Jump to content
Dogomania

dczn

Members
  • Posts

    730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dczn

  1. No ja tu siedze jak na szpilkach- ciekawosc mnie zzera :))) Wychodze zaraz do Ciapkowa,- chcialabym sie z nimi podzielic wiesciami ;] GLORITTA ;>
  2. Dojechali? W calosci? Spodobala sie? Merda czasem ogonkiem? :)
  3. Moja biedulka. Pewnie w depresji :((( Tesknila. Ania musi ja dzisiaj utulic. Ona nie jest od razu ufna... ale jak juz pozna, ze nikt nie chce jej skrzywdzic- to nie odejdzie na krok. Malenka .......... drobinka kochana :(
  4. piekna jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. Dorota jestem :) hehehe. Ja wiem, ze sobie poradzi. Sama mam psa w iwlkim miescie. Mieszkam na szczescie blisko lasu. Glorie bralam co weekend do domu na kilka godzin. Pilnowala sie mnie bardziej niz moj wlasny pies. Gdyby tak jak moja poznala droge do domu- nie obawialabym sie, ze jej w lesie nie widze. Bylam ograniczona wladza schroniska- wiec uwazalam- i nie puszczalam jej w lesie. W innych miejscach ( po na plazy) no problem! To tak kochany i karny pies! Dadza sobie z nim rade. Ale wioska bylaby dla niej idealna :))) Przynajmniej domek z ogrodem. W miastach tez sa :D Tak po prawdzie- jesli jest gdzie, to czesto psy z miast sa bardzioej wybiegane. Ide z psami na spacer i biegaja dwie godziny. Bawie sie z psem. pies ma atrakcje. A na wsi? Pies czesto zwykle jest. Ot, jest. Ah.. dyrdymaly. Najwazniejsze, by Niunie ktos pokochal- zlapal- i juz nigdy nie puscil!!! :)
  6. To nie jest pies do miasta. Ale nie ze wzgledu, ze sie nie nadaje- tylko, ze bedzie nieszczesliwy. Ona kocha biegac. Jesli sa w miastach wybiegi- przystosowane dla psow- by bez mandatu- bezpiecznie puscic psa, a nie mordowac zawodowego sprintera na smyczy- to jasne! Tylko, ze chyba Polska wogole nie jest przystosowana do psow w wielkim miescie.
  7. Ona sie boi ulicy, bo kilka dni po obwodnicy biegala. Ja tak mysle. Szczegolnie zle reaguje na autobusy. Ze schroniska do mojego domu jest droga przez trase. Musielismy nia chodzic. I faktycznie- tak reagowala. Strachem. Ale szlo opanowac. Szukala kontaktu wzrokowego. Mojemu synowi raz sie wyrwala na ulice. Ja juz potem mialam swiadomosc. Przy rowerach podjezdzajacych od tylu trzymalam ja blisko siebie. Ona reaguje lekiem. Ale - przeciez kocha jezdzic samochodami. Moze nie wysiadac. jest grzeczna. Lekko na smyczy chodzi. Ja mieszkam w srodku Gdyni- ruchliwe miasto. jedyne co bylo- to ten strach- jak na przeciwko pojawial sie wielki tir, autobus. No kurcze- w koncu to tam ja pewnie wyrzucono. Moze cos ja potracilo? Moze trabili na nia? Biegala miedzy samochodami. pewnie nie jedna noc spedzila w lesie. MOze dlatego zieje. Ze strachu., I ma plytki sen. Moja biedna niunia :((( Tyle zwierzatko przeszlo. Jakby bylo czemus winne. ;( Oczywiscie nie spie. Mysle. Mysle i mysle. Myslicielem zostane- a czasu nikt nie cofnie. Trzymam kciuki, Gloritka!
