-
Posts
745 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yamayka
-
[QUOTE]ten 1% kiedy nie przychodzi - to wtedy kiedy je chleb. Moi sprytni sąsiedzi wyrzucają z okien chleb dla ptaków (bez komentarza) i Ozzy kiedy tylko ma okazję pędzi pod okna, odgania gołębie i im ten chleb wyżera. [/QUOTE] No właśnie - "kiedy ma okazje". No to niech nie ma tej okazji! :) Linka, linka, linka.
-
A moje uwagi :) : - fajne przywołanie, wesołe, dobre tempo. - przy obejściu psa do nogi zablokuj go smakołykiem w lewej ręce i naprowadzaj na siad - ewidentnie wychodzi za bardzo przed Ciebie, bo smaczek jest zawsze w prawej ręce na piersi. - wydaje mi się, że Twojemu psu bardziej pasowałoby szybsze tempo w chodzeniu przy nodze - spróbujcie - nagradzaj chodzenie nie tylko po zatrzymaniu i siadzie. Nagradzaj [U]podczas [/U]chodzenia, chodzenie to nie ma być tylko coś, co prowadzi do siadu i nagrody w zatrzymaniu. Pies miał moment fajnego chodzenia jak idzie prosto na kamerę, przed zwrotem w prawo - ja bym to nagrodziła :) Zaskakuj nagrodą, niech to nie bedzie przewidywalne. - nie przywoływałabym psa po zmianach pozycji. Ryzykujesz przesuwanie się psa w Twoją stronę - już ma takie tendencje w stój. Spróbuj rzucać mu żarcie. Albo wracaj do psa. - pozwalasz na kontakt z psem podczas treningu? czy był jakiś wyraźny znak dla psa, że już po pracy?
-
[QUOTE]do tyłu powoduje tylko, że pies bardziej się zapiera[/QUOTE] Szarpnięcie korekcyjne trwa ułamek sekundy, zawsze z luźnej smyczy, pies nie ma czasu się "zaprzeć". Zapieranie się to efekt ciągnięcia za smycz, a to żadna korekta.
- 566 replies
-
Co mi przychodzi na szybko do głowy: 1. Panujesz nad ciałem i emocjami? :) 2. Próbowałaś poczekać z treningiem aż suczka [U]troszkę[/U] ostygnie, wyciszając ją sobą? Ja myslałam kiedyś ze im bardziej pies nakręcony, tym lepiej, ale okazało się, ze on czuł się w ty źle, i nie mógł myśleć. 3. Skoro nie fizyczna pomoc łańcuszka, to moze delikatne przytrzymanie w pozycji? Np. dostawia się do nogi, przytrzymujesz ją łagodnie, spokojne głaskanie, spokojne pochwały. 4. No i świetny timing, ale to wiesz. PS. Pogratulować tak zmotywowanego psa! :) PS2. jakiś filmik...? :)
-
[QUOTE]Chyba mamy inne pojęcie przemocy i inne korekty. Korekta - czyli np. zablokowanie psa smyczą, ciałem, delikatna presja wywarta postawą ciała, słowa kończące działanie w typie "nie wolno". I przemoc - czyli chociażby powalanie psa, szarpanie za kark, ściskanie pyska i inne czynności, które powodują dużo silniejszy dyskomfort, o ile nie ból. Zaobserwowałam co prawda sytuacje, gdy w grupie psów rozpoczęła się walka dwóch psów, do której inne się dołączały, robiło się zamieszanie i pies, który powodował najwięcej paniki i zamieszania, został powalony przez szkoleniowca na glebę i przytrzymany do uspokojenia, ale tego nie nazwałabym w żadnym razie korektą. [/QUOTE] Działanie korygujące w znaczeniu jakie mam teraz na myśli (bo na pewno mozna stworzyć różne definicje) to takie działanie, które przerwie określone, niepożądane zachowanie psa, zmieni jego stan emocjonalny i da nam możliwość pokazania psu innej, "alternatywnej ", wskazanej, opłacalnej, wymaganej drogi. A czy bedzie to klaśnięcie, ciche słowo, głośne "NIE!!!!!!", presja ciałem, szarpnięcie