wczoraj w Krakowskiej pisali [URL]http://www.gazetakrakowska.pl/aktualnosci/257462,psow-z-krakowskiego-schroniska-nie-ma-gdzie-zabrac,id,t.html[/URL] Dziś wały na Wioślarkiej pękają. To tylko 1000m od schroniska. Rzecznik straży miejskiej mówił, że to sa tereny zalewowe i na razie nie podejmują żadnej akcji.
  6. Nie wiem gdzie wrzucić ten temat. Z przerażeniem patrzę w okno i słucham komunikatów o stanie Wisły. A co ze schroniskiem. Czy ktoś pomyślał co się stanie z psami jak Wisła wyleje. Przecież schronisko jest w strefie zalewowej. Przecież 600 psów nie da się ewakuować w 5 min. Czy ktoś coś wie na ten temat?
  7. Mama nadzieję, że Beżyk będzie żył długo i szczęśliwie. Dwa razy wywinął się śmierci, raz w Olkuszu przeżywając spotkanie z samochodem na skrzyżowaniu, drugi raz w lecznicy, gdzie mało brakowało, by został uśpiony. Nie ma co ukrywać. Zawdzięcza życie Misieek, która wtedy podjęła decyzję o leczeniu i wzięła go do siebie. A ponieważ to Jasio Wędrowniczek niewątpliwie trzeba go pilnować, bo trzeciej szansy może już nie mieć. Powodzenia Beżyku.
  8. Malwa nie żyje. Zmarła dziś o 17. Ryczę całe popołudnie.
  9. Na tej stronie są tylko aluminiowe kostki. A ja szukam gwiazdki. Są na allegro gwiazdki po 6.90 za szt ale nie takie same. Przede wszystkim mają inną zawieszkę. Najpierw jest małe kółeczko a potem dopiero duże. To małe urwie sie przy pierwszej okazji. Już znalazłam [URL]http://www.allegro.pl/item978789825_metalowy_identyfikator_dla_zwierzaka_gwiazdka.html[/URL] i kupiłam
  10. Jaki jest adres tej aukcji bo nie moge znaleźć.
  11. Czy do Krakowa też mogę zamówić. Wzięłabym trzy gwiazdki mosiężne. Jedną powiesze sobie na szyji taka ładna.
  12. Niestety Malwa coraz słabsza. Z trudem wstaje, prawie nie wychodzi na pole, choć przecież ładna pogoda a najgorsze, że nie chce jeść. W zasadzie to cały dzień śpi. No i niestety nie trzyma moczu. Sika na legowisko. Spóżniłam sie jakieś 4 lata z wzięciem jej z azylu.
  13. Dziki u mnie w okolicy boją się ludzi, więc nawet jak zatakuje psa, a tak był w tym przypadku, jak sie zacznie wrzeszczeć i wymachiwac rękami to on sie cofa. Wtedy to dzik rył sobie spokojnie, a myśmy po prostu na niego wleźli. Alfik pobiegł zobaczyc co to jest, a dzik nie mysląc wiele ruszył w jego kierunku. To wszystko tak szybko się działo, błyskawicznie dwa psy doskoczyły z zębami , zrobił sie straszny jazgot , psy zaczęły gryźć dzika po nogach i chyba odwróciły jego uwage na tyle, że Alf odszedł. Wszystko trwało dobre kilkanaście minut. Psy nie chciały dzika zostawić w spokoju, dzik atakował i wcale nie chciał uciekać , a ja stałam i się darłam, bo cóż innego mogłam robić. Wkońcu dzikowi znudziła się zabawa i pognał w las, a psy niestety za nim. Na szczęście wróciły zaraz. Dopiero w domu okazało się, że Alf ucierpiał najbardziej. Ktoś mi opowiadał, że dziki wlazły w nocy na podwórko i rozerwały na szczępy psa co siedział przy budzie na łańcuchu. Psy i dziki nie kochają się za bardzo - niestety.
