behemotka
Members-
Posts
578 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by behemotka
-
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaga']Klania sie nowa mama Gangesa, nazywajacego sie teraz Kenzo :). Faktycznie dzieciaki duze beda, z Kenzo tez sie olbrzym robi, trzy tygodnie temu wazyl 11 kg :D, aktualnej wagi nie znam ;). Charakterek ma ostry, jest dosyc dominujacy, ale niezwykle pojetny i chetny do nauki - zna juz podstawowe komendy i wykonuje je blyskawicznie, podaje lape, aportuje. Jest bardzo silnie zwiazany z rodzina, natomiast do obcych trzyma dystans i jest nieufny, to nie typ labradora, ktory sie z kazdym wita, tylko bardzo dumny pies, ktory z obcymi nie gada ;). Jest bardzo odwazny i pewny siebie, socjalizacja przebiega genialnie, Kenzo pieknie sie odnajduje w kazdej sytuacji, na codzien aktywny w czasie moich zajec na uczelni czy wizyty u znajomych kladzie sie na mojej torebce albo innej mojej rzeczy i spi jak zabity. Cudowny pies, naprawde. Moglabym o nim pisac godzinami.[/quote] Bo to generalnie jest wspaniały psiak :cool3: A serio - dziękuję bardzo za wieści. Szczerze mówiąc trochę jestem zaskoczona, że się chłopak tak rozbrykał - na tle pozostałej czwórki naprawdę był wybitnie spokojny i raczej uległy. Ale cóż, widać natura dochodzi właśnie do głosu... Tym niemniej jestem pewna, że przy Twoim doświadczeniu poradzisz sobie z mocnym charakterkiem :) [quote name='Jaga']W ogole jestem prawie 100% pewna, ze szczesliwym tatusiem szczeniat byl doberman albo pies z domieszka dobermana - wnioskuje to zarowno po charakterze jak i wygladzie, Kenzo im jest starszy tym bardziej wyglada jak doberman.[/quote] Co do ojca nie będę spekulować, bo nie mam podstaw do rozmyślań ;). Ale owszem, możliwe, że coś dobermanopodobnego (albo rottkowego, umaszczenie i wielkość by się w przybliżeniu zgadzały...). Choć szczerze mówiąc najbardziej prawdopodobny jest zwykły wiejski kundlaś ;), bo to jednak głównie takie luzem latają i rozsiewają geny, gdzie popadnie. [quote name='Jaga']Magda, jaki Gburek ma charakter? Tez jest taki dominujacy? Jak teraz wygladaja dzieciaki? Ciekawa jestem jak sie miewa rodzenstwo mojego gnoja :)[/quote] Trzeci braciszek naszych czarnych charakterów, czyli Dżeki (dawniej znany jako Golf) prezentuje się tak oto: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224820"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224820m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224822"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224822m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224824"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224824m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224830"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224830m.jpg[/IMG][/URL] Dobermana ni rottka przy najlepszych chęciach nie przypomina :diabloti:. Co prawda wetka mi niedawno powiedziała, że u psów mogą być nawet różni ojcowie :lying: A siostrzyczka Lara (od Lary Croft, naturalnie całkiem bez związku z anielskim usposobieniem :diabloti:), wcześniej Gobi, jest tu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8f00f45f91b5435d.html"]LARUNIA.jpg - Rozmiar oryginalny - Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1ac2c2d1bb9ccff4.html"]LARUNIA (22).jpg - Rozmiar oryginalny - Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/333dbce0077bc62f.html"]LARUNIA (2).jpg | justika | Fotki, Zdj�cia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f7fcc49e191aad2c.html"]LARUNIA (8).jpg - Rozmiar oryginalny - Fotosik.pl[/URL] Jak widać wyglądają zupełnie różnie - cóż, taki urok kundelków, nie da się do końca przewidzieć, co z tego wyrośnie; robiłam, co mogłam, i starałam się przedstawić najbardziej prawdopodobne scenariusze rozwoju larwiątek :oops: Aktualne fotki Gburka dałam w poprzednim poście. Jeśli chodzi o charakter - młody jest, owszem, trochę niesforny (na spacerach ciągle ma tendencję do podbiegania do psów/ludzi, ale pracujemy nad tym), jednak na razie bez ostrzejszych zapędów. To nadal kompletny dzieciak, nie widzę w nim odrobiny zapędów dominacyjnych; zresztą nie jestem przekonana, czy w ogóle w przypadku trzy- czy czteromiesięcznego szkraba można mówić o dominacji, może to po prostu chwile krnąbrności ;) A silny charakterek jak najbardziej może mieć, u Lary (Gobi) są te same sygnały :cool3: Pojętny też zasadniczo jest. Łapy nie daje, ale to dlatego, że akurat nie uczyłam ;). Natomiast siada przed drzwiami (zanim otworzę) zamiast na nie skakać, powoli kuma spacery na smyczy, aportuje - aczkolwiek tylko wtedy, gdy w perspektywie widzi nagrodę w postaci suszonej szprotki, inaczej nie chce mu się przynosić piłeczki, zabiera ją w ustronne miejsce i idzie poobgryzać :evil_lol: -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Spinca']Masz jakąś aktualną fotkę ślicznego pychola? Czym większe tym piękniejsze! Czy na allegro są aktualne fotki Gburka?