Jump to content
Dogomania

dczn

Members
  • Posts

    730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dczn

  1. [quote name='Kana']A może ktoś z was chce po prostu zabrać psy do siebie?[/QUOTE] Mowilam, ze sama oplace hotel. Przynajmniej suni. Zanim znajdzie sie im dom..... Oby nie trafily do schronu. Mówilam to telefonicznie.Wiec bez insynuacji... ze ktos ma na psy chrapke... ...........chyba, ze nie zrozumialam aluzji. Wtedy przepraszam.
  2. To wszystko to jeszcze nic... ze dzwonia... dzis przyszla do mnie do pracy starsza pani- mowiac, iz widziala mnie pod blokiem w czasie jednej akcji- pytala, czy ja jestem z Animalsow. PRZEZ CALY MAJOWY WEEKEND NIKOGO U PSOW NIE BYLO. Mowilam jej, ze facet tlumaczy sie, iz chodzi w nocy. Pani kategorycznie zaprzeczyla. Miesza u gory, w tym bloku... ma widok bezposredni. ( uwierzcie- starsi ludzie wszystko wiedza: kto z kim i o jakiej porze)..... K*^&%%$$... w dzien mu sie nie chce wpasc na 5 minut? choc podobno pracuje w tym samym budynku... a w nocy mu sie chce??? hahahaha. Dobra bajka dla pieciolatkow- nie dla mnie. MÓWILAM!!! NIE MA GO W WEEKENDY!NIE BYLO GO 3 DNI. Ani w dzien, ani w nocy. Po interwencji pojawial sie- do piatku. Dzwonilam dzis w tej sprawie. Obiecano mi sprawdzic. JA NA PRAWDE CHCE WIERZYC, ZE WSZYSTKO JEST OK. Chce, zeby psy byly szczesliwe. No i pewnie, ze z nim. Co mam zrobic? Skoro wiem, ze tak nie jest???
  3. Dzisiaj, nikogo u psow nie bylo. Przez caly dzien. A ludzie wolne maja. No chyba, ze pan zabral pieski na majowke..... ewentualnie przyjdzie w o 3 ciej w nocy, hehehe ( o ironio). Watpie. Nie zblizam sie do okna ( choc wciaz zamkniete) ... nie zagladam. Nie chce grac na uczuciach psow. Skoro siedza tam zamkniete, nie bede sie podchodzic- wiedzac, ze mozemy jedynie na siebie popatrzec, heh. Bywalo, ze rano juz na mnie czekaly. Pierwszym razem szczekaly. Za kazdym nastepnym juz staly merdajac ogonami. .... Sama tez musze sie odzwyczaic...
  4. [quote name='natalia_aa']Ale Ty Dorota masz numer do inspektora i możesz się dowiadywać, a o zamknięcie tematu poproszę moda. Jest tu wiele psów w potrzebie i na nich trzeba skupić swe działania, te mają właściciela i jako takie warunki do dalszego egzystowania.[/QUOTE] Napisz lepiej zeby zamkneli watek Unixa :D... Tamten nie razi w oczy obecnoscia? Bede dzwonic do inspektorow- co bede wiedziec, bede pisac TERAZ NAPISZE, ZE KOLES U PSOW BYL, ok. godz 15.00 Ludzie pilnuja... nawet dzwonili do mnie, gdy bylam w pracy. Nie sposob niezauwazyc- pracujac , czy mieszkajac w tym samym budynku. Poki co, jest ok Bede trzymac za to kciuki :))) Macie moje vid, dla rozluznienia atmosfery : [url]http://www.youtube.com/watch?v=3rin71bqyuY[/url]
  5. O nowotworze nikt nie sugerowal :)))) podobno koles powiedzial tak inspektorom: ZMIANY NOWOTWOROWE :) Juz mnie zaczyna to bawic- uparli sie na chleb z mlekiem i psy w dobrej kondycji. Skoro mowie wyraznie, ze psy przybyly w listopadzie- a koles przestal przyjezdzac do nich regularnie dwa miesiace temu ... szkoda zeby w tym czasie mięśnie zwiotczaly :D... nie musi tez niczego robic na pokaz- widywano go wczesniej, teraz tez go widuja. OSTATNIMI CZASY TAM NIE BYL. Nie byly dokarmiane- a karmione! Trzeba bylo przyjezdzac dzien w dzien- obserwowac- ... a nie - z grubej rury do kolesia, ktory przeinaczyl lekko rzeczywistosc. Zreszta- powiem tak. Mam to w D.... Oto chodzilo, aby bylo wszystkom monitorowane. I o to prosilam- nie po to, by teraz sie sprzeczac- co bylo przez ostatnie pare tygodni: i czy ja i z 10 innych osob z dzielnicy mamy schizofrenie, bo nam sie cos wydaje i tak na prawde nie ma miejsca to, co widzimy :))) Gdybym mogla spotkac kolesia ( a czekalam na niego caly tydzien ) najpierw rozmawiala bym z nim :D a nie z policja, ktora musiala ustalic jego personalia, by go sprowadzic .........whatever...... Zaloz im watek! Zamknij watek!................... co za dogomania :)))) kocham to po prostu Temat zamkniety? heh... milo byloby jakby ktos czasem skrobnal co z "monitorowania" Mam nadzieje, ze za miesiac znow przeczytam: jaki to wspanialy pan, jakie super psy :)))
