Jump to content
Dogomania

sodalis

Members
  • Posts

    713
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sodalis

  1. [quote name='LALUNA']A które z psów są użytkowane do tego co zostały stworzone. [/QUOTE] Moje. Może nie tak często jak bym chciała, ale jednak. I tak jak uważam, że bezsensem jest kopiowanie psów spędzających życie na kanapie, tak w przypadku psów myśliwskich (ale naprawde użytkowanych, a nie myśliwskich tytlko z nazwy) może i ma to sens...
  2. Posty przeskoczyły. Czy znasz lekarza, który wszystkie suki po zabiegu sterylizacji (moim zdaniem znacznie bardziej inwazyjnym niż kopiowanie) trzyma je przez 48h? Nie zgodziłabym się na pozostawienie mojego psa tak długo w lecznicy po zabiegu o inwazyjności porównywalnej do kopiowania.
  3. [quote name='arjuna'] w wielu klinikach, po powazniejszym zabiegu pies zostaje w klinice nawet 2-3 doby. Anestezjolog nad psem czuwa, w razie komplikacji-psu udzielana jest pomoc. Tak jest naprzykład w klinice Niedzielskich we Wrocławiu.[/QUOTE] Ale w tej klinice wykonuje się głównie zabiegi ortopedyczne, długie, skomplikowane i inwazyjne - tu pomijając sprawe samej narkozy dochodzi fakt, że pies jeszcze nie wpełni wybudzony mógłby sobie uszkodzić zoperowaną kość, staw itd. Po większości zabiegach - np. szycie ran, sterylizacja, kastracja, usunięcie nowotwór (w większości przypadków), przepuklina pies wraca do domu po kilku godzionach, a nie są to zabiegi mniej inwazyjne niż kopiowanie.
  4. [quote name='Katica']Tak ja wiem że wydaje się wcześniej. Jednak to my jesteśmy klientami, i mając do odbioru nie wpełni wybudzonego psa, słaniającego sie i śliniącego, absolutnie możemy zarządać dłuższego pobytu w klinice.[/QUOTE] Ja też jestem za tym , żeby pies wychodził z Kliniki wpełni obudzony, ale nie widze potrzeby by spędzał tam 48 godzin, a szczerze mówiąc to bym nie chciała by mój pies siedział po zabiegu w obcym miejscu i wśród obcych ludzi przez 2 dni. Moja suka po sterylizacji wróciła do domu śpiąca, 8 tygodniowy szczeniak po zabiegu usunięcia przepukliny wrócił do domu po 3 godzinach od zdjęcia ze stołu - nie było widać po nim efektów narkozy. Moje psy po prześwietleniu na dysplazje (w narkozie) wracają do domu w maksymalnie półgodziny po prześwietleniu - do samochodu idą chwiejnym krokiem, ale idą na własnych nogach i nie widze w tym nic złego.
  5. [quote name='Rybka_39']Ale to chyba nie osoby mające psy naturalne powinny znajdowac argumenty tylko Ci co kopiują[/QUOTE] Nie napisałam tego by poprzeć, którąkolwiek ze stron (jak już kiedyś pisałam nie kopiuje, nie kopiowałam, nie mam i nigdy nie miałam psa kopiowanego, więc w sprawie kopiowania się nie wypowiadam), a jedynie by osoby to czytające gdy dostaną swojego psa po narkozie po 3-4 godzinach nie uważały lekarza za partacza - bo stanowcza większość lekarzy tak robi i informcja o konieczności zostawiania psa w Klinice na 48 h po narkozie może ludzi dość mocno wprowadzać w błąd, bo nawet te uważane za najlepsze w Warszawie oddają psy wcześniej.
  6. [quote name='Katica']Sodalis fakt faktem, że żadko po zabiegu zwierzę spędza w klinice 48 godzin, ale absolutnie nie do przyjęcia jest wydanie zwięrzęcia niewybudzonego...[/QUOTE] Zdecydowana większość lekarzy weterynarii oddaje psy po zabiegach gdy zaczynają wstawać - często ma to już miejsce 2-3 godziny po zabiegu - pies chwiejnym krokiem wychodzi z właścicielem. Nie znam lecznicy w Warszawie która trzyma wszystkie psy po narkozie przez 48 godzin. Nawet te największe jak Mulitiwet, Klinika Małych Zwierząt na SGGW oddają zwierzaki wcześniej.
  7. [quote name='arjuna']że psa po narkozie przenosić nie można?[/QUOTE] Ile czasu po narkozie psa przenosić nie można?
