-
Posts
730 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dczn
-
GDYNIA- AMSTAFFY WIĘZIONE W PIWNICY !!! Witomino, ul. Rolnicza 12A
dczn replied to dczn's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/287/311ec4c5ee739aabmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/283/61c2c824711831a5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/283/3eae0950bac7838dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/287/b98d9e1fb80541b3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/287/912ca8a24d7b1de8med.jpg[/IMG][/URL] -
Oto list jaki skierowaliśmy do Gdyńskiego OTOZ-u : Na skutek zaobserwowanego przez mieszkańców dzielnicy Witomino, niehumanitarnego traktowania zwierząt, wnosimy pismo o wszczęcie działań mających na celu odebranie podopiecznych właścicielowi, ewentualnie przymusowy dozór o stan i bytowanie jego piesków. Zgłaszamy, iż przy ul. Rolniczej 12 A, w okratowanej piwnicy przetrzymywane są dwa pieski rasy Amstaff. Właściciel nie zamieszkuje danego terenu, psy pozostawione są same sobie. Z rozmów z mieszkańcami wiadomo nam, iż psy pozostają same okrągłą dobę. Nikt nie wyprowadza ich na spacery, dzieci dokarmiaja je przez okno. Od momentu zapoznania się z sytuacja pieski dokarmiane są również przez nas. Co dzień rano i wieczorem zanosimy im jedzenie. Picie podajemy wylewając wodę na posadzkę, ewentualnie wrzucamy plastikowe butelki. Nasączamy chleb mlekiem. Pieski wprost rzucają się na żywność. Z pełną odpowiedzialnością za słowa stwierdzam, iż nie jest to efekt „psiej zachłanności” ponieważ wszyscy jesteśmy właścielami psów i wiemy, jak zachowuję się pies głodny. Nieprawdopodobnym jest, aby syty piesek spijał wodę z parapetu i walczył z innym o suchy chleb. W pomieszczeniu unosi się fetor. Widać psie odchody i mocz. Obecnie możemy podeprzeć to dowodami w postaci filmów i zdjęć ( daty wykonanych fotografii są we właściwościach, więc nie są to zdjęcia robione w jednym terminie). Miski i 3 puste puszki po karmie stoją na blacie niedostępnym dla zwierząt, od trzech ostatnich dni po kontroli jednakowo. Suczka śpi w ciasnym fotelu komputerowym. W piwnicy jest raczej zimno. Ma odleżyny, nie leczone. Okoliczne dzieci mówiły, że mniejszy piesek niejednokrotnie był draśniety na pyszczku. Pieski nie powinny przebywać razem (suczka i samiec)…. Gryza się o pożywienie. Silniejszy piesek ( młodszy) zdominował suczkę. Zagadując go przy oknie, rzucamy jedzenie suczce dalej ( na ile jej czas pozwala, tyle zje). Suczka nie jest wysterylizowana :) Mieszkańcy twierdzą, iż zimą był remont w pomieszczeniu, czasem widziano mężczyzne z psami na smyczy. Obecnie nie jest już widywany, są przekonani, że całe weekendy psy są same. W dni tygodnia, po pracy i szkole, również pieski siedzą same. Nie znam celu posiadania psów przez właściciela, mogę się jedynie domyślać ( rasowy pies i rasowa suczka). Psy mają uczucia, też cierpią, czują, głodują. Potrzeba im nie tylko zaspokojenia łaknienia, ale i towarzystwa człowieka, wychodzenia z zamkniętego pomieszczenia. Na ile możemy, na tyle pomagamy pieskom. Póki jest okno otwarte… i możemy coś im wrzucić. A co będzie, jeśli zamknie? Gdy nadejdą zimne dni? Przecież te