  6. hahahahha, jak ona bryka :))) odbija sie niemalze rownoczesnie wszystkimi czterema nogami- na raz ;pp
  7. O matko.... moze zginal komus :(((- uszy ciete- ktos musial placic za to... pies nie moze byc niczyj. Na dzialce ogloszenia rozwiesic! Piekny jest :(
  8. co u niunka? [URL="http://www.youtube.com/watch?v=3rin71bqyuY"] [/URL]
  9. [quote name='Ilonajot']i jest GIT! Wszyscy zadowoleni (ja w kazdym razie tak)[/QUOTE] Dziekuje :*** Chcialam tylko nadmienic, ze koles jest u psow. Wlasnie tamtedy przechodzilam, i widzialam jego lysa glace ( sorry, nie moglam sie oprzec)... rano tez byl- to z info od kolezanki. Jednak warto bylo dzialac. Oby na dlugo wytrwal w zmianie. Oby na zawsze. Pozdrawiam!
  10. [quote name='Kana']dczn trochę przesadzasz. Pan dzisiaj byl z obydwoma psiakami. Blyszczące, odkarmione, wychuchane. Wpatrzone w niego jak w obrazek. [/QUOTE] Sa wpatrzone w niego jak w obrazek- to mnie kompletnie nie dziwi. Kazdego PANA pies kocha. Zwlaszcza tego, ktory kilka lat byl dobrym panem,. Chleb wrzucaly im dzieci. Ja zrobilam to dwa razy - z nasaczonym mlekiem- aby dac im pic. Zjadaly go z parapetu- wiec resztek na podlodze byc nie moglo :)))) Kupowalam im karme- i sucha i miesna. Znam zachlanne psy. Te byly glodne. Bynajmniej w tym czasie- co bylam JA. Poza tym- ja po raz kolejny powatrzam, ze sa ludzie- ktorzy chodzili tam 6 razy dziennie. Nie pracuja. Mieszkaja w tym samym miejscu. Bywalo kilka dni pod rzad, ze nikogo u nich nie bylo. Owszem- od wczoraj go widuja :))) Ja sama widzialam rano jego samochod, wieczorem. Starsza pani mowila, ze z okna ktos wygladal i patrzyl na kazdego przechodzacego. To samo zauwazyla moja kolezanka. Chyba tez zeswirowali, heh. To co? teraz, po akcji, zdaje sie go widziec... a wczesniej chodzil o 3-ciej w nocy? hehehe. Jak bylam z Policja do polnocy... rano bylo totalnie tak samo. I tak przez tydzien mialam. OK.... Ale ja przesadzam. Poza tym w czym? Ze sie martwie? Ze mowie, ze mi psy w glowie siedza? No taka jestem... Przeciez- gdybym miala 100% pewnosc- ze jest inaczej, juz dzis bym o nich zapomniala........ Bo znam mase wlascicieli pitbulli- i jakos o nich kompletnie nie rozmyslam. Ja sie tak latwo nie nabieram- na tlumaczenia przestraszonego goscia. Szczerze- gdybym chciala cos ukryc- wlaczyla by mi jeszcze lepsza "gadana" Owszem- chwala mu za to, ze nie oddal psow... chwala mu za to, ze znalazl im lepszy lokal niz box schroniskowy... chwala mu za to, ze nie przywiazal ich w lesie do drzewa.... Ale do cholery niech o nich nie zapomina. Byc moze sie to zmieni- po tej akcji. Byc moze zacznie doń przyjezdzac. Wyprowadzac. Mam nadzieje, ze nie bedzie to trwalo tydzien czy miesiac...by uspic czyjas czujnosc. Moze go to poruszylo. W kazdym badz razie, ja nie przesadzalam mowiac co widzialam. A nawet teraz ( po wczorajszych jego wizytach u psow ) jestem przekonana, ze mialam racje. Widac- da sie przyjechac za dnia :)))) ... sprzatac :))) Watku usunac nie umiem. Chyba nawet sie nie da. Reakcja mnie powalila. Ze wprost mam ochote usunac w ogole siebie z tego dogo. Powinnam wrocic do wlasnych spraw- bo wyszlam na taka, ktora z nudow wszczelam zbedny alarm. Psy sa wprost- przeszczesliwe :)))) Milego dnia.
