-
Posts
32875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bela51
-
To naprawdę pierwsze ,wspaniałe wiadomości.:lol: Czekamy na dalszy ciąg.
-
Biedna Szansunia. A i Tobie Agmarek wspólczuje, bo to chyba okropny zabieg. Chociaż troche mnie dziwi, że sama sie za to zabrałaś. Moje poprzednie psy miały kaszaki usuwane przez weta.Ale pewnie głebiej siedziały, bo potrzebna była narkoza i nacięcie skóry. Wczorajsza kontrola Janki wypadla pomyslnie, ale jeszcze dzisiaj sie troche denerwuje, bo to pierwszy dzień bez antybiotyku i kazali obserwować.
-
Cieszę się, że oko Szansy już lepsze.:lol: Janka też dzisiaj w lepszym nastroju. Włąśnie pilnuje w kuchni kurczaka, który sie dla niej studzi.Ale wole nie zapeszać. Po południu jedziemy na kontrole.
-
Elza -szkielet w tragicznym stanie ..Cuda sie zdarzaja!
bela51 replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Trudno sie dziwić. Na pewno dziewczyna nigdy wczesniej kanarka nie widziała.:evil_lol::evil_lol: -
Okazuje się, że moja suka to taka histeryczka jak jej pani. Całe popołudnie dyszała jak lokomotywa, więc znowu pojechałam do tej kliniki. ( 20 km w jedna strone).Gorączki nie ma, serce zbadali, brzuch też.Wszystko w normie. Pewnie ją boli. Dostała cos w żyłe i sie uspokoiła. Teraz spi. Wykończy mnie ta jej sterylka.:cool3: Biedna Szansunia, od czego nabawiła się zapalenia spojówek????????? A to pewna diagnoza? Powiesz, że znowu Cie stresuję, ale Lora miała podobne objawy. Jeden wet powiedział, że zapalenie spojówek. Leki nie pomogły. Drugi, że jaskra. O mało idiota jej nie oślepił:angryy:. Okazało się, że stan zapalny oczu spowodowany był dolegliwościami wątroby:crazyeye:. Jak nie pomoga leki, zrób jej badanie krwi. Te same rasy, często mają podobne dolegliwości.
-
[quote name='bela51']Moja jędza juz dzisiaj ma sie lepiej. ( na tyle widac lepiej, ze mnie nawet ugryzła u weterynarza):mad::angryy:. A oczko Szansy? Byłaś w weta? Napisz, bo sie niepokoję.[/quote] Jest dobre stare powiedzenie " nie chwal dnia przed zachodem słońca":shake:
-
Maksiorek, odpowiadam na Twoje pytanie odnosnie zachowania Wanilki w samochodzie.Jechała ze mna co prawda tylko jakieś póltorej godziny, ale zachowywała się idealnie.Głownie spala, czasem gdy samochód stawał na skrzyżowaniu, budzila sie i wyglądala przez okno. Choroby lokomocyjnej też na pewno nie ma, bo dziewczyna ze schroniska ,która mi ją wydawała, mówiła, że Wanilka jest tuz po posiłku. Ale nie było zadnych sensacji . Kapiel jej sie niewątpliwie należy, bo samochód musialam oddac do myjni.
-
Paszport Wanilki odebralam. Bedzie jutro u Bajki.
-
Moja jędza juz dzisiaj ma sie lepiej. ( na tyle widac lepiej, ze mnie nawet ugryzła u weterynarza):mad::angryy:. A oczko Szansy? Byłaś w weta? Napisz, bo sie niepokoję.
-
Elza -szkielet w tragicznym stanie ..Cuda sie zdarzaja!
bela51 replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
A jakieś nowe fotki Elzuni, można prosić...:lol: -
Warto mu zrobic ogłoszenie, gdzie tylko sie da. :lol: Ale taka gapa internetowa jak ja ,niestety, nie potrafi.:evil_lol:
-
W klinice oczywiście byłam. Już wróciłysmy.Opisałam na wieluńskim forum.
-
Na razie, niestety, wcale nie jest tak wesolo. Janka nawet nie chce pić, a juz 2 razy wymiotowala. Caly czas leży. Niewykluczone, że pojadę z nią dzisiaj do kliniki. Martwie się.:-(
-
Moja panna juz po zabiegu. Chyba jest na mnie obrazona. Troche drzemie, a między drzemkami walczy z kloszem na łepetynie. Chyba ciężka noc przede mną :cool3:
-
Pani weterynarz z jastrzębskiego schroniska miała przesłac na mój adres,paszport Wanilki. Proszę skontaktujcie sie z nią, niech prześle innej ,właściwej osobie. Jesli już wyslała, to prosze napisać, komu mam go odesłać.
-
Wszystko wyjasniła już BajkaB.
-
Nie oczekuję podziekowań, bo zrobiłam to tylko dla dobra psa. Niemniej słowa Moniki sprawiły, że może staranniej będe wybierała wątki , na których warto się angażować.Na dogomanii potrzebujących nie brakuje.
