-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='pola53']Mnie los Rufusa tak samo leży na sercu jak i Wam dziewczyny. Ania wie, że gdyby nie rozsądeki przede wszystkim zbyt wiele obowiązków, to już dawno w domu byłoby schronisko. 6 sztuk to i tak dużo, a z pewnością coś jeszcze przybędzie :). No po kimś ona musi to mieć, nieprawdaż? :)[/QUOTE] 6 sztuk, to juz prawie małe przytulisko:-) Fajnie, że sa tacy ludzie jak Ty pola53 na świecie:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem pewna Figa, że on jeszcze posmakuje życia:-) Odebrałam rano wyniki, ale dopiero po pracy zrobię zdjęcie i wrzucę tutaj, żeby mądrzejsi ode mnie je obejrzeli:-) Idol dzisiaj na spacerze ani razu nie zakasłał, chodził bez smyczy pilnując się nóg Pani Eulalii. Trochę go ponosiłam, zwłaszcza na mniej równych kawałkach. To straszny moment dla psiaków z problemami z chodzeniem. Śnieg dzisiaj pozbijal się w twarde kawały i ciężko było chodzić. Ale dzisiaj Idol nie był taki chętny do rąk. Czuje się lepiej, więc kręcił się, żeby go puścić na ziemię:-) W środę czyszczenie kamienia odbędzie się oczywiście pod warunkiem, że kaszel się nie nasili. Jestem jednak dobrej myśli, zadbamy o to, żeby dobrze się czuł:-) Zawiozę go oczywiście i odbiorę potem z zabiegu. Wet pozwolił zjeść mu z samego rana leciutkie śniadanie, dostanie tak jak przez prześwietleniem odrobinę, żeby nie mieć pustego żołądka. Zabiorę mu na zabieg ciepły kocyk, żeby wybudzal się z narkozy w cieple. W lecznicy psiaki leżą sobie na podusi elektrycznej, ale nie ma to jak kocyk z zapachem domu... Na każdy zabieg wożę moim psiakom ich kocyki i jestem pewna, że milej im się wybudza:-) -
Ale nie jest agresywny... Kłapał - owszem, ale agresja, to za duże słowo moim zdaniem. Nie wiem, czy pisać, że nałożenie obroży stwarza problem, dlatego właśnie szukamy domu, który zaakceptowałby fakt, że Kajuś biega swobodnie, a na noc wraca grzecznie do kojca... Kurcze... dopiero teraz, kiedy trzeba pisac ogłoszenie, okazuje się, że jak ma być szczerze, to jest... nieciekawie:-( Ide chyba, mam kiepski dzień i może dlatego taka jestem pesymistycznie nastawiona:-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam u weta wieczorem. Wyniki krwi są dużo lepsze niz miesiąc temu, w moczu zostało niewiele białka. Ponieważ wcześniej była tam pani Eulalia, ona wzięła wyniki i dopiero jutro je od niej odbiorę i będę mogła tu zamieścić. W każdym razie poprawa wyników jest widoczna. W związku z tym Idolek ma podtrzymany lek Lotensin, Essentiale i Hepatil oraz na kolejne 5 dni antybiotyk Synergal. Na środę na godzinę 17 jestem umówiona na zdejmowanie kamienia. Odbędzie się to w narkozie przystosowanej dla starszych psów. Jest to dawka bezpieczna dla Idola i na pewno nie stanowi zagrożenia dla niego. Po zdjęciu kamienia powoli powinno być wiadomo, czy to właśnie on powoduje ten kaszel i stan zapalny jamy ustnej. Choć wet twierdzi, że ten przewlwkły nieżyt też swoje dokłada. Wybaczcie nieskładność pisania, jestem dzisiaj kompletnie wypompowana, a dopiero dotarłam do domu. Lek zaproponowany przez tamtego weta prawie sie nie różni od obecnie branego i narazie zostaniemy przy tym. Dostaliśmy 5 tabletek na 5 dni (2 razy po pół tabletki dziennie) po 1 zł za tabletkę. Normalnie Synergal kosztuje 2 złote. Gdybyś mogła Mru dopisać do wydatków z puli Idola 5 złotych za antybiotyk Synergal, będe wdzięczna. Nie znam dokładnego kosztu zdjęcia kamienia, bo zależy to od pracochłonności, ale mniej więcej powinno to się zamknąć w 100-200 złotych. O lek z kwasem hialuronowym zapytam w środę, dzisiaj wyleciało mi z głowy, ale on i tak może byc przyjmowany po skończeniu antybiotyku. Doktor Czajka powiedział, że jak maluch będzie w narkozie, to zrobi mu jeszcze dokładnie usg i zobaczy jak się mają w tej chwili nerki i wątroba. -