psy mogą znaleźć dom, kochających właścicieli. Będąc w posiadaniu tego człowieka nie maja na to szans. To młode pieski. Nie jesteśmy w stanie życ z myślą, że mogą tak cierpieć przez kolejne 10 lat. Osobiście moglibyśmy zaproponować pomoc w żywieniu piesków, podawaniu wody, wyprowadzaniu na spacery…. Ale nie wiadomo, czy cale życie się to będzie udawać. Każdy z nas ma swoje zwierzęta, swoje rodziny i pracę. Pieski nie wyglądają na niedożywione…. Bo jeśli nawet dostają pożywienie raz na jakiś czas, a nie ruszają się wcale- tak szybko nie schudną. No i my nie pozwolimy im głodować. Ale przecież nie da się do końca życia karmić po kryjomu cudzych psów…. Po co mu psy? Po co? Na skutek tej sytuacji przeprowadzona była interwencja z udziałem policji. Niestety właściciel został poinformowany wcześniej i przed interwencja wysprzątał pomieszczenie. Po przeprowadzonej kontroli tylko raz widziano go z psami na spacerze. Z informacji pozyskanych od mieszkańców wiemy, iż właściciel ( policjant) żyje z panią fotograf, która udostępnia mu lokal, albowiem opiekuje się wynajmem budynku podczas nieobecności właściciela. Nie ma to dla nas znaczenia kim jest prawny opiekun piesków. Uważamy, iż nikt nie ma prawa tak traktować jakiekolwiek zwierze… a zwłaszcza psy potrzebujące przestrzeni i większej ilości pożywienia. To, co teraz maja, to za mało żeby egzystować, za dużo, żeby umrzeć. Uważamy, iż powinien pieski obejrzeć „obiektywny” weterynarz. Prosimy, nie pozwólcie tym pieskom spędzić tak resztę życia. Prosimy o pomoc.
-
[quote name='Soema']Paradoks... dokarmiając te psy, wyświadczasz debilowi przysługę.... Niech go szlag trafi![/QUOTE] moze gdybym nie dokarmiala.... szybciej by schudly- i bylaby podstawa do zabrania ich... ALE JA NIE POTRAFIE Przeciez jesli on wpada tam raz- dwa razy na tydzien- to wystarczy, aby psy nie padly: beda glodne, ale przezyja... nie traca wagi- bo sie nie ruszaja... NIE zaloze watku- bo nie wiem jak sie go robi, i pewnie nikt nie bedzie zagladal... moim celem bylo pozyskanie jakis rad- i pozostawienie sladu.... Mam nadzieje, ze watek nie bedzie potrzebny pieskom ... Chlebek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/173/5b9b8efb8b1cb0d8med.jpg[/IMG][/URL] najedzone psy ..... nie rzucaja sie na chleb.. chyba [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/286/22830b3fff3e057bmed.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='doddy']Dczn, przerażający syf na tych fotkach... szkoda, że nie udało się zabrać debilowi psów :([/QUOTE] Ale jak odebrac... skoro oprawca zostal poinformowany o kontroli- przyszedl, posprzatal... nalozyl zarcie, nalal wody... wpuscil inspektorow i niepelnosprawna dzielnicowa? Czysto, ladnie, jest am am... "interwencja nie wykazala nic niepokojacego". Co ja moge. jedynie to pismo zlozyc, poparte dowodami. Totez bede robic. Wlasnie kupilam puche miesa, worek suchej karmy... namocze ją w wodzie, w ten sposob dostarcze pieskom napoju.... Spokoju nie daje mi jeszcze jedna rzecz. Zapytalam co piesek ma na tylku, inspektor oznajmil, ze mala odlezyna. A co? tego leczyc nie trzeba? Gdzie weterynarz? Nie powinien lekarz obejrzec psow? Pies dalej spi na tym poszarpanytm