  14. Alfik zdrowy, o ile w jego przypadku można tak mówić. Przybrał na wadze, ma dość dobry apetyt. Tylko ten guz robi sie coraz większy. Muszę jeszcze raz porozmawiać z wetem, czy jest szansa to zoperować. Ostatnio Alfik miał bardzo niemiłą przygotę. Zaatakował go dzik. I to parę metrów od domu. Gdyby nie pozostałe psy, które się rzuciły z zębami chyba by go rozszarpał, bo ten stał i się gapił zamiast zwiewać. On nigdy takiego zwierzęcia nie widział. Skończyło się tak, że dzik przeciął mu ucho, obrożę i skórę na szyi. Więcej nie zdążył. Myślałam, że dostanę zawału.Jest strasznie dużo dzików. Chodzą stadami, niszczą wszystko no i są niebezpieczne. Na razie ludzi sie boją, ale jak długo.
  15. [quote name='Foksia i Dżekuś']Baczek poznalam cie na innym watku ,a teraz jestem w szoku ze to ty wlasnie adoptowalas Eltona , o ktorego pomoc w adopcji prosila Age Malgosia S . Ty tez mnie nie znasz ale teraz juz wiem wiem ze bylas u Marty i widzilas jakie panuja u niej warunki i dlatego stanalas w jej obronie na slawnym watku, co oczywiscie nic nie dalo jak rowniez wypowiedzi innych osob ktore tam byly ,wazniejsze jest to co ktos sobie ubzdura. Ale najwazniejsze ze Eltonik ma sie dobrze ,zadzwonie do malgosi i powiem jej ze przypadkiem weszlam na jego watek.;)[/QUOTE] Marta pomagała mi szkolić suczkę kaukaza którą zabrałam z Olkusza. Teraz też utrzymuje z Nią kontakt. I dlatego myslałam, że mnie diabli wezmą na watku Filipka na te oszczerstwa. Ale cóż, przeszło minęło, dla takich ludzi nie ma lekarstwa. A Eltonik to teraz Misio, bo tylko na taki imie reagował. I waży ze 40 kg, tak na oko. Eltonik pozdrawia szanowne Panie [IMG]http://images47.fotosik.pl/264/59878f26a364a968med.jpg[/IMG]
  16. Tak Na tym zdjęciu jest jeszcze Alfik z Dogomanii, Gucio z Jaworzna i z Dogomani i Jogi mój własny( brat Gucia) To nie cała banda. Są jeszcze dwa niewidoczne na zdjęciu. Tak to mi na mózg sie rzuciło. Odkąd przeprowadziłam sie na wieś zachłysnęłam sie wolnością.
  17. Pięć miesięcy minęło jak z bata strzelił. Usiłuję wstawić zdjęcia i morduję sie strasznie. Ech ta nowa dogomania. [IMG]http://images41.fotosik.pl/259/928e7dc11a03cff3med.jpg[/IMG][IMG]http://images45.fotosik.pl/264/e45cc1b93fe67b80med.jpg[/IMG][IMG]http://images45.fotosik.pl/264/0ad4ac33f54853e3med.jpg[/IMG]
  18. Pięć miesięcy minęło jak z bata strzelił. Eltonik zdrowy. Zjadł co prawda w miedzyczasie ze 4 myjki i pare rolek papieru toaletowego, ale jakos mu nie zaszkodziło. Chciałam zwrócić uwagę, że na zdjęciu poniżej to on siedzi w fotelu bujanym. Takiej sztuki to nie umie żaden z moich psów. Mam małe sukcesy wychowawcze. Zaczął sie pilnować na spacerach, choc, moim zdaniem oddala sie jeszcze za daleko. I tak sobie żyjemy, za szybko niestety.
  19. [quote name='Mada:)']Rozumiem. No to nie wiem, co mogłoby pomóc Alfikowi. :( Najważniejsze, że jest szczęśliwy i kochany! :) Bączek, skąd bierzesz mięso zmielone z kośćmi, bom ciekawa? Ja niestety muszę sama mielić kości i wkrótce maszynka do mielenia wysiądzie...[/QUOTE] Jest gdzieś w okolicy Krakowa producent drobiu, który odpady mieli i później sprzedaje. Nie znam go, bo sama korzystam z grzeczności znajomych. W Krakowie był sklep, na placu przy ul. Lea gdzie kiedyś widziałam takie samo albo bardzo podobne mięso. Jest tez na Grzegórzkach na placu, ale nie wiem gdzie dokładnie, musiałabym spytać. Niestety to wszystko jest Kraków. Jak ktoś ma zamrażarkę, to może kupić jednorazowo większą ilość. Ja kupuje 2 razy w miesiącu po 30 kg. Nawet koty je jedzą, choc mielonego ze sklepu nie chca sie tknąć No i najważniejsza jest cena 2.50-3.50 za kg.
