Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='mala_czarna']Nie wiem co mam powiedzieć, zatkało mnie. Zdjęcia Tosi z Michałem świetne. Ewa, czy Tosia bardzo na niego skakała?[/QUOTE] Nie skakała jakoś specjalnie dużo. Tylko jak wychodził, to chciała być bliżej niego;-) A Michalkowi to było na rękę, więc jej nie odsuwal od siebie. Jest kochana, naprawdę:-) Tyle buziaków nam rozdała... No i pochłaniała każdy smakołyk, który dostała:-) Michal mógł ją spokojnie karmić, nie chciała zjeść mu ręki:-) Byłam cały czas obok nich i zni razu nie zrobila nic, co mogłoby mnie zaniepokoić...
  2. Aniu, karma dotrze do Rufusa w tygodniu. Zawiozlam ja dzisiaj do Ronji, a ona umowi sie z Pati i dostarczy jej worek. To karma weterynaryjna na watrobe, ktora Rufusek dostal dzieki wspanialemu sercu Ellig.
  3. [quote name='ronja']śliczne zdjęcia!!!! Michałek ma super podejście do zwierzaków[/QUOTE] To prawda, bardzo je kocha! Dawno nie widzialam go tak szczesliwego jak dzisiaj. To dzieki Wam Marta, dzieki cudownej atmosferze i dzieki psiakom, ktore z Wami sa szczesliwe! Bardzo dziekuje, ze moglam go do Was zabrac...
  4. Chciałam wrzucić Wam zdjęcia z dzisiejszej wizyty u Sonieczki. To niewiarygodne, ale ona przestała się bać zdjęć!!! Nie jest może zachwycona, jak jej się je robi, ale nie ucieka od aparatu, siedzi spokojnie, pozwala nawet wykadrować je spokojnie... Jest w ogóle jakaś... wyluzowana:-) To naprawdę cudowny widok. Podchodzi swobodnie po smakołyk:-) Głaskać pozwala się bardzo delikatnie i na wyciągniętej ręce, ale to i tak wielki postęp!!! Niezmiennie zachwyca mnie jej pyszczek:-) Tutaj leży sobie na materacu do spania:-) My siedzimy 2 metry od niej! A tu Sonieczka zmęczona już naszą wizytą leży sobie w swoim kąciku, który sama wybrała na nowym posłanku, które dostala od kochanej Ellig!!
  5. [quote name='gusia0106']O kurka!! Ale mi poprawiłaś humor Ewunia! :)[/QUOTE] Bardzo się cieszę:-) Pstrykałam im więcej zdjęć, ale Majeczka przemieszcza sie tak szybko, że to jedyne, które wyszło:-) Fajna jest, naprawdę:-) Edit: znalazłam jeszcze jedno:-) [img]http://img534.imageshack.us/img534/8366/39714823.jpg[/img]
  6. Gusiu, będe wołać jakby co:-) Dziękuję!! Ellig, on z dnia na dzień staje się pewniejszy siebie, spokojniejszy o swoją pozycję, ale nadal przekochany!!! Pani Eulalia z dumą opowiadała, jak dzisiaj rano zaczepiał jedną sunię do zabawy:-)
  7. [quote name='ronja']i jeszcze zapomniałam - Ewa Marta była dzis u nas z 10-letnim chłopcem i Tosia jak najbardziej nadaje się do dzieci:) A żeby Wam to udowodnić, wrzucam kilka fotek z tego spotkania:-) Mój TZ zobaczył Tosię i powiedział "Ciebie mógłbym mieć":-) Szkoda, że nasze dwa psy nie podzielają tego zdania i nie chca przyjąć kolejnego domownika. Tośka jest przesłodka, chwyta za serce w pierwszej sekundzie. Przytula się niesamowicie, nie mogłam od niej wyjść... Dopiero jak się położyła na dużym posłaniu. widać, jaka jest wielka:-) Niespodziewana zamiana miejsc:-) A tu pożegnanie...
  8. Nie mam takich ładnych zdjęć, ale chciałam pokazać, jak Juryś przywital dziecko w swoim królestwie:-) Wytuliłam go dzisiaj mocno i dostałam masę buziaków:-) [img]http://img717.imageshack.us/img717/5922/79627188.jpg[/img] [img]http://img23.imageshack.us/img23/3976/68394068.jpg[/img]
  9. Chcecie zobaczyć, jaki Majeczka ma stosunek do dzieci? Bardzo proszę... z moim siostrzeńcem dzisiaj:-) [img]http://img704.imageshack.us/img704/9259/majaw.jpg[/img]
  10. [quote name='gusia0106']Ewunia, czy Idol potrzebuje jeszcze Cholamidu?[/QUOTE] Będzie go brał tydzień i już zamówiłam lek w aptece. Odbieram w poniedziałek, bo już są gotowe do odbioru...
