-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek ma jednak szczęście do dobrych ludzi:-) Wczoraj dostał od Figi kolejne leki, potem od mojej Ani puszki z karmą, a dzisiaj na koncie pojawiła się wpłata dla Idolka od kmurdz!!! Nasz białasek dostał kolejne 25 złotych, za które bardzo Ci kmurdz dziękujemy:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No sporo, ale dwa pierwsze, to witaminy (multiwitamina i wit. B), trzeci, to antybiotyk, który musi dostawać kilka dni, żeby zwalczyć niedyspozycję, a czwarty - rozkurczający dostal doraźnie na ból brzuszka... Dzisiaj był w doskonałej formie, koniecznie chcial dostac coś do jedzenia, ale niestety nie mógł, więc solidarnie żaden psiak przy nim nie dostał:-) Wczoraj byliśmy u weta razem z Panią Eulalią. Kiedy pod koniec wizyty wyszła na momenr, myślałam, że Idolek się udusi, tak do niej ciągnął. Wzięłam go na ręce, a kiedy już mogliśy iść, puściłam na podłogę, rwał do perzodu niczym młody psiak... On jest niewiarygodnie do niej przywiązany. Widać jak boi się ją stracić. To naprawdę wzruszające, jak bardzo się nawzajem pokochali:-) -
Kapsel po ponad 3 latach w hotelu ma swój dom.
Ewa Marta replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Niestety, Kapsel jest duzy a osoba zainteresowana to starszy Pan, ktory ni ma sily na tyle by okielznac wybryki i mlodosc Kapsla.....[/QUOTE] Ten Pan dostał w końcu zdjęcia Kapsla i krótką jego historię i bardzo chciałby go zobaczyć. Nie jest osobą słabą myślę, że poradziłby sobie z psiakiem. Ma doskonałe referencje od mojej dobrej znajomej, która ma 5 psów. Mieszka blisko mnie i na rannych spacerach spotykałabym go. On bardzo kocha zwierzaki i bardzo chce zaopiekować się białym pieskiem, podobnym do jego ukochanego psiaka, który odszedł jakiś czas temu. Pan ma syna i wnuczkę i w razie czego miałby sie kto opiekowac psiakiem. Byłabym wdzięczna, gdybyście dały znać, komu mogę podac numer Pana, żeby jakoś się z nim skontaktować. Przekazywałam mu przez znajomą zdjęcia psa i wtedy prosiłam o przekazanie, że w razie czego jakoś z nim podjade do hoteliku. Niestety w tej chwili mam problewm z zostawieniam mojego chorego na babeszjozę psa, do tego dochodzi masa zaległości, które porobiłam opiekując sie nim i nie dam rady pojechać. Ale może któraś z Was będzie jechala do Kapsla i mogłaby zabrać Pana? Może zresztą wcześniej chciałybyście zrobić wizyte przedadopcyjną? Pan mieszka na Ursynowie w Warszawie. Wybaczcie nieskładność, jestem bardzo zmęczona, zwłaszcza, że jeszcze mój podopieczny Idol zachorowal i popołudnie spędziłam z kolei z nim u weta. Ja w każdym razie Pana polecam. To bardzo poważny człowiek, który jak bierze zwierze pod opiekę to do końca. pan wie, że Kapsel nie umie zachowac czystości. Chciałabym jednak, żeby ktoś kto Kapskla zna lepiej z nim porozmawiał. W razie czego podam nazwisko i telefon na PW i trzeba powołać się na mnie (tez podam imię i nazwisko;-) ). -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem już po wizycie... Idolek ma jakąś niestrawność Trudno powiedzieć, czy to z powodu dorwania się do kupy kociej w ogródku, czy do ziemi na górce. Faktem jest, że ma obolały brzuszek, wzmożoną perystaltykę jelit, choć wygląda nieźle. Poza biegunką, nic mu nie dolega. Dostał od dr Czajki 4 zastrzyki - Introvit, combivit, antybiotyk i lek rozkurczający na brzuszek. Jutro i pojutrze również dostanie antybiotyk, a potem zobaczymy co dalej. Narazie ma dużo pić, ale robimy mu do jutra głodówkę. Potem stopniowo zaczniemy od puszek weterynaryjnych. Za wizytę zapłaciłam 43 złote. Poza tym Idolek dostal dzisiaj duże prezenty:-) Przede wszystkim Figa, która miała oddać tylko 2 opakowania Essentiale, przekazała Idolkowi kolejne 3 opakowania:-) Bardzo za to dziękujemy, w rozliczeniu wpisałam, że Idolek dostał od Figi 3 opakowania Essentiale, co stanowi równowartośc 81 złotych. Bardzo pięknie dziękujemy Ci Figa, to ogromna pomoc!!! Żeby tego było mało, moja przyjaciółka Ania, słysząc, że Idolek ma przejść na kilkudniową dietę, zarządziła, że mam kupić od niej dla Idolka 5 puszek karmy, za 50 złotych. Anie nie czyta forum, ale już jej dziękowałam przez telefon;-), a ten wydatek wpisdałam, jako zakup 5 puszek karmy przez Anię J. Kochani, uciekam, bo muszę zająć się kolejną kroplówką Semika. Jeszcze jutro 3 butle, a potem badanie i mam nadzieję że to już koniec jego męczenia. Wybaczcie zwięzłość i brak dłuższego opisu, ale padam na twarz od tego nocnego swtawania na spacery. W przyszłym tygodniu będzie lepiej... mam nadzieję... -
[quote name='opuncja']Odszedł Jeżyk. A jeszcze wczoraj zlizywał kaszkę z palców córki Donacji... Bardzo Wszystkich przepraszam, ale ja nie jestem w stanie dziś więcej napisać. To jeden z takich dni, kiedy ma się ochotę jednocześnie płakać i kląć – na bezradność, niesprawiedliwość, cały ten popieprzony, wredny świat.[/QUOTE] Jestem z Wami... Szukam czegoś, co jakoś by