Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Poprawiłam czeski błąd:-) Dzięki za czujność Aniu! Książki, które masz u siebie, dostałam od mojej bratowej. Chętnie je wezmę i zrobię bazarek książkowy, ale jak pisalam, dopiero po świętach. Ellig do swoich książek dorzuca mi jeszcze w gratisie opisy i skany okładek, więc z jej podarunkami na bazarek mam minimum pracy. Te pozostałe niestety trzeba odszukać w internecie i wyłuskać co trzeba. W takich chwilach jeszcze bardziej doceniam pracę, którą wkłada Ellig w swoje książki! Eluniu, jak zawsze pięknie Ci za to dziękuję:-) W zasadzie większość pracy wykonujesz Ty:-)
  2. Pani Eulalia mówi, że Idolek czuje się już całkowicie pełnoprawnym domownikiem:-) Rozkłada się na środku pokoju w ciągu dnia i mruczy sobie zadowolony. Do tego z Ciapkiem ze stanu ignorowania się wzajemnie, przeszli w stan zaprzyjaźniania się. Oba psiaki stają równo do pieszczot przy Pani Eulalii i nie odganiają się wzajemnie. Idolek jak na mężczycne przystało ustępuje miejsca przy misce z wodą dziewczynom i doskonale odnalazl się w tej grupie. Dzisiaj został na moment z tyłu, pośród innych psiaków i zniknęła mu z oczy Pani Eulalia, która akurat schylala się po piłkę. Ja stałam tuż obok Idolka i obserwowałam, co zrobi. Okropnie się zestresował, zaczął nerwowo rozglądać się dookoła i próbował biec na oślep do przodu. Wzięłam go na ręce i podprowadziłam 3 metry dalej, gdzie stała pani Eulalia. Widać było ulgę w oczkach Idola... Nadstawił łepek do pogłaskania i uspokoił się. On panicznie boi się zgubić i naprawdę bardzo się pilnuje. Zdarza mu się zostać w tyle na moment tylko wtedy, kiedy są tam inni ludzie albo psy, ale błyskawicznie szuka swojej opiekunki:-)
  3. Mnie udało się zebrać z bazarku książkowego 116 zł. To znaczy, po zsumowaniu tych dwóch bazarków, które były dla Rufusa i Idola mamy 71+116 = 187 zł. Czyli na każdego psiaka po 93,50:-) Do mnie dzisiaj dotrze ostatnia wpłata i mogę się rozliczać. Jeśli Ty Aniu dostaniesz wszystkie wpłaty z bazarku ubrankowego, to ja muszę Ci jeszcze przelać 22,50 zł i wtedy będziemy miały po 93,50 na każdego psiaka. Chyba się nie pomyliłam:-) Możemy spotkać się choćby dziś. Nie wiem tylko o której godzinie będę mogła podskoczyć, bo mam w domu szaleństwo sprzątaniowe przed jutrzejszym przylotem mamy mojego TZ;-) Jeśli zgodziłabys się zrobić bazarek na nasze dwa psy sama, będę Ci bardzo wdzięczna. Ja po świętach zrobiłabym kolejny bazarek książkowy i oczywiście znowu na Idolka i Rufuska:-) Książki jeszcze zbieram, kilka dostałam po raz kolejny od Ellig, kilka ma mi przekazać kuzynka...
  4. Niesamowity widok Kajusia w dwóch obrożach:-) Tak się cieszę, że w końcu Dziad przestał je zrywać;-) Miałaś Marta doskonały pomysł, żeby nałożyć mu je na śpiocha po szczepieniu. Chyba nawet nie wie, że je ma na sobie:-) I dzięki temu jest bardzo dobrze zabezpieczony przeciw kleszczom! Fajnie się bawi zabawkami, taki radosny pies na tych zdjęciach...
