Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. nie mam pojęcia. nie wiadomo czy będą przerzuty- czy nowotwór jest we krwi. nie wiadomo co dalej:shake: w piątek lub poniedziałek ściągam szwy. zobaczymy czy i jak rana się wygoi czy nic się z palcem nie będzie działo. zrobię też rtg żeby zobaczyć jak inne narządy:shake: nie mam pomysłu co dalej. wetka mówi, że chemia ie ma sensu bo psu można jeszcze bardziej zaszkodzić. to wszystko jest jak wyrok, jakaś tykająca bomba. nie wiem już co robić, myśleć..jestem załamana i tylko chyba w tej chwili mogę ryczeć:-(:placz:
  2. Tara ma nowotwór złośliwy bardzo agresywny. czerniak..:-( właśnie przyszły wyniki...
  3. wyniki są. nowotwór złośliwy - czerniak:-(
  4. nie ma znaczenia [B]czy tylko pieska wachlujesz po zadzie[/B] czy [B][I]dajesz siarczystego klapsa[/I][/B]. psów się Kochana nie bije i nie używa żadnej / nawet najdelikatniejszej/ siły fizycznej czytaj ze zrozumieniem. napisałam, że nie ma znaczenia jak i czym się bije bo w stosunku do psa nie używa się siły. nie zarzucam Ci, że dajesz siarczyste klapsy- przeczytaj jeszcze raz mój post proszę- bo Twoja odpowiedź świadczy, że źle odczytałaś / no chyba, ze ja coś napisałam niezrozumiale? to poprawię/ jestem przeciwnikiem uczenia psa przez klapsy / nawet takie tylko dotyk/ i o tym piszę. to jak szkolisz/ uczysz swojego psa to Twoja sprawa i tego nie neguję. wypowiadam się tylko na temat karcenia psów przy nauce bo o tym zrobił się wątek a, że to jest forum DYSKUSYJNE mam do tego prawo tak samo jak Ty masz prawo pisać,że stosujesz takie metody a nie inne.
  5. mam uraz po wkłutej ,,igiełce,, drewnianej z kosza wiklinowego:evil_lol:
  6. dodam jeszcze, że już na początku jest błąd w pisowni nazwy razy: rasa ta to shih tzu:angryy: 10 minut spaceru jest bujdą- pies to nie zabawka żeby posadzić na fotelu i oglądać. każdy nawet najmniejszy potrzebuje spacerów chociażby dla socjalizacji. czesanie po 10 min 2 razy w tyg. też bujda- tak czesany pies nadawałby się tylko do strzyżenia:diabloti: czesanie owszem 2 razy w tygodniu ale pod warunkiem, że dokładnie, z dobrym, starannym wyszczotkowanie podszerstka i wszystkich miejsc z tendencją do filcowania / pachwiny, uszy, brzuch łapy/. w 10 minut nie da się teo dobrze zrobić. dodatkowo raz w tygodniu kąpiel. nie mówiąc już o pailotowaniu co 10 min nie zajmuje:cool3: z tymi zabawami z dziećmi to też nie polecam dla małych dzici- tak jak żadnej małej rasy. to, że pies dominujący- nie uważam. może trafiają się jakieś przypadki ale nie można teo podpiąć pod rasę. te problemy z nauką czystości : shih w porównaniu z innymi małymi rasami ma z tym najmniejszy problem i uczy się łatwo. tak to jest z małymi psami, że ciężej się uczą siusiania na dworze niż duże rasy i zdarza się im w domu / znajoma tłumaczyła, że ma to związek z tym, że dla małego psa nawet mieszkanie jest ogromnym terenem i dlatego znaczy:roll:/
  7. też poczytałam chociaż pobieżnie i stronka jest hmmmm...słaba, że to tak delikatnie określę. shih wbrew pozorom uwielbia ruch / ale jest to też kwestia chyba trochę indywidualna bo znam psy tej rasy dla, których najlepszym miejscem jest kanapa/; moja sunia to wulkan energii, uwielbia biegać i aportować. trochę ćwiczymy też z dyskiem. po 2 godzinach na ogrodzie nadal nie ma dość:evil_lol: co do układania: ja moją uczę komend , troszkę obedience i powiem tak: jak się ma dużo smakołyków nauczyć można baardzo dużo;) na moje oko uczy się szybko: kilka razy powtórzone ćwiczenie moja zapamiętuje i powtarza w kolejnych dniach, nawet po długiej przerwie. zauważyłam, że lepiej uczy się na gesty a nie komendy słowne / nie wiem od czego to zależy:roll:/ no i co najważniejsze wykonuje komendy nawet w chwilach ekscytacji tj na spacerze, przy innych psach- a pies jest młody, jeszcze szczeniak - więc takie skupienie to dla mnie duży plus i sukces. no i super reaguje na odwołania- wystarczy zaklaskać i jest obok / żaden mój pies tak szybko nie przybiega/ dodam jeszcze
