Jump to content
Dogomania

dczn

Members
  • Posts

    730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dczn

  1. super wiadomosc :) kolejne psie serducho uratowane :) dziekuje wam dzielne dogomaniaczki :**** miziaki dla labciowatej :)
  2. piękna :*** ale czemu ma taka kolczatke? no dajcie spokoj
  3. Niesamowite :))) tej suni sie nalezy kochajacy domek :))) powodzenia piesku :***
  4. Własnie- zmienic temat, bo az razi w oczy .... bleee . Czekamy na fotki z domciu
  5. Chyba nie moglo byc gorszej daty.... nawet dla mnie- ateistki, juz kazdy okres swiateczny kojarzylby sie makabrycznie. I byc moze zabrzmi to brutalnie- ale mnie akurat pocieszylaby wiesc, ze pies ... ktorego nie moge odnalezc - nie zyje. Ze jednak nie cierpi... nie tzryma go jakis psychol na lancuchu, nie gloduje, nie blaka sie, nie jest bity. Jesli zostala zastrzelona- smierc miala szybka... i to jest pocieszajace. Tylko czy na pewno? Co mysliwy robil w swieta w lesie... wieczorem??? Kurcze- poecieszyla by mnie taka wiadomosc. Nawet teraz - czuje ulge. I jesli biegaly sobie dwa pieski- to moze ustrzelil oba. Posluchaj. Ogladalam kiedys program o zaginionych ludziach...Malzenstwo wypowiadalo sie na temat zaginiecia swojego syna. Mial lat 17 gdy zaginal... minelo juz lat 15 od tragedii. I zero wiadomosc, zero sygnalow.... Dla nich zycioe od 15 lat nie ma sensu- nic nie bawi, nie cieszy- zadne swieta, imininy, urodziny- NIC!... I mowili, ze chcieliby chociaz uslyszec- ze nie zyje.... a tak... ojciec bal sie, ze moze umrzec- i nie dowie sie , gdzie jest lub co sie stalo z jego dzieckiem. Czy cierpialo, czy bylo mu zimno.... jak zmarl... lub czy nadal nie jest gdzies przetrzymywany. To musi byc koszmar. Dzis... po przeczytaniu watku, snilo mi sie, ze moja sunia zaginela. Tez mam lasy w Gdyni... ona biega... malo sie mnie slucha. Czesto wpadam w panike... Kurcze- ja bym zwariowala. Powaznie. Zwariowala.... gdyby nie bylo sladu... Ktos opowiadal, ze jak pies pobiegnie za sarna- to potem moze zgubic slad. Nie wiem, czy wierzyc... Ale powaznie. Wspolczuje ci sytuacji, pierwszych dni.... tych poszukiwan, stresu, lez. Podziwiam utrzymania wątku na dogo... Jesli jest poszlaka, ze pieski moga juz nie zyc... i na to wszystko wskazuje... pociesz sie tym- wlasnie w taki sposob.... ze teraz im juz nic nie grozi. Pozdrawiam Cie serdecznie. Trzymaj sie mocniutko.
  6. No wlasnie dopiero teraz przeczytalam (pobieznie) caly watek... doszukalam jak piesek trafil do domu... i jak potem zniknely. Malo mi sie to prawdopodbne wydaje- by psy zabladzily, zgubily sie. Uciekaja- bo to swietna zabawa... Ale glod, zimno - psy wracaja. Sunia od niemowlaczka u wlascicieli... JAK MOZLIWE, ZE DWA PSY ZAPADLY SIE POD ZIEMIE? tyle jest bezdomnych psow podobnej rasy, ktore nie moga znalezc domow- po co wiec mialby je ktos krasc? Hmmm? Nie mysleliscie czasem o jakims zlym sasiedzie, ktoremu psy przeszkadzaly, bal sie puszczonych.... i przyczynil sie do znikniecia? Nawet z odleglego terenu. Albo ( skoro teren lasow) mysliwy... ( podobno moze strzelic do psa, jesli ten goni lesna zwierzyne- zwlaszcza zima)... No i cisza sza.... NIE CHCIALABYM BYC W SKORZE WLASCICIELKI- ja chyba bym skonczyla w wariatkowie....
  7. czy te psiaki sie juz odnalazly?
  8. JUPI!!!!!!!!!!! Ja pierdykam... tyle czekal.... no nareszcie :))) opowiadajcie gdzie poszedl? jakich ma teraz rodzicow!!!! przyzwyczajal sie do niehc? czy z marszu go zabrali? beda fotki? oni znaja ten wątek na dogo?
  9. &*%&^$#^%^^& szlag mnei trafia, jak takie rzeczy widze!!! Piekna jest ta lalunia;**** gdzie jest oglaszana?
  10. a Mona podpisze petycje? : [url]http://www.petycje.pl/petycja/5853/petycja_w_sprawie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierz%C4%84t_w_kielcach_dyminy.html[/url]
  11. [url]http://www.petycje.pl/petycja/5853/petycja_w_sprawie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierz%C4%84t_w_kielcach_dyminy.html[/url] PODPISZCIE