-
[quote name='monika55']Bela, jestem gleboko wdzieczna, ze pomoglas Wanilce. Przestan gadac o odpowiedzialnosci za Wanilke.Głupio gadasz. Wiesz dobrze jak bylo. Nie rob przykrosci osobom bardzo zaangazowanym w pomoc psiakom z naszego schronu. Wiesz dobrze dlaczego nie moglysmy nic zrobic. Inne nasze psiaki dawno juz w domach, Wanilka nie byla jedna. Rozumiem, ze jestes pod wrazeniem uroku osobistego pewnej osoby. Ja juz nie. Jesli potrafisz myslec logicznie to pomysl. A nie rob przykrosci. Raz sobie przyjechalas, popatrzylas, pogadalas.Bedzie dalszy ciag? Pewnie nie. Wiec sie zastanow.My dwie tu jestesmy i cos robimy. Na miare mozliwosci.[/quote] Naprawde, nie rozumiem Twojego oburzenia. Nikogo tu przeciez nie potępiłam i nie mam pojęcia o czyim uroku tu mówisz. Ponaglam Was tylko do podjęcia decyzji, odnosnie propozycji złożonej przez Emir.Ale widzę, że kłotnie na tym wątku, weszły Wam w zwyczaj. W chwili obecnej , przynajmniej na papierze, zostałam osobą odpowiedzialną za odebranie psa ze schroniska. Czuję się więc za nią odpowiedzialna, ale o funduszach będących na jej koncie decydować nie bedę.A Wy zwlekacie z decyzją i jeszcze jesteście oburzone.:shake:
-
Ja mysle,że Wilczek, Monika i Lara jako osoby zakładające wątek Wanilki, powinny mieć w tym wzgledzie najwiecej do powiedzenia. Wanilka nie ma jakiegoś głownego sponsora, fundusze pochodzę w dużej mierze z drobnych skladek wielu osób.Przez cały wątek przewija sie problem odpowiedzialności za los tego psiaka, której nikt naprawdę nie chcial sie podjąć. Jesli Emir Siewierz w obecnej chwili chce tej odpowiedzialności sie podjąć, to dla wszystkich i przede wszystkim dla Wanilki jest to rozwiązanie najlepsze. Decyzje należy podjąć szybko, bo lada dzień bedzie koniecznośc uregulowania należności za pobyt w klinice oraz przeniesienia Wanilki do hoteliku. Lara i Monika już się wypowiedziały. Moje zdanie tez znacie. Jeśli Wilczek tez akceptuje tę propozycję, to sądze, że nie ma na co czekać. Wanilce pod skrzydłami Emira na pewno krzywda sie nie stanie.
-
Bardzo sie cieszę, że Twoja Misia dochodzi do zdrowia. To piękny piesek, oglądałam topik. A wracając do naszej Wanilki, to muszę Wam powiedziec, że bardzo zapadła mi w serce. Jest uroczą przylepą, bardzo grzecznie zniosła podróz.I gdyby nie ten domek w Holandii... to kto wie ? Ale do rzeczy. Ponieważ korzystałam z publicznych ( czyli Waszych) pieniędzy to chcę zamieścic rachunek za wczorajsze badania. Jak już pisałam , za 2 testy na wirusówki i antybiotyk zapłaciłam 115 zł. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/86/098bf90c4b444445med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/90/d512be55304ffe8amed.jpg[/IMG][/URL]
-
Tak.Wanilka od dzisiaj przebywa w Klinice w Dąbrowie G. dopuki nie wyzdrowieje. Posluchajcie. Ze strony Fundacji EMIR Oddział Siewierz wpłynęła propozycja, aby oni przejeli opiekę nad Wanilką w zamian za przelanie na ich konto pozostałych funduszy. Od tej pory Fundacja pokrywałaby koszty leczenia, następnie pobytu w hotelu tak długo, jak będzie to konieczne, oraz dowiezienia Wanilki do miejsca, gdzie mialaby być przejęta przez jej właścicieli. Jeśli dom w Holandii z jakichs powodów nie doszedłby do skutku, Emir zajmie się szukaniuem nowego domu dla Wanilki Według mnie to bardzo dobra propozycja. Prosze o wypowiedz innych osób, bo Lara pewnie sama nie będzie chciala podjąć decyzji.
-
Dusje, dzieki naszej nieocenionej [B]BajceB, [/B]Wanilka wróciła do kliniki i nocuje w ciepełku. BajkaB pojechała po Wanilke do hotelu i załatwiła jej pobyt na czas choroby w klinice. Dujse, jako osoba odpowiedzialna za dalsze losy Wanilki, proszę o pilny kontakt z BajkąB. na nr tel. 785 066 066.
-
URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/90/e51a0c52f3a44e81med.jpg[/IMG][/url] A tu juz smutna, zostawiona w hoteliku na dzisiejszą noc.:-(
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/90/52bd474d8b77039fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/86/1bb77beb2e448cb0med.jpg[/IMG][/URL]
-
Witajcie kochani! Przed chwilą wróciłam do domu. Wiadomości są raczej dobre, ale nie do końca. Zabrałam Wanilke ze schronu, bez przeszkód, ale po długiej rozmowie z p.weterynarz. Pani gwarantowała, że sunia jest zdrowa, bo żadne parwo w schronie nie wystapiło tylko zatrucie pokarmowe. Niemniej zawiozłam sunie do lecznicy, gdzie przebadano ja i zrobiono 2 testy na wirusówki.Testy wypadły pomyslnie, ale stwerdzono osłuchowo, że Wanilka ma stan zapalny dróg oddechowych i podwyższona temteraturę. Dostała antybiotyk.Po prostu przeziębiła sie w schroniku. Dzisiaj zostawiłam ją w takim małym hoteliku prowadzonym przez wolontariuszkę pracujaca w tej klinice. Cena mała, bo 10 zł, ale warunki nie dla chorego psa. Boks jest na zawnątrz, co prawda zadaszony i buda porządnie ocieplona, ale ta psina tam zostać nie powinna. Jutro trzeba ją przenieśc do pomieszczenia ocieplonego, ale dzis nie miałam siły szukać. Złapcie za telefony i proszę najdzce cos w najbliższej okolicy, abym nie musiała znowu jechac do Jastrzebia. W lecznicy za dwa testy i antybiotyk zapłacilam 115 zł. W piatek trzeba jechac do kontroli. Za chwile spróbuje umieścić pare zdjęć z dzisiejszego dnia.