smyczą, lekkie pacnięcie w ucho czy rzucenie psa na glebę i przytrzymanie - to zależy przecież... A głupia przemoc wobec psa też niestety istnieje - takie użycie siły bądź presji psychicznej, które nie wnosi nic więcej poza stresem i jeszcze większym bałaganem w psiej głowie. [QUOTE]Wiesz co, mam takie poczucie, że w przypadku stanu emocjonalnego, który opisałam, "korekta smyczą" nie różniłaby się niczym od "odciągania psa na chama" ;-)[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem. [QUOTE]BTW - co rozumiesz pod pojęciem "skorygować smyczą"? o.O [/QUOTE] Nie podejmę sie opisywania słowami techniki ;)
-
[QUOTE]Święte słowa [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/204641-Szczeniak-porady-dotyczące-wychowania/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Wiesz, często gęsto bywa, że kursy, egzaminy, zawody sobie a życie sobie, ale to jak zawsze [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/204641-Szczeniak-porady-dotyczące-wychowania/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] [/QUOTE] No. Aczkolwiek (sama się o tym przekonałam) na wyniki w sporcie życie "cywilne", codzienna relacja z psem, ma przeogromny wpływ. No i jeszcze kwstia tego, jakiej pracy w obi się oczekuje - jeśli po prostu tego, żeby piesek "posłusznie" wykonał komendy, to "posłuszeństwo" wystarcza. :) Brrr, te "posłuszne" psy na zawodach... ;) [QUOTE] [INDENT]Więc widocznie ja nie wiem jak Fionę nauczyć ładnego chodzenia na smyczy:P Z komendami ładnie poszło, bardzo szybko się nauczyła i teraz tylko ćwiczymy, a z chodzeniem jakoś nie idzie. Po części może dlatego, ze sam się nastawiłem, że to męka i idzie jak krew z nosa.. [/INDENT] [/QUOTE] Pewnie, bo to wcale nie jest proste znaleźć samemu właściwą metodę. A nastawienie też b. ważne. Wiele razy od mądrzejszych ode mnie słyszałam, że jeśli nie wierze że się uda - to się nie uda. I tak jest.
- 566 replies
-
[QUOTE]I nie mów mi że nauczyć JRT chodzenia na smyczy jest tak samo trudno jak onka.[/QUOTE] Tu nie ma znaczenia rasa psa - znaczenie ma specyfika konkretnego osobnika, psa i sposób działania tego, kto uczy. Jak ktoś nie wie jak, to nie nauczy chodzenia na smyczy zarąbistego owczarka, a przynajmniej się bardzo napoci. A ktoś umiejętnie działający osiągnie cel łatwiej i szybciej z potencjalnie trudniejszym "materiałem". ;) Acha, i jeszcze odnośnie obedience - to, czy pies dobrze wypada w obi, nie zależy od jego...hm... "posłuszeństwa". :)
- 566 replies
-
[QUOTE] [INDENT]To zupełnie inny charakter i temperament. JRT będzie się wszystkim interesował, zupełnie inaczej reagował na każdy bodziec. Owczarki lepiej wypadają w obedience, są bardziej posłuszne a terrier to terrier. [/INDENT] [/QUOTE] JRT ( i inne teriery) ma masę cech predysponujących go do olśniewającej pracy w wysokiej motywacji (żywiołowość, energia, wrażliwość, inteligencja, popęd łupu!, łakomstwo...) Na pewno nie sa łatwe w prowadzeniu, ale to kwestia umiejętnego treningu, po prostu. W obedience bywają ch...we onki i pięknie pracujące terriery. Onek nie rodzi się "posłuszny", uwierz ;) Co najwyżej (jeśli nie jest spaprany genowo) ma większą chęć współpracy z człowiekiem. Ale do tego trzeba dołożyć godziny pracy przewodnika, by osiągnąć efekt.
