Jump to content
Dogomania

sodalis

Members
  • Posts

    713
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sodalis

  1. Tutaj jest ten temat omawiany: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f936/rozmnaza-szkoli-psy-tosa-inu-do-walk-makabra-w-podzelowskiej-wsi-134201/[/url]
  2. Straszne, nie dałam rady całego filmu obejrzeć. Mam nadzieje, że facet trafi do więzienia, choc to zbyt łagodna kara za coś takiego.
  3. [quote name='giselle4']Ty chyba zapomniałas o bazarkach z Twoich fantów ja nie:shake: i to jest wielka pomoc...i bardzo dziekujemy:evil_lol::loveu:[/quote] Pamiętam, pamiętam, choć wielką pomocą bym tego nie nazwała - jedna nieduża paczuszka :eviltong:. Mam Twój adres jeszcze w notesie, jak uzbieram następny kartonik to też wyśle. :razz:
  4. [quote name='zuzlikowa']...i o to chodzi w dogomani...tyle oczu i serc jest w stanie wszystko wypatrzeć! Dzięki!:loveu: [/QUOTE] Polecam się na przyszłość. :) Tak przypadkiem to ogłoszenie znalazłam i pomyślałam, że szkoda szanse zmarnować, choć osobiście przynajmniej na razie nie wiele moge tym biedakom pomóc to może choć tak, pośrednio. :)
  5. Nie czytałam dokładnie całego wątku, ale jeśli amstafki nadal szukają domu może warto sprawdzić to ogłoszenie: [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1874295_przygarne_mlodzitkiego_amstaffa.html]Przygarne mlodzitkiego amstaffa[/url]
  6. [quote name='modliszka84']p Adopcja to nie Niemiec nie jest moją/naszą adopcją, przedstawiciele fundacji niemieckiej kontaktują się bezpośrednio ze schroniskiem. Psy nie trafiają tam do schronisk, jeśli nie do domów stałych, to do tymczasowych, ewentualnie do prywatnych azyli/tymczasowych domów prowadzonych przez rózne organizacje. My nic nie mamy do gadania. Gdybyśmy jej znalazły dom do 4 kwietnia, dom stały, to może na jej miejsce by pojechał inny pies. Ale do tej pory miałam tylko jeden telefon w jej sprawie -od myśliwego :angryy: który chciałby mieć po niej małe.[/quote] Ależ ja nie krytykuje tej adopcji, tylko patrze na to z punktu widzenia hodowcy, gdyby taki los spotkał psa urodzonego u mnie sama szukałabym mu domu i zapewniła tymczas, jeśli nie byłabym w stanie zająć się nim na stałe, stąd moje pytanie o hodowce, bo wiem, że nie wszystkim jest obojętny los sprzedawanych szczeniat.
  7. [quote name='rita60']sodalis to nie takie proste:shake:mielismy 13-letniego erdela z rodowodem wyciagnietego ze schroniska,hodowca go nie chciał,[/quote] Wiem, że to nie jest proste, ale sprawdzić zawsze warto - ja jako hodowca choćbym miała na głowie stanąć brałabym takiego psa do siebie, zresztą każdy kupujący psa ode mnie wie, że w razie problemów w każdej chwili może mi go oddać. Czuje się odpowiedzialna za los psów, do których przyjścia na świat się przyczyniłam, stąd moje pytanie.
  8. A ja ponawiam pytanie. Skoro suczka ma tatuaż jest możliwe sprawdzenie w jakiej hodowli się urodziła, i kto był jej właścicielem - czy żadna z tych osób (hodowca, właściciele) nie jest w stanie zapewnić jej godnej emerytury. Czy te osoby zostały chociaż poinformowane o tym co się z nią dzieje?
  9. [quote name='sleepingbyday']A ja słysząłam osttanio od weta, że w mazowieckim, a zwłaszcza w wawie kleszczory sie na substancję czynna z fiprexu uodporniły i trzeba uważać..[/quote] Ja mieszkam w Warszawie, Fiprex stosuje od 3 lat i nie zauważyłam by działał gorzej niż inne preparaty.