[/quote] Właśnie wrzuciłam, prezentuję więc najnowszego Gburka :) Leśne klimaty, czyli jak niewiele zwierzątku do szczęścia potrzeba, wystarczy parę kilometrów kwadratowych drzew i trzygodzinna wycieczka 8) [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224942"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224942m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224948"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224948m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224940"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224940m.jpg[/IMG][/URL] A to klasyka z fotografii larw: szczenię ustawiło się idealnie do portretu, taki dumny, radosny, piękny pies. No to natychmiast nastawiam aparat i robię zdjęcie. Co wyszło? Rzecz jasna - rozmazane uszy Dumbo :roll: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224950"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224950m.jpg[/IMG][/URL] Mina pt. "Jestem biedny, nikt mnie nie kocha, zabierzcie mnie stąd" opanowana do perfekcji :lol:. No czyż on nie wygląda jak największa ofiara pod słońcem? :evil_lol: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224958"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224958m.jpg[/IMG][/URL] Tu można sobie porównać wielkość trzymiesięcznego szczeniaczka z pozostałymi zwierzami :crazyeye:. Fakt, perspektywa trochę przekłamuje proporcje w odniesieniu do Kazana, ale Rudy Głupek zwany czasem matką jest [U]bliżej[/U] niż dziecko... [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224974"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224974m.jpg[/IMG][/URL] I przede wszystkim cudne portrety polankowe :loveu: (cudne ze względu na walory estetyczne modela, rzecz jasna :p) [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224964"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224964m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/224972"][IMG]http://upload.miau.pl/3/224972m.jpg[/IMG][/URL] -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
Zacichło na bardzo długo, a tymczasem sporo się zmieniło... Cztery larwy już w nowych domach (w międzyczasie był jeden powrót - absolutnie nie z winy domu, po prostu sąsiedzi się trafili pokopani :angryy: i trzeba było zabrać gówniarza dla jego własnego bezpieczeństwa). Wszystkie jakoś trafiły daleko - Warszawa, Konin, Łódź, Jaworzno - ale najważniejsze, że jest stały kontakt; dzieciaki zdrowe, szczęśliwe, coraz większe :loveu: Został Gburek; chwilowo zainteresowanie adopcyjne spadło, już dwa potencjalne domki zraziły się wielkością młodego :roll:. No fakt, w wieku ciut ponad 3 miesięcy waży 12 kg, grubość łapy jak u mojego Kazana (35 kg) :crazyeye:. No duży będzie... To kto by chciał potencjalnego giganta? :p -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
No ja przepraszam, Gobi i Ganges to są nawet z mordki trochę do mamusi podobni :diabloti: Kształt całego psa wyjdzie w praniu, teraz to nadal trochę kluski, więc nie wiadomo, czy będą szczupłe :evil_lol:, za to czarne podpalane chłopaki są pięknie wybarwione. Acha, zapomniałam: Ganges i Gburek maja zdecydowanie krótką, gładką sierść, natomiast u Gobi, Gracji i Golfa już widać, że będzie przedłużana. Miałam dwóch chętnych. "Na prezent dla dziecka" :mad:. Spławiłam, starając się uświadomić... Teraz za to rysuje się świetny i już prawie-prawie zdecydowany domek :multi: Atkaaaa, posłałam PW... -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
Ale biegać i się opalać ostatecznie można :wink: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206471"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206471m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206473"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206473m.jpg[/IMG][/URL] A na koniec "opuścili mnie, zostawili na tym odludziu, nikt mnie nie kocha i w ogóle jestem biedny" :lol: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206477"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206477m.jpg[/IMG][/URL][/quote] -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
