-
Posts
730 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dczn
-
[video]www.youtube.com/watch?v=iqupvmo55dY[/video] Mała śliczna Nela- czeka na dom w Gdyni!
-
Filmik: [video]www.youtube.com/watch?v=iqupvmo55dY[/video] Fotka: [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1576/cf5ec5ee25c94b2dmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] NELA to około roczna suczka w typie dobermana. Do schroniska trafiła 1 maja 2012, ze zgłoszenia: błąkała się na jednej z ulic Gdyni ( okolice Opata Hackiego). Na sobie miała kolczatkę i smycz. Nikt jej nie szukał. Nikt nie pytał. Nela odbyła już dwutygodniową kwarantanne, po sterylizacji będzie gotowa do adopcji. Łagodna młoda, wesoła suczka. Nie jest agresywna do zwierząt. Lgnie do ludzi. Toleruje dzieci. Delikatnie bierze karmę z ręki. Nie reaguje na zabierane jedzenie. Potrafi chodzić na smyczy. Spokojna. Kochana. PODARUJ JEJ DOM. Video: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=iqupvmo55dY[/URL] OTOZ Animals Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt „Ciapkowo" 81-654 Gdynia ul. Małokacka 3A Tel: 58 622 25 52 (całodobowo) e-mail: [EMAIL="ciapkowo@neostrada.pl"]ciapkowo@neostrada.pl[/EMAIL] Adopcje: poniedziałek -- piątek w godz. od 11.00 do godz. 17.00 sobota w godz. od 11.00 do godz. 16.00 niedziela w godz. od 11.00 do godz. 15.00
-
[quote name='Fundacja Medor']Farsa znaleziona w okolicach Aleksandrowa ł ok 7 miesieczna . Sunia przyjaznie nastawiona do innych psiaków. Stosunek do kotów nie został sprawdzony. Nadaje sie do zamieszkania z dziećmi. [IMG]http://i48.tinypic.com/2qu18qc.jpg[/IMG] 506-761-221[/QUOTE] Jejku, ale śliczna!
-
No na pewno. Ale nie ma co. Najwyzej. Placz tez jest dla ludzi. Wazne- ze TY jestes dla NICH. MY, jestesmy dla nich. Oby wiecej takich ludzi. Mi jest tylko szkoda, jak ludzie, ktorzy moga pomoc- bo kochaja, bo czuja pragnienia zwierzat, bo przezywaja, maja ogromne serca... poddaja sie. Mowia nie wytrzymam, nie dam rady, bede plakac. Tez tak mialam. Albo co gorsza twierdza " juz wiecej nie wiezme psa, za bardzo to przezywam". To kto ma brac? Ci co maja to gdzies? Kto ma pomagac tym osamotnionym? TYLKO MY! Czasu malo- zycie plynie. Musimy zebrac dupska w troki- i do roboty! ... i dzialac, by przyszle pokolenia nie mialy juz takich problemow. By zaszczepic w ludziach milosc do zwierzat!
-
Ja myslalam, ze nie bede mogla. Poszlam. Przemoglam sie. I wiem, ze dobrze zrobilam. Bo my- jestesmy tam potrzebni! To my je kochamy bardziej niz ktokolwiek, a kto kocha-n nie da skrzywdzic. Bedzie najlepszy. Nie mozna zwlekac. Sa nastepne- rownie potrzebujace. Czekaja- na Ciebie. Idz do nich Krysia!
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
dczn replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
DEBRA do adopcji [video=youtube_share;cQiMNDjEW_0]http://youtu.be/cQiMNDjEW_0[/video] -
[video=youtube;KzAj7ITFL0g]http://www.youtube.com/watch?v=KzAj7ITFL0g[/video]
-
[quote name='LALUNA']Czy możecie wpisac lekarzy którzy podaja kwas hialurowy dostawowo i potrafia to zrobić dobrze? Ludzie nie zawsze wiedza do kogo maja się zwrócic. Wiec wpisujcie miejscowosci. Czy ktoś zna na ślasku takich weterynarzy? Katowice, Kraków? Wrocław: Wojciech Bernacki : [URL="http://www.bernacki.pl"]www.bernacki.pl[/URL] Janusz Bieżyński[/QUOTE] GDYNIA- lek. wet. Jarosław Hajdo [url]http://www.przychodniavet.pl/[/url] Ogolnie ujmujac- swietny ortopeda. Nadciagaja do niego pacjenci spoza okolicy.
-
Prosze o kontakt kogos, ktop zajmuje sie w warszawie Jamnikami. Prosze o tel.
-
PROSZE O NAMIARY DO KOGOS OD JAMNIKOW Z WARSZAWY- pilne!!!!
-
Jak sie czuje niunia?