fotelu do komputera. Dzis znow smierdzialo. Rzucaly sie na chleb. Najedzony pies nie rzuca sie na chleb w mleku.... Po co mu psy? skoro nikt z nimi nie siedzi... sa non stop same. Po co mu one? Pies i sunia. te psy sa tam od pol roku. Co jest? Gdy sunia ma cieczke? Czy prawo to jakos reguluje? Czy on ma prawo rozpladniac psy... zostawic na samowolke... I co? Psy mlode... Ja mam cale zycie sie martwic i je dokarmiac? Nie nazywam sie Hilton... ile moge to moge.... Ja nie wiem juz co mam robic... Musze jakos sklecic to pismo. Nic nie da... nie wiem, TVN, jakies gazety... Nie zostawie tego- jestem pewna WŁAŚCICIEL PSÓW, TO BLISKI "ZNAJOMY" PANI FOTOGRAF, Z LOKALU NA PIETRZE... I JEST POLICJANTEM !!!!!!!!!!!!! ( juz wiem skad wiedzial, o ktorej mamy byc)
-
Jutro umowilam sie z dziewczynkami ( 15 latki) ktore podpisza, ze dokarmialy psy... ja sie podpisze, i moja dorosla kolezanka. Zaniesiemy to do inspektoratu. Od dzis regularnie robie zdjecia. Umowilysmy sie z kolezankami - ja rano jedzenie, ona popoludniu. Ale co z woda.... Zeby gnojek dal klucze od tej "bardachy".... wyprowadzalabym po pracy pieski, wode dawala. Moze sie opamieta po interwencji. Moze zacznie cokolwiek robic wiedzac, ze jest obserwowany. Ja mu nie podaruje... nie ma szans.... dobrze- ze nie zamknal okna :) dzis zrobilam fotki... troche zfilmowalam- ale tylko telefonem... z daleka bylo widac kupe ;]... czyli znow pojechal- i olal...
-
POSŁUCHAJCIE: Musze napisac to tutaj.... bo ja- sama nie wierze w to, co sie stalo ;] Nie wierze, ze tak mozna dzialac... jestem w szoku:( W miniony weekend, kolezanka z osiedla ( osoba dorosla) oznajmila mi, ze na ul. Rolniczej 12A w Gdyni, w piwnicy ktos przetrzymuje 2 psy TTB... Podobno jest uchylone okno.... psy dokarmiane sa przez dzieci... Trzeba przeskoczyc przez siatke i w zakratowanym oknie wystawiaja mordki psy. Jeden maly drugi duzy. Kolezanka prosila mnie, zeby zadzwonic na straz .. czy poinformowac schronisko. Dzwonilam na straz... :).. na tym sie dzialanie strazy zakonczylo. Myslalam, ze jesli straznicy nastrasza wlasciciela, zacznie wyprowadzac psy... w koncu lepiej jesli maja przestrzen- niz klatke. Chcialam sama sie skontaktowac z wlascicielem.. niestety nikt na jego temat nic nie wiedzial. Wczoraj zadzwonilam do OTOZU, by zgloscic, iz psy sa cholernie glodne, i z obserwacji kolezanki- od tygodnia nikogo u nich nie bylo. Swiatlo nigdzie sie nie pali. Wyslano inspektora.. ktory przeszedl naokolo budynku- i stwierdzil... ze nigdzie nie ma psow :))).... Zadzwionila do mnie kolezanka ponownie- mowiac, ze psy wystawiaja mordki przez okno- gdy sie je zawola pod kratka. Pobieglam na miejsce. Wzielam ze soba karme mojego psa. Zaczepilam dwoch chlopakow idacych obok .. bo sie balam- bylo juz ciemno. Jeden z nich wskoczyl ze mna za siatke... i uchylil okno. PRZERAZAJACY FETOR.... Wsypywalam jedzenie.... pies rzucal sie. Kiedy kawalek spadl... pojawil sie drugi piesek- ale nie wolno mu bylo kąsnac- gdyz wiekszy go gryzl. Piekne amstaffki :( Poszlam do domu po wiecej jedzenia, kupilam nowa wielka paczke suchej karmy w nocnym... i bultelke wody.............. Zadzwonilam do tego inspektora... jak mogl psow nie widziec. Zapytal, czy