  8. nie ma znaczenia czy tylko pieska wachlujesz po zadzie czy dajesz siarczystego klapsa. psów się Kochana nie bije i nie używa żadnej / nawet najdelikatniejszej/ siły fizycznej -/ nie podnosi się na psa ręki. ręka jeszcze raz powtórzę jest od karmienia i głaskania i tylko od tego/ ani przymusu - a przynajmniej postępując wg tych zasad wiele można zyskać i nauczyć. poczytaj sobie o pozytywnych metodach szkolenia i uczenia psów.;)
  9. przede wszystkim najlepiej dawać psiakowi 3 - 4posiłki o mniej więcej stałych porach dnia. karmę najlepiej dawkować jak jak jest zalecane na opakowaniu- stosownie do wagi psiaka. w sklepach zoologicznych mają miarki do suchej karmy- dzięki nim odważysz ile dokładnie jest gram. miarki te są bezpłatne. ostatnio widziałam też pakiet startowy Royala dla szczeniaka z małą wagą do ważenia porcji karmy. ja przyznam się, że zawsze dawałam i daję na oko. te 2 łyżeczki co to troszkę mało:oops:zaraz sypnę sobie i podam Ci ile łyżek myślę, że możesz dawać..chwilka:evil_lol:ja bym podawała 3 pełne łyżki karmy na 1 posiłek. pamiętaj, że każdy psiak ma indywidualne potrzeby; jeden potrzebuje wiecej inny mniej. jesli pies jest za chudy możesz mu dawać ciut więcej jedzonka ale w odstępach czasu- nie naraz żeby nie przekarmić. pamiętaj jeszcze o tym, że psiak niekoniecznie musi być głodny- większość szczeniakó to łakomcuchy i cały czas by podjadały;) a ile waży Twoje maleństwo??? zapomniałam zapytać czy psiak był odrobaczany?? może być chudziutki jeśli jest zarobaczony
  10. trzymaj się ciepło:-(
  11. smutne, smutne..serce się kraja.. jutro pewnie będą nowe wieści. mam nadzieję, że właściciele słowa dotrzymali...:-(
  12. Edytka gadałam z Gosią przez tel. mówiła że Pani fajna, konkretna, bardzo się pieskiem przejęła obiecała bardziej go pilnować..ale osia pewnie napisze więcej na wątku:cool3:
  13. szczęście miała, że mogła poczekać na swoją Panią u Was w domku a nie w boksie w schronie gdzie pewnie siedziałaby cała kwarantannę... a jaka ta pani suni?? odpowiedzialna?? mam nadzieję, że ją pouczyłaś Gosiu???:cool3::evil_lol:
  14. to do góry malutki- niech Cię Cioteczki wypatrzą:cool3:
  15. a jakoś tak czas zleciał, że myślałam że krócej;)
  16. Edyta my również dziękujemy za pomoc:loveu:
  17. gadałam z Gosią przez telefon / Monia znalazł się właściciel akity:multi:/. nie znam dokładnie nazwy tej organizacji:shake: ale namieszali trzeba przyznać.. swoją drogą zastanawiam się czy suka nie była pokryta już w schronie - tam siedziała z synem bo nie było miejsca w boksach. jak ona już teraz rodzi to by się zgadzało:diabloti:
  18. już po fakcie. sunia rodzi właśnie. Goga rozmawiała z właścicielem; po podaniu odpowiednich argumentów szczególnie tych dotyczących skutków wsobnego chowu właściciel powiedział, że podjął decyzję o uśpieniu miotu. ponadto z tą sterylką było tak, że Państwo czekali bo ktoś im z jakiejś innej organizacji nagadał głupot:angryy: jeśli Pan nie uśpi do jutra psów Gosia pojedzie ze swoim wetem na rozmowę i uśpić miot. wszystko jest załatwione i dopilnowane więc trzymajcie kciuki za przeprawę z właścicielami.
