sodalis
Members-
Posts
713 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sodalis
-
[quote name='Patisa'] Oczywiście,z e mopsa nie bardzo da się przetestować :lol:[/quote] Więc i nie bardzo da się wymagac od hodowcy by go testował. [quote name='Patisa'] ja mam na myśli. m .in. swoje rasy( dalmatyńczyki i boksery). [/quote] A jakie to próby/testy przechodzą te rasy? Czy są w tych rasach hodowle, które szczególną uwage do psychiki przykładają? I jak to sprawdzają? z bokserem pewnie IPO da się zrobić,a co z dalmatyńczykami? [quote name='Patisa'] ale...nie wiem jak "działają" mopsy, nie tykam tych psów, bo ich nie lubię, ale chyba i je da się przetestować pod kątem lękliwości/ agresywności?[/quote] Myślę, że do wyłapania psów nadmiernie lękliwych lub agresywnych wystarczą wystawy. Testy/próby/konkursy raczej potrzebne są psom ras, które do jakiejś pracy były tworzone. [quote name='Patisa'] Wiem, że są rasy( szczególnie ozdobne właśnie), które raczej takiego testu nie potrzebują,a każdy osobnik lękliwy jest traktowany jako ewidentny uszczerbek.[/quote] Tez tak myślę i dlatego tak bardzo zdziwiła mnie twoja wypowiedź w kontekście hodowli Sasquehanna: [quote name='Patisa'] poruszyć temat testów na psychikę, ich kompetencji i tego, ilu hodowców je przeprowadza - także inny temat:p ale ja tutaj pominęłam już ten fakt, zakładam, że psy zdały testy an psychikę pozytywnie.[/quote] Bo nie bardzo wyobrażam sobie testowania psów części ras z tej hodowli, pointery, retrievery - TAK, ale co z buldogiem angielskim, chihuahua, chińskimi grzywaczami, mopsami, sznaucerów miniaturowych? Co hodowca miałby z nimi robić? PT zaliczać? Obi? Ja mam łatwo - mam labradory - jade na Konkurs Retrieverów i dyplom dostaje lub nie i mam udokumentowane to, że pies jakąś prace wykonał, a jak ma tym zająć się hodowca rasy ozdobnej? I żeby nie było ja hodowli Sasquehanna nie bronie, bo tam nie byłam, miałam jedynie możliwosć bycia na wykładzie przez tych hodowców przeprowadzonym i byłam pod ogromnym wrażeniem ich wiedzy, doświadczenia i tego, że na każde pytanie odpowiadali dzieląc się swoją wiedzą z mniej doświadczonymi hodowcami. Dziwi mnie tylko to, że osoby, które tam były, mają z tej hodowli psa, lub poprostu hodowców znają wypowiadają się na jej temat pozytywnie, a osoby, które w nie wielu hodowlach wogóle i na wystawach były krytykuja ją tak bardzo. Mocno daje to do myślenia. Ja poprostu nie bardzo nie lubie krytykowania czegoś czego się nie widziało i czego się nie zna bo można się bardzo pomylić [B]Patisa[/B] Wybacz, nie chce Cię w żaden sposób krytykować, ale Twoje wypowiedzi dotyczące testów psychicznych same się wykluczają. Akurat jeśli chodzi o selekcje i hodowle nastawioną nie tylko na eksterier temat jest dla mnie bardzo ciekawy, i uważam, że jest to bardzo ważne, ale to co piszesz na ten temat to raczej ideały niż realia. Pewnie, że super by było by wszystkie psy wszystkich ras do uzyskania kwalifikacji hodowlanych musiały mieć zaliczone testy psychizne, próby pracy itp, tylko, że to chyba nie realne i czy w przypadku psów do towarzystwa niezbędne? I niby jak prawidłowość ich psychiki sprawdzać, myślę, że wystarczy zdrowy rozsądek hodowcy i żadne testy potrzebne tym psom nie są. Czym innym jest oczywiscie sprawa psychiki psów myśliwskich, owczarków - te psy wyhodowano po to by wykonywały określone zadania, a nie tylko ładnie wyglądały i tu rzeczywiście hodowcy powinnisprawdzać predyspozycjje do określonej pracy swych psów. Ale co ma robic hodowca buldożków francuskich, pekińczyków?