[quote name='AniaGucio']Przecież Ty sama masz prawie zoo w domu ;). Dziękujemy bardzo !! :)[/QUOTE] I właśnie tacy ludzie najlepiej rozumieją, że każda złotówka jest na wagę złota:-) Dziękujemy bardzo:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zupełnie mnie to nie dziwi, jego trudno nie przytulać i nie gadać do niego:-) Zwrócę uwagę na to ciągnięcie na smyczy... Gdyby rzeczywiście ciągnął, musimy przejść na szelki na codzień. Ale wystarcza te mojej suni, nie będziemy kupować nowych. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to będę mu zakładała szelki do weta:-) Tyle, że ja korzystam z każdej okazji, żeby go przytulać i u weta przesiaduje u mnie na rękach:-) Ale fakt - po postawieniu na ziemię, ciągnie do wyjścia:-) -
Aniu, czy my jesteśmy aktualnie 78,08 zlotych na minusie? Tak mi wychodzi z rozliczenia... Na szczęście coś jeszcze przyjdzie z bazarków...
-
Z tym "Kaprysem" było wesoło, bo Jackowi jednoznacznie skojarzyło się to z jakąs knajpką, a za chwię okazało się, że to salon fryzjerski, w którym zresztą wyżej wymieniony się strzyże:-) No, ale się spotkali - to najważniejsze. Nutusiu, czy dostałaś też 2 opakowania encortonu? A w kwestii napaści na niejaką Ellig, to co Wam będe opowiadać:-) Obym codziennie mogla takich napaści dokonywać:-) Napadnięta przemiła, częstuje pyszną herbatką i jeszcze pyszniejszymi ciachami. Do tego funduje fantastyczną godzinkę miłej rozmowy, człowiek czuje się zrelaksowany i dobrze mu się na świecie robi. I nagle zapraszają go do garażu i mówią - bierz ile Ci potrzebne:-) Oczywiście mówię o karmie, która już jest podpisana i porozdzielana na potrzebujące psy:-) Bajka, mówię Wam:-) Do tego dostałam fantastyczne posłanka dla tych bid, na których teraz wylegują się sunie, które do niedawna zamarzały gdzieś w schronach. Mnie się zawsze chce ryczeć, kiedy widzę, jak te psy cieszą się z poprawy warunków życia:-) Dzięi wielkiemu sercu Ellig mam szansę bardziej uczestniczyć w obserwowaniu tych zmian i to jest piękne i za to pięknie Ci po raz setny chyba dziękuję Elu:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam dzisiaj na pobieraniu krwi z Idolkiem. Do tego udało sie złapac mocz do badania i zobaczymy co się zmieniło przez miesiać podawania leków. Mój wet zdjęcia i opis obejrzał i powiedział, że w kwestii encortonu raczej sie przychyla, ale musi zobaczyć wyniki krwi. jeśłi będą słabe, nie chciałby podawac mu sterydu. Antybiotyk jeszcze dzisiaj pozostaje bez mian (Synergal). Po południu będą wyniki, które odbiorę i wtedy pomyśłimy co z antybiotykiem. Po braniu Synergalu, wet wolałby podac inny silniejszy antybiotyk niż ten przepisany, ale bardzo do niego zbliżony. Jednak decyzję wstrzymal do chwili obejrzenia wyników krwi i moczu. Idolek był bardzo grzeczny w czasie dwukrotnego kłucia. Niestety bardzo kiepściutko leci mu krew, ale jakoś udało się złapac tyle, żeby można było wszystko sprawdzić. W ostatniej chwili wkurzył sie już i chcial weta złapac za rękę zębami. Nie dosięgnął, kłapnął mnie, ale co to za kłapnięcie;-) On zresztą nie chcial ugryźć, tylko dać sygnał, że ma dosyć. Od razu dostal garstke kamry, któą zjadl ze smakiem. Wszystkei wyniki i zdjęcia zostawiłam do popołudnia u weta, bo on chce je sobie