  5. Tak Figa, jeszcze ma:-) Jutro muszę mu tylko dokupić Latensin. Dostał 2 opakowania, żeby starczyło na dłużej, bo to lek, który będzie brał do końca swoich dni... Daj znać, czy będziesz miała chwilę, żeby zobaczyć Idolka. W razie czego mogę go zabrać na spacer:-)
  6. Już ostatnie, obiecuję, ale nie umiem wbrać mniej... Rozdawanie smakołyków, to ulubiony punkt spaceru:-) Nareszcie moja kolej... Wracam z moim stadem do domu ... i bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają i dzięki temu mam dobre leki i jedzenie;-)
  7. I kolejne zdjecia, Idolek jest super fotogeniczny:-) Bardzo się pilnuję w drodze do domu...
  8. Nareszcie odbyla się sesja zdjęciowa:-) Porobiłam Idolkowi chyba z 60 zdjęć, ale tyle się nie zmieści, poza tym na części z nich widać tylko kawałek Idolka, bo chłopak przemieszcza się w szybkim tempie:-) Prawdziwy dom i regularne przyjmowanie leków robią swoje:-) Dzisiaj Idolek dostal jeszcze receptę na 2 opakowania Lotensinu, który wykupię w poniedziałek. To lek poprawiający stan serca i jak widać po Idolku, doskonale mu służy. Kupiłam równiez 2 puszki karmy weterynaryjnej do podawania Idolkowi leków. Zapłacilam 20 zł. Poprzednie puszki, które kupowałam w ubiegłym tygodniu Idolek dostał ode mnie w prezencie świątecznym:-) A oto obiecane zdjęcia:-) Nareszcie bez kubraczka:-) Nadal znajdę chwilę na przytulenie się:-) O tutaj, wlaśnie tu mnie podrap... Maszeruję sobie... Zaczynamy sie lubić z tym dużym Rudym:-)
  9. [quote name='mysza 1']Wczoraj dostałam smsa o treści " Chce psa." Wyrasta konkurencja, bo chyba o Maję chodziło:evil_lol:[/QUOTE] Ja bym odpisała "A w nic chcesz?" Po takim smsie tylko to mogłabym oddać:-)
  10. Od razu sie przyznaję... nie mam zdjęć, bo stara skleroza zapomnialam kolejny raz zabrać aparat na górkę. Mam za to rewelacyjne informacje na temat Idolka, który szaleje na górce. Podbiega do każdego przywitać się, domaga się smakołyków, merda ogonkiem, że mu prawie odpada:-) Dzisiaj, w czasie powitania, tak nim machał, że aż go zarzuciło i przewrócił się biduś:-) Miał kilka takich sytuacji, że my szliśmy sobie, a Idolek postanawiał się odłączyć i przejść w drugą stronę:-) Oczywiście natychmiast był zawracany na naszą trasę, ale widać było, że ma ochotę iść w drugą stronę i koniec:-) Ile on się dzisiaj naszczekał:-) Jak nie będzie miał kaszlu, to będzie cud. Jest bardzo ożywiony, widać, jak mu ciepło służy. Ma doskonały apetyt, dziarsko maszeruje na spacerach, z załatwianiem nie ma żadnego problemu. No cud po prostu:-) On nas jeszcze bardzo zadziwi długością życia:-) Widać że mu dobrze na świecie:-) Mnie też, jak go widzę!!!!!
  11. [quote name='go-ja']Poza tym zadbane psy w takich ośrodkach wprowadzają bardziej rodzinną i przyjazną atmosferę ;). Pewnie znalazłoby się więcej takich ładnych argumentów - mniej lub bardziej poważnych ;)[/QUOTE] To własnie jeden z dobrych argumentów. Dla ludzi kochających psy, to plus dla osrodka. Dla tych innych, psy sa w kojcu i im nie przeszkadzają... No i dobry uczynek, serce, bycie człowiekiem....