  20. Ja podaje mielone mięso z ryżem. To mięso jest doskonałe bo są w nim zmielone i kości i chrzastki. Psy wygladają jak pączki w maśle. Alf po prostu jest chory na jakąś chorobę metaboliczną i zdrowy juz nigdy nie będzie. I tak udało mi sie osiągnąć to, że w końcu przytył, bo długo wyglądał jak szkielet. Gdyby to był młody pies, możnaby liczyć, że z czasem wyzdrowieje. A BARFA próbowałam. Psy zajadały się surowym mięsem, ale w pewnej chwili jeden dosrał biegunki i nie mogłam jej wyleczyc i w końcu nie wiedziałam, czy przyczyna tkwi w mięsie czy w czym innym. I dlatego teraz mieso podgotowuję. I jest spokól. Na razie.
  21. Śpieszę donieść, że Alfik ma się nieźle. Zdecydowanie przytył, ma dobry apetyt. Niestety jego sierść dalej jest w opłakanym stanie, a guz urósł do wielkości pomarańczy. Spróbuje wstawić parę zdjęć, ale nie wiem czy mi sie uda bo mam z tym kłopoty na nowej Dogomanii. [IMG]http://i46.tinypic.com/2ce0x3s.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/33ubx5i.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/10hnfqv.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/35naoex.jpg[/IMG]
  22. To na oczku, to sie nazywa torbiel spojówkowa, tak powiedział lekarz w schronie. Malwa ma to już kolejny raz. Lekarz mówił, że to może być poczatek nowotwora, ale ja sie w internecie nic takiego nie doczytałam. Pójde do okulisty to sie dowiem. Niestety Malwa nie jest głuchawa tylko głucha jak pień. Ma też zmętniałe soczewki w oczach, ale jeszcze widzi. Po tych paru dniach wyraźnie sie rozruszała, śpi drugą noc w domu bo na polu wyła okropnie, może z tesknoty za Sebą. Mam wrażenie, że się zmieniła, jakby nowe życie w nią wstąpiło. Pcha się do głaskania, łazi sobie po domu, myrda ogonem, słyszałam nawet jak szczeka. Strasznie chrapliwy ma głos, chyba sama siebie nie słyszy. No i wreszcie mnie rozpoznaje.
  23. [IMG]http://images36.fotosik.pl/114/f1714b6d70aba897med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/82/429c098885dca2cfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/115/4e34a166188a881cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/82/25e24c4fc18a4a0bmed.jpg[/IMG]
  24. Malwa ma za sobą pierwszą dobę w nowym domku. Na noc wybrała jedyne jej znane i bezpieczne miejsce - psią budę. Karmię ja małymi porcjami dwa razy dziennie, ograniczyłam ryż na korzyść marchewki, daję dużo mięsa ale ona ciągle jest głodna. Zagląda do garów, nawet spać sie położyła obok kuchenki na której gotuje sie mięso. W ciągu dnia mało śpi, cały czas łazi. Niestety mam wrażenie, że jest głucha. Lekarz w schronie dodatkowo zasygnalizował, że ma częste zapalenia uszu. Nie wiem czy przypadkiem nie ma w tej chwili, bo trzepie głową przy najlżejszym dotyku. Zakropiłam jej ucho Aurizonem. Niestety nie moge dziś wkleić żadnego zdjęcia, więc może jutro sie uda. Co ona jadła w schronie, że jest taka gruba?
  25. psy takie jak malwa szanse na adopcje mają praktycznie zerowe Wiem, dlatego mam kilka takich w kolekcji. Malwa dalej łazi. Chwilę pospała i chodzi po ogrodzie. Nie chce siedziec w domu. Najgorsze morderstwo dla psów ze schroniska jest brak ruchu.
×
×
  • Create New...