Zapoznajemy się z dużymi koleżankami i kolegami [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206461"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206461m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206463"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206463m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206465"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206465m.jpg[/IMG][/URL] Gdyby tylko szeleczki tak nie przeszkadzały... [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206467"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206467m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206469"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206469m.jpg[/IMG][/URL] -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
Brak dostępu do netu zaczyna być dramatem... :-( Zaległe aktualności z życia swetropodobnych larw ;): dzieciaki są zdrowe i wesołe, intensywnie socjalizowane. W domu mają matkę i drugiego dorosłego psa oraz 7 kotów ([IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/smhair2.gif[/IMG]); dość często mają też dwunożnych gości - w tym dzieci - a w sobotę oraz niedzielę były na spacerkach w celu zapoznania się z kolejnymi psami (znajomy husky i suczka owczarkowa). Na nowe sytuacje reagują wspaniale. Zarówno fizycznie, jak i umysłowo rozwijają się bardzo ładnie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Jedzą suchą karmę - rozmoczoną lub nie - a także kurczaka, biały ser etc. Powoli (z naciskiem na [U]powoli[/U] [U]:roll:[/U]) uczą się czystości. Są już po trzech odrobaczeniach, dzisiaj/jutro idziemy na drugie szczepienie. Wszystko oczywiście odnotowane w książeczkach. Właśnie jesteśmy na etapie nauki siadania (zamiast skakania i piszczenia...) w celu zwrócenia na siebie uwagi. Idzie nieźle [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] Po pierwszym spacerze (20 minut biegania po trawce i spały przez kilka godzin :evil_lol:): [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206449"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206449m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206451"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206451m.jpg[/IMG][/URL] Golfik - urodzony model :loveu: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206453"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206453m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206455"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206455m.jpg[/IMG][/URL] Spacer drugi [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206457"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206457m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206459"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206459m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/206475"][IMG]http://upload.miau.pl/3/206475m.jpg[/IMG][/URL] -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za podpowiedź :). Wypróbuję. Tymczasem maluszki domów szukają... Może znajdzie się dobra dusza, która ma czas i możliwość zrobić im allegro? Nie posiadam konta :oops: -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Podkłady zdecydowanie lepsze niż gazety - nie przemiękają... u mnie wptece paczka 5 sztuk 60x90 kosztuje ok 8 zł[/quote] Tja, podkłady wypróbowałam ;) Szanowna mamusia wprost uwielbia je drzeć na strzępy i wywlekać wyściółkę (to chyba wata jest?), którą dzieciaki usiłują jeść. Już wolę gazety: drą na strzępy, ale przynajmniej nie wcinają :roll: Chyba że istnieje bardziej praktyczny materiał, o którym nie wiem? :p -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Behemotka, a wet nie doradzał sterylki aborcyjnej? Szczeniaki musisz nauczyć, same nie załapią i lepiej kup w aptece podkłady higieniczne, bo gazety nic nie dają.[/quote] Nie doradzał. Tak po wyglądzie, jak i zachowaniu suni bardzo długo nie było widać, że w ogóle mogłaby być w ciąży - tyle tylko, że ze szkieletu zmieniła się w nieco wypełnionego psa :roll:. Niestety, wskutek tej niewiedzy była w międzyczasie zaszczepiona, a także dostawała antybiotyki :shake: No a przede wszystkim wedle wiedzy wszystkich zainteresowanych było jasne i oczywiste, że w warunkach, w jakich wcześniej (tj. przed wywiezieniem z pierwotnego domu) przebywała, nie miałaby jak zajść w ciążę. Efekt: o larwach dowiedziałam się kilka (3) dni przed porodem. W tak wysokiej ciąży nie zdecydowałam się na sterylkę, moja wetka też nie. Skądś wzięłam złudzenie, że same się przekonają :oops:. Zasugerowałam się faktem, że na posłanko jednak (już) nie leją, no i przykładem kociaków, które pod tym względem jednak bardziej kumate są ;) Dziękuję za podpowiedź, w rzadkim wolnym czasie będziemy kształcić :) -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