  12. No właśnie... pomoc w wybudowaniu kojca... o tym rozmawiwłyśmy z Ellig dzisiaj. Gdyby odpowiednio pogadać z dyrektorem, może zgodziłby się w zamian za dostarczenie karmy i zbudowanie jakiegoś niedrogiego kojca zostawić tam oba psiaki?
  13. No własnie, nasz debeściak nawet nie wie, jaki ma fan klub:-) Dziękuję, że jesteście z nami:-)
  14. [quote name='Nutusia']Stara Ciotka - łoś by się uśmiał! :) Wszystkie wczorajsze misje wypełnione! Ale nasze psy miały wąchania - gdzie to się te Pańcie i Ciotki wypuściły, że tyle psich zapaszków przywiezły?... Ula dała Nemkowi ręce do obwąchania, polizał... więc mu się chyba pomysł nowej panienki spodobał! :) Cioci Bogusi, Ewie i Gusi - zamieszanym w zdobycie i dostawę karmy dla nienażartego Smoka - DZIĘKUJEMY! A książka Pani Borzymowskiej dla Pana doktora, z dedykacją autorki, jest podarunkiem od Ellig:-), której raz jeszcze bardzo dziękuję! Teraz tylko trzeba wydrukować i oprawić podziękowanie i możesz Nutusi śmigaćdo Pana doktora z podziękowaniami:-)
  15. No właśnie, doczłapałam się, żeby sie pochwalić podarunkiem od Gusi, a tu juz wszystko wiadomo:-) Aniu, mam torba jest duża, ale nawet nie miałam czasu zajrzeć. Jakoś się umówimy, możemy przed świętami, możemy po.
  16. Super Gusiu, dzięki:-) Pytam, bo mnie się czasami zdarza przewieźć coś do kogoś, żeby oddać i.... wrócić z tym do domu... Chyba się robię stara;-)
  17. Ale się cieszę!!! Oby tylko sprawdziła się w nowym miejscu i zaprzyjaźniła z kotami...
  18. [quote name='Nutusia']A jeśli chodzi o nakolankowość, to wiesz Ewa... byle się przednie łapy zmieściły! :) Nutusiu... zabijesz mnie:-) To jest tekst roku:-) A ja umieram ze śmiechu:-) Mam nadzieję, że w ferworze szukania domu dla Tosi, nie zapomniałyście o mojej ulubienicy Toscance i Gusia przekazała Ci cudem zdobytą przez Bogusię karmę d/d i z/d Hillsa;-) No i książkę dla Pana doktora...
  19. [quote name='mysza 1']Nie wiem tylko gdzie dodać info o tych gabarytach, w sumie to suczki owczarka z reguły nie są wielkie.[/QUOTE] Napisałabym: Maja, to urocza, niewielka, 4-letnia sunia.... Ewentualnie zamiast niewielka - drobna.
  20. Za każdym razem, kiedy widzę taką metamorfozę psa, aż mnie coś ściska w gardle.... Bo im potrzeba po prostu miłości, zainteresowania i od razu rozkwitają:-) Widać, jaka jest szczęśliwa, jak czuje się bezpiecznie!!!
  21. Hmmm..... ale Tosia nakolankowym psem raczej nie jest. Czy jej wielkość nie będzie problemem?
  22. Wiedziałam, że nie wytrzyma i pojedzie odwiedzić Jurysia:-) Niestety mimo jej najszczerszych chęci, Bazyl - pies ze schroniska - nie toleruje żadnej konkurencji,. Bawi się z moim Samem, ale na neutralnym gruncie. W domu to on jest szefem... Fajnie jednak, że Ania wsparła Jurysia:-) Mamypodobny gust, bo i ja wsiąkłam;-)
  23. Nutusiu, jeśli dwie kapitalne Cioteczki biorą się za sprawę,, to jak może się nie udać? :-)
  24. Skoro Gusia mówi o trzymaniu kciuków, to ja trzymam z całej siły:-) Zwłaszcza za Tosię;-)
×
×
  • Create New...