-
Posts
922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aina155
-
[quote] Biedna sierotka, nie wie w czyje łapki trafi :evil_lol: [/quote] Fionka jest calkiem mila- tylko piesek musi biegac :diabloti: I to tyle, ile ona ma ochote :diabloti: Jak nie biega to sprawdza zabkami co sie w nim zepsulo :evil_lol: Albo szczeka na pieska
-
Pzyszlego psiaka wujka bede maltretowac :diabloti: Ło matko, jak te posty skacza. To jest do postu Anii!
-
Rece mi opadly nad niewiedza wlascicieli :angryy: Nie wiem, czy na swiecie w ogole istnieje rasa psow, ktora zyje tylko 5 lat. Pytaj, jesli tylko bedziesz sie chciala cos dowiedziec, postaramy sie pomoc. Prawda? Mozesz to zglosic do skarbowego (tylko nie wiem czy wypada wlasna rodzine tam zglaszac). Jedyna nadzieja to, że: zobacza ile ich bedzie kosztowac odchow, szczeniaki zniszcza im mieszkanie, nie bedzie chetnych na psiaki (a jorki sa obecnie dosyc popularne- wiec jest ich szeroki wybor). I moze sie zniecheca.
-
Ale te wszystkie ganiania, to sa w ramach zabaw. Czy to Birma tezpodciaga pod dominacje?
-
A jakby go nakrecic napilke lub piszczalke (sama tak zrobilam, bo wczesniej tez potrzebowalam rady jak se z gadem poradzic)?
-
Nie wiem czy to Cie pocieszy- Fiona zneca sie nad psami (:diabloti:) wszystkimi, łacznie z tym ze kiedys mi ganiala skundlonego laba (z ciekawosci zapytalam ile wazy- 45 kg), skundlonego goldena (ok. 50). Startowala tez do niufa, ale ze w gabinceie u weta to nie dalam. Husky przed niunia uciekal. Przesladuje znajoma bernardynke. No i sa jeszcze pieski, ktore standardowo przesladuje- lab kolezanki, kundelek drugiej Jeszcze mi sie jeden piesek przypomnial- sznaucer sredniak. Tez mial Fionki w koncu dosc. Czasem sie zastanawiam, czy moze nie zebrac tych wszystkich psow w jedno miejsce i niehc je Fionka po kolei wykancza :diabloti:
-
To moze zrob tak, jak zauwazysz ze on cos trzyma w pysku to uciekaj. Niech on Ciebie goni. Bo tak, jak Ty go ganiasz, on moze faktycznie myslec ze to zabawa
-
Macie moze jakis pomysl na prezent dla Fionki? Za tydzien bedzie rok jak ona jest u mnie, hcialabym jej jakis prezent dac
-
A ja sie przyznam bez bicia- tam gdzie codziennie wychodze zpsem na spacery nie ma ani jednego kosza. I nie mysle tu o tych na odchody, ale zwyklych tez nie ma. Na 4 czy 5 ulicach jest jeden kosz, którego w ogole nie mijam bo jest w przeciwna strone ulicy. No wiec dochodzac do wniosku, ze: - nie bede nosic torebki ze soba przez pol miasta (dowod: kiedys nioslam ze soba pusta butelke przez prawie 2 km) - Fiona i tak sie zalatwia w najwiekszych krzaczorach, do ktorych nie da sie normalna droga dojsc No wiec nie sprzatam. Ale jesli idziemy gdzies na miasto, to biore torebke. Z tym ze jeszcze nigdy mi sie nie przydala, bo nie mialam czego sprzatac.
-
Bonsai- ja Ci Fionke podesle, zobaczysz jak ladnie Birma bedzie przed nia uciakac :diabloti:
-
Wlasnie nie tylko wtedy, pierwszy raz w tym roku wystapil bez niczego. A jej wytarzanie sie przyspieszylo tylko kapiel. Poza tym ja wczesniej stosowalam inny szampon (ten uzywam od marca), srodki na pchly tez uzywam rozne, a tarza sie niezaleznie od tego. Jak ja kapie to staram sie tez napawde dobrze ja splukac. Nie drapie sie tez jakos szalenie, wiec to chyba nie uczulenie. Ja juz nie wiem, co jest nie tak. Zwyczajnie posluszny pies glupieje przy kupach ludzkich i krowich.
