No, ale mi sie humorek poprawil. Zalatwilam cos bardzo waznego (tzn. powiedzmy ze zalatwilam, bo oficjalnie musze jeszcze poczekac, ale juz jest na dobrej drodze)
A to jest to, o czym kilka dni temu pisalam
[quote]Sierotka- sierotką, a ja tymczasem sprobuje tez jakos troszke pomoc.[/quote]