potwierdze to na pismie... chlopcy, ktorzy byli ze mna powiedzieli, ze chetnie potwierdza... Zadzwonilam na Policje. Byli szybko... zajrzeli razem ze mna- swiecili latarka... Matko... co sie dzialo. Gdy lalam psu wode- spijal ja z parapetu tak lapczywie, ze chamral zebami parapet. Mniejszy na dole spijal co zlatywalo. rzucalam karme. Okropny balagan i zapach odchodow.... policjant robil zdjecia. Pytal, czemu nie zadzwonilam wczesniej- rano... wezwal by straz- wywazyli by okna... Mowilam im ze umowilam sie o 10 tej z inspetktorem. Powtarzalam to setki razy. Oni kontaktoiwali sie z dyzurnym przez krotkofalowke. Mowil... ze nigdzie- tylko do nich- z miejsca dzwonic.:((( ale ok- psy dostaly jedzenie- przyjdziemy wszyscy o 10 tej rano... Rano wpadlam na pomysl, ze psom moge dac pic w ten sposob, ze nasacze mlekiem chleb.. nie rozleje sie a wypija... zanioslam wode, i 3 boichgenki zmieszane z litrem mleka... Kupilam 1.5 kg ogonopw swinskich.... Psy wchlonelyt chleb moze w 10 sekund Ogony wrzucalam- tamtemu malemu, zbey nie byl, gryziony..... i wiekszemu trzymalam przy oknie- by tamta sunioa mogla zjesc. Sunia miala rane na pupie. dzieci mowily, ze czesto krwawi z pyska :(( miala smutna mordke :(((( O 10 tej wyszlam z pracy... biegne na miejsce. Podjechal wypasiony samochod :((( po drodze kupilam batom miesny- pani w sklepie przekroila mi na pol. Wrzucilam psom... W oknie pojawil sie facet. Zapytalam go... jak mogl ty;le nie byc u psow? Powiedzial, ze chce moje oswoiadczenie, ze u psow wczioraj nie byl :((( Mial rejestracje PO.... czyli nie mieszka w Gdyni... chyba... albo dojezdza czasem- byl idealnie o 10 rano :) ktos go uprzedzil. CZaczal z miejsca sprzatac. Przyszla dzielnicowa, z chlopakiem od animalsow. Mowilam- zajrzyjcie tam- on jest! sprzata!!! Pukali- on im nie otwieral. Z pol godziny stalam. Mowilam ciagle- on tam jest. Nie reagowali... a dzie;lnicowa powiedziala... zebym sie oddalila :)))))))) PPrzyjechal drugi koles- ten co to dzien wczesnije psow nie widzial.... Podeszla pani. ktora mowila, ze tam zbieralo sie zima szemrane towarzystwo.... Ten drugi , z Animalsow- zajrzal do okna- byly psy... ale juz nie bylo balaganu... czuc bylo smrod. Poszlam do pracy.... Zadzwonil do mnie przed chwiila inspektor. POWIEDZIAL, ZE PSY SA W IDEALNYM STANIE, W DOMU CZYSTO, JEDZENIE I WODA SA.... kur%$#@#@!!#@$#... CZY ON W TO WIERZY???? LUDZIE.... policjant wiecozrem robil zdjecia :(((( kto poinformomwal oprawce o kontroli.. psy w dobrym stanie? bo karmili je ludzie? kiedy beda mogli zabrac psy? gdy juz beda wychudzone? czyli moglismy nie dokarmiac ;] byloby lepiej... szybciej by schudly... musi sie stac ostatecznisc, aby ktos zareagowal? Powiedzial, ze powinnam napisac pismo... A oni stweirdza na miesjcu, czy dobrze napisane, czy mam??? sznase w sadzie :) Ludzie!! Gdzie ja ***** zyje? Nie zauwazyl ze pies byl pogryziony? Gdzie policjanci z ktorymi rozmawialam... Ja nie mam czasu. Mam 2 dzieci, psa , prace i jestem sama. Mysle , ze koles bedzie teraz zamykal okno... nikt nawet nie ebdzie mogl dokarmiac. Gorzej- wywiezie gdzies psy. To samiec i suczka- po co mu parka? CO ROBIC???? ja nie wierze w to co sie dzieje...