Gremliny pojutrze idą na pierwsze szczepienie :p Nawiasem mówiąc, nie wiecie, kiedy przeciętnie psiaki zaczynają na dobre kumać, o co biega z gazetami? :roll: No słodkie są, śliczne, rozkoszne i w ogóle, ale kariera sprzątaczki to nie jest coś, o czym śnię po nocach :cool3: -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Renata5']:crazyeye: No faktycznie niezłe przygotowania do porodu...nie zazdroszczę:diabloti:[/quote] Kanapę to jeszcze jakoś przetrwałam :shake:, gorzej teraz, kiedy szczylki olewają parkiet :placz: -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
Mamusia wygląda tak - to naprawdę praktycznie seter :p Tutaj w ramach przygotowań do porodu rozebrała na czynniki pierwsze kanapę :mad: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/188940"][IMG]http://upload.miau.pl/3/188940m.jpg[/IMG][/URL] A tu z dwudniowymi kluchami :loveu: [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/188942"][IMG]http://upload.miau.pl/3/188942m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/186487"][IMG]http://upload.miau.pl/3/186487m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/186499"][IMG]http://upload.miau.pl/3/186499m.jpg[/IMG][/URL] -
Szczenięta od seterki irlandzkiej wszystkie w nowych domach :-)
behemotka replied to behemotka's topic in Już w nowym domu
dubel... :oops: -
"Seterka irlandzka", czyli sunia bardzo, ale to bardzo w typie rasy (idealnie pasuje do wzorca) przed sterylką zdążyła się jeszcze rozmnożyć. No i wydała na świat takie oto stwory, które szukają dobrego domu: [B]Golf[/B] (skoro mamusia sweter, to imię synka pasuje jak ulał :evil_lol:) [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/196982"][IMG]http://upload.miau.pl/3/196982m.jpg[/IMG][/URL] Przedsiębiorczy, wesoły, towarzyski i bardzo śmiały. Chętnie odkrywa nowe kąty, przoduje w zabawach, a przy tym jest uroczym pieszczochem :loveu: [B]Gburek[/B] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/196988"][IMG]http://upload.miau.pl/3/196988m.jpg[/IMG][/URL] Indywidualista. Zależnie od nastroju jest albo przemiłym kanapowcem (no, na razie to [I]kocykowcem[/I] :lol:, bo dzieciaki jeszcze funkcjonują w trybie parterowym i na meble nie wskakują), albo rozbrajającym łobuziakiem. [B]Gobi[/B] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/196996"][IMG]http://upload.miau.pl/3/196996m.jpg[/IMG][/URL] Mocny charakterek. Przodownik pracy ;), zawsze pierwsza we wszystkim, rządzi całym stadkiem, prowadzi ekspedycje na nieznane lądy – na przykład do drugiego pokoju. Chyba najbardziej podobna do rodzicielki. [B]Ganges[/B] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/197002"][IMG]http://upload.miau.pl/3/197002m.jpg[/IMG][/URL] Najspokojniejszy z całej piątki. Trochę śpioch, trochę filozof; potrafi zastygać na dłuższą chwilę, wpatrzony w daleki punkt, jakby właśnie odkrywał sens życia. Uwielbia się przytulać. [B]Gracja[/B] [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/197014"][IMG]http://upload.miau.pl/3/197014m.jpg[/IMG][/URL] Subtelna i dystyngowana jak prawdziwa dama. To znaczy w tych momentach, gdy akurat nie uczestniczy w szalonych zabawach małej bandy. Na karku ma cudną białą plamkę :mdrmed: Tak, wiem, kolorków to po mamusi nie mają :eviltong: Ojciec niestety nn, sunia trafiła do mnie już zaciążona :shake: Co do dzieciaków – że ładne, to widać :razz:. Będą spore, być może większe niż matka (która aktualnie waży 23 kg). U mnie są socjalizowane z ludźmi, drugim dorosłym psem oraz kotami, więc myślę, że na polu towarzyskim nie będzie kłopotów. Maluchy zostaną wydane po ukończeniu 8 tygodni, z książeczkami zdrowia, po dwóch szczepieniach i trzech odrobaczeniach. Miłe, piękne, zdrowe, grzeczne :diabloti:… komu, komu?
