Jump to content
Dogomania

Alex78

Members
  • Posts

    660
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alex78

  1. Napisalismy, że Fibi jest na szkoleniu, bo dobre nauki wynosi z pobytu w hotelu u jamora.
  2. Coś mi się nie podoba nowe dogo. Nie mogłam dodać zdjęć na innym watku a teraz miałam problem z wysłaniem wiadomosci do "agaga" agaga21 - na jaki e-mail mogę wysłać tekst o Fibi? Nie będę długo na necie, więc mam nadzieję, że szybko odczytasz tę wiadomość :)
  3. b.c - babesia canis tak, lekarz stwierdził, ze babeszja tak wynikało z tcyh objawów a dlaczego tak zareagowała na leki? moze wstrząs? nie roztrząsamy tego, stało się i już chciałam wrzucić Gałki fotki z ostatnich m-cy życia, ale dogo nowe jest do bani właściciel Gałki stwierdził, że tyle przeszła, śmierci spod kosy ją wyciagnęliśmy w naszej lecznicy, gdy była postrzelona, a tu nagle zabiło ją w 2 dni, a nawet w 1
  4. niestety to nowe dogo nie podoba mi się nie mogę wrzucić fotek nie reaguje dogo na probę dodania fotek
  5. Z przykrością zawiadamiam ciotki, że kilka tygodni temu Gałka odeszła za Tęczowy Most w wyniku nagłej choroby. Mieszkała 40 km do naszego miasta. W nocy zaczęła sie bardzo dziwnie czuć. W ciagu dnia nie było niepokojących objawów. Właściciele musieli udac sie do najblizszego lekarza, bo do nas mieli za daleko. Psu zostały podane leki, gdyż zdiagnozowana została b.c. W póxniejszych godzinach stan Gałki się pogorszył. Właściciele nie zdążyli wrócić do lekarza. Gałka odeszła. Jej przyjaciel, również adoptowany od nas, był bardzo smutny. Chodził nawet na grób Gałki i tam leżał :( Dlatego, jak tylko ci państwo dowiedzieli się, ze widziałam bezdomną ON-kę, postanowili ją przygarnąć. Sami nawet pomagali w odłowieniu jej, co zabrało nam 40 minut. Teraz jest nową koleżanka pieska, który był w rozpaczy po utracie Gałki.
  6. [quote name='Asiaczek']Niestety, dopiero teraz mogę ucieszyc się, że Polka ma nowy, dobry domek. Miałam ponad 2-tygodniowy remont w domu po śmierci mojego męża Jacka ["] i stąd moja nieobecnośc na forum. Szkoda, że nie udało się z tym domkiem na Mokotowie (bo ja mieszkam własnie na Mokotowie), ale z drugiej strony ciesze się, że nowy dom nie jest aż tak strasznie daleko od w-wy:) Gotan - witamy na forum i pięknie dziekujemy za relację i fotkiPolki. A jakie imię dostała mała u Was? Pzdr.[/QUOTE] Przykro mi z powodu śmierci męża [*] Zaglądam tu czasem i czytam o Polci, bo uroczy z niej piesek.
  7. Wow, filmik wymiata. Hasło "Fibi - kojec" i ona poszła do kojca. Kurcze, byłam słabej wiary człowiekiem w tego psa :) widać jak się chce i potrafi, to mozna psa czegoś nauczyć. Gratulacje. To pewnie drobiazg, ale bardzo cieszy, ze Fibi robi postępy w posłuszeństwie. Dzisiaj ogłaszalam ja na portalach lokalnych. Tekst do allegro spóbuję sklecić dziś popołudniu.
  8. Dziewczyny, bardzo dziękuję za allegro. Tekst mnie rozczulił. Mam nadzieję, że chwyci za serce i ktos zdecyduje sie na tę urocza parkę rozrabiaków :)
  9. agaga - napiszę tekst jamor - jestem na etacie w takim miejscu, ze mam w nawyku pytać o to czy np zdjecia mogę wykorzystać do jakiegoś celu :)
  10. Chcę wrzucić do kilku lokalnych gazet wiekszy artykuł o młodej i te fotki by się nadawały :)
  11. Słuchajcie, jeśli chodzi o allegro, to krew mnie zalewa kiedy muszę zrobić aukcję np kurtki po mojej córce itp rzeczy. A co dopiero aukcja dla psa, gdzie trzeba pamiętać, aby nie zabrakło info o tym, że to aukcja tylko do rozeznania, ze kliknięcie zakupu nie jest jednoznaczne z nabyciem psa itd. Ja widziałam album Fibi, cudne fotki. Tylko chciałabym, aby Jamor oficjalnie mi pozwolił skorzystać z fotek, które robił, bo jakieś 2 fotki uzyłabym w ogłoszeniach. Moje zdjęcia były fatalne.
  12. Jak kilka dni temu rozmawiałam z dziennikarką, która co tydz dzwoni do mnie, aby uaktualnic ogłoszenia, to wszystko pozmieniałam, pisząc odrazy, że nasze psy do adopcji są wykastrowane i że umowę adopcyjną podpisujemy.