  11. Ja sie chyba zbyt mocno wiaze emocjonalnie ze zwierzakami. Cala noc myslalam. Caly czas w pracy. I nie daje mi spokoju to wszystko. Mysle, ze nie jest do konca tak jak on przedstawil. Przygotowal sie ( przynajmniej z jedzeniem)- wiedzial, ze ktos przyjdzie. Ale to dobrze... moze brzemie kontroli wymusi na nim jakiekolwiek dzialania. Bedzie kontrola weterynarza... I w ogole. Jakos tesknie za tymi psiakami. Przyszlam z pracy- wyslalam syna, zeby zobaczyl czy okno otwarte. ZAMKNIETE. Chociaz jakiegos smakolyka bym im dala. Moze czekaja. Ciagle ktos tam chodzil. Tyle tygodni. Spieprzylam sprawe. Moglam milczec i nosic im jesc. Musze sie odzwyczaic od miejsca i wpoic do glowy, ze pieskom jest dobrze. Nawet zdjec nie ogladam. Musze sie czyms zajac.
  12. Nie wiem jak to ujac... z pieskami fatalnie nie jest. Tak mi przekazano. Facet zna sie na rzeczy. Pieski sa w dobrym stanie.. podobno wychodzi z nimi w nocy. Jesc im daje. Pic tez. Maja wszelkie szczepienia. Kontrole nadal beda. Stan suni zbada jutro lekarz w schronisku. Nie wiem na ile on sobie dopowiedzial... ja moglam jedynie stwierdzic to co widzialam, to co opowiadali ludzie. Nie mam watpliwosci w to, ze facet je kocha. Nie wydal ich, nie wyrzucil, nie sprzedal... gdy dziecko okazalo sie uczuleniowcem. Podobno zdaje sobie sprawe i ma wyrzuty, ze pieskom sie ukrocilo... kiedys byly kanapowcami. Tylko, ze ja jestem przeswiadczona, ze w ten weekend ... go u pieskow nie bylo. Inni mowia, ze ostatnio w weekend widziano go gdy byl jeszcze snieg. Nawet NIE po ilosci kup, czy ukladzie misek... ale to juz inna historia. Z pewnoscia zabranie pieskow do schroniska nie byloby lepszym rozwiazaniem... sama myslalam o hotelu... no ale skoro to tez nie bedzie lepsze. Skoro wszystko bedzie nadal sprawdzane. Musze wierzyc. I chce wierzyc. Powaznie- moglabym im sprzatac, dawac wode... No ale powiedzial ze daje. Trzeba mu ufac :) Bo co innego zostalo. Zrobilam co moglam. Chyba swiadomie nie bede tamtedy chodzic- aby nie zaobserwowac nic niepokojacego- i znow nie podnosic wielkiego BUM. Moze dla mnie to dziwne bo nie widzialam gorszych rzeczy. Nie wiem. Nie chce sie juz nad tym zastanawiac. Okno jest zamkniete. Jestem totalnie wyeksloatowana psychicznie. Dziekuje wszystkim za zainteresowanie. Jestescie kochane :)
  13. Siedze jak na szpilkach i czekam na informacje. Dzwonilam do osoby, ktora dzwignela ta sprawe :)))) Wiem ze byla policja... nie ta z regionu, byla dzielnicowa... widzieli caly balagan ( dzielnicowa twierdzi, ze nie wiedziala, ze tak jest... klamczucha)... dzwonili do wlasciciela- mial byc na 17 sta.... bo wlasnie wyjatkowo jest w Elblagu :D.... na szczescie sa ludzie obiektywni, ktorzy wiedza- po ilosci odchodow- to nie sa nawet dwu dniowe. No i te miski- na filmie mam nagrane z piatku wieczorem 3 puszki i2 miski na blacie... nadal w takim samym stanie leza. Ma sie go zmusic przynajmniej do weterynarza... Nie chce nic narazie spekulowac. Dzwonilam przed sekunda. Poproszono mnie o telefon pozniej. Czyli cos sie dzieje..... Albo bede wyc z radosci... albo....oooooooo nnnnnNIE! NIE MA ALBO! W KONCU NAM SIE UDA! TE PSY NIE MOGA TAM ZOSTAC... MUSZA MIEC PICIE, JEDZENIE... A SUNIA LEGOWISKO. Po trupach do celu!