- 566 replies
-
[QUOTE]Z psiakiem przechodziliśmy już przez behawiorystę i dłuuugi proces "leczenia" lęku separacyjnego. Pojawiły się potem problemy z reakcją na inne psy i zastosowaliśmy się do rad z internetu, żeby psa częstować przekąską, jak tylko zobaczy innego czworonoga i nie dawac przekąski, jeśłi zdąży zaszczekać. Chodziło o to, żeby inny pies kojarzył się z przyjemnością. Wałkujemy to od ponad 2 miesięcy- bezskutecznie [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/QUOTE] A behawiorysta nie pomógł rozwiązać problemu z agresją? Co do agresji, smaczków i przyjemności, które nie przyniosły skutku i sa niewystarczające: moim zdaniem w takim przypadku psu należałoby najpierw pokazać, że ta dana reakcja jest przez nas nieakceptowana, że takie zachowanie jest "be", a dopiero potem dajmy psu możliwość zajęcia się czymś innym - smaczki, komendy, zabawa. Pies namierza innego - [B]NIE, FE, dobra korekta[/B] - [U]pies przerwał zachowanie, wyszedł ze stanu[/U] "zaraz wpieprze tamtemu" - BRAWO, SUPER - patrz, siad, do mnie, waruj, równaj, sztuczki - pochwały i nagrody razy 100. Te zaznaczone elementy to zwykle kluczowa sprawa, najtrudniejsza. I nie do wytłumaczenia przez internet. Poza tym na to, czy to będzie skuteczne, przekłada się całokształt życia z psem.
-
[QUOTE]JRT to nie owczarek niemiecki, który będzie pięknie chodził przy nodze. [/QUOTE] No wybacz - a co to ma do rzeczy...? :)
- 566 replies
-
Merenwen - moja wypowiedź o Vacie i Majce (to nie moje psy) odnosila się do Twojej wypowiedzi: [QUOTE]Przemoc jakakolwiek świadczy o słabym i niestabilnym charakterze, a z kolei osobnik słaby psychicznie nie nadaje się na przewodnika stada i nie będzie solidną podporą dla psa. U wilków prawdopodobnie zostałby "obalony" przez resztę stada [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206827-Jak-w-Polsce-zostaje-się-psim-behawiorystą/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG].[/QUOTE] Uważam, że przemoc sama w sobie nie musi świadczyć o słabym i niestabilnym....itd. Oczywiście - wspomniana przez ciebie charyzma przewodnika gra tu pierwsze skrzypce. [QUOTE]Korekty to nie agresja. Psy mają dużo lepsze wyczucie i wiedzą, na ile mocno ścisnąć, żeby nie zranić i żeby nie bolało za bardzo. Chodzi tylko o zaznaczenie, że te konkretne zachowanie jest niepożądane[/QUOTE] No otóż to - a czymże ma być dobrze wykonana przez człowieka korekta, nawet, jeśli nazwiemy ją przemocą? A wyczucie i wiedzę owszem, człowiek tez musi mieć by byc skutecznym, to oczywiste. [QUOTE]Spróbuj skorygować smyczą psa, który jest tak rozentuzjazmowany, że nie reaguje kompletnie na nic, oczy mu prawie z orbit wyłażą, przez kilkanaście minut nie może się uciszyć, a przez następne pięć będzie jeszcze ciężko dyszał z emocji [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206827-Jak-w-Polsce-zostaje-się-psim-behawiorystą/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG]. Powodzenia[/QUOTE] Chętnie spróbuję! ;) Swoją drogą - co to za stan, który opisałaś? Po prostu ekscytacja? Tym bardziej. Oczywiscie pewnie będę musiała dostosować intensywność mojego działania i moich emocji do intensywności zachowania psa. Zrobię to, co będę musiała, żeby przerwać dany stan i móc wskazać psu możliwość innego zachowania. Ale przede wszystkim starałabym się nie dopuścić, by pies się w tej ekscytacji tak "rozbujał"! No i na pewno nie robiłabym tego z obawą przed dotknięciem psa.
-
[QUOTE]I przez tych co im żal i zapłacili za pieska, interes się kręci i kolejne psy będą męczone... [/QUOTE] Dokładnie...