-
[quote name='Darianna']młody kazde zabawy lubi, zagryzał już się z ogarem, ONkiem i goldenem, może i z Fionką się pozagryzać :diabloti:[/quote] To wy sie ustawcie w kolejce, podajcie adresy, a ja wam bede Fionke kurierem wysylac. Niech i was troche pomeczy :evil_lol:
-
[quote name='Zuzka i shelciaki']Fionka jest śliczna :loveu: Fajne fotki[/quote] A witamy. Dziekujemy. Zapraszamy jak najczesciej do odwiedzin :)
-
[quote name='anastoki']Okrutne:angryy: W Ameryce walczy sie o kazdego stwora,o kazdego maluszka,bo wlasnie szczeniaki znajduja w 1 kolejnosci dom, ...a w Polsce je sie usypia:shake: Dlaczego ten swiat jest taki okrutny i niesprawiedliwy:roll:[/quote] I potem taki piekny szczeniak, jak dorosnie, laduje ponownie w schronisku. ALe co tam, wazne ze wczesniej zostal uratowany :angryy:
-
[quote name='Ania!'][URL]http://images41.fotosik.pl/124/9a53f1c8ea16ae61med.jpg[/URL] Coś tam musi być ciekawego [/quote] Patyczek :eviltong:
-
[quote name='Ania!'] Luśka lubi brutalne zabawy, może być? Tylko ona nie lubi jak jej zabawka za szybko ucieka i jak już ją złapie to odgrywa się niemiłosiernie :diabloti:[/quote] Fiona tez- a jeszcze gorsze jest jak zbawaka padnie na grzbiet i sie nie rusza- Fionka wtedy probuje jej nawet lapki odgryz byle tylko zaczela dzialac :diabloti: [quote]Podrzućcie psiaki do mnie, do cioci na całusy :loveu:[/quote] Jak bardzo chcesz to ja moge Fione w lipcu do Ciebie podrzucic :razz:- razem z soba rzecz jasna :eviltong:
-
Dawaj, biore kazde :diabloti: A lubi sie bawic w takie bardziej brutalne zabawy? Jak tak to Fionce pasuje
-
No wiec, tak ja mam podobny problem. Fiona się tarza w odchodach (przewaznie ludzi, choc drugi jej ulubiony zapaszek, to krowie). Czasem to jest po prostu chore bo kapie psa dwa razy dziennie. Ale moze od poczatku. Jak rok temu wzielam Fione, to przez okres od czerwca do wrzesnia byla kapana chyba z 10 razy. Wiem, ze to szkodzi, ale nie mam czasem wyjscia. Rekordem bylo jak sie wytarzala w odchodach kaczek, 3 razy kapalam, a i tak cuchnela :angryy: Najczesciej tez tarza sie w okresie do dwoch tyg. po kapieli lub pryskaniu przeciw pchlom. We wrezsniu sie cudownie uspokoilo. No ale zaczelo sie w tym roku, w marcu (wtedy wczeniej nie byla kapana). Od marca wykapalam Fione juz chyba 6 razy. Powoli zaczynam miec dosc. Macie jakis pomysl jak oduczyc? Bo ona sie potrafi wytarzac nawet na smyczy, jak ja patrze w druga strone :angryy: Nie dziala uciekanie, piszczenie, krzyczenie na nia. Przyjdzie do mnie dopierow wtedy jak sie wymarze, a gdy ja podchodze to ucieka. Wiem, ze to jest instynkt. Wiem, ze tak wiekszosc psow robi, ale moze sie komus udalo psa oduczyc. Cwiczenie komend nic nie daje, Fiona wtedy "gluchnie". Okrzyk "fe" tez nie (normalnie na niego reaguje). Fiona moze byc nie wiem jak wybiegana a i tak sie wytarza (pierwszy raz w tym roku to jak bylysmy na lace i biegala przy rowerze bez smyczy). Smaczki nie pomagaja. Ja juz nie wiem co mam z nia robic :placz: Nawet ukochane piszczace zabawki (dzialajace nawet na kota) tu nie dzialaja. Pomocy Ps. Dzieki puli :loveu:
-
Mam taki problem ze swoja suka, moze ktos mi poradzi, bo mi juz rece opadaja :roll: Fiona się tarza w odchodach (przewaznie ludzi, choc drugi jej ulubiony zapaszek, to krowie). Czasem to jest po prostu chore bo kapie psa dwa razy dziennie. Ale moze od poczatku. Jak rok temu wzielam Fione, to przez okres od czerwca do wrzesnia byla kapana chyba z 10 razy. Wiem, ze to szkodzi, ale nie mam czasem wyjscia. Rekordem bylo jak sie wytarzala w odchodach kaczek, 3 razy kapalam, a i tak cuchnela :angryy: Najczesciej tez tarza sie w okresie do dwoch tyg. po kapieli lub pryskaniu przeciw pchlom. We wrezsniu sie cudownie uspokoilo. No ale zaczelo sie w tym roku, w marcu. Od marca wykapalam Fione juz chyba 6 razy. Powoli zaczynam miec dosc. Macie jakis pomysl jak oduczyc? Bo ona sie potrafi wytarzac nawet na smyczy, jak ja patrze w druga strone :angryy: Nie dziala uciekanie, piszczenie, krzyczenie na nia. Przyjdzie do mnie dopierow wtedy jak sie wymarze, a gdy ja podchodze to ucieka. Wiem, ze to jest instynkt. Wiem, ze tak wiekszosc psow robi, ale moze sie komus udalo psa oduczyc. Dzieki za odpowiedzi. PS. Jesli byl juz taki temat prosze o przeniesienie.
-
Zdjecia z dzisiejszego spaceru [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/124/9a53f1c8ea16ae61med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/124/165e878fcb655160med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/128/b7dfe6e2c61a5644med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/128/da4f27eee0a54b34med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/124/cf9c0f3b16ea554dmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Ona ma- laba mojej kolezanki. I jego tez wykancza. Ogolnie to nie trafilam na takiego psa ktorego ona nie zmeczy. Poszlysmy na dwor i piesek sie znow postanowil uslicznic w gowienku :angryy: Juz jestemy po kapieli. Trafia mnie, ze ona sie tarza, ale jestem w stanie to przebolec bo instynkt. Ale tego ze ludzia zalatwiaja swoje potrzeby, gdzie popadnie, to juz nie :angryy::mad: Bo Fiona sie tarza tylko w ludzkich. No i krowich, ale tam gdzie bylysmy to krow nie ma, wiec jest tylko jedna ewentualnosc. Rozmawialam z wujkiem- do schroniska albo jutro, albo w piatek pojdziemy. Wujek powiedzial, ze nie wie czy tak na ura bura wezmie psa. On nie wie, ja wiem :eviltong: Z reszta jakby co idzie z nami moja mama, zeby wujka przekonac
-
Jak sie ciesze. Super, ze Bianka ma juz swoja rodzine.
-
Wtedy to jak dorwie jeszcze laba to i jego wykonczy :diabloti: