Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. bicie nic nie da:shake: pies nie czeka z podkulonym ogonem bo wie, że zbroił ale wie, że po powrocie obrywa:shake: to jest błędne koło i nic tym Twoi rodzice nie zdziałają. po pierwsze warto określić dlaczego pies niszczy? najczęściej ma to związek z lękiem separacyjnym- pies boi się zostawać sam albo/ i z nudą. przede wszystkim zminimalizujcie przestrzeń na której zostaje pies: pozamykajcie pokoje, łazienki- niech zostaje tam gdzie zniszczeń może dokonać najmniej. usuńcie rzeczy, które może zniszczyć / jak pies demoluje wiadomo że należy chować buty, zabawki, książki- do szafek lub na półki/. zostawiajcie psu dużo zabawek,gryzaków- będzie miał czym się zająć i na czym wyżyć. proponuje zabawki typu kong czyli takie do, których wkłada się smakołyki i pies turlając itd. musi je wydobyć / zabawkę można zrobić samemu z plastykowej butelki z dziurkami- do środka wrzucić smaczki- pomysłów na dogo jest dużo;)/. przed wyjściem porządny spacer z zabawą i wyszaleniem psa oraz ćiwczenia - pies wybiegany = pies wyciszony= mniej zniszczeń. czasem warto poświęcić godzinę przed wyjściem zamiast sprzątać dwie po powrocie:evil_lol: to jest recepta na te mroźne ranki kiedy nie chce się rano wstawać z ciepłego łóżka;) dodatkowo możecie wypróbowac feromony np. DAPA / takie do gniazdaka/ u mnie całkiem, całkiem podziałały. kupuje się je w lecznicach lub sklepach interenowych / koszt spory bo 100 zł ale starczają na ok 3 miesiące no i koszt mniejszy niż znaszczeń/. jeśli pies drapie w drzwi - zabezpieczcie kawałkiem dykty lub zastawcie np. suszarką do bielizny:evil_lol: jestem specem od zabezpieczania drzwi bo moje duuuużo przeżyły.. klatki-kojca nie polecam bo nie wiem czy nie zaszkodzi na psa ze schronu i nie wyrządzi więcej szkody niż pożytku ale dostąpne sa spore kojce domowe / psa należy wcześniej uczyć że kojec = azyl - nie można zamknąć z dnia na dzień/ no i jeszcze pozostaje zatrudnienie behawiorysty, który z Wami pobędzie i doradzi stosownie do obserwacji.
  2. ja do 6 miesiąca dawałam 4 posiłki a od 6 miesiąca 3.;) bo moja sunia jak ma dłużej pusty żołądek wymiotuje żółcią. spróbuj czesać na pralce albo stole - pies jest grzeczniejszy / przynajmniej moje;)/ moją sunię kąpałam pierwszy raz jak miała 3 miesiące - im wcześniej nauczysz tym łatwiej będziesz miała w przyszłości. nagradzanie- nawet za drobiazgi czyli nazywane przez Ciebie ,,przekupywanie,, jest podstawową zasadą pozytywnego szkolenia. możesz psa nagradzać tak często jak się da- tzn. jak obserwujesz u niego pozytywne zachowania. ja do tego celu 1 posiłek przeznaczam właśnie na nagradzanie psiaków- tzn. odkładam dziennie 1 porcję i daję wtedy kiedy psiaka chwalę / utrwalam to co dobre/ albo z nim ćwiczę;) przekupstwo jest w nauce psiaka baaaaaaaaardzo wskazane:evil_lol:
  3. kuje, kuje;) mam nadzieję, że ta sielanka potrwa. no i czekam na ochotników, którzy wypróbują tą ,,metodę,, - jestem ciekawa czy na inne psy też działa czy moje są jakimś ewenementem:razz:
  4. odkrył długość linki :cool3: ale zrobiłam zwrot w tył a ona prawie łapek nie pogubiła tak za mną leciała i od tego czasu już nie wybiega do przodu:evil_lol: wykorzystuje to skupienie na wprowadzenie innych komend min. siad w miejscu i ruszanie na komendę bo z tym był zawsze największy kłopot
  5. wątków o ciągnięciu psa na smyczy i oduczaniu tj. wpajaniu prawidłowego chodzenia było wiele ale zakładam nowy bo eksperymentuje nowy sposób na oduczanie ciągnięcia i widzę rezultaty:crazyeye::crazyeye: i to szokujące rezultaty. wcześniej próbowałam wszystkiego: zainteresowania na przysmaki, metody drzewa, cofania się do punktu wyjścia. pies szarpał jak oszalały, popiskując parł do przodu jakby miała jakiś cel / nawet jak na horyzoncie nie było nic:-o/. uprzedzam, że pies to kurdupel ale dla mnie nauka chodzenia była/ jest na tyle ważna bo: 1/ wychodzę więcej niż z 1 psem i szarpiący nawet karzeł to problem- zresztą napędza szarpanie na smyczy pozostałych psów 2/ względy zdrowotne / chory kręgosłup i obdarte do krwi łapy:crazyeye:- a po asfalcie żeby dojść na trawkę trzeba/. metoda była na tyle przypadkowa, że miała na celu