-
Zamiast odciągać psa na chama smyczą (skąd w ogóle ta metoda?) można zastosować prawidłowo wykonaną, wyraźną korektę smyczą - na przykład... (Czy smakołyk albo głupie ciagniecie to jedyne metody???) Po co? No bo: [QUOTE]są psy, które w momencie, gdy emocje biorą górę, mają daleko w tyle smaczki i możesz im je podstawiać pod nos a one i tak będą je miały gdzieś [/QUOTE] ;) [QUOTE]Co nie zmienia faktu, że jest bezcelowy i jeśli jest za mocny albo używany zbyt często, to z powodzeniem rujnuje zaufanie psa do właściciela [/QUOTE] (Mowa o klapsie) Psy bardzo dobrze reagują na prawidłowo zastosowana awersję. Ale to nie kwestia tego, czy korekta była za mocna, czy zbyt częsta. A nieprawidłowo użyta awersja - fakt, może zrujnowac zaufanie. [QUOTE]Przemoc jakakolwiek świadczy o słabym i niestabilnym charakterze, a z kolei osobnik słaby psychicznie nie nadaje się na przewodnika stada i nie będzie solidną podporą dla psa. U wilków prawdopodobnie zostałby "obalony" przez resztę stada [/QUOTE] To ciekawe... To skąd te pełne opanowania i pewności siebie "korekty" zębami, którymi traktują w razie potrzeby inne psy znane mi dobrze owczarki - dojrzały pies i suka, cieszące się największym szacunkiem w hodowlanym stadzie? Czy Vat ma słaby i niestabilny charakter...? Czy Majkę ktoś próbował "obalić"...? O nie. Nie okazują agresji często. Ale jeśli mają powód - bez wahania użyją zębów.
-
[QUOTE]A w nocy nie masz możliwości żeby ją wypuszczać na podwórko, żeby mogła swobodnie pobiegać? [/QUOTE] A czemu ma to służyć...? [QUOTE]Jeżeli już musisz zostawić ją na dłużej w kojcu to wcześniej poświęc jej trochę czasu, pobaw się z nią, posiedź i pogłaskaj,[/QUOTE] Ale chyba nie w kojcu? A pomysł z czymś do żucia do kojca ok.
-
:) tak na szybko na razie, bo spadam. Na początek trochę więcej zdecydowania po prostu! Nie mówię, zeby zaraz wlec psa na smyczy po chodniku albo po schodach. Ale śmiało do przodu, ze spokojem, konsekwentnie, my nadajemy kierunek i tempo (ściągać się po schodach też nie dajemy...). Tu nie chodzi o siłowanie się z psem, tylko raczej o pewność siebie w działaniu. Jak najbardziej zachęcać głosem, żarciem, zabawą, nagradzać i chwalić jak jest ok. Ale przede wszystkim - decydujemy za psa, obejmujemy mądre (i o tym można już książki pisać) przewodnictwo. Psy to lubią ;)
-
[QUOTE]Falka [B]odmawia[/B] wychodzenia na spacer z samym TŻ.[/QUOTE] [QUOTE]wychodzą razem najdalej na skwerek pod klatką, na 'szybkie siku' i pies [B]natychmiast po, ciągnie do domu[/B]. [/QUOTE] [QUOTE][B]udało mu się[/B] ją wyprowadzić na spacer dookoła bloku,[/QUOTE] [QUOTE]Z mężem [B]nie pójdzie[/B] ,z synem [B]nie pójdzie[/B] ,czasem tylko córce [B]udało sie[/B] go zabrać ,ale załatwił sie i [B]migusiem do domu[/B].[/QUOTE] [QUOTE]Ekspresowo załatwił swoją potrzebę i [B]dawaj z powrotem do góry[/B]. [/QUOTE] Dziewczyny... Czy mi się prawidłowy obraz sytuacji rysuje, że psy decydują o tym czy wyjdą, dokąd i jak daleko pójdą i kiedy wrócą ze spaceru...? :crazyeye: ( i być moze o innych rzeczach również)
-
Mi ciśnienie podnoszą sytuacje, gdy ćwiczę z psem skupienie na mnie i na wykonywaniu poleceń przy przechodzącym obcym psie, a osoba która mnie mija zamierza pozwolić swojemu psu (na smyczy) na podejście do mnie i na wąchanie Soccera przez swego psa. Podczas, gdy np. S. ma warować i patrzec na mnie. No do jasnej ciasnej, przecież chyba widać, ze coś konkretnego robię, nad czymś pracuję, czegoś wymagam, coś nagradzam. Jedyne czego oczekuję od innych, to trochę rozsądku...