  8. W Śremie? :))) Ufff... to ja zaczne Śremowa akcje, bo znam tam pare osob. Dajcie mi pozniej kontakt: numer, adres, nazwisko lub imie - do ogloszen. Fakt. Dzis jest cieplutko. Oby byl juz piatek. Na wybiegu bedzie szczesliwa. A u Ani- oby jak najszybciej zapomniala to, co bylo zle, i to co bylo dobre- a nie wroci. Mam nadzieje, ze nie tylko ja bede miala zly sen dzisiaj. Dobro powraca. Zlo tez. Trzymam kciuki, by szybko 48h minelo.
  9. Moze dac jej cos na sen? Jakiegos- glupiego Jasia. Je pierdziele. Juz nie wiem co mam myslec. Co ONA zrobila. I czemu??? Pieprzytc takie domy tymczasowe. Tymczas powinien byc do czasu znalezienia domu stalego, albo przynajmniej innego- nie gorszego w "empatie", niz byl poprzedni. A tu taki dol- na kilka godzin. Nie zasne.
  10. Ale ma cieplo? Ma poslanie? To jest na powietrzu??? A w tym, drugim hoteliku w piatek??? Qzwa... co ja bym zrobila, zeby ja stamtad zabrac. Czym sie to rozni od schroniska. Przynajmniej nic by jej nadziei nie wzbudzalo. Piekne miesiace i znow kraty. Co ten psiak teraz czuje :(((( Nie znam sie na hotelikach. Ma lepiej jak w schronie?? NAPISZCIE, ZE TAK! Nie moze jej ktos wyjac na ten jeden dzien? Ja wiem Tanitko, ze zrobilas wszystko. I czym przy tym co zrobilas moze byc moje - dziekuje.... Ale Gloritka mogla chociaz inaczej sie rozstac. Mogla byc oddana przed podroza. Moglaby sie jakos przyzwyczaic, ze inny pan/pani. A tak- ktos kogo pokochala- nagle wepchnal do klatki :( Ja chyba powinnam usunac to konto na dogomanii. Za duzo mnie to wszystko kosztuje. :((((((((((((((
  11. Nie wierze w to. Jeden dzien. Jeden jedyny dzien. Nie wsadzilabym psa do klatki. Ni chu**!!! I to na NOC! Ktos jest z Gloria teraz? Czy jest sama? Co to za hotelik??? JEDEN DZIEN!!!!!!!!!! nie kumam :((((((((((
  12. Blagam Cie, Beatka- to tylko jutro. Wytrzymaj do piatku! Jeden dzien w odstawce, pozniej znowu. Szkoda tego pieska. Prosze! Zrob to dla niej :(
  13. Przytulajcie ja na poczatku. Zeby nie byla od razu sama :( Co w tej lepetynce bedzie sie dzialo :((((((((((((
  14. Matko, jak mi jest smutno :( Nie chwycila az tak zeby nie oddac? I znow przejsciowka :((( Ona pewnie teraz bedzie za Toba tesknic :( Dzieki Beatko za wszystko! - kurcze. Czasem mi sie zyc odechciewa. Lepiej nie widziec, nie slyszec, nie wiedziec. Balam sie otworzyc watek, gdy w subskrypcjach widoczny byl nowy wpis. Czemu te psiaki musza tyle znosic? Jej serducho peknie :((( ( ****)) ...........
  15. Ale od tego sa wolontariaty. Propagowac akcje. Wyznaczyc godziny. Pewnie, ze pracownicy nie musza- skoro to taki schron. Co zrobic. Ale ludziom z zewnatrz nie wolno? Zreszta- co by sie nie dzialo. Po to sa ludzie myslacy- jak wy, my- zeby walczyc o to by siue zmienilo. Trzeba pisac petycje, do wladz miasta. Ktos w koncu lozy na ten schron. Utrzymuje pracownikow. Zasady trzeba zmieniac. W gdyni jest jedna pani zatrudniona do wychodzenia z psami, ale wychodzi kazdy kto ma czas- plus wolontariusze. Jest wybieg dla psow. Masa ludzi przychodzi w weekendy. Mmlodzi moga sobie dodatkowe punkty do szkoly zarobic. Sa akcje z kocami, z sianem, z karma. I to organizuja ludzie, ktorzy chca cos zmienic. Jak sie chce- to mozna! Jesli schronisko ma istniec tylko po to, by psy schronic i nikt tego nie kontroluje- to sorry- ale powinno sie je zamknac. Psy szczesliwsze beda wolno biegajace- jak sarny,.I naturalna selekcja. PS. Ja wlasnie zyje, jak sie okazuje, w normalnym swiecie. Dlatego nie pojmuje- W GLOWIE MI SIE NIE MIESCI- ze moze byc jeszcze gorzej.