  11. A tu Idol ze swoim stadem:-) Wracamy do domu...
  12. Wrzucam kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru:-) Dzisiaj nie było żadnego noszenia na rękach. Idolek zasuwał tak szybko, że nie miałam szans na zatrzymanie go:-) Widać że czuje się doskonale!!! wypraszanie nagrody idzie mu coraz lepiej:-) a jak łapie ząbkami, jak przychodzi jego kolej:-) Idę sobie, zejdź z drogi;-) Cudowne Gapcio...
  13. Dostałam właśnie informację że na moje konto Pani Ewa z górki wysłała 30 zł na leczenie Idolka!!! Pani Ewo, pięknie dziękujemy, przyda się każdy grosik:-) Mru, bardzo Cię proszę o dopisanie do wpływów: 30 zł - Pani Ewa i Guru z górki Nie byłam dzisiaj na spacerze rannym, ale dowiedziałam się, że Idol dzisiaj zachowywał sie jak rozbrykany młody pies. Podskakiwał, poszczekiwał, domagal się smakołyków skacząc na naszego pana Janka:-) Kaszle sporadycznie i nie tak głęboko jak poprzednio. Jest w widocznie lepszej kondycji. To pewnie wynik encortonu i oczyszczonych i nieblących już ząbków. Zacząl jedzenie nowej karmy na wątrobę - narazie mieszanej z tą nerkową, ale widać, że mu smakuje, że zjada z apetytem:-) 6 kg karmy nerkowej pozostawiam nadal do decyzji Figi. Ja też nie znam psiaka z chorymi nerkami, ale może ktoś się zgłosi i wtedy do Figi będzie należała ostateczna decyzja komu ją przekazać, bo to ona ją kupiła:-) Bardzio za nią dzięujemy, ten pierwszy worek okazal się zbawienny dla Idola, wyniki poprawiły mu się znakomicie! Edit: Oczywiście znowu pomyliłam... Napisałam, że zostało 6 kg karmy, a przecież 2 zakupione przez Figę worki ważyły w sumie 6 kg... Pozostal worek 3-kilogramowy i mam go w tej chwili w domu. Przepraszam...
  14. Ale cudnie, że Tosiak kochany zaczął tyć!!!! Jednak dobra karma, to podstawa dla niej:-) Jeśli karma dla szczeniaków miałaby szkodzić jej na skórę, to rzeczywiście nie ma sensu jej dawać, chyba, że nie będzie możliwości załatwienia tej d/d, wtedy może dać jej z 6-10 kg szczenięcej... Albo wtedy zacznij podawać jej tą vitakraft Nutusiu... Ona z tego, co pamiętam była właśnie na problemy skórne i do odżywienia psiaka... Ewentualnie możemy zrobić zrzutkę na kolejny worek karmy, jeśli nie będzie innego wyjścia i dać Tosi jeszcze miesiąc właściwej diety...
  15. Cenię pracę behawiorystów, naprawdę... Ale czasami załamuje mnie ich suche podejście i nazywanie rzeczy w sposób, z któym się nie zgadzam. Niech to się nzawyka jak chce, ale najważniejsze jest, że Marlej bywa szczęśliwy i to bywa coraz częściej. Zaczyna zaczepiać do zabawy, nie w głowie mu ucieczka i każdego dnia będzie coraz lepiej z tym jego poczuciem szczęścia:-) Może i on nie jest w tej chwili w fazie optymalnej, ale jak dla mnie w całkowicie wystarczającej do tego, żeby powiedzieć TO OGROMNY SUKCES!!!
  16. Aniu, pomogłaby, jak najbardziej. Nagrała mi się dzisiaj i prosiła, żeby napisać jej w punktach to, co ma się w ogłoszeniu znaleźć. Choci o wybranie z maili Patrycji i z tego, co o nim wiemy wiadomości typu Lubi koty, lubi dzieci, potrzebuje kontaktu z człowiekiem, broni terenu za ogrodzedzeniem, ale wpuszczanych przez właściciela ludzi nie atakuje itp... Gdybyś była w stanie cos takiego napisać i wrzucić jej to na PW, byłoby cudownie. Ja dzisiaj nie dam rady. Gdybym miala pisać, to pewnie koło niedzieli najwcześniej.