-
[quote name='Patisa']No właśnie...obowiązkowe, więc jeśli nie obowiązuje to olać i rozmnażać jak leci?[/quote] A jakie próby/testy proponujesz hodowanym w krytykowanej przez Ciebie hodowli mopsom, sznaucerom miniaturowym, chińskim grzywaczom? [quote name='Patisa'] Dla mnie test na psychikę u psa to podstawa. Sam wybitny eksterier to nie wszystko. Przynajmniej w moim mniemaniu.[/quote] Zgadzam się z Tobą tylko, że to nie takie proste - ja hoduje rasę myśliwską i jeżdże na Konkursy/próby Pracy psów Myśliwskich - nie są w mojej rasie obowiązkowe, ale jeżdże, bo mają dla mnie nie mniejsze znaczenie niż wystawy, ale jakie testy miałyby przechodzić psy ras ozdobnych? Nie bardzo wiem o czym piszesz - na jakie testy ma swoje psy zgłosić hodowca np. mopsów? [quote name='Patisa'] Dlatego szanuję tych, którzy przeprowadzają takie testy pośród swoich psów, mimo nieobowiązkowości testu. Moje psy na pewno bedą miały takie testy ;)[/QUOTE] Nie rozumiem jakie testy będą te Twoje psy miały? O jakiej rasie mówimy? bo chyba nie o wszystkich?
-
[quote name='xxxx52']Nikt mnie jeszcze nie odpowiedzial ile seniorow jest w tej hodowli ?jaki pies jest najstarszy?czego ucza hodwcy i pomagaja mlodziezy ?Ile razy maja suczki do roku szczeniaki?[/QUOTE] W którymś z powyższych postów jest nawet numer telefonu, zadzwoń i się dowiedz.
-
[quote name='Patisa']Oczywiście, ze tak [B]sodalis[/B]! Zgadzam sie w 100%,z tym,z e genetycznie uwarunkowana lękliwość/ agresywność to już inna bajka. Bo wtedy trzeba poruszyć temat testów na psychikę, ich kompetencji i tego, ilu hodowców je przeprowadza - także inny temat:p ale ja tutaj pominęłam już ten fakt, zakładam, że psy zdały testy an psychikę pozytywnie.[/quote] O jakich "testach na psychikę" piszesz? Obowiązkowe próby pracy, czy testy psychiczne obowiązują w bardzo niewielu rasach.
-
[quote name='Chefrenek']Hehehe no najwięcej do powiedzenia mają Ci, których nie było na świecie gdy powstawała ta hodowla.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] I Ci, którzy tam nie byli, ani nie mieli okazji z tymi hodowcami porozmawiać. Nie zauważyłam, by ktoś mający z tamtąd psa, lub ktoś kto w tej hodowli był narzekał . Narzekają tylko Ci, którzy tam nie byli. Jeśli się myle to mnie poprawcie, ale to daje do myślenia.
-
[quote name='Fafela'] Dla mnie prawidłowa psychika u psa to podstawa. Zdaję sobie sprawę, ze nie wszystkie hodowle na to zważają, bo nie wszystkim zależy an tym samym.[/quote] Ale nie można zapominać, że prawidłowa psychika to nie tylko socjal, ale i geny - odpowiedni dobór rodziców, o odpowiedniej psychice - szczenie o prawidłowej psychice opuszczające hodowle w wieku 7-8 tygodni nawet jeśli nie było jakoś specjalnie socjalizowane wyrośnie na zupełnie normalnego psa. Nie piszę oczywiście o miocie odchowanym w bardzo ograniczonym kontakcie z człowiekiem, ale dla psa o prawidłowej psychice (chodzi mi o cechy wrodzne a nie nabyte, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że nie tylko eksterier ale i cechy charakteru się dziedziczą) aż tak rozbudowany sposób socjalizacji (złota 12) potrzebny nie jest.
-
[quote name='bonusowa'] edit: moim zdaniem najważniejszą zmianą w ZK powinno być stawianie bardziej na użytkowość i dobry charakter niż na eksterier. No i powinni na kopach wywalać pseudohodowców i nie przymykać oczu na naruszanie regulaminu hodowli :p[/QUOTE] Tak, tak, tak :) [quote name='bonusowa'] Pies to [B]przede wszystkim[/B] charakter, potem dopiero eksterier. W dodatku psy użytkowe powinny być dzięki swej budowie zdolne do pracy, a wiele np. molosów nie jest, niestety.[/QUOTE] Zgadzam się w 100%. A wogóle to bardzo ciekawy jest ten wątek.
-
[quote name='gochna35']a co na to wszystko hodowca? do niego powinno się skierować pierwsze zapytania a szanujący się hodowca nigdy nie odmówi pomocy i wsparcia.[/QUOTE] Żaden szanujacy się, swoje psy i nabywców hodowca nie wypuscił by z domu 6 tygodniowego szczeniaka. [B]kaska126[/B] Myślę, że warto Twojemu pieskowi zbadać poziom wapnia i fosforu we krwi i pokazać go lekarzowi zajmującemu się ortopedią.