  19. nawet nie wiesz jak się cieszę:loveu: Gosia dzięki wielkie za zaopiekowanie się sunią i szybką akcję. podziękowania również dla Agi bo zajęła się psinką wzorowo:loveu::loveu: tytuł zaraz zmienię;)
  20. wczoraj poznałam Szaraczka. jest już w boksie-ktoś go jednak złapał. trochę strachliwy, szczekliwy ale fajny z niego psiak. podchodzi i bierze jedzonko z ręki- myślę, że szybko się o oswoi..
  21. byłam wczoraj u Kapsla i poznałam go. niestety moim zdaniem jest bardzo wycofany- nie wychodził prawie z budy, nie chciała jedzenia z ręki:shake: albo wszystko się uwsteczniło albo może mnie nie znał i dlatego się bał??:oops:
  22. odzywał się ktoś w sprawie ogłoszenia??? jestem załamana bo wszystkie co zawiesiłam zamokną- tak leje:placz: dziś wywieszę kolejne w koszulkach do segregatora / muszę tylko kupić/
  23. Monika tylko czy na Tysiąclecia jest czynne 24 godz na dobę ?jeśli poród miałby być w klinice to wet musi tam być non stop. tym bardziej, że psy najczęściej rodzą nocą. nie znam kompletnie tej Kliniki na Tysiąclecia:oops:
  24. ja tylko się dziwię dlaczego nikt nie wspomni o winie właściciela. otrzymali umowę dotycząca sterylki i zakazu rozmnażania więc to oni powinni się z umowy wywiązać. zresztą chyba wiedzieli, że pies+suka= młode???:crazyeye::crazyeye: wzięli parkę więc powinni przewidzieć, że tak to się skończy.:shake: straszyć ich nie ma co; mogą albo oddać psy / w najgorszym wypadku/ albo przestać nas wpuszczać. umowa-umową ale na teren prywatny żadna umowa nie pozwala nam wchodzić. chyba, że otrzymamy służebność na odwiedziny u psów na tych ludzi działkę. :shake: myślę, że żadna fundacja czy organizacja świata nie jest w stanie zapobiec takim sytuacjom. przy tak wielu adopcjach nie ma szans całymi dniami siedzieć komuś na głowie i obserwować co się dzieje. zresztą psy wychodzące ze schronisk jako szczeniaki też zapewne nie są kastrowane czy sterylizowane chociażby ze względu na wiek i nikt tego później nie jest w stanie dopilnować ani nadzorować / nie mówię tu o działaniu organizacji tylko samych schronisk/.:shake::shake: gdyby tak było nie byłoby tylu psów / bezdomnych psów/. właściciele zawinili bo nie upilnowali- moim zdaniem.
  25. [quote name='Alicja'][FONT=Arial] tylko pomyśl , skoro sunieczka teraz sie otwiera , jakim stresem dla niej bedzie nagły przypływ minimum 10 szczylków , nie wiadomo jak bedzie reagować ... mysle , ze wybierając mniejsze zło nalezało by spróbować jednak panią nakierować tak by sunia urodziła w klinice , tam zostawiono by 1-2 najsilniejsze szczeniaczki .... serce boli , ale nie wyobrażam sobie by ona teraz jeszcze miała odchować maluchy :shake:[/FONT][/quote] racja. jutro zadzwonię na Mieszka bo i tak muszę zgłosić coś w klinice i zapytam czy takie porody odbierają tzn się u siebie. jeśli tak podam Pani kontakt i koszta. jestem tylko ciekawa jak to jest: psy rodzą przecież nie dokładnie w danym terminie a jak się psa zawiezie np. wcześniej i się zestresuje to termin się może przesunąć???
×
×
  • Create New...