  13. Para z nich pierwsza klasa. Jedna z koleżanek z dogo obiecała pomoc z aukcją na allegro. Może to się chociaż uda. Adopcja nietypowa, bo 2 psy chcemy wydać w jedno miejsce.
  14. Wybaczcie, ale takie "ciotki się nie interesują" jest jakby trochę bolące... Mamy w lecznicy teraz 1 lekarkę na macierzyńskim, drugi kolega jest na długim, zaległym urlopie, szefowa krąży między lecznicą a domem na okrągło robiąc jakieś zabiegi a druga koleżanka jest na dyżurach, a nie od adopcji. Ja zajmuję się adopcją, ale też nie mam za wiele czasu. Pracuję na etacie w takim miejscu, że mam urwanie głowy co kilka dni i nie mam czasu nawet zajrzeć na dogo. W lecznicy jestem popołudniami na 3 godz. Jednka nie mogę w lecznicy siąść do kompa, bo od 2 tyg mamy padnięty monitor i działa tylko sprzęt w gabinecie internistycznym, ale nie mogę pisać na dogo, jak akurat lekarz wypełnia kartę klienta, prawda? Staram się umieszczać ogłoszenia o Fibi w prasie lokalnej, w necie itd. Niestety do tej pory dzwonili ludzie, którzy po usłyszeniu, że jest wykastrowana, nie ciagnęli rozmowy. Albo dzwonili panowie lekko wstawieni (tak po głosie mi sie wydawało), bo w ogłoszeniu napisaliśmy, ze sunia w typie asta, no i chcieli na łańcuch do stróżowania. To, ze Fibi jest w hotelu, nie oznacza, że sie nia nie interesujemy. Oznacza to tyle, że nie trafiliśmy na osobę, której mozemy ja dać. Już raz nam ją oddano, bo obgryzła nogi od stołu w salonie i dolne partie innych mebli. A rodzina majętna, schludna itd. Kto by pomyślał, ze tak zareagują? Niestety nie jestem jasnowidzem i nie przewidzę reakcji każdego człowieka w 100%. Udało nam sie wiele adopcji, a schronem nie jesteśmy, tylko lecznicą, która uratuje czasem jakąś bidę. Więc nie jesteśmy przeszkoleni w metodach prowadzenia rozmów przedadopcyujnych itp. Na szczęście wszystkie psy i koty, które od nas poszły do nowych domów mają sie dobrze, bo mamy kontakt z właścicielami, a niektóre zwierzaki nadal są naszymi "klientami" :)
  15. Toto jest ogłaszana w prasie ale dzwonia ludzie, którzy nie kontynuują rozmowy, gdy pojawia sie temat kastracji.
  16. Dzięki za dobre chęci, ale kolejny dom tymczasowy, to zły pomysł dla Toto. Ona bardzo się przywiązuje i nie chcemy jej narażać na kilka przeprowadzek. Staramy się nadal szukać domu stałego.
  17. Biała i Wafel nadal bez domu stałego. W poniedziałek kupuję Wyborczą i wrzucam ogłoszenia.
  18. Dzisiaj obserwowałam zabawę Wafelka. Chłopak uwielbia podrzucać chrupka z karmy i udawać, że na niego poluje :)
  19. jak dobrze, ze dogaduje się ze wszystkimi psiakami u nas nie każdego tolerowała mam nadzieję, że uda się szybko znaleźć dom Jamor, czy mogę wykorzystać zdjecia z twojej galerii Fibi do ogłaszania jej?
  20. "Dorzucam" do wątku Wafla :) Wafel trafił do nas z ulicy - dosłownie. Mieszkał na chodniku obok knajpy od prawie roku. Pijacy dokarmiali go czasem, wrażliwa młodzież przychodziła z nim do weterynarza, gdy było coś nie tak. Ale musiał wtedy wracać na ulicę, bo nie znalazł się nikt, kto mógłby go przygarnąć. Mieszka w naszej lecznicy razem z Białą i innymi bezdomniakami. Wafel bardzo zaprzyjaźnił sie z Białą. Obydwoje są po kastracji. Ależ uwielbiają zabawy! Podszczypują się, ganiają... Szukamy im wspólnego domu, najlepiej z posesją. W lecznicy nudzą się bardzo bez człowieka, który by mógł zając im czas. [IMG]http://gfx.efotek.pl/images/7iphmro65ow37m78ntj6.jpg[/IMG] [IMG]http://gfx.efotek.pl/images/va1m37rq5qgbc5aq2k2.jpg[/IMG] [IMG]http://gfx.efotek.pl/images/pv2igayxvlg9gbc1psf6.jpg[/IMG] [IMG]http://gfx.efotek.pl/images/dmdqhavmdye4fhw41eqq.jpg[/IMG]
  21. Aktualnie dzwonią w jej sprawie tylko takie osoby, które chcą duzego psa na podwórko. A TOTO lubi na kanapie leżeć :)
  22. "Kto ma miekkie serce, musi mieć twardą d..." - imy się z tym liczymy. Jednak wolimy przygarnąć takiego potrzbujacego malucha niz oddawać go do schroniska. Stąd nasza prośba o pomoc. Widzimy, ze na dogo są działacze z powołania i mamy nadzieję, ze wspólnymi siłami znajdziemy dom dla TOTO :)
×
×
  • Create New...