ochronienie zdrowia psa i nie sądziłam, że zadziała aż tak.. kupiłam linkę 10 m - banalna sprawa ale: 1/ pies nie szarpie 2/pies idzie obok mnie na luźnej smyczy / czasem 3-4 metry ode mnie ale z boku- nie brnie do przodu 3/ jest skupiony na mnie obserwuje każdy mój ruch- przywołany natychmiast przychodzi / wcześniej nawet nie odwracał głowy jakby mnie nie było/ 4/ widząc psa albo inny kuszący bodziec idzie nadal grzecznie- nie wybiega do przodu 5/ jak zawracam pies reaguje natychmiast i zawraca- nie prze do przodu i tu powstaje moje pytanie: czy w ten sposób nie wprowadzam jakiś innych błędów wychowawczych?? wydaje mi się, że to ,,cudowne,, działanie spowodowane jest tym, że pies mając świadomość swobody bardziej się pilnuje - tzn mnie. z ciekawości spróbowałam na drugim psie / chodził w miarę ładnie ale bez szału/ efekt jak wyżej:cool3: co o tym myślicie?? jestem ciekawa szczególnie porad i opinii osób, które dużo z psami ćwiczą i szkolenia/ nauka są im bliskie / mają sporą wiedzę/ oraz osób z podobnymi problemami, które wypróbowałyby ą metodę i oceniły jej skuteczość
  6. 2 kg to trochę dużo:shake: york to to nie będzie:shake:
  7. wiedząc, że pies nie ma 1 jądra należało sporządzić aneks do umowy, w którym hodowca to zapewnienie o zejściu jądra napisze, ponadto zapis, że w przypadku nie zejścia jądra zwrot części kwoty lub / co faktycznie jest nieetyczne:shake: zwrotu psa. z drugiej strony kupując psa typowo na wystawy nie przymyka się oka na tak istotne wady. zapewnienia zapewnieniami ale każdy ma swój rozum. psa wystawowego ogląda się z każdej strony, jedzie do hodowli ze znawcą rasy lub kimś ze związku kynologicznego.
  8. marta23t

    Co robić...?

    z tymi kąpielami, że raz w roku itd. to mit;) wiadomo co za dużo to niezdrowo - ale ja moje kudłacze czasem kąpie co tydzień- szczególnie jak jest plucha i nic im nie jest;) podstawa porządne kosmetyki z górnej półki..
  9. i znów pod opieką tych co ją wypuścili:shake: szkoda mi małej- mam nadzieję, że ją na noc biorą do domu ale zaczynam myśleć, że ona tam jest do pilnowania bo co jadę to ją widzę:shake:
  10. moja sunia to shih tzu;) bo tego nie dopisałam
  11. tak zastanawiam się nad moimi psiakami i może to głupie / nie śmiejcie się proszę/ ale dziś doszłam do zadziwiającego okrycia: mój pies - 11 miesięcy jeszcze nigdy w życiu nie warknął:-o i nie chodzi mi tu o warkot niezadowolenia, ostrzegawczy czy agresywny. ona nie warczy nawet podczas zabawy, przeciągania, zabawy z innymi psami:-o spotkaliście się kiedyś z takim ,,zjawiskiem,,:oops:
  12. Majga dzięki:loveu: ja już zakochana po uszy:cool3:
  13. super- bardzo się cieszę, że mały już bezpieczny- teraz szukay dt
  14. Widziałam dziś naszą akite na terenie tego komisu w kojcu:diabloti:
  15. a jesteś pełnoletnia?? większość spraw formalnych załatwisz tylko po okazaniu dowodu osobistego:oops:
  16. a może spróbować DAPA - feromony to gniazdka? powiem szczerze z tym podawaniem leków to do końca rozwiązanie nie jest. owszem w wyjątkowych sytuacjach / np. uspokojenie psa na sylwestra gdy boi się wystrzałów/ ale wychodzić z domu będziesz częściej jak nie codziennie więc faszerowanie środkami uspakajającymi, które nie są dla organizmu obojętne moim zdaniem kiepski pomysł. może popytaj znajomych/ sąsiadów żeby ktoś np za symboliczną opłatą zajął się spem? albo poszukaj psu opiekunki na czas Twojej nieobecności. wiem, że to kłopotliwe i kosztowne ale moim zdaniem faszerowanie psa lekami :shake:
  17. być może niepracujące nerki= zatrucie organizmu stąd alergiczne objawy, do tego bolesność brzucha. skóra może zwisać przez odwodnienie- jeśli organizm jest odwodniony uchwycony fałd skórny nie wraca na miejsce. przy silnym odwodnieniu skóra może zwisać. wygląda mi to na ostrą niewydolność nerek ale wyrokować nie chcę- nie jestem wetem. przydałaby się dobra klinika jeszcze raz morfologia, badania moczu, usg. jeśli będzie trzeba dializa:shake: nie wiem co Ci doradzić na odległość ale jeśli chcesz ratować psa musisz znaleźć dobrego weta
  18. długi spacer ale taki aby szczenior dał radę - dla takiego malca 15 min chodzenia to jest długi spacer:evil_lol: może źle to nazwałam.