na spokojnie przejrzeć i pokazac drugiemu, który przyjdzie po 15. Jeśli chodzi o kamień.... jak tylko go ciut podleczymy z tego kaszlu, chcielibyśmu go zdjąć. Podobno można dać płytką narkozę wziewną, którą można zastosowac u Idolka. W każdym razie kamien jest jak najbardziej do zdjęcia, bo dopiero jak go zdejmieny, zobaczymy, czy przypadkiem jakiś ząb nie powoduje tego stanu zapalnego. Przelałam Mru 5 minut temu 160 złotych za wczorajszą wizytę, a dzisiaj zapłaciłam za całe badanie krwi i badanie moczu 85 złotych. Obie kwoty pokryłam z puli Idola na moim koncie. Szczegółowe rozlicznie mam w domu, ale wydaje mi się, że po odliczeniu tych wydatków na kncie Idolka pozostało nam 249,50 zł. jak tylko Mru podliczy wszystko na pierwszej stronie, zobaczymy, czy tak wlaśnie wychodzi:-) Po odebraniu wyników zostanie pdojęta decyzja o zakupie leków. Ten preparat z kwasem hialuronowym może być bardzo dobry, ale nie pytałam o niego, bo jeszcze o nim nie wiedzialam. Zapytam po południu. Myślę jednak, że nie zaszkodzi:-) Sama dostałam 3 zastrzyki w kolano z tego kwasu i mogę chodzić! Możłiwe, też, że warto mu podawać coś z glukozaminą, ale nic nie mówię na pewno, bo za mało się znam na tym:-) Idolek był dzisiaj u weta w szelkach mojej suni. Są troszkę za luźne, ale na siłę nogłyby być. Tyle, że pani Eulalia mówi, że on praktycznie nie ciągnie, a na górce chodzi bez smyczy, więc nie ma takich chwil, w których zadławiałby się od smyczy. Może jednak przekonam ją do szelek zwłaszcza, że Idolkowi nie przeszkadzały:-) Ależ on lubi jeździć samochodem:-) Od razu sadowi sie na posłaniu moich psów z tyłu, łepek opiera o poduchę i mrucząc leży sobie spokojnie. Śmieję się, że muszę go kiedyś przewieźć gdzieś dalej, bo do weta jest blisko:-) A w ogóle, to zaczęłam mówić w domu wczoraj, że bardzo chciałabym zabrać go do nas na DS. Usłyszałam ZAPOMNIJ:-( Na szczęście jest blisko i widuję go codziennie. Skradł mi kawał serca, ale to już wiecie:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wyśłij mi swój numer konta Mru, żebym mogła zwrócić Ci pieniądze. Mru wydała 260 zł. 100 złotyvh miała, a 160 wyślę jej przelewem. Z tą bolesnością w takim razie poprawiło się bardzo. Być może po witaminie B12 i po zastrzykach przeciwzapalnych. Kiedy byl badany w ubiegły poniedziałek, każda próba wyprostowania łapy do tyłu kończyła się dużym piskiem Idola i próbą ucieczki. To cudownie, że teraz nie boli. Zobaczymy, co będzie dalej. Wet Mru sugerował, że infekcja w gardle może być spowodowana stanem zapalnym w jamie ustnej, a to z kolei kamieniem nazębnym i trzeba go usunąć:-( Wszystko fajnie, ale to też robi się w znieczuleniu chyba, więc przy tym kaszlu też odpada:-( Jutro, najpóźniej pojutrze wezmę go na czczo rano do weta na badania krwi, które miały byc własnie robione, pokażę wszystkie wyniki i receptę na antybiotyk zalecony przez weta Mru. Nasz wet wspominał, że w przypadku kiedy w prześwietleniu coś wyjdzie być może trzeba będzie zmienić antybiotyk na mocniejszy. Skonsultuję receptę od dzisiejszego weta i w razie czego wykupię ją. Nasz wet mówił coś o podawaniu leków na tą trzęsącą się łapkę, ale nie zapamiętałam o jakim leku mówił, bo dopiero miał podjąć decyzję po obejrzeniu wyników. No nic, narazie jest jak jest. W sumie bardzo dobrze, że wet wolał być ostrożny, zwrócił uwagę na kaszel Idolka i nie zrobil prześwietlenia stawów i kregosłupa w narkozie. Acha, doradzał jeszcze stosowanie szelek, żeby sie Idolek nie zaduszał. Jutro zmierzę mu szelki M mojej suni i jeśli będą dobre, zostawię mu je. Kupiłam jej bardzo porządne, ale ona i tak najczęściej chodzi w obroży. Biedny ten maluch, tyle zamieszania wokół niego, ale w końcu dla jego dobra i może wreszcie pozbędzie się kaszlu. Ja cieszę się, że wyszedł ten nieżyt oskrzeli, bo to znaczy, że z tchawica nie musi byc źle... -