  14. [quote name='agnieszka32']Dczn - wielki szacunek dla Ciebie za to, co robisz. Jak można Ci pomóc? Może chociaż finansowo? Jeśli potrzebujesz takiej pomocy (przecież karma, jedzenie dla psiaków kosztują), daj proszę znać - chociaż tyle pomogę.[/QUOTE] Nie.. nie tzreba... ja im nie kupuje jakies specjalnej karmy- te pieski ciesza sie z wszystkiego. Nawet z chleba. Mam wielki worek ( juz kolejny) suchej- zwyklej karmy, kupuje puszki te duze z Tesco... co ugotuje ( warzywa z rozolu, kurczaka, jajka) - wszystko chca. Wczraj nawet sie kolega smial, bo robilam szynke w galarecie dzieciom... a on sie zapytal : "nie przesadzasz z tymi pieskami? szynka w galarecie? " :))) Ja na prawde chetnie bede im kupowac karme.... 10 zl dziennie to nie majatek. Ale oczywiscie jesli to ma cel... Przeciez nie da sie tak przez kilka koejnych lat. No ale dzis juz ogonkow swinskich nie mialam jak dac :(((( Chcialam jeszcze nadmienic, ze pani dzielnicowa na ta sytuacje jest slepa... natomiast gdy ktos doniosl, ze moj piesek lata bez smyczy w lesie: 200 zl mandatu- nie bylo problemem :))) Kupa gówna.... sorry :(
  15. [quote name='Kana'] My jesteśmy w Trójmiejskim Patrolu Obrony Praw Zwierząt. Czy Animalsi przyjeli tą interwencje?[/QUOTE] Wlasnie wracam stamtad... poprostu jakis koszmar..... ja nie wiem jak ja bede dzis pracowac. Pisalam wczoraj o pani, ktora zagadnela na ulicy dzielnicowa... ze psy sa dokarmiane przez okno i pojdzie z tym do telewizji. Dzis okno zamkniete!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dostal cynk, skurczysyn :(((( wiedzialam , ze tak bedzie... mowilam, ze policjant, albo byly policjant... Bylam z podusia dla sunii, mieskiem i karma.... Patrzyly sie na mnie, staly przy parapecie... i znowu wyje :( Na szczescie byl inspektor ze schroniska, ktory potwierdzil sytuajee, jest naocznym swiadkiem tego co bylo. Przedzwonil dalej i ruszy sprawe. Postaraja sie tym razem zalatwiac z Policja Wojewodzka. Miski stoja na blacie jak staly... pieski nie maja wody. Boje sie, ze sie bedzie tlumaczyl, ze zamknal okno bo deszcz pada ( w mrozy bylo otwarte )... martwil sie i w nocy zamknal okno... ale pic nie dal, odchodow nie posprzatal. jest 10 tazy gorzej niz na zdjeciach jakie tu sa. Zwaly kup.... Mam nadzieje, ze dzis pieski nie beda juz z nim... albo bede miec okazje do karmienia ich normalnie.
  16. [quote name='Niebieska713']Sa podstawy zeby odebrac te psy temu pseudowlascicielowi,wiec czemu w Polsce sie tego nie robi?! Zaniedbanie fizyczne i psychiczne tych psow-to raz. Rasa tez jest dosc specyficzna,wiec pozwolenie MUSI MIEC-to dwa. W jakim celu byly kopiowane te uszy u psow-to trzy. Moznaby znalesc wiecej przyczyn na odebranie psow podobnym pseudowlascicielom,ale jest tlumaczenie,ze nic sienie da zrobic.Jak to w Polsce.[/QUOTE] wiesz co mi mowia inni? ... w tym kraju sie o ludzi nie dba, co dopiero o zwierzeta .... A co? Zwierzeta cierpia mniej? mniej je boli? mniej tesknia? mniej gloduja? ... sa w 1000 razy gorszej sytuacji niz czlowiek, ktory wykrzyczy swoje zale... one nie mowia :((( Wiec jak to w wierszu pani Wheeler Wilcox: "Jestem glosem tych, ktore nie mowia"............................. bo jesli nie my? to ktoooooo??? Ludzie sa obojetni na cierpienie zwierzat. Prawo jest po*^&%%$#$#. Jest nas garstka. Nie mozemy przestac! Trzeba naglasniac takie sprawy, a oprawcow karac "wtedy swiat naprawi ten chory stan rzeczy"
  17. Ma pozwolenie... ale to go nie usprawiedliwia przewd glodzeniem psow!!! pozostawieniem ich samym sobie. Sunia jest chora- 100 razy bardziej potrzebuje opieki. Jak moze piesek spedzac ostatnie dni sam, w syfie, walczac o pozywienie :(... Z rana umowilam sie z jednym z inspektorow, aby zobaczyl, ze to- co widzial na interwencji, nie oddaje rzeczywistego stanu.