  17. A ja umawiam się z Ronją na niedzielę, żeby ominąć korki na dojazdowej do nich:-)
  18. Muszę to sprzedać Pani Eulalii Nutusiu:-) Wcześniej umknął mi Twój post, a teraz uśiałam się bardzo. W zasadzie to całkowicie usprawiedliwia Idolka:-)
  19. Biedne maleństwo, tyle już musiala przeżyć złego:-( Łapka ewidentnie wygląda na źle zrośniętą. Być może niewiele można będzie z nią zrobić. Mam nadzieję że oczka da się uratować. Widzę, że Tereska zawitała na wątek. Będzie dobrze:-) Na filmiku od razu rzuca się w oczy, że Beniusia wzięła kolejną bidę pod opiekę, więc jakoś jestem spokojna o malutką. Za kilka dni przestanie kłapać ząbkami...
  20. [quote name='Nutusia']Ewa Marta - kocham Cię miłościom wielkom za ostatni post, a Gusię trzymię za słowo :)[/QUOTE] Z wzajemnościom Nutusiu:-)
  21. Jaka "Pani":-) My tu Iga jesteśmy wszyscy po imieniu:-) To prawda, Idol zdobył serce Pani Eulalii całkowicie, ale i on pokochał ją całym swoim sercem. Najbezpieczniej czuje się koło niej, najchętniej ociera się o jej nogi i wtula w nie w domu, a na spacerach drepcze tuż obok Pani Eulalii:-)
  22. Dziewczyno!!! Uratowałaś mu życie, spowodowałaś, że wyszedł ze skorupy i choć bardzo powoli, to jednak idzie do przodu. Nawet, jak sie cofa na moment (strzały w sylewstra), to znowu rusza. To mozolna wędrówka Was obojga, ale widać postępy! Wiem, bo widziałam go w dniu ucieczki, widziałam jaki był dziki, przerażony, niereagujący na żadne wołanie. Widuję go teraz - merdającego ogonem, reagującego na głos, potrafiącego zostać w pokoju, gdzie są ludzie, umiejącego wziąć smakołyk z ręki, a nawet z góry nad łebkiem. To wielki, ogromny postęp i jakby go Piotr nie nazwał, przeszłaś z nim przepaść, a teraz trzeba jeszcze troche pospacerować na lżejszym gruncie. Potrzeba czasu, to prawda. Nie będzie gotowy do adopcji za miesiąc, ale może za trzy już tak! Gusiu, dokonałaś cudu Marlejowego, nie byłoby go już, gdybyś go nie zabrała z tej piwnicy. Jestem pewna, że dokonałaś tak wiele, że i to Wam się uda. Marlej w końcu dojdzie do stanu optymalnego, wierzę w to bardzo! I jak zawsze pochylam się nad tym ogromem pracy, który włożyłaś, który nadal wkładasz i nad Twoją odwagą, że nie ugięłaś się i zostałaś z dzikim psem dając mu szansę na życie...
  23. Jezu kochany..... wszystkie znane mi DT są zajęte, nie mam jak pomóc w tej kwestii. Pozwól jednak Gallegro, że wesprę sunieczkę finansowo, dorzucę się do weterynarza... Przecież Wy macie masę psiaków na swoim utrzymaniu... Bardzo chętnie wpłacę 50 zł na leczenie suni, poproszę Cię tylko o numer konta na PW. Kolejny raz powodujecie (Ty i Twoja TZ), że ciepło mi się na sercu robi na myśl, że tacy ludzie jednak istnieją... Mogłabym też przekazać karmę dla szczeniąt. Muszę policzyć, ile mi jej zostało, ale mam nadzieję że chociaż 6 - 8 kg znajdę. Problem tylko jest taki, że mam ją w Warszawie i ktos musiałby ją ode mnie odebrać....
  24. Aga, jak tylko powstanie tekst, wyśłemy Ci oczywiście. mailing, to jeden ze sposobów szukania domku. Co do smakołyków, złapiemy się:-) Jutro będę na pewno wiedziała, czy będzie możliwość zawiezienia jedzenia Rufuskowi.
×
×
  • Create New...