A wieczorem może zajrzy Neigh i pomoże napisać ładne ogłoszenie:-)
-
No dobra, to ja się przyznam:-) To ja tak go uroczo poprowadziłam, że i tak był dzielny, że zostal w Warszawie, a nie wylądowal w Powsiniwe na przykład:-) Byłam w trakcie spotkania i starałam się szybko wyjaśnić jak tu jechać. Gadałam szybko rysując sobie pomocniczo kolejne mijane ulice palcem. Tyle, że Twój TZ tego nie widział i musiał oprzeć się na moim opisie:-) Na szczęście potem Tz-ci skontaktowali sie bezpośrednio i juz po męsku wyjaśnili sobie który gdzie jest:-) Tak myślę, bo dowiedziałam sie tylko, że karma oddana i 2 opakowania encortonu też:-) Smacznego Tosieńko!!!! A... jeszcze dzwoniła do mnie Neigh i mówiła, że targa właśnie jakąś karmę dla kotów i ma też 3 kg dobrego Hillsa dla Tosi na potem, kiedy skończy kurację d/d:-)
-
Elu.... nie mam słów, bo zwykłe dziękuję jakoś tak słabo brzmi... Dzięki za błyskawiczna akcję, pomoc w zakupie i tak dużą pomoc finansową:-) Ania się nie obrazi, bo jak widzisz obie staramy się pomagac Rufuskowi, chociaż ona zna go dłużej;-) Jesteśmy Ci bardzo obie wdzięczne za pomoc!
-
[quote name='Ellig']niech poda namiary my z Ewa rozliczymy to.......[/QUOTE] Kochana, rozliczycie z Anią, bo to ona tutaj jest szefową i trzyma kasę:-) I zaraz przekaże Ci dane Pati, bo właśnie do niej dzwoni:-) bardzo Ci dziękuję za pomoc!!!!!
-
Wpadłam w przerwie zebrania. Miałam licytowac klatke z W-wy, ale jak weszłam, to cena już była 270 złotych, więc odpuściłam.Eluniu, miałam zawieźć klatkę sama do Ronji, która mieszka w połowie drogi do Patrycji, a ona z dobrego serca chciala ją dowieźć kolejne 30 km do Patrycji, tak więc transport byłby za darmo. No, ale nie udało się, klatka jest za droga dla nas. Poszła na koniec za 281 złotych. Aniu, może rzeczywiście wstrzymać się moment z zakupem na allegro, bo być może Ela bezpośrednio ze sklepu utarguje troszkę niższą cenę... To dokładnie ten sam sklep, który wystawił klatkę na allegro. Za 5 minut uciekam znowu, mam taki kociokwik w pracy, że z niczym sie nie wyrabiam. Na szczęście koło 15 będe już przy biurku, a to znaczy, że i na forum;-)
-
Tak Aniu, postaram sie kupić ją za 240, choć wątpię w powodzenia. Eluniu, jesteś absolutnie niezastąpiona:-) Wpadłam na chwilę i zaraz pędzę na zebranie, z którego wyjdę za 25 minut, żeby zdążyć zalicytować;-)
-
Dzięki Elu:-) Może rzeczywiście trzeba najpierw zadzwonić i zapytać, za ile mogliby sprzedać klatkę poza allegro. Jak nie wygram do 240 tej ciut większej na allegro, to spróbuję zadzwonić do sklepu. Tyle, że dzisiaj mam sporo biegania w firmie i nie wiem, czy dam radę. Rufus waży 22 kg, jest psem średnim. W klatce siedzi tylko wtedy, kiedy nikogo z domowników nie ma w domu, no i śpi w niej. Poza tym gania jak opętany po dworze i w sumie jak wraca, to raczej śpi:-)
-
Ale to mi się podoba:-) A dzisiaj jeszcze TZ Nutusi podjedzie do mnie i zabierze 2 worki karmy, żeby w końcu zaczęła ją jeść (Tosca, nie Nutusia;-) ). Mieliśy spotkać się wczoraj, ale w czasie, kiedy TZ mógł dojechać, ja siedzialam ponad godzinę w lecznicy ze starutkim Idolem, moim podopiecznym. Dzisiaj nawet, jak ja nie dam rady się wyrwać, to karmę przekaże mój z kolei TZ, który dzisiaj siedzi w domu.