  8. [quote name='arjuna']Czy wiesz czemu pies po narkozie powinien pozostac przynajmniej dobę w klinice i dlaczego wkłada mu się wenflon? [/QUOTE] W stanowczej większości Klinik/Lecznic/Gabinetów weterynaryjnych w Polsce pies po zabiegu odbierany jest przez właściciela po kilku godzinach. Oczywiście nie jest to sytuacja idealna, ale ma też swoje plusy.
  9. [quote name='arjuna'] ps., co do psów pracujących itp: hoduję psy ras bojowych-idąc Twoim tokiem rozumowania powinnam tym psom skopiować i ogony i uszy [/QUOTE] Ale chyba nie użytkujesz ich w sposób do jakiego zostały stworzone, więc porównanie z wyżłami nie najlepsze. Co do zostawiania psa 48h w lecznicy po zabiegu to jest to praktykowane bardzo rzadko ja swoje osobiste psy po narkozie zawsze odbierałam najczęściej jeszcze śpiące (czaem łażące, ale i tak nie później niż 3 h po zabiegu) i tak w większości lecznic psy się oddaje - i nie mówie tu o kopiowaniu lecz o bardziej skomplikowanych i inwazyjnych zabiegach. PS nie żebym kopiowania broniła, ale argumenty powyższe mające do kopiowania zniechęcić są troche bezsensowne.
  10. Gratuluje My dopiero 18 dni po kryciu, ale i tak już tu zaglądam :)
  11. [quote name='iza'] Ale jak jest fajna domowa hodowla i troszczy sie o psy to łatwiej jest wziąć te 4 czy 6 szczeniąt zapakować do samochodu i zawieść na spacer [/quote] To też zależy jaką rasę się hoduje - 6 10 tygodniowych dogów niemieckich albo wilczarzy irlandzkich zapakować do samochodu i zawieść na spacer pewnie łatwo nie jest nawet jeśli hodowla fajna i domowa. Więc ja bym nie generalizowała, wszystko zależy od sytuacji - ja jakbym kupowała szczeniaka to najchętniej 7 tygodniowego bym do domu zabrała, kontaktu z innymi psami by mu u mnie nie brakowało, a mogłabym go socjalizować i uczyć tego co jest mi potrzebne.
  12. [quote name='iza']Oczywiście ze jak hodowca ma 10 szczeniat albo i 15 z dwóch miotów albo i 3-ech to nie sprosta temu (chociaz moze sa tacy co sprostają) [/quote] W niektórych rasach tyle szczeniąt można mieć z jednego miotu.
  13. [quote name='iwona&CAR'] Ja juz bym umiala wyliczyc takich specjalistow w Polsce conajmniej pieciu.:)[/QUOTE] To bardzo prosze wymień tych lekarzy, przypuszczam, że na tej liście będą też Ci którzy na moich psach spore błędy popełnili. Ale o tym to na PW możemy porozmawiać. Bo teoria z praktyką rozmija się bardzo i nie zawsze to co jest napisane i teoretycznie brzmi wspaniale w praktyce się sprawdza.
  14. [quote name='iwona&CAR'] Sodalis bedac wetem ma pretensje do mnie o to ze posluchala moich rad o wczesnym diagnozowaniu szczeniat na dysplazje :roll: Dlaczego do mnie ? )[/QUOTE] Bo pisałaś o tym, że moja wiedza na temat dysplazji jest nie aktualna to ja Ci mówie, że moja wiedza na temat dysplazji aktualna, tylko, że praktyka dopasowana do Polskich realiów - bo w przypadku moich szczeniąt wczesna diagnostyka okazała się nie miarodajna, i tak samo było w przypadku znacznej części znanych mi hodowców. Co do nazwisk lekarzy wysłałam Ci PW, bo publicznie nie mam zamiaru o żadnym konkretnym lekarzu się wypowiadać.
  15. A my kilka dni po randce, mam nadzieje, że za 2 miesiące wkleje fotki małych biszkoptowych labradorków. :)
  16. [quote name='ulvhedinn']Drogie badania hormonalne, [/QUOTE] Jaki hormon i kiedy się bada? Pierwszy raz słysze (a raczej czytam) o takiej możliwości.