  18. Kurcze... wlasnie zapoznalam sie z wersja od inspektora, na temat wywiadu z wlascicielem. Piesek jest szczeniakiem owej suczki. Suczka jest kilkunastolenia. Pies ma ponad 5 lat. Mieszkali kiedys w domu, ale pojawilo sie dziecko, ktore ma uczulenie. Zona postawila ultimatum, i facet wzial psy do tegoz lokalu. Psow oddac nie chce... Dobrowolnie tego nie zrobi. Ale przeciez nie usprawiedliwia go to przed tym, aby pozostawic je samym sobie. Moze wrzuce suczce jakas poduszke. Podobno na jej pupie to nie odlezyna a zmiany nowotworowe. Na bank nie bylo tam nikogo od paru dni. Pelno kupek. Miski z puszkami stoja na blacie jak staly. Pieski znow wyrywaly sobie jedzenie. Nie mam sily... ile tak mozna. Jestem na jutro umowiona z kims z Animalsow. Niech zobaczy- jak wewnatrz jest na prawde. Chce, zeby porozmawial z wlascicielem. Skoro kocha psy... nie moze ich trzymac w domu, a dogladac nie ma czasu- moze zezwoli (np. mi) wyprowadzac pieski, nalewac im wode. Raz dziennie chociaz. Nie wierze calkowicie w te jego historyjke. Ale brzmi wiarygodnie dla policji. Nie poprawil sie po interwencji. Nie wiem, czy cos sie da zrobic :(
  19. To byly tylko notatki... policjant robil zdjecia telefonem... byc moze swoim. Ale wlasnie dzwonila do mnie pani, ktora dowiedziala sie o rzeczy w tą sobote. O godz. 15 stej byla dac pieskom kielbaske. Spotkala spacerujaca dzielnicowa. Zaczela mowic o sprawie. Niestety ta stwierdzila, ze nie bedzie sie zajmowac tym, ze byla na interwencji- wszysto bylo ok. Pani chciala postraszyc, ze pojdzie w tym do telewizji... dzielnicowa powiedziala, ze nie obchodzi jej to co ona zrobi :) Jesli OTOZ nie skieruje sprawy do sadu, gdyz uznaja, ze maja marne szanse... pojde do samego diabla... do prezydenta, do telewizji, radia.... gazet. Nie zostawie tak tych pieskow. Przysiegam.
  20. Witam. zalozylam osobny watek dla pieskow przetrzymywanych bez opieki na Gdynskim Witominie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184394-GDYNIA-AMSTAFFY-WI%C4%98ZIONE-W-PIWNICY-!!!-Witomino-ul.-Rolnicza-12A?p=14562000#post14562000[/url] Ma ktos jakis pomysl na odebranie pieskow ?
  21. Zalozylam pieskom w Witomina osobny watek [url]http://www.dogomania.pl/threads/184394-GDYNIA-AMSTAFFY-WI%C4%98ZIONE-W-PIWNICY-!!!-Witomino-ul.-Rolnicza-12A?p=14562000#post14562000[/url] ... wierze w to, ze uda sie je odebrac
  22. AMSTAFFKI Z GDYNI Udalo mi sie zalozyc watek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184394-GDYNIA-AMSTAFFY-WI%C4%98ZIONE-W-PIWNICY-!!!-Witomino-ul.-Rolnicza-12A?p=14562000#post14562000[/url] cos pokrecilam z fotosikiem, ale na watku sa ponownie wgrane fotki.
  23. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/287/ccb1ff9a55ae8185med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/287/2cc385a7e7bb3e71med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/283/399fe03a64ff4392med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/288/26365652a3ae576amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/284/219c73f220e3d70amed.jpg[/IMG][/URL]
  24. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/174/80300586e2379f6amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/283/40820b01319a9d9bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/283/d7d1ca5589634098med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/287/51da687220c3ccf2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/287/ec2f1f15107097cemed.jpg[/IMG][/URL]
  25. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/287/70971fe464dbb94fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/288/07d2f5f7840f1b9cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/283/b7409ce23e15d31amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/288/2c46c4918777887amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/286/8989612485287c93med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...