-
[quote name='Atkaaaa']:-(:multi: jak koty zareagowały i Kazan?[/quote] Kazan super, pierwsze spotkanie oczywiście kontrolnie na dworze - na neutralnym gruncie ;), ponadto sunia jechała z W-wy na kocyku młodego, więc już trochę poznała zapach. No i wyszło świetnie, od razu przypadli sobie do gustu :multi: Z kotami się jeszcze nie widziała, tj. tylko przez szybę, kiedy wywaliłam futra na balkon :evil_lol:. Moje Paskudztwo oczywiście już naprychało pod drzwiami psiego pokoju :mad: :mad: :mad:, ale przybyszka jest tak zachwycona ciepłym kątem i jedzeniem, że na razie nie zwróciła uwagi... [quote name='Atkaaaa']No Busior z Kazanem się lubią...:megagrin:[/quote] Tja... Nawet może odrobinę za bardzo :diabloti:. Prawie "Brokeback mountain" się zrobiło :evil_lol:
-
[quote name='Atkaaaa']Chodziło mi, że z trójmiasta :P Ale ja nie dam Ci gwarancji, że Dżeki kogoś nie zje:diabloti: a szczególnie jak to będą samce.. i to nachalne :D chociaż nie powinien...:diabloti:[/quote] Ja też nie poręczę za Kazana :evil_lol: A serio, to on zdecydowanie preferuje twarde, męskie zabawy, tj. z podgryzaniem i przewalaniem po ziemi. Mimo prób jak na razie nie udało się go nauczyć delikatniejszych przepychanek i od większych psów załapie aluzję, ale od mniejszych niekoniecznie :shake: Na wszelki wypadek wezmę linkę, w razie czego młody przetrenuje spokojną obserwację kulturalnego towarzystwa :diabloti:
-
[quote name='Atkaaaa']jak dobrze pojdzie to 7 :P B: do lekarza! No wiem, wiem... ale borderkowy to borderkowy:diabloti:[/quote] Spoko, byłam i nawet mam zwolnienie z pracy ;) - a także końską dawkę wyjątkowo wstrętnego antybiotyku :mad: A sunia już u mnie :multi: Prześliczna jest... to znaczy będzie, bo chuda jest tak potwornie, że ryczeć się chce :placz: :placz: :placz:; sierść w strzępach - trochę wycięte (bo dredy nierozczesywalne), trochę trzeba będzie jeszcze wyciąć; łupież, zero mięśni, mimo wstępnej kąpieli nadal wonieje aromatami kojcowymi... ech, bida z nędzą :shake: Cudna :loveu: :evil_lol:
-
[quote name='Atkaaaa']hahaha no wreszcie!!:multi::diabloti: [SIZE=1][COLOR=DarkOrange]Kurde a miał by BCowy[/COLOR][/SIZE]:diabloti: Czekam na PW z fotkami jak już bedziesz ją miała :diabloti: To wylizuj się, wylizuj! Zdrowia życzę :)[/quote] Nie marudzić! :diabloti: Pies jest pies, stan liczebny się zgadza :eviltong: [SIZE=1](A temu stworzeniu [/SIZE][SIZE=1]pomoc [/SIZE][SIZE=1]naprawdę potrzebna...)[/SIZE] Jak dojedzie, to może nawet się wątek założy ;) A tymczasem próbuję zdrowieć z wydatną pomocą grzańca :evil_lol:
-
[quote name='Atkaaaa']Psiara Kora Pusiakowa M&T Behemotka kto jeszcze jest z Gdyni?[/quote] Ja się piszę na pewno :p Aktualnie choruję :angryy:, ale do przyszłego weekendu powinnam się wylizać. Ponadto - melduję, że jutro jadę do W-wy po drugie psisko :cool3:, więc przy dobrych wiatrach stawimy się we trójkę.