  19. karjo wiem, wiem , że cudów nie ma więc wydaje mi się, że bez sztuczniaków czy to w karmie czy w mięsie karmić się nie da:shake: zawsze coś niezdrowego...biorąc pod uwagę jakie sensację moje miały po kurczakach to przy suchej chociaż kupki normalne :roll: chyba za męża sobie jakiegoś rolnika - gospodarza znajdę coby mi kurę skubiącą trawkę codziennie katrupił dla psiurków:evil_lol::evil_lol:
  20. to ja od razu poproszę o pomoc:oops: podam linka do wątków chorób moich psiaków żeby nie rozpisywać kolejny raz na dogo tego samego:oops: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f341/czerniak-co-o-nim-wiecie-143995/#post12777774[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f502/ucisk-na-nerw-zmiany-neurologiczne-czy-cos-z-psychika-141707/#post12593409[/url] pomoc bardzo się przyda i z góry dziękuję:loveu:
  21. a ja cały czas się martwię, że chipy nie są bezpieczne dla psów. tzn pomijając już kwestie ropowicy obawiam się, ze jako cało obce w organizmie mogę być przyczyną nowotworów:shake:
  22. ooo tak Puli na pewno pomoże:cool3: już nie raz mi w różnych sprawach doradzała;) lepiej trafić nie mogłaś. trzymam za Was kciuki!!!!
  23. nowa paczka RC i znów zmiana; pachnie inaczej, znów jest ciemna:crazyeye: co kupuje paczkę to jakby inna karma??:shake: to chyba działa co tam im się wsypnie i wrzuci to jest:shake: zastanawiam się czy nie wrócić do gotowania chociaż Popi po gotowanym miała częste bóle brzucha albo robiła sobie dietę i nie jadła po 3-4 dni:shake: od kiedy daję tylko RC i gerberki mięsne jako dodatek do karmy 2-3 razy w tyg. lub po słoiczku jako wczesne śniadanko/ oprócz twarożku, bułek, marchewki surowej, jabłka i takich tam dodatków symbolicznych/ wszystko jest ok. i o dziwo mała wsuwa 2 mischy dziennie bez kręcenia nosem:crazyeye: próbowałam znów przejść na Hillsa ale niet. kupiłam parę razy animondę mokrą. zjadły z apetytem i o ile po paszczecikach / ta małe opakowania jak Cezarki/ było ok - to po puszcze już Tośka miała biegunkę:shake: no i kupy takie wielkie rozlałe a przy dłuższej sierści lata z kupą na ogonie:diabloti: Tara też tylko na RC + GERBER do smaku / namoczona sucha bo po nienamoczonej ma wzdęcia:evil_lol:/ no i starowinka RC namoczony / brak zębów/ - musze przyznać , ze już jest z 6-7 mies na RC i jej przypadłości / wymioty żółcią i biegunki/, które miałą średnio 1-2 razy w tygodniu - po gotowanym ustały . czasem zadzra sie jej gorszy dzień ale tj. 1% teo co było na gotowanym... ja już nie wiem co jest lepsze. niby te karmy to chemia td. ale jak pomyślę o tych przesiągniętych chemią i sztucznymi paszami kurakach i świecących w ciemnościach marchewkach:diabloti: musiałabym mieć eko żeby było zdrowo.... apropo marchwi to faktycznie gromadzi rtęć i prawie wszystkie metale ciężkie:cool1:
  24. póki pies trzyma się na ,,własnych nogach,,, je, załatwia się i nie ma bóli i nie cierpi niech żyje jak najdłużej. trzymam za Was kciuki- czasem życie potrafi być nieprzewidywalne- choroba może się spowolnić albo zahamować i tego Wam z całego serca życzę!!
×
×
  • Create New...