-
Posts
745 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yamayka
-
Na obcym terenie wręcz powinno być łatwiej zdobyć jego zaufanie - będziesz jedynym znanym "elementem otoczenia" ;) Oczywiście długa linka albo smycz - koniecznie!, pies głodny, a w kieszeniach pyszności. Najwet największe więzienie to tylko więzienie. Pies [U]musi[/U] wychodzić na spacery (w naturze psów leży przemieszczanie się ze stadem, w celu polowania, obchodu terytorium itd.), bo inaczej brak nowych boźdźców, brak możliwości eksploracji środowiska zaowocuje nudą i wynikającą z niej frustracją - a wiec problemami z zachowaniem. Prócz tego, że pies stanie się wystraszonym dzikusem, który zacznie reagować lękiem (więc i często agresją) na nieznanych ludzi, zwierzęta, auta i wszystko inne, czego nie ma w ogródku. Poza tym - jaka to przyjemność wędrować z psem! ;)
- 16 replies
-
- owczarek niemiecki
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Cześć! :) Lady, a jak Jax biega z linką, to ludzie nie komentują "Ojej, uciekł komuś pies!Zerwał się ze smyczy!" Mi się to zdarza słysze raz po raz. Bo ten mój burek to taki właśnie socjalny do mnie jest. Jak akurat nic od niego nie chce to faktycznie wygląda jak szwędający się kundel urwany spod budy... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
yamayka replied to evel's topic in Foto Blogi
[QUOTE]A gdzieś Ty się kobieto podziewała? Az się stęskniłam :diabloti: [/QUOTE] Że niby ja...? Jeśli tak, to miłe, doprawdy! :) Wiosną i latem czas poza pracą wykorzystuję maksymalnie dla psa, więc jak już wracam do domu to padam na twarz. A w weekendy - też psy, psy, psy...w plenerze, zazwyczaj w stolicy. Zajrzałam na forum szukając kandydatów do treningów odłożenia z psami (BRRR...), wiąc wpadłam jeszcze tu i tam... Ja mam dobre wspomnienia z podróży z psem pociągiem - też nad morze. Ale jednak samochód plus klatka to mega wygoda... [QUOTE]LadyS. obudziła się, ryknęła "cicho!" po czym dalej poszła spać natychmiast, hihihi :evil_lol: [/QUOTE] ...to się nazywa działanie intuicyjne, instynktowne...? :) -
Miło słyszeć, że pracujesz z psem! :) Nie każdy pies od razu umie bawić się zabawką na spacerze, zaczynaj od ulubionych zabawek, w miejscach jak najmniej rozpraszających, spróbuj przywiązać dość długi sznurek do zabawki i pouciekaj nią psu po ziemi, nie przed nosem - to zwykle działa najlepiej na instynkt pogoni. Jeśli lubi po prostu bawić się z tobą -ganianki, przepychanki - róbcie to! Jeśli dobrze wychodzi mu praca na smaczki - tego róbcie jak najwięcej. Wykorzystuj tez często nagrody środowiskowe - np. wspomniane wąchanie krzaków. Na skupienie i na chodzenie blisko człowieka dobrze działa zabawa w częste zmiany kierunków i tempa, nagradzanie, gdzy pies za tobą podąża. Oprócz szukania smaczków edukacyjne będzie tez szukanie przedmiotów z twoim zapachem porzuconych w trawie - jakiś mały ciuch np. skarpeta. Nie każdy spacer będzie udany, pies miewa gorsze dni, ty też! :) To, co opisujesz to i tak już bardzo dużo. Powodzenia w dalszej pracy!
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
yamayka replied to evel's topic in Foto Blogi
Evel, oczyśćże skrzynkę -
[QUOTE]musisz mu po prostu dobitnie pokazać, ze Ci się to nie podoba. pies chce się rzucać/rzuca się to ostra korekta na obroży razem ze stanowczym i ostrym 'NIE', jak pies przestanie to natychmiast komenda 'równaj' i nagrodzenie za wykonanie komendy. korekta ma być krótka, dobitna i idealnie trafiona w czasie. nie szarp się z psem, nie ciumkaj na niego, nie ignoruj. musisz mu pokazać, ze takie zachowanie nie będzie tolerowane. [/QUOTE] Beatrx, wszystko prawda, ale wiesz, jak niewielu ludzi potrafi to zrobić skutecznie, z właściwymi emocjami... Poza tym, żeby odebrać psu decyzyjność w kwestii "wtłukę tamtemu psu", trzeba też nauczyć go liczenia się z naszym zdaniem w stu innych codziennych sytuacjach. W skrócie - WSZYSTKO, [U]czego pies chce, na czym mu zależy, co lubi i na co możemy mu pozwolić[/U], może (i nie musi) dostać tylko i wyłącznie [U]na nasze pozwolenie[/U], po wykonaniu czegoś dla nas. Nic za darmo. Jedzenie, zabawa zabawką, wyjście przez drzwi na spacer, swobodne węszenie, kąpiel w jeziorze, napicie się z kałuży, bieganie spacerowe, leżenie na kanapie, powąchanie drzewka, przywitanie gości, wyjście do ogrodu....wszystko, czego pies może chcieć - droga do tego musi prowadzić przez nas. Chcesz czegoś? Dobrze, ale najpierw usiądź, połóż się, zrób trzy sztuczki, uspokój się - wtedy może ci pozwolę. Na spacerze pies nie powinien podejmowac żadnych decyzji - o tempie marszu, o kierunku marszu, o porze sikania... To my kierujemy spacerem. Przyda się umiejętność spacerowania przy nodze, na luźnej smyczy. Prócz tego - pies musi być zmęczony fizycznie (rower, rolki, plecak dla psa z obciążeniem, pływanie...) i musi pracować mózgownicą - dla nas, w atrakcyjny dla niego sposób. Nauczy go to też samokontroli i skupienia na nas. A więc nauka przeróżnych komend, sztuczek, nagradzana tym, co lubi, aportowanie, tropienie (szukanie zguby)...Możliwości jest mnóstwo. Z nudy i związanej z nią frustracji rodzi się wiele problemów. Koniec ze spacerami dla spacerowania! ;) Oczywiście - zapewniamy psu bezpieczeństwo, psychiczny komfort - nie pozwalamy psom podbiegać do naszego. No i najważniejsze - pracujemy nad sobą - nie będzie sukcesu bez naszego spokoju, pewności siebie, zdecydowanie, konsekwencji. W domu - uczymy wyciszania (również na nasze polecenie), do czego przyda się zabudowana klatka, kojec. Jednym słowem - obejmujemy mądrze rozumiane przewodnictwo ;) (Zadarty ogon nie musi świadczyć o dominacji (psów wykazujących agresję dominacyjną jest bardzo niewiele), moze świadczyć po prostu o dużym pobudzeniu.)
-
Schroniskowy-ciągnie, ucieka, ściga samochody, warczy na WSZYSTKIE psy
yamayka replied to Bibulec's topic in Wychowanie
[QUOTE]Po prostu trzeba korzystać z każdej okazji i jeśli trzeba to np. zasłonić psu oczy, uspokoić.[/QUOTE] A jak pies reaguje na sam zapach psa - to nos? ;) Tylko żeby się, kurcze, nie udusił... :) [QUOTE]O teorii dominacji nie bedę rozmawiać - zdania są podzielone. [/QUOTE] Bibulec, a wartoby. "Nie glaszczemy od spodu"... A jak, po głowie...? :roll: -
Schroniskowy-ciągnie, ucieka, ściga samochody, warczy na WSZYSTKIE psy
yamayka replied to Bibulec's topic in Wychowanie
Proponuję pomocy szukać tu: [URL]http://anetamigas-sportdogs.blogspot.com/p/kontakt.html[/URL] lub tu: [URL]http://www.marekfryc.pl/kontakt.html[/URL] [QUOTE]Staram się być najfajniejsza na spacerze - noszę po kieszeniach upchane smakołyki, śmierdzę "zdechłym szczurem" :smile: torebkę mam wypchaną piłeczkami, piszczącymi zabawkami, noszę z sobą długą linkę i za super zachowanie pies może pobiegać....Bawimy się w polowanie, tropienie...ale jak pojawi się auto - szlag trafia wszystko. [/QUOTE] Waszą [U]atrakcyjność[/U] PRAWDOPODOBNIE już wypracowaliście. Pytanie brzmi - czy jest [U]szacunek[/U] (psa do Was)? Myślę, że tego nie wyklikacie. Zachowania typu rzucanie się za autami (lub psami) mogą być tak mocno samonagradzające, że nie znajdzie się nic bardziej atrakcyjnego dla psa - smaczki, zabawki itd... będzie miał głęboko w d.... Praca pozytywna ze stopniowaniem odległosci to dość nierealistyczne teoretyzowanie. Większość z nas nie żyje na bezludnej wyspie. [QUOTE]Psy kochają się uczyć.[/QUOTE] Nie, niestety nie wszystkie. [QUOTE] Pozytywne metody zawiodły - kliker odpadł pomimo tego że jest mocno nakręcony na smaki, jak jest w amoku szczekania to nic nie widzi i nie słyszy.[/QUOTE] [QUOTE]Noszę przy sobie smakołyki, nagradzamy pozytywne zachowanie - nic, chcieliśmy żeby pies skupiał się na nas - czasem spojrzał na przewodnika - nie da rady, pies cały spacer potrafi nie spojrzeć więc nawet nie mam okazji nagradzać.[/QUOTE] Pies, prócz tego, że CHCE i LUBI coś dla nas robić, powinien sie też nauczyć, że czasem też coś MUSI. Np. zachować spokój. -
Schroniskowy-ciągnie, ucieka, ściga samochody, warczy na WSZYSTKIE psy
yamayka replied to Bibulec's topic in Wychowanie
Skąd jesteście? Macie trudnego psa, potrzebny doświadczony szkoleniowiec, nie jakieś klikerowe fiku-miku. W pierwszej kolejności zapomnijcie o ksiażkach pani Fennel i o tych pierdołach typu pozorowane jedzenie, przeganianie psa z przejść... Szkoda na to czasu. Z książek koniecznie: wszystko co napisali Coren, Mrzewińska, Mc Connell. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
yamayka replied to evel's topic in Foto Blogi
Ale ta Zu to jest za....sta! Szalony pies który [SIZE=5]LUBI[/SIZE] zabaweczkę! :) Zazdroszczę wakacji. My w tym roku nie będziemy mieli... -
Dobra, super, czyli sama z trenigami nie zostanę. [QUOTE]Mój czarny potwór co prawda nie robi tak jak na filmiku, ona każda komendę komentuje, robi to co musi ,rzecz jasna , tylko te jej komentarze może sędziemu do gustu by nie przypadły. [/QUOTE] Niech robi co chce, ale niech leży! :) [QUOTE]w koncu jest to pracs w rozproszniach przy psach.[/QUOTE] No, to prawda. Ale to chyba jak każde zawody. Agi, flyball, pasienie, IPO.... [QUOTE]A mój nie wiem dlaczego woli obi od jakiegos agility:smile: [/QUOTE] No, koneser! Wie, co dobre! :) [QUOTE]ale postaram se na dniach, wyznaczyć terminy, kiedy moge mieć czas na "odchamienie sie szkoleniowe", yamayka. [/QUOTE] Ok, czekam, postaram się zaglądać tu częściej niż raz na pół roku! ;) patusiove - pies to zrobi? A czemu PT (tam swoją drogą nie za często widuje sie chodzenie W KONTAKCIE, często to przypomina tropienie przy nodze :evil_lol: ), a nie obi? Więcej się dzieje w tym sporcie, regulamin międzynarodowy. Moje marzenie o posłuszeństwie sportowym zaczęło sie właśnie gdy zobaczyłam chodzenie w kontakcie! :) Jej, jak ja sie cieszyłam z pierwszych 5 kroków!
-
Warszawka tez mi pasuje! ;) [QUOTE]zaczynam sie interesować obi bo rudemu by sie przydało w "realnym życiu":smile: [/QUOTE] MUSZE zadać to pytanie - co ma obi do "realnego życia"? ;) Prócz tego, że jak każda atrakcyjna dla psa praca i zabawa poprawia więź psa i przewodnika. Ale zainteresować się obi - jak najbardziej. Posłuszeństwo sportowe jest CUUUDNE... :p Prawda, Karilka? ;) :evil_lol:
-
Karilka - satysfakcję z podania pomocnej ręki (łapy...?) :evil_lol: AAAAlbo...jakiś trening łobronki? :cool3: A kogo chcesz użyć do odłożenia?
-
Mój pies się nie zapoznaje z psami, przy których ma ćwiczyć, bo ja chcę, by miał je w czterech literach. Drugi pies to tło - to sytuacja idealna. Wiesz, trudno, żebym na zawodach ganiała zapoznać Soka ze wszystkimi psami z jego klasy ;) Tym bardziej, że zapoznawanie się Sokera z psami bardzo często nie wygląda za specjalnie (mój kundel to typ podejrzliwego, niepewnego siebie dresiarza, prężącego muskuły i robiącego pokazówkę sił tak na wszelki wypadek ;)
-
Potrzebne mi psy do ćwiczeń do zawodów :) Soker jest lewus do większości psów, jeden mu przypasuje, drugi nie, bez żadnej reguły (no, na pewno boi się wszelkich dużych krótkowłosych chartów), niby to robi, ale chce przećwiczyć z liczbą psów większą niż 8 (tzn. nie na raz, tylko w ogóle). Musi nabrać luzu do tego ćwiczenia. A tam odległość między psami mała. Jak tu: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=QpAWs9ns1d8[/URL]
-
No, wiem, ze nie będzie łatwo! ;)
-
Ja muszę mieć pewność (choć wiem, że gadanie o pewności w przypadku zwierząt to naiwniactwo ;) ), że pies nie podleci do Soka. Acha, czas leżenia ok. 2 minut.
-
A co to "elita"? :)
-
A na jakim jest etapie zaawansowania? :) Potrzebuję psów, które choć wyleżą z przewodnikiem na widoku (w regulaminie przewodnicy znikają psom z oczu i na tym mi najbardziej zależy), oddalonym o kilkanaście metrów, pies ok. 3 metrów od innego psa. Mam za mało psów do ćwiczeń, wszystkie Soker juz zna...
-
[QUOTE]ON-ek powinien być stabilniejszy psychiczne.[/QUOTE] No, pewnie, ze powinien... Ale o ONka eksteriera z dobrą psychą wcale dziś niełatwo...
-
Łodzianie, potrzebuje burków różnej wielkości i maści do treningu odłożenia w grupie psów (nowy regulamin obi 1)... Jest jakaś szansa? ;)
-
[QUOTE]za to ja chcę iść w stronę IPO, zobaczymy,[/QUOTE] A śladzik robicie, dziewczęta? :razz: :)
-
No dobrze. Czym różni się twoje zachowanie na "szkoleniu" i na codzień? To klucz do tej zagadki. Trzeba spojrzeć na to oczami psa. Muszą być takie różnice w twoim zachowaniu, które nie pozwalaja psu pracować. Co konkretnie pies robi, co to znaczy, że jest "odmóżdżony"?
-
Edene, tak sobie myślę - ten spaczony apetyt może jest wynikiem ubogiej diety, jakichś braków...? Nie znam się aż tak na żywieniu, może ktoś mądrzejszy się wypowie?