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
dczn replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Sluchajcie- wszyscy z okolic Gdyni- dzisiaj- ok 2 godziny temu, mojej kolezance zginal piesek- szczeniak Labladora o imieniu BRYLANT- w okolicach PIerwoszyna!!!!! Ma 8 miesiecy- i totalny wariat. gdyby ktos potem w schronie spotkal, albo gdzies w terenie- dajcie znac: 609 556 705 albo 601 617 951 Brazowy- ma tatuaz w uchu.... -
znow sie zebral plyn :((( ja nie wiem, czy to jest ok.... moze powinna jakis antybiotyk brac? albo cos... to bedzie tak wracac? nie moge sie to weta dodzwonic... no coz: niedziela. Chyba wytrzymamy do jutra ;]
-
zdjeto czesc szwow i wyciagali plyn z kolana, ktory sie zebral na skutek szalenstw mojej Xenosławy.... dwa szwy zostaly do poniedzialku, bo rana jest zrosnieta tak sobie,.... no i na wszelki wypadek, zeby sie nie otworzyla ;] jesli przytjade rano- to byc moze bedzie mozna zaczac terapie... ale nie wiem jak to bedzie, bo pani od terapii jest wtedy, gdy ja pracuje. No zabaczymy.... I w ogole, czy Xenka sie da.... ja nie widze u niej problemow z chodzeniem. Kuleje lekko- ale logiczne, ze to wszystko jeszcze jest swieze.... No zobaczymy Grunt, ze teraz wiem, iz oddalam psa w rece profesjonalistow :)
-
Dzisiaj - ewentualnie jutro ( w zaleznosci jak sie dostane) jedziemy zdjac szwy. Xena powinna chodzic w usztywnieniu do srody przynajmniej- i nie chodzila. Spadalo, denerwowalo ja. Skakala na okno. Nie wiem jak to bedzie :))))) Mam nadzieje, ze nic nie uszkodzila. Wszystko sie okaze dzis. No a terapia- kiedy bedzie- to tez sie na wizycie dowiem. Kurcze... nie moge sie doczekac. pozdrowka!
-
Przepiekna sunia z tej Hesi ... mi sie juz tak spodobalo to Hesia, ze nawet do swojej tak wolam :D. Mam zapisane wszystkie fotki na dysku tegoz zjawiska :)
-
Na 100% to zrobie.... poki co- mam 5. 00 rano- i nie przespana noc. Nie wiem, czy sunie swedzialo, czy niewygodnie bylo z opatrunkiem... piszczala.. co jakis czas patrzac na mnie.... chodzila mi na glowe.... lizala... krecila sie... Zdjelam opatrunek ( bo pomyslalam ze w brzuch ja uwiera... i rano zaloze znow). Cholera. A ta dalej. Patrze-szwt na wierzchu. Wiec znow za jakas godzine zaczelam zawijac - ale luzniej. Sunia nagle- gotowa isc na dwor. NOC!!! Ubralam sie- a ta na tej nodze pogina jak szalona ;].. Podobno nie wolno.... ALE DLACZEGO? JAKI MOZE BYC SKUTEK? No nie da sie inaczej. Kupie dzis nowy bandaz elastyczny- sama go zaloze. Ten juz jest do bani. Ale ona ta noga sie podpiera. Nic jej nie boli. Ale jestem niewyspana... a do pracy trza isc :)
-
a nie ma u was jakichs terapeutow psich? U nas to jest na miejscu.... i tam gdzie zabieg robilam. Podobno rehabilitacja trwa do pol roku i jest niezbedna. Jedna wizyta to ok 30 zl..... pies nie jest specjalnie nia zadowolony,.,,,.. i jeszcze zestresowany sytuacja. Dzwonilam do brata- jest fizjoterapeuta ale ludzkim, i powiedzial , ze dam sobie rade sama. Ze musze pojsc pare razy.,.. moze 2-3 ... zobaczyc co robia- i robic to samemu. To jest potrzebne, by noga potem dobrze funkcjonowala. Podobno samo nie minie. A w domku to wiesz... poiesek lezy- i w foprmie zabawy... ale trzeba wiedziec jak. Dziwie sie, ze [po 3 ech miechach lekarz nic ci nie polecil.... hmmmm.... to juz troche dlugo.... ale wiezadla dlugo wracaja. Bedzie dobrze. Od razu to przechodzi: jak sie łeb utnie. Reszta wymaga czasu
-
aha- i wytargaj siersciucha za ucho :)))) to łobuz jeden, hehehehehe
-
[video=youtube;lQc-ZvUpZk8]http://www.youtube.com/watch?v=lQc-ZvUpZk8[/video] No spojrz na moja... 24 godziny po operacji :))) Nie wspomne juz, ze wlasnie bylam zmieniac opatrunek- i znow poplynelam troszke kasiorki.... Cholera- syn ma ferie- mial z nia siedziec i jej pilnowac. Czlowiek wraca styrany po pracy- a tu : synalek przy kopie- pies lignine ma w paszczy :D Dostala Xydroxyzyne- na uspokojenie :)))) i przeciwboilowy Movalis ( podobno odpowiednika tramalu)... No ale wieczorem juz nie dawalam Sluchaj- ja zanim 2 lata temu poszlam po diagnoze- wczesniej czytalam na necie- co to wiezadla krzyzowe. Trafilam na forum, gdzie kilku uzytkownikow opowiadalo, ze pies np 2 tygodnie wyl z bolu.... ze cuda na kiju. Moi weterynarze powiedzieli- ze boli, ale to zalezy kto to robi :))) u nich nikogo nic nie boli. Fakt, u mojej okazalo sie, ze nie miala pozrywanych wiezadel.... ale ogolnie operacje kolana to nie byle co dla psa. No i jest jak mowil: jeden dzien piski... na drugi spokoj. Tyle ze ruchliwa pieronica. No a potem pol roczna rehabilitacja, fizjoterapia, hmmm.... Moze sama bede robic- opbawiam sie kosztow. No ale trzeba trenowac. Moze tego Twojej psince brakuje. Ale do weta idz- niech zobaczy co jest. Czemu utyka.... moze tak ma byc. Moze to norma. Moze cwiczonka. Zrob RTG.... co ci zalezy. Pozdrawiam serdecznie, i dawaj znaka jak cos :) Miziaki dla psiurki
-
Rob operacje- jesli to wiezadlo krzyzowe... dzis ja zrobilam psu artrotomie... ale nie miala zerwanych wiezadel... tez dalam sporo,.,, ciekawa jestem ile kosztuje gdzie indziej ;l]