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
sodalis replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']normalnie niesamowita jest ta Pani Zofia :multi::loveu::multi:[/QUOTE] A ja myślę, że to nie tylko Pani Zofii zasługa, ale też Maji. Maja zrobiła spore postępy od czasu poprzedniej adopcji, może wtedy nie była jeszcze gotowa. :) -
Chyba jednak zbyt dużo czasu nie zostało - i choć rano nic tego nie zapowiadało to właśnie odmówiła zjedzenia obiadu i o 0,5 stopnia spadła temperatura. To już się z domu nawet na chwile nie ruszam.
-
[quote name='anastoki'] Po raz ost.wracajac do tematu robakow,jak jezeli sa to po odrobaczeniu w qpie je widac?Czy one sie tam ruszaja?[/QUOTE] W tym wieku co są Twoje szczeniaki to najczęściej w kale są tylko glisty psie - widać je jak jest ich sporo - troche jak spagetti wyglądają. :razz: A u mnie 61 dzień - suczka od wczoraj więcej dyszy, ale to raczej przez pogode, na spacery wciąż jest chętna, apety ma jak to na labradora przystało pożądny, więc pewnie jeszcze troche poczekam.
-
[quote name='anastoki']Na razie nie chce leciec od razu do weta,bo nic innego im nie dolega,maja dobry apetyt,robia qpe nie czesto,tak z 2-3 razy dziennie.Czy to moga byc glisty,robaki?:mad:[/QUOTE] Ja bym jednak poszła do weta z tym, że nie tyle ze szczeniakami co ze szczenięca kupą w słoiczku - niech laboratorium zrobi badanie parazytologiczne, ale też takie, które będzie lamblie, cokcydia itp uwzględniało. No chyba, że szczeniaki się gorzej poczują, apetyt stracą, wtedy trzeba się z wizytą spieszyć, bo maluchy szybko się odwadniają przy biegunce. A u mnie jedna jest w 59 dniu ciąży (ale jest wszystko ok, wiec jeszcze spokojnie funkcjonujemy), a druga 16 dni od krycia (tu niecierpliwie na USG czekamy).
-
Myslę, że warto pokazać suczke jakiemuś zaprzyjaźnionemu i doświadczonemu hodowcy, a także lekarzowi weterynarii (tylko takiemu co się w rozrodzie i położnictwie specjalizuje, a nie pierwszemu z brzega) - i na podstawie ich opinii podjąć decyzje kiedy i czy wogóle takie maleństwo kryć.
-
Gratuluję wszystkim, którzy już mają maluszki. U nas 58 dzień mija spokojnie, choć widać, że suczce już ciężko, a maluszki wiercą się mocno.
-
To, że suczka przestała plamić nie jest jednoznaczne z zakończeniem cieczki. Czasem zdarza się, że plamienie jest tak skąpe, że trudno je zauważyć, to, że suczka była chętna do krycia sugeruje, że ruja trwała dłużej niż zauważone przez Ciebie krwawienie - jeśli plamiła 6 dni, a do krycia doszło 7 dni później sugeruje to krycie w 13 dniu cieczki czyli dość standardowo.
-
[quote name='NatiiMar']Podoba mi się pomysł prób pracy na wystawach.[/quote] Na wystawach to raczej nie (szczególnie w przypadku psów myśliwskich). Ale zdecydowanie próby pracy powinny obowiązywać znacznie większą ilość ras - takich retrieverów (pisze o nich bo sama labradory posiadam) np. żadne próby pracy nie obowiazują - to straszne, że te wspaniałe psy są selekcjonowane prawie wyłącznie na podstawie eksterieru, a bojące się strzału lub niechętnie wchodzące do wody psy wcale nie są rzadkością, a jeśli dodatkowo mają osiagnięcia wystawowe są używane w hodowli - czy tak powinno hodować się psy myśliwskie? Całkowity brak selekcji w kierunku predyspozycji do pracy jest bardzo szkodliwy, już teraz osoby chcące coś z retrieverem robić szukają szczeniaka w hodowlach, które na Próby/Konkursy ze swoimi psami jeżdżą, a takich hodowli jest mniejszość. To straszne, że Próby Pracy Retrieverów są tylko 3-4 razy w roku, a w tych wiosennych tegorocznych startowały tylko 4 psy, z tylko 2 hodowli!!!!!! i był tam tylko jeden samiec - porównując to z ilością retrieverów zgłaszanych na wystawy (tego samego dnia na wystawie w Częstochowie były 124 labradory, a trzeba by doliczyć jeszcze goldeny, flaty, nova scotia itd) - doskonale widać co w przypadku stanowczej większości hodowli jest priorytetem, ale czy to jest dobra droga? - szczerze wątpię.