-
Za nami wakacje, wkrótce rozpocznie się nowy rok szkolny a wraz z nim - nowy sezon w szkole [B]Dorplant[/B]. Zapraszamy do zapoznania się z nowościami w warszsawskiej filii naszej szkoły! Uwaga! Już po wakacjach rozpoczynamy nowe kursy ogólnego posłuszeństwa i psiego przedszkola! Pierwsze zajęcia już 10 września. Serdecznie zapraszamy. UWAGA! PROMOCJE! Rozpoczyna się nowy rok szkolny, a wraz z nim nowy sezon w naszej szkole Dorplant. W związku z tym zapraszamy do skorzystania z atrakcyjnych, powakacyjnych promocji. W naszej ofercie każdy z Państwa znajdzie coś dla siebie! [U]W grupie raźniej![/U] Zapisz się już teraz i skorzystaj ze specjalnej promocji „W grupie raźniej”! Jak to działa? To proste. Zgłoś swój udział w kursie i przyprowadź z sobą jednego znajomego z psiakiem, a skorzystasz z rabatu 50zł! Jeśli przyjdziesz z dwójką przyjaciół, zapłacisz za kurs aż 100zł mniej! Jeśli zaś masz większą grupkę zaprzyjaźnionych psiarzy, zaproś ich wszystkich – gdy przyprowadzisz z sobą czwórkę znajomych, kurs będziesz miał całkowicie za darmo! [U]Im wcześniej, tym taniej[/U] Po raz pierwszy w Polsce zapraszamy do skorzystania z oferty kursów grupowych typu first minute. Zapisz się na dowolny kurs w terminie do 5.09, a skorzystasz ze specjalnego rabatu w wysokości aż 100zł! Taka okazja nie powtórzy się nigdzie indziej! [U]Druga szansa[/U] Jest to promocja skierowana do tych właścicieli, którzy w okresie od początku lipca br. do 10.09 adoptowali bądź adoptują psa z dowolnego schroniska w Polsce. Wystarczy okazać nam umowę adopcyjną i uzyskać aż 50% rabat na wszystkie zajęcia w szkole Dorplant! Uwaga. Oferta promocyjna dotyczy warszawskiej filii szkoły Dorplant. Promocje „W grupie raźniej!” oraz „Im wcześniej, tym taniej” kumulują się (przykładowo: jeśli w okresie do 5.09 zapiszesz się na kurs i przyprowadzisz jednego znajomego z psem, skorzystasz z rabatu aż 150zł!). Zapisy: Patryk Krajewski [EMAIL="oupierach@gmail.com"]oupierach@gmail.com[/EMAIL] tel. 606 294 575 Więcej na [URL]http://dorplant.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=116&Itemid=104[/URL]
-
Za nami wakacje, wkrótce rozpocznie się nowy rok szkolny a wraz z nim - nowy sezon w szkole [B]Dorplant[/B]. Zapraszamy do zapoznania się z nowościami w warszsawskiej filii naszej szkoły! Uwaga! Już po wakacjach rozpoczynamy nowe kursy ogólnego posłuszeństwa i psiego przedszkola! Pierwsze zajęcia już [U]10 września[/U]. Serdecznie zapraszamy. [B]UWAGA! PROMOCJE![/B] Rozpoczyna się nowy rok szkolny, a wraz z nim nowy sezon w naszej szkole Dorplant. W związku z tym zapraszamy do skorzystania z atrakcyjnych, powakacyjnych promocji. W naszej ofercie każdy z Państwa znajdzie coś dla siebie! [U]W grupie raźniej![/U] Zapisz się już teraz i skorzystaj ze specjalnej promocji „W grupie raźniej”! Jak to działa? To proste. Zgłoś swój udział w kursie i przyprowadź z sobą jednego znajomego z psiakiem, a skorzystasz z rabatu 50zł! Jeśli przyjdziesz z dwójką przyjaciół, zapłacisz za kurs aż 100zł mniej! Jeśli zaś masz większą grupkę zaprzyjaźnionych psiarzy, zaproś ich wszystkich – gdy przyprowadzisz z sobą czwórkę znajomych, kurs będziesz miał całkowicie za darmo! [U]Im wcześniej, tym taniej[/U] Po raz pierwszy w Polsce zapraszamy do skorzystania z oferty kursów grupowych typu first minute. Zapisz się na dowolny kurs w terminie do 5.09, a skorzystasz ze specjalnego rabatu w wysokości aż 100zł! Taka okazja nie powtórzy się nigdzie indziej! [U]Druga szansa[/U] Jest to promocja skierowana do tych właścicieli, którzy w okresie od początku