-
Posts
745 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yamayka
-
[QUOTE]Takiemu szczylowi samo chodzenie bezsensu nic nie daje.[/QUOTE] Owszem, daje ;) Mianowicie - uczy sie wszystkich złych nawyków, z którymi boryka sie potem właściciel podrośniętego juz psa :)
-
Na dogomanii sporo jest do poczytania, trzeba poszperać ;) Do poczytania koniecznie: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] To opis wychowania szczeniaka dzień po dniu, pisany bardzo dowcipnie i przystępnie przez jednego z najlepszych szkoleniowców w Polsce. Polecam też wszystkie książeczki właśnie pani Zofii Mrzewińskiej. Na razie chyba starczy ;)
-
Odsuwanie, spychanie - to dla psa tylko zachęta. Opisywane "pyknięcie" - wiem o co chodzi, GAJOS, to już bardziej, ale [U]mało kto potrafi to zrobić[/U]. Ogólnie chodzi o wyraźny komunikat "Halo, szanuj moją przestrzeń, młoda!" ;) [QUOTE]Co do "pykania" to i tu muszę Ci przyznać rację. Można zepsuć w ten sposób psa, i jego zaufanie do człowieka, jeżeli się tego nie potrafi zrobić, ale...tak jest z każdą techniką, w której nie używamy smaczków i klikera [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [/QUOTE] Smaczkami i klikerem też mozna "zepsuć" psa ;)
-
Spacer ze szczeniakiem w tym wieku powinien być tak zaaranżowany, bo maluch nie miał czasu na zbieranie śniegu, lodu czy czegokolwiek. Spacer z młodziutkim psem to oczywiście tez fizjologia, ale głównie zabawa, praca ze smaczkami, wzmacnianie przywołania, chodzenie na luźnej smyczce, zabawy w gonionego, chowanego, skupianie psiaka na sobie, i - skoro pies lubi coś nosić w gębie - zabawy zabawką... Jest co robić ;) A jak ma już być część spaceru "nicnierobienie", to na smyczce - kontrola psa.
-
He, Evel, tak naprawde opisałaś sytuacje ekstremalne, które - dzięki Bogu - nie zdażają się aż tak często. I do których oczywiście nie mam prawa dopuścić - wybieram trasę spaceru, unikam zapsionych miejsc, przechodzę na drugą strone ulicy (gdy musze minąć się z innym psem nos w nos na wąskim chodniku), nie ufam innym psiarzom, pracuję ze swoim psem, a każdy pies, który bez kontroli podleci do nas, zostanie potraktowany przeze mnie nieelegancko. To wszystko jasne. Ale mój pies nie potrzebuje mieć innego na grzbiecie, by się spinać, pies moze być przyjazny, on ma to gdzieś. Problemem bywa pies na smyczy, oddalony o 10 metrów. W mieście w mojej dzielnicy NIE DA się nie spotykac innych psów. NIE MA takiej szansy, bym uniknęła przez managment sytuacji potencjalnie zapalnej, niekomfortowej dla psa, Marmasza. A działać trzeba.
-
[QUOTE]A dlaczego nie zaaranżujesz takiego środowiska na czas nauki - umówić się ze znajomymi i ich psami w ustronnym miejscu. A jak trudno o takie w czasie dnia, to... można spotkać się wcześnie rano (w lecie już o 5-tej jest wystarczająco widno). Trzeba tylko pomyśleć, zaplanować i zrealizować... [/QUOTE] "Aranżacja środowiska" na "czas nauki"...? Bardzo pięknie, ale codzienne trzy-cztery spacery to co to jest, jak nie czas nauki? Mam psu wytłumaczyć - "teraz sie uczysz, a teraz nie?" ;) Poza tym - pies nie jest głupi. Doskonale odróżnia sytuacje aranżowane, placowe (gdzie psy są - bo muszą być- pod kontrolą) od sytuacji "cywilnych", gdzie bardzo często spotyka się psy bez kontroli (nie chodzi tylko o smycz) i niezrównoważone.