  10. Dzwonił ktoś z osób nim się zajmujących do Związku Kynologicznego? Psów tej rasy w Polsce nie jest dużo - znając wiek i płeć może udać się namierzyć właściciela lub hodowcę.
  11. A hodowca został powiadomiony o sytuacji suczki? Może będzie mógł zabrać sunie do siebie choć do czasu znalezienia jej nowego domu. Ja jako hodowca nie wyobrażam sobie, żeby pies ode mnie był w schronisku.
  12. [quote name='MargaretS']Odświeże temat, bo mam ważne pytanie. W pewnej hodowli suczka urodziła (jest to westik więc średnio ma 5-6 szczeniąt w miocie) w czerwcu 2008 aż 9 szczeniąt. Teraz hodowla ta się ogłasza, że w lutym tego roku ta sama suka urodziła kolejne 6 szczeniąt. Moje pytanie: czy jest możliwe, aby osoby te otrzymały zezwolenie z ZKwP na tak częste krycie suki, [/quote] Takie krycie jest zgodne z regulaminem ZK, więc żadne zezwolenie potrzebne nie było.
  13. Fiprex nadal jest dostępny w hurtowniach weterynaryjnych i w lecznicach, nie słyszałam też by miał być wycofywany. PS stosuje u swoich psów od 2 lat i jestem zadowolona - choć nie u tak małych szczeniąt
  14. Najważniejsze jest to, że Dest odejdzie godnie jako Dest, a nie jak wiele psów w schroniskach anonimowo, ewentualnie jako kolejny numer. Dzięki Murce i osobom, które dbały o jego finanse miał szanse żyć otoczony troską i miłością i to jest wspaniałe. I choć chwila smutna to trzeba myśleć o nim z uśmiechem, bo dostał to czego wiele schroniskowych psów nie miało.
  15. U nas 11 dzień cieczki, pies od wczoraj umie klatke otwierać, więc musze suczke na kłódke zamykać. Oprócz tego cisza i spokój. :)
  16. Dostawał kiedyś Stronghold, albo Advocate? Wiem, że pies jest pod kontrolą specjalistów,ale sama miałam w domu psa, który miał podobne zmiany skórne na końcówkach uszu i kilkumiesięczne leczenie nie przynosiło żadnych efektów, w zeskrobinie dwukrotnie też nic nie wyszło, a problem sie skończył po dwukrotnym podaniu Strongholdu - najprawdopodobniej u psa tak nie typowo przebiegała inwazja świerzbowca. Jeśli więc lekarze nie są zgodni co to jest, stronghold jest lekiem bardzo mało szkodliwym, a finanse pozwalają może warto spróbować?
  17. Ja też. :) Jestem pod wielkim wrażeniem tego co Murka robi. :)
  18. [quote name='anastoki']A co powiecie na biala wydzieline,nawiet taka zoltawo-zielonkawa:placz:na koniec cieczki po zaplodnieniu??[/quote] Raz sie z taką sytuacją spotkałam - suka około tygodnia po kryciu zaczęła mieć białawą dość gęsta wydzielinę - dostała antybiotyk (Betamox 3 dawki w odstępach 2 dniowych, oraz coś na poprawę odporności - echinaceę chyba) - wydzielina zniknęła, w terminie urodziło się 9 zdrowych szczeniaczków. W kolejnym roku sunia była kryta innym psem - wydzielina sie nie pojawiła, urodziło sie 6 zdrowych maluchów.
  19. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
  20. [quote name='Della']moja sunia dostała cieczke chyba wczoraj, szkoda ze przed wystawa, ale troche nam ulzylo, bo zaczelismy się już denerwować, że coś jest nie tak bo jest z kwietnia.[/QUOTE] Oj to nie było się jeszcze czym denerwować, ja mam w domu taką sunie, co pierwszą cieczke miała mając 15 miesięcy.