-
[quote name='Karilka'] Prawda, jest taka, że jedno szczenie, jeśli miot jest duży - pokrywa koszta reproduktora, wyżywienie miotu i matki a reszta ? Reszta to Twój zysk![/quote] Oj nie, z jednego szczeniaka to na to wszystko napewno nie wystarczy. Dobre krycie , plus dojazd, plus wyznaczenie optymalnego terminu krycia często kosztują dużo więcej niż jedno szczenie.
-
[quote name='Impresja']No ja sie patrzy na hodolwe takich chichuauchuek... Worek kary jedzą cały rok, a ceny szczeniąt są niesamowicie wysokie :P[/QUOTE] Ale mioty malutkie i często przez cesarskie cięcie.
-
[quote name='xxxx52'] nalezy sie zabrac od strony podatkow,[/quote] W Polsce podatek od posiadania psa został zniesiony - w niektórych rejonach jest opłata od posiadania psa, ale nie wszędzie. Jeśli nie są to zwierzeta hodowlane (a tak twierdzi właściciel) nie musi też odprowadzać podatku od dochodu. Więc może się okazać, że nie bardzo jak jest się tej sprawy uczepić. [quote name='xxxx52']przeanalzowanie dokladnie szczepien p/wscieklizny,[/quote] Te psy są szczepione (w którymś reportarzu Pani z TOZu mówiła, że właściciel pokazał książeczki i są zaszczepione), więc o to też nie bardzo można się przyczepić. Jeśli chodzi o warunki ich życia to przeciez kontrola była i nic nie wykazała. Może rzeczywiście nie pozostaje nic innego jak uczepić się tego, że sąsiedzi czują się zagrożeni?
-
[quote name='.ania']Co prawda o takich praktykach nie słyszałam, raczej są hodowlane w oborach, itd.[/QUOTE] Bo to chyba jakaś nowa możliwosc - ja będe miała w wakacje studentke zootechniki do pomocy - właśnie w ramach praktyk hodowlanych (a krówki nie mam ani jednej :evil_lol::evil_lol: ).
-
[quote name='mrowa23']sodalis a co to za sunia? :)[/QUOTE] Labradorka.
-
To i ja się delikatnie do temetu podłączam - moja sunia już zaokrąglona widocznie - rodzimy za około 3 tygodnie. :) :)
-
Odbierałam kiedyś u znajomej poród - suczka rodziła bez problemowo, ale od początku bardzo agresywnie zachowywała się wobec szczeniąt. Teraz na wystawach widuje psa z tego miotu - bardzo ciekawa jestem czy jego córki też będą się tak zachowywały (ale pewnie nigdy się tego nie dowiem).
-
Bardzo ciekawe jest to co piszesz. Czy ktoś z hodowców zauważył taką prawidłowość w praktyce?
-
"Hodowle", Oddawanie suk po kilku miotach-czy mozna cos z tym zrobic?
sodalis replied to betty_labrador's topic in Hodowla
[quote name='mimoza']Tym bardziej, ze suki przez kilka lat "pracują" na rzecz hodowcy rodząc szczeniaki 2 razy do roku.[/quote] Jeśli mówimy o hodowlach to suka może mieć szczeniaki raz w roku kalendarzowym, w pseudohodowlach rzeczywiście często rodzą 2 razy w roku. [quote name='Martens']które załóżmy miała te przepisowe 5 miotów i była należycie traktowana.[/quote] przepisowo można uzyskać od suki nawet 7 miotów, choć nie zawsze to się udaje i nie zawsze hodowca tyle razy sukę kryć chce, ale przepisy na tyle pozwalają. [quote name='ayshe']uwazam ze mozna znjadowac domek po rodiznie lub bardzo zaufanych osobach dla suniek starszych.nie mozna tego pietnowac w czambul.chodzi tylko o to zeby domek byl naprawde zaufany.robi tak wiele hodowli.natomiast oddawanei do schronu,w niepewne rece,na lancuch itd jest niedopuszczalne.juz nie wspominam o usypianiu bo zaczyna chorowac albo niedomaga.to jest skandal:angryy:.[/quote] Zgadzam się. Choć oddawanie suk idealne nie jest (mam nadzieje, że będę w stanie osobiście wszystkimi moim emerytkami się opiekować) to w przypadku sporych hodowli rzeczywiście jest to do zaakceptowania - sunia z kojca, która trafia na kanapę pewnie ze swojej emerytury będzie zadowolona, ale ten dom dla emerytki musi być bardzo starannie wybrany. [quote name='ma'] Zycie rzadko jest czarno biale.. najczesciej jest szare.. Super byloby jakby sie wybieralo tylko miedzy bialym a czarnym.. niestety tak nie jest...[/quote] Dokładnie tak.