-
Problem z nauczeniem szczeniaka załatwiania się na spacerze
yamayka replied to a topic in Nauka czystosci
[B]edene[/B] - a co jada maluch? -
:) Gratulacje! Nie ma bardziej przykrej pracy niż praca z psem niezmotywowanym. Nie życzę nikomu wychowywac psa nie przepadającego za jedzeniem (choć to zwykle daje się uksztaltować, psy niejadki to najczęściej psy tego nauczone... Ostatnio zdarzyło mi się rozmawiać z właścicielka "jorka", która karmi go łyżeczką, bo inaczej nic nie je...brrr...biedne zwierzę...), nie lubiącego zabawek (bez popędu łupu) i do tego mało socjalnego (którego nie cieszy kontakt z człowiekiem). Okropieństwo - zostaje tylko presja i przymus. Kulki karmy? No to ładnie, mało który pies pracuje na "suche"! ;) A wyobraź sobie, co by sie działo, gdyby użyć do nauki ciasteczek wątróbkowych ;) Prawda, ze fajnie sie czyta? :)
-
Łakomy pies to skarb, tylko sie z tego cieszyć. Bardzo to ułatwia szkolenie, wychowanie. Koniecznie do poczytania, skoro chcecie uniknąć problemów wychowawczych. Najlepszy poradnik całkiem darmo w w sieci, całe szczęście wciąż dostępny: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL]
-
Dziwne, a jednocześnie niezwykłe zachowanie mojego psa...
yamayka replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
Moim zdaniem pies kieruje sie tym, że TY wiesz, kiedy ma brudne łapy a kiedy czyste. Na pewno zachowujesz się wtedy w jakis sposób inaczej inaczej, wysyłasz psu inne sygnały. Nawet tak subtelne, ze nie przyszłoby ci to do głowy. Bo gdy pies łapy ma brudne, to ZAMIERZASZ mu je wytrzeć. -
Border to bardzo wymagający pies - nie wystarczy mu wysiłek fizyczny, potrzebuje też intensywnej pracy umysłowej. Mimo, że są bardzo inteligentne, to nie są łatwymi psami dla osoby mało doświadczonej, między innymi przez swą wrażliwość i... paradoksalnie - właśnie inteligencję.
-
Problem z nauczeniem szczeniaka załatwiania się na spacerze
yamayka replied to a topic in Nauka czystosci
Najwazniejsze - nie dać psu możliwości załatwienia sie w domu. Jeśli na dworze się nie załatwi, wracamy do domu, ale psa musimy mocno ograniczyć - żeby móc wciąż go obserwować i nie pozwolić na siku lub kupę. Sprawdza się... uwiązanie psiaka do siebie, by non stop mieć go przy sobie. Smyczka, po prostu. Wtedy pies nie ma na tyle swobody, by zająć się wyszukiwaniem miejsca na załatwienie potrzeby... Wtedy za godzinkę od powrotu - kolejny spacer. Jeśli nie zrobi nic - trudno. Znów w domu - "pępowinka" ;) Uważnie obserwować, czy pies nie zabiera się za sikanie czy kupanie. I po godzinie - znów na dwór. W końcu potrzeba powinna okazać się silniejsza. I wtedy sowita nagroda z pochwałą. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
yamayka replied to evel's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Piesek już wie, że koziołka się nie zżera. Widać jednak po nim, że mieliśmy trudne początki [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/181774-Biedna-Zuzanka-u-patologicznej-panci-zapraszamy!-D/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] [/QUOTE] Ależ to ważny etap! Ja się cieszyłam jak głupia jak się udało... Czyżby to za wami? Hura! ;) E tam, mało jest zeżarty. Ona sie wyciera RĄCZKAMI. -
No, w dużym uproszczeniu... ;) Współpraca i wykonywanie zadań buduje w dużej części hierarchię. I jeśli to "patrz" podziała w każdej sytuacji - to super.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Bo to w sumie nie są komendy... Tylko takie intuicyjne gadanie do psa. Plus na pewno mowa ciała. Uwielbiam to, ze pies wszystko jarzy i rozumie. :) -
Fajnie, ze sie uczycie nowych rzeczy. To ważne. Jak najwięcej szczeniak powinien mieć z toba wspólnych nagradzanych zajęć, zabaw. Na spacery TYLKO na długiej lince i jak najwięcej zabaw z tobą - 80% spaceru to ma byc wspólne ganianie, twoje ucieczki, smakołyki za komendy i przybiegnięcie, zabawy zabawką. To zaprocentuje. Nie pozwalaj tropić zwierzyny. Za to pobaw się w szukanie nosem schowanych smaków, zabawek, twoich ciuchów. Chyba troche za wczesnie na skoki dla tego szczeniora.
-
Taaaa... Ja też pisze się na (no, prawie) 100% pracę nad byczeniem sie mojego burka do psów, ale poproszę najpierw sterylne środowisko, gdzie będę sama decydowała o ilości psów, ich odległości od nas i o tempie i kącie przemieszczania się. [QUOTE]no skoro nie umiesz, to pewnie źle dysponujesz środowiskiem... evel coś wie na ten temat [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] zawsze można wyglądać przez okno przed wyjściem, a w razie nagłej sytuacji nie wiem, teleportować się? [/QUOTE] Hm, prawda jest taka, że MUSZĘ mieć kontrolę nad środowiskiem - w jakiś sposób. Powinnam stanąć na głowie, ale ją mieć, ja tak to odbieram...Inaczej to będzie dupa, a nie praca z psem... Nie jest to wygodne, jest upierdliwe jak cholera i do tego odbiera wiarę w ludzi (ślepi idioci w większości).
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
No, nic dodać, nic ująć :) Ja też mam "tędy"! :) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Aaa, w każdej sytuacji. Uuuu, to trudne, bo wymaga od psa bycia non stop "z Tobą". Czy tylko podczas cywilnego chodzenia przy nodze? Bo podczas łażenia z sikaniem i węszeniem, rozglądaniem, to nie będzie łatwe! -
W jaki sposób buduje się hierarchię przez naukę komendy "patrz"? Podczas trzymania smaka w okolicy nosa mała jest szansa, ze pies spojrzy w oczy... ;) Od tego można zaczynać, ale potem przydaje sie kliker (lub wyraźna pochwała ze świetnym timingiem)i wyłapywanie spojrzenia psa na twarz człowieka (często wystarczy zacmokać, gwizdnąć, cos powiedzieć - np. imie psa, gdy reaguje) gdu smakołyk [B]nie[/B] jest na widoku. I za to nagroda. Inaczej nauczymy psa skupiać się na smakołyku, nie na kontakcie wzrokowym.
-
[QUOTE]skacze na smakołyk i ani myśli siadać[/QUOTE] Smakołyk [U]niżej[/U], przesuwany z wyczuciem do tyłu za psa. Z naciskiem nie kombinuj, po co. Masz jakieś książki? Sugeruję na początek zakup niedrogich książeczek Zofii Mrzewińskiej "Jak rozmawiać z psem" i "Po obu końcach smyczy".
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
"Stój" w przywołaniu? Że pies leci i ma stanąć w drodze do Ciebie? Cholera, wyższa szkoła jazdy! :cool3: A automatycznego siadu nie kumam - w jakich okolicznościach? -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
yamayka replied to Amber's topic in Foto Blogi
Piękny dob. Będę zagladać. A jakieś zdjątka czy filmiki z obronki będą..? ;) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Sugeruję - tylko na podstawie obserwacji kilku filmików, a to cholernie mało - mniej przywoływania (bo i tak bardzo chętnie to robi) a moze więcej powrotów do psa i nagrodzenie w pozycji, w której został. Z drugiej strony - lepiej znasz swojego psa i mozesz być pewna, ze nie będzie wyłamywał komend, będąc w blokach startowych do przybiegnięcia. ;) I moze zależy Ci właśnie na przywołaniu? Wprowadzić taką komendę - np. u mnie "zostań" która zawsze oznacza tylko jedno - "Wrócę do ciebie z nagrodą, choćby nie wiem co, choćbym schowała się gdzieś na 5 minut, wrócę na pewno, a ty nie ruszaj szanownego tyłka ani o centymetr." :) A np. "czekaj" moze oznaczać, że będzie np. zmiana pozycji na odległosć, przywołanie, wysłanie do piłki, komenda do jakiejś sztuczki, a może po prostu zwolnienie i luz. -
Masz psa myśliwskiego. Jaką pracę, zajęcia, zadania mu ze soba organizujesz, by pies miał szansę stworzyć z toba więź i mógł się "zrealizować"? Jak wygląda dzień szczeniaka? PS. Polecam książeczkę Jacka Gałuszki "Aria! Do mnie!". Ale tylko na poczatek, bo to nie wystarczy... ;)