  21. [quote name='Murka']Czy jest możliwe, żeby Maja dostawała kroplówkę bez wenflonu/golenia sierści? Bo ja żadnego śladu u Mai po tym nie widzę...[/QUOTE] Tak, mogła dostawać podskórnie - to się często stosuje przy psach z których przytrzymaniem jest problem - podskórnie kroplówka idzie dużo szybciej i nie ma ryzyka, że pies sobie wenflon wyciągnie, żyła się zmarnuje itd.
  22. [quote name='Ulka18']Ja bym kupila feromony do kontaktu, zeby caly czas Maja byla spokojna. Feromony dobrze dzialaja na lękliwe psy. Do tego staly rytual dnia i zaskarbianie sympatii Mai na wszelkie możliwe sposoby.[/QUOTE] Witam Czytam watek Maji i psów mieszkających u Murki już od dawna, ale jakoś wcześniej głosu nie zabierałam. Chciałabym napisać coś na temat Maji i jej problemów z zachowaniem, oczywiście nie koniecznie muszę mieć racje, bo suni osobiście nie znam, ale z psami także lękliwymi doświadczenie mam spore, 8 miesięcy temu trafiła do mnie roczna sunia w stanie emocjonalnym podobnym do Maji - sunia, która mając rok nie miała na sobie nigdy obroży, nie wiedziała co to głaskanie, nie umiała chodzić po schodach, załatwiała potrzeby fizjologiczne tam gdzie spała i przez 1 rok swojego zycia znała tylko jedno podwórko i dwoje ludzi, zupełnie nie zsocjalizowana. Obecnie ta sunia funkcjonuje jak normalny rodzinny pies na dość ruchliwym warszawskim osiedlu.. Wracając do Maji , właśnie ta chęć zaskarbienia sobie jej sympatii opisana w zacytowanej przeze mnie wypowiedzi może stwarzać problemy, u psa tak lękliwego duża ilość bodźców (nawet tych pozytywnych) może nasilać stres. Myśle, (ale podkreślam, że to są moje przemyślenia, które powinny być ewentualnie zmodyfikowane przez osoby sunie znające, bo ja znam ją tylko z opisów na dogomanii), że w nowym domu postępowanie z nią musi być bardzo podobne do tego co miała zapewnione u Murki - oczywiście D.A.P w kontakt jak najbardziej, ale nie pozwalanie na chodzenie jej po całym domu, lecz wyznaczenie, jednago cichego, zamkniętego pomnieszczenia typu łazienka, by nowych bodźców było jak najmniej, karmienie o stałych porach, wyprowadzanie o stałych porach, i żadnego gadania do niej, prób głaskania, dawania smakołyków itd. Wiem, że dla osoby adoptującej takiego psa może to wydawać się okrutne "bo przecież ona jest taka biedna i trzeba jej wynagrodzić te lata nie doli", ale to pozwala na znaczne ograniczenie bodźców docierajacych do jej zestresowanego mózgu, w nowym domu powinna siedzieć w łazience i być ignorowana (owszem karmiona i wyprowadzana, ale bez prób nawiązania z nią kontaktu) - trzeba czekać, aż sama zechce, aż będzie sama do człowieka podchodziła, patrzyła na niego, wtedy bardzo stopniowo można próbować się z nią zaprzyjaźniać. Na spacery koniecznie na lince, nawet jesli teren ogrodzony by nie trzeba było jej łapać, żeby znów zamknąć. Ponowna próba wprowadzenia jej do domu, gdzie ludzie są dla niej mili, a jej wolno po całym domu chodzić skończy się pewnie tak samo jak teraz. Myśle, że Maje da się przeprowadzić do innego domu, ale łatwe to nie będzie.
  23. [quote name='bestie']Bynajmniej pierwsza tak DO roku powinna się pojawić.[/QUOTE] Nie koniecznie, może być i po roku i nadal jest to w normie.
  24. [quote name='bestie']Cieczka powinna się pojawić po 6 miesiącu życia. [/QUOTE] Ale może też pojawić się wiele miesięcy później.
×
×
  • Create New...