-
Nawet noszę się z tą myślą :evil_lol: Czasu tylko brak... :roll: Ale w końcu [I]siem zbiorem[/I] i założę - może bodźcem będzie powiększenie rodzinki :eviltong:
-
Zajrzałam, uśmiałam się :lol: Super miny strzela. Też dzisiaj zrobiłam trochę śniegowych fot mojego cymbała, bo się cieszył jak głupek :jumpie:
-
Atkaaaa, masz PW :razz:
-
[quote name='Atkaaaa']Pięknota, pięknota już w nowym domku! :D No, nie chciały fotki a jak wrzuciłam to prawie nikt nie komentuje... Herspi, Behemotka i wszyscy którzy do nas zagladają: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! Mi nie zaczął się zbyt szcześliwie i wesoło ale jeszcze 12miesiecy żeby to nadrobic :)Zaraz może jakieś fotki znajde.. z kuzynem Blackym np. :)[/quote] Dziękuję za życzenia i oczywiście też wszystkiego dobrego! :) Z mojego punktu widzenia też rok kiepsko wystartował (wredne choróbsko + harówka w pracy = bleee :angryy:), ale staram się nadrobić :cool3: Drugi pies niemalże w drodze :multi:
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
behemotka replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Przegięcie :roll: Ja rozumiem, że wszystkim nam zależy, by każdy dom był domem na stałe. Jednak takie naciski są nie w porządku :shake: [quote name='malawaszka']no to chyba trzeba zmienić tytuł... szkoda, że tak szybko zapadła decyzja - koty potrzebuja czasem i 2 tygodnie na aklimatyzowanie sie do nowej sytuacji, a tu kilka dni i decyzja... szkoda małej bo to jednak szczeniak specjalnej troski i [B]nie powinien być tak przerzucany[/B] :shake: Kruszynko [B]życzę Ci nowego, wspaniałego i takiego już na zawsze domku[/B] w Nowym Roku![/quote] Raz: Koty potrzebują na zaakceptowanie nowej sytuacji nie tylko "czasem i 2 tygodnie", ale niekiedy na przykład miesiąc. Albo dwa. Albo pół roku. [U]ALE[/U] Gdyby kot ze stresu przez te - dajmy na to - dwa tygodnie nie pił, nie jadł i nie wychodził do kuwety, to też byś czekała, aż się dotrze z psem? :roll: Otóż nie zawsze mogą się dotrzeć. A największą wiedzę o szansach porozumienia posiada opiekun - chyba że jest kompletnym nowicjuszem, co w przypadku alli nie wchodzi przecież w grę. Tekst o "przerzucaniu" szczeniaka :angryy: - bez komentarza. [quote name='malawaszka']sytuacja nie musi się stabilizować dzień po dniu - pamiętam jak moja siostra dołączała drugiego kota do pierwszego - dwa tygodnie było agresji i wrzasków a nagle jak ręką odjął - chodzi mi tylko o to, że [B]sunia nie dostała szansy[/B] - tylko od razu zapadła decyzja - oczywiście, że [B]zrozumiałabym to jak po dwóch trzech tygodniach nie byłoby ani trochę lepiej, ale to sunia dostała raptem kilka dni[/B] (i nie chodzi mi o to, że nie może tam zostać, tylko o to, że ta decyzja zapadła tak nagle...) - zresztą nie ważne - szukamy dla suni domku i znajdziemy taki na zawsze[/quote] Dwa tygodnie nie mają żadnego uzasadnienia jako granica czasowa. :shake: Ja na przykład miałam w domu [U]duże[/U] problemy przy pierwszym tymczasie (kocim). Mniejsze przy dokoceniu nowymi rezydentami. Za to ogromne zaraz po adopcji psa. Były nie tylko prychy, syki, wrzaski i awantury, ale także łapoczyny ze skutkiem m.in. poważnie zakażonych dziur w mojej ręce. Z tym, że ja znając moją Paskudę wiedziałam, że po jakimś czasie przestanie ustawiać uległego w stosunku do niej psa. Miałam rację - relacje się unormowały na tyle, że zwierze potrafią przebywać w jednym pokoju, mijać się etc. [U]Po trzech miesiącach[/U] nieśmiało dochodzę do wniosku, że chyba mogłabym przestać oddzielać psa na czas mojej nieobecności (choć na wszelki wypadek nadal to robię). Jednak, dla jasności: gdyby nowo przybyłe zwierzę poprzez swoje zachowanie lub (całkowicie bez winy) samą obecność zagrażało zdrowiu rezydenta, z pewnością szukałabym "nowemu" innego domu. Oczywiście dobrego, bezpiecznego miejsca, a przecież o innym nie ma tu mowy. Argument o tym, że Blue "nie dostała szansy", jest przykry. I bardzo nie fair :stop:. Gdzie alla napisała, że nie może zatrzymać suni z powodu jej zachowania czy jakiejś cechy wyglądu/charakteru? Chodzi o zdrowie Marka i cieszę się, że alla jako odpowiedzialny opiekun dba o swojego kota.