  16. Ja jestem za skroconym cierpieniem- lub przyszlym- nieuniknionym. W dzisiejszych czasach, gdzie ludzie nie maja na zarcie dla siebie- a ci co maja- to albo kupuja psy, albo je juz maja- to na prawde cud, by ktos przygarnal psa. I to chorego. Wiekszosc ludzi zaraz pewnie na mnie wskoczy. To tak- jak reaguja, gdy mowie o usuwaniu ciaz z przyszlym niepelnosprawnym plodem. Cholera! nie patrzcie p[rzez pryzmat wlasnej straty i ubolewania. czy taki pies chce zyc? Czy ma zyc po to, by moze za 2 lata ktos go przygarnal? W klatce? kilka lat albo cale zycie. Bo moze.... a moze nie. I co wtedy. Fundowac zwierzakowi gehenne. Zdrowy pies nie chce byc zamkniety czekajac na pana. marznie nieprzytualny, tesknni, prosi. I nic. Badzmy ludzmi! I patrzcie obiektywnie. Na zimno.Zupelnie na zimno. Nie jestem za cierpieniem psa- a pies zdrowy- zamkniety kilka lat- cierpi. Koniec.
  17. Jak to? Siedza cale dnie w klatce bez ruchu? To moze czas zglosic do TOZu, albo gminy. Napisac z prosba o zmiany. Niech zatrudnia kogos do tego celu. jedna posada- a ile da. Czemu wolontariusze nie moga psow wyprowadzac???Bosh.... ten kraj jest 100 lat za murzynami. Ja sie tak doiluje czytajac takie rzeczy, ze normalnie............ czasami chce usunac sie w cien i nie myslec, by nie chorowac. Byc z daleka. Tylko wtedy kto bedzie pomagal? Bo chyba nie cio, ktorym los zwierzat jest obojetny, i patrza na to na zimno. Trzeba trzasnac foty- nagrac filmik, trzasnac na yt. Potem z linkiem w ogloszeniach, moze w wojewodztwie- io z prosba o pomoc. " A ludzi dobrej woli jest wiecej [...] i mocno wierze w to! " ehhhh
  18. Nie udalo mi sie. Mialam napisac maila. Napisalam- i nic. Potem juz nie napieralam na to forum, bo moja Nelka znalazla szybko dom. Chyba FB ma wiekszy zasieg :) Piekne zdjecia, ladny tekst. Ogloszenia w lokalnej gazecie, lub stronie interentowej- i pojdzie. Ja zawsze tak robie. jeszcze fajnie nakrecic film :)
  19. Jest forum, gdzie pewnie znajdzie sie maniakow dobkowych- ale tam ciezko sie lognac. Pamietam, jak szukalam pomocy dla Neli z Gdyni. Trzeba dobrze umotywowac chec przystapienia. Mysle jednak, ze warto. Niech zyje jak najdluzej. Tylko- co to za zycie w schronie. Chory pies, wymagajacy opieki i leczenia ( pozniej kosztownego) bez bliskiej osoby w schronisku. Czy to sie zmieni? Przy tak duzej liczbie psow rasowych i zdrowych szukajacych domu? Ja czasem trace nadzieje...
  20. A wiec jest sens? Ratowac na sile? Nikt jej nie wezmie- to niemalze pewne :( Po co ma cierpiec?
  21. A gdzie zdjecia? ;>
  22. Ta mamusia jest piekna!!!!!!!!!!!!! :(
  23. SOPOT [url]http://youtu.be/ZSKPb-a_BSk[/url]
×
×
  • Create New...