  17. [quote name='iwona&CAR'] NO TO BARDZO ZLE ZROZUMIALAS :crazyeye: Moze zapytasz ile razy na forum australijskim to podkreslilam wytykajac hodowcy. Hodowca gesto sie tlumaczyla ...... z tego . OBIECALA MI PRZEZ telefon ze po tym drugim miocie da suce odpoczac dwa lata (chyba chciala mnie tym zamknac), nie dotrzymala slowa bo miala po roku nowe szczeniaki :angryy:[/QUOTE] W Australii nie ma ograniczeń co do ilości miotów uzyskiwanych od suki? W Polsce uzyskanie 2 miotów od suki w jednym roku kalendarzowym jest nie zgodne z regulaminem Związku Kynologicznego. A w Australii jak to wygląda?
  18. xxxxxxxxxxxxxx
  19. [quote name='cholinka'] Na pewno rzadziej bierze się je do szkolenia do właśnie takich zadań - jak praca z niepełnosprawnymi lub z dziećmi.[/QUOTE] Czy napewno?
  20. [quote name='Chefrenek']Ale przecież przekręty się zdarzają.:diabloti:[/quote] Jak w każdej innej dziedzinie życia. Ale co innego parę osób robiących przekręty, a co innego zupełny brak selekcji pod kątem problemów zdrowotnych.
  21. [quote name='lutomskak']czy ktoś jeszcze poza Iwonką zrozumial przekaz informacji w tym poscie zawarty? :crazyeye::cool3::cool3:[/quote] Ja odebrałam to tak, - zdaniem Iwony: kopiowanie jest złe, wspomaganie hormonalne zapłodnienia jest złe, ale krycie suki dającej liczne mioty co 6 miesięcy jest ok. szczerze mówiąc ten post mnie zaskoczył, bo wydawało mi się, że skoro ktoś "walczy o dobro psów" to będzie przeciwny takiemu eksploatowaniu suki. :-o
  22. [quote name='Chefrenek']I jakby nie patrzeć to nie powinno się rozmnażać żadnego psa bo przecież na każdą rasę się coś znajdzie.[/quote] Rozmnażać się powinno tylko selekcja nie powinna być prowadzona tylko na podstawie eksterieru. [quote name='Chefrenek']Labek może zachorować na dysplazję albo nowotwór i co?[/quote] Labki z dysplazją eliminuje się z hodowli, a nikt nie eliminuje z hodowli suk nie będących w stanie naturalnie urodzić. Ale to już troche nie na temat hormonalnego wspomagania zapłodnienia. :)
  23. [quote name='Marta Chmielewska'] Kwestia porodu przez cesaskie cięcie. Są rasy, ktore inaczej już nie mogą. Tak, to wina człowieka. [/QUOTE] Pisząc o cesarskich cięciach miałam na myśli między innymi te właśnie rasy - od razu zaznaczamm (żeby nie wywoływać dodatkowej dyskusji), że nie mam nic do ich posiadaczy, hodowców, miłosników, nie mam na celu ich krytykowanie - poprostu dla mnie osobiście to jest już patologia, zbyt dalekie odejście od natury, sprowadzanie na świat psów w pewnym sensie upośledzonych i ja nigdy takiego psa mieć bym nie chciała. Ale to jest moje osobiste zdanie i nie chce tu krytykować nikogo kto te psy posiada czy hoduje. A wracając do stosowania Receptalu - nie można określić jednoznacznie czy jest to dobre czy złe - w niektórych sytuacjach jego zastosowanie napewno ma sens. I jak w wielu innych dziedzinach życia nie powinno się tu generalizować lecz każde jego zastosowanie rozpatrzyć indywidualnie.
  24. [quote name='Olivka']zapładniane są też niedojrzałe komórki jajowe?[/QUOTE] Czy niedojrzała komórka jajowa może być zapłodniona?
  25. [quote name='iwona&CAR'] NO WLASNIE CZY NA PEWNO ZDROWA ??????? JEZELI NIE ZACHODZI W CIAZE ? :-o Jezeli nie zachodzi w ciaze to taka suke sie z hodowli eliminuje [/QUOTE] W znacznej części się zgadzam - oczywiście nie zawsze, bo nie wszystkie problemy zdrowotne są dzidziczne, ale rzeczywiście znaczna część suk mających problemy z zajściem w ciąże powinna być wycofywana z hodowli. I taką samą mam opinie co do suczek nie rodzących naturalnie lecz przez cesarskie cięcie - oczywiście każdej suni ciężki poród zdarzyć się może, ale jeśli suka "rodzi" tylko w ten sposób, to krycie jej po raz kolejny moim zdaniem jest bezsensu i na pewno nie ma nic wspólnego z dbaniem o dobro rasy. Aktualna tendencja w wielu hodowlach do selekcji psów wyłącznie na podstawie eksterieru przeraża mnie bardzo.
×
×
  • Create New...