lipca br. do 10.09 adoptowali bądź adoptują psa z dowolnego schroniska w Polsce. Wystarczy okazać nam umowę adopcyjną i uzyskać aż 50% rabat na wszystkie zajęcia w szkole Dorplant! Uwaga. Oferta promocyjna dotyczy warszawskiej filii szkoły Dorplant. Promocje „W grupie raźniej!” oraz „Im wcześniej, tym taniej” kumulują się (przykładowo: jeśli w okresie do 5.09 zapiszesz się na kurs i przyprowadzisz jednego znajomego z psem, skorzystasz z rabatu aż 150zł!). Zapisy: Patryk Krajewski [EMAIL="oupierach@gmail.com"]oupierach@gmail.com[/EMAIL] tel. 606 294 575
-
Acha,a moja swiętej pamięci suczka kundelek to był "chart genewski miniatura" :)
-
- Co to za rasa? - Kundel. - Taki wielki?! (pies sięga za kolano)
-
Jak tak dalej pójdzie, to słowo "behawioryst(k)a" zacznie działać na mnie jak płachta na byka. Trafiły do nas na warszawski plac szkoleniowy dwa psy, oba (wg. właścicieli) z poważnym problemem agresji. Oba przypadki skonsultowane z behawiorystą(-ami). Pierwszy pies to suczka border collie. Jej przewodniczka niepokoiła się jej agresywnymi wyskokami do psów. Skorzystała z pomocy behawiorystki, p. L. Po zapłaceniu 200 zł za jedną wizytę (łącznie były ich trzy) otrzymała poradę, by suczkę izolować, bo nic nie da się z nią zrobić. Ale Justyna chciała ćwiczyć agility, obedience, chciała tez spokoju na spacerach. Po jednym spotkaniu u nas na placu okazało się, że pies przeznaczony "do izolacji" potrzebował po prostu troszkę wyraźniejszego przewodnictwa na spacerach, nieco mnie swobody we łbie i poczucia komfortu, że żaden pies nie będzie podbiegał i się narzucał z powitaniem. W tej chwili borderka ćwiczy obi i agiility na "zapsionym" placu. Jest świetna. Drugi pies to 5 letni samiec jagdterriera. Bardzo agresywny do psów (i ludzi). Właścicielka załamana, myśli o uśpieniu psa, bo trzech behawiorystów już prosiła o pomoc (w tym panią I.) i nic. Pies dostał oczywiście leki. A przewodniczka dostała poradę (wyłacznie na podstawie opisu zachowania!!!!): puszczać psa luzem na spacerach w kagańcu, niech nawiązuje sam kontakty z psami na spacerach. :shock: Na pytanie co wtedy, gdy jag w kagańcu zaatakuje czyjegoś psa, otrzymała odpowiedź: "To pani przeprosi." :shock: Przypadkiem trafili do nas na plac. Obrazek standardowy - pani wciągnięta na plac przez podekscytowanego samczyka. Czyli człowiek jako ruchomy słupek na drugim końcu smyczy, nic więcej. Samiec terriera totalnie nie liczący się z ludźmi, mający ich w du...e pewnie całe życie. Rozwiązanie problemu strasznej agresji trwało 5 minut. Niezbyt z początku zachwyconemu tym faktem psu pokazano po prostu, że "halo, tu jest człowiek, zwróć na niego uwagę i zacznij łaskawie się z nim liczyć, malutki. I nie gryź, oszalałeś?" :devil: Po 10 minutach pracy ze szkoleniowcem pies leżał luźny przy człowieku, w pełni akceptował jego dotyk, patrzył mu w twarz, na psy nie reagował. Bedzie super psem do pracy, cieszymy się, że będzie u nas w grupie na posłuszeństwie. Przewodniczkę czeka dużo pracy nad soba i zmianą relacji z psem. Ale psa nie uśpi. Pozdrowienia dla behawiorystów ;)
-
[QUOTE]dzięki dwójce dzieci uwieszonych do jego obroży niczym osobliwa wystawowa rozeta[/QUOTE] Się uśmiałam... :)
-
prosze o garsc porad na pierwsze tygodnie psa ze schroniska w nowym domu...
yamayka replied to epti's topic in Wychowanie
Jasne, jeśli suczka czuje się w tym dobrze, jesteś pewna że odwołasz ją zawsze gdy zajdzie taka potrzeba, jeśli nie zaczepia sama psów i ludzi, jeśli na pewno nie zwieje przed siebie gdy niespodziewanie sie wystraszy - niech pobiega luzem.