  12. Najbardziej gnebi mnie fakt, ze upaly ( te letnie) spedzily w zamknietej piwnicy. Teraz robi sie chlodno... psy na dzialce. Ja pierdziele.... co za patologia
  13. To juz dwa latka Krysiu.... cholera- najgorsze jest to, ze kazdego z nas to czeka... ze kazdy bedzie musial przezyc odejscie swojego przyjaciela. Liza nie zaznala milosci przez wiekszosc swego zycia- na koniec dostala Ciebie. Sa tacy... co nigdy tego nie maja. Sa tacy... ktorzy kochani sa przez cale zycie. Ale czy odejscie boli mniej? ... Czasem Krysiu, mam takiego dola... mysle sobie- po co mi to bylo? Gdybym nie miala psa- nie musialabym potem sie z nim rozstawac.... Podziwiam tych- ktorzy to przezyli- i kochaja kolejnego zwierzaka. Nie wiem. Jestem na etapie.... ze po Xence- nie pozbieram sie nigdy. Pozdroweczka.
  14. Jak ona teraz wygląda? Utyla cos lalunia?
  15. Na pewno jest szczęśliwy :)
  16. Psy eksmitowaly na jakas dzialke... jaka? nie wiem. ale sie dowiem
  17. Psy sa w piwnicy.... ciagle i ciagle.... nie widze nikogo kto by z nimi wychodzil.... w te upaly tez tam siedzialy :(
  18. Moje piękności :) w końcu znalazłam wątek- bo wykasowałam wszystkie subskrypcje i nie potrafilam odnalezc.. mojej mordunki :))) piekny jest :)
  19. Powiem tak... przychodzili do mnie ludzie mowiac, ze nic sie nie zmienilo. Ze facet nie przychodzi... w dlugi majowy weekend- siedzialy same... szczekaly w nocy. Okna czesto zamkniete. Nieprawda jest rowniez, ze wychodzi z nimi w nocy... ale to akurat od poczatku bylo dla mnie logiczne :) ( na zdrowy, chlopski rozum: koles pracuje w tym samym budynku i nie ma czasu wyjsc za dnia- natomiast przyjezdza w nocy: buhahaha .. i to pobiegac .... w lesie? w nocy? czy miedzy blokami? - za stara jestem na takich bajkopisarzy ). Najgorsze jest to, ze gdy przyszla do mnie kolejna pani z bloku- czy cos sie w sprawie robi- chcialam zadzwonic do pani, ktora zajmowala sie sprawa- z Animalsami. Niestety... mialam problem z telefonem... numer nie zapisany byl na karcie sim, wiec go stracilam. Kontaktowalam sie o numer z Natalia.... niestety, ona rowniez nie miala numeru :)))) Tak wiec, nie mam jak dowiedziec sie co u pieskow... choc odpowiedz moze byc jedna " wszystko w porzadku " ;] Po tych wszystkich akcjach.... i niektorymi wypowiedziami tu na dogo.... odechcialo mi sie. Co ja jeszcze moge?????????????? NIE CHODZE TAMTEDY Z PREMEDYTACJA! Ja nie moge na takie cos patrzec :( Niech Animalsi zyja z przekonaniem, ze wszytsko jest ok. jesli ich sumienie nie gryzie. Ja wiem, ze jest inaczej- ale glowa muru nie przebije
  20. Zrobcie jej watek- na pewna znajda sie chetni na zrzutke na hotel... tez sie doloze... Moze jakis DT.... Umieram jak czytam takie rzeczy. Piekna sunia... Dody!!! A w Fundacji jest miejsce dla tej laski???? A'propos szczeniorka z nuzyca prawdopodobnie trafi na DT do Szczecinka....---> farciarz :) Pomozmy panience z Rydu Slaskiej :(((( !!!!
  21. moge dolozyc sie do leczenia pieska..... ale niech ktos go wezmie :((((.....
  22. [quote name='doddy']Kochani, po raz kolejny apel, niestety pilny! Między innymi o pomoc dla tego psa, znalezionego kilka godzin temu na drodze. Psiak ma podejrzenie choroby skóry, co widać gołym okiem! Niestety państwo, którzy go znaleźli nie mogą go trzymać, muszą oddać do schroniska. ][/QUOTE] Piesek jeszcze nie jest w schronie, ale tam zginie. Schronisko nie bedzie sie zajmowac chorym psem, ciezko bedzie go wyadoptowac.... bynajmniej w tamtych rejonach. Pani, ktora znalazla psa - ma 3 swoje... (w tym jedna znajde).... Przed nim cale zycie. Chociaz na czas choroby.
  23. Nie mam pojecia czym kieruja sie adoptujacy... Togo jest piekny.... i w wielkim miescie tyle czasu siedzi..... jakby ludzi w kolo nie bylo..... Nie moga go dostrzec? co jest z nim nie tak? :(((
×
×
  • Create New...