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
dczn replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Pisze tutaj, poniewaz od wczoraj nie moge sie do Ciebie Natalia dodzwonic. Jest sprawa.... i wiem to od ludzi mieszkajacych na mojej dzielnicy. Otoz na Witominie, ul. Rolnicza 12A... w piwnicy przetrzymywane sa 2 amstaffy. W tym bloku jest taka przybudowka - Fotograf, Fryzjer.. a na dole byl zaklad krawiecki, ktory juz nie istnieje. I wlasnie w tym miejscu mieszkaja psy. Podobno pare razy ktos widzial czlowieka ktory wyprowadzil psiaki. Robia tam chyba remont. Dzieci dokarmiaja psy przez okno, ktore jest w kolko otwarte. KOlezanka dzwonila do mnie wczoraj- podobno na gorze zapalilo sie swiatlo... ale jest pewna, ze u psow nikt nie byl od czwartku. Dorosli ludzie potwierdzaja wersje dzieciakow. Dzwoniono na policje, ale ta nie przyjechala. Raz podobno byla straz... no ale gdy nikogo nie bylo, nie otwierano drzwi- zaniechali dzialan :) Wczoraj ponownie zglosilam sprawe na Straz miejska. Dzwonilam tez do was- jakis chlopak przyjal informacje, powiedzial ze przekaze. Mowil, ze warto zebys i TY wiedziala, bo wtedy bedziesz dzialac ze zdwojona sila :)))) Cos mowil, ze problem jest, gdy psy maja wlasciciela. Nie znam tych chorych polskich procedur. Wcale tez nie twierdze, ze psy trzeba zabrac... bo w schronie musi im byc lepiej. Ktos moze daje im jesc... ale rzadko....zalatwiaja sie tam na miejscu. Tak sie nie robi! Moze jesli bedzie wiedzial, ze ktos sie tym zainteresowal- zacznie dbac o psy. Trzeba gnoja postraszyc. Nie wierzyc w tlumaczenia. Na weekendy psy zawsze sa same. Jak mozna nie wyprowadzic psa. A woda? Ide dzis jeszcze do dzielnicowej. Mam nadzieje Natalia, ze poruszysz niebo i ziemie. MIlego dnia :( -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
dczn replied to doddy's topic in Już w nowym domu
a co u naszego cudaka? nadal taki przystojniak? czy teraz juz przeprzystojniak? ;> -
Oj nie ma szans aby astki i duze psy trafialy tylko do domkow bez dzieci... pies nie zyje 2, ale 15 lat... predzej czy pozniej pojawi sie potomstwo. To kwestia ulozenia, przyzwyczajenia. Nie raz moja sucz z rozpedu wpadla na mnie... i ja zaliczylam "glebe"... co dopiero dzieciak... Ale moje dzieci- szaleja razem z psem. Zreszta... cieci upadaja inaczej :))) dla nich to norma ;].. bedzie ok... Na 100%
-
[URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6f5fd40dc52eada3"][IMG]http://images42.fotosik.pl/192/6f5fd40dc52eada3m.jpg[/IMG] [/URL] Chyba zaczal pakowac na klate... ciekawe ile wyciska :D i te uszy....