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak już jesteśmy tacy opiekuńczy, to chrońmy jego żołądek, kiedy dostaje antybiotyk i nie dawajmy mu go na czczo... Nie wymyśliłam sobie zgody na podanie odrobiny jedzenia, wyraził na to zgodę wet. Jeśli to taki problem, to może zwolnij się z pracy i zawieź go któregoś dnia rano na prześwietlenie. Będzie wtedy po całej nocy na czczo i nie będzie problemu. To nie jest dobre, żeby Idol nie jadł 19 godzin, a taką właśnie miałby przerwę. Jeśli prawdą jest ta zapadająca się tchawica, to tu raczej widziałabym większy problem niż te kilka ziarenek karmy zalanej wodą. Mam chwilami wrażenie Mru, że czepiasz się drobnych rzeczy, jak na przykład odrobiny podawanego kurczaka, podczas, gdy Idol ma naprawdę dobrą opiekę, o co dba zarówno pani Eulalia, jak i ja. Jeśli to problem, to nie bierz go dzisiaj na RTG, ja zwolnię się z pracy któregoś dnia i zawiozę go na Gagarina. Zapiszę się na godziny poranne, wtedy jest łatwiej i Idol nie dostanie ani grama jedzenia przed rtg. Sama napisałaś, że Twój psiak zakrztusił się sliną mimo, że nic nie jadł. Niestety takie przypadki zdarzają się i nie mamy na to wpływu. Bardzo pokochałam Idola i staram się zajmować nim razem z Panią Eulalią jak najlepiej, dlatego konsultowałam ten problem wczoraj z wetem. On nie widzi problemu, Ty go widzisz... I jeszcze jedno - Idol jest za starym psem, żeby poddawać go głębokiej narkozie. W grę wchodzi jedynie głupi jaś, który najmniej go obciąży. Jeśli wet chce robić głębszą narkozę i intubację, to trzeba się zastanowić nad robieniem tego RTG. Do tego potrzebne byłoby badanie serca i aktualne badania krwi... -
Wysłałam smsa i Pati odpisała, że zajrzy do maila. Przesłałam jeszcze Pati taka klatkę. [URL]http://www.allegro.pl/item917650270_najwieksza_klatka_dla_psa_super_jakosc.html[/URL] Wprawdzie to zakończona aukcja, ale pozostały 4 sztuki i na pewno można je kupić. Edit: Już znalazłam odnowiona aukcję, można więc kupić taka bez problemu:-) A Pati odpisała, żeby licytowac tą trwająca jeszcze 2 godziny. Ona swoją uzywaną kupiła za 150, ale nie widzę szans na kupienie w tej cenie w tej chwili:-( Czekam na jej decyzję, bo w razie czego powiedziała, że ta podana powyżej też może być, tyle, że nie jest tania...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mru, kilka ziarenek, to nie jest śniadanie.... Rozmawiałam z Panią Eulalią rano, dała mu odrobinę do miseczki przed godziną 9 rano. To oznacza 9 godzin przerwy w jakimkolwiek jedzeniu. Szczerze mówiąc można sopkojnie stwierdzić, że jest na czczo. Moja sunia miala sterylkę o godzinie 17, a o godzinie 8 rano wet pozwolił jej zjeść leciutkie śniadanie. Zjadła, podczas podawania narkozy i intubacji nic się nie działo. Do godziny 18 po tym, co dostał zostanie wspomnienie... -
Nie odezwala się:-( Będę chyba zaraz dzwonić...