-
hahahahha- dobre.... no co zrobisz, natura nie wybiera tanszych miesiecy.... a powiem ci, ze w porownaniu do koszmaru i konsekwencji cieczki- dolozyc te 300 zl- to pikus. Moja sunia jest rok po operacji- nic nie utyla, je jak jadla, biega dwa razy dziennie, przez pol godziny- no moze wazy kg wiecej.... ale jest i starsza. Linie trzyma.... kurcza- ale fajnie jest miec z bani! polecam!!!!
-
zyjecie? ludziska?;> Spajkuś! co u Ciebie, psino... ;*
-
On na tej fotce wyglada jak 6-miesieczny szczeniorek :) z mordzi oczywiscie :D - piekny jest....
-
[quote name='GoniaP']Champuś jest już Austriakiem! Piotr właśnie zdał mi relację i stwierdził, że jest lepiej , niż przypuszczał. Wszystkie 3 psy wmaszerowały razem do domu, zostały odseparowane na czas kolacji. Champuś pochłonął 2 puszki, a obecnie śpi w swoim posłanku.[/QUOTE] :))))) az nie wiem, co powiedziec :)))) rewelacja :)))))
-
[quote name='Helga&Ares'] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/ch.jpg?t=1266934118[/IMG][/QUOTE] szczesliwej drogi Champolku :***********
-
hahahahaha- Champ do klatki sie nie zmiescil, hehehehe. Jaki zmartwiony sie przymierzal ;pp, za to bedzie jechal jak "jasnie pan" :))) Z YT to prosta sprawa- zrobione bylo BG z ogloszeniem, film od Helgi jako glowny, a w tytule kanalu podalam link do allegro. No i jako ze sporo ludzi kanal odwiedza, to i akcja "cegielkowa" zaslynela ( widzialam pozniej znajome loginy;) ) ... i z czasem odezwal sie Piotr. W zasadze to interesowal sie ogolnie pieskami. Mowil, ze na bank kiedys adoptuje pieska z Polski.... i czy moge mu pomoc. Hmmm... Zapytalam o Champa. I sie zaczelo ............ Nie moge uwierzyc, ze piesek ma takiego farta :))) Od tej pory bedzie mial cudowne zycie. Wczoraj, po telefonie do Gosi, cieszylam sie jak dziecko. Jestescie dziewczyny przesuper. Bez was cala akcja by sie nie powiodla. I kontrola domku, czas na korespondecje, rozmowy :)))) Dzieki wielkie za to, ze wyprowadzilyscie Champa z takiego dolu, ze udalo sie doprowadzic sprawe do konca. Bez was by sie nie udalo. Oby wiecej psiakow spotykal taki los :))))
-
hahahahaha- Champ do klatki sie nie zmiescil, hehehehe. Jaki zmartwiony sie przymierzal ;pp, za to bedzie jechal jak "jasnie pan" :))) Z YT to prosta sprawa- zrobione bylo BG z ogloszeniem, film od Helgi jako glowny, a w tytule kanalu podalam link do allegro. No i jako ze sporo ludzi kanal odwiedza, to i akcja "cegielkowa" zaslynela ( widzialam pozniej znajome loginy;) ) ... i z czasem odezwal sie Piotr. W zasadze to interesowal sie ogolnie pieskami. Mowil, ze na bank kiedys adoptuje pieska z Polski.... i czy moge mu pomoc. Hmmm... Zapytalam o Champa. I sie zaczelo ............ Nie moge uwierzyc, ze piesek ma takiego farta :))) Od tej pory bedzie mial cudowne zycie. Wczoraj, po telefonie do Gosi, cieszylam sie jak dziecko. Jestescie dziewczyny przesuper. Bez was cala akcja by sie nie powiodla. I kontrola domku, czas na korespondecje, rozmowy :)))) Dzieki wielkie za to, ze wyprowadzilyscie Champa z takiego dolu, ze udalo sie doprowadzic sprawe do konca. Bez was by sie nie udalo. Oby wiecej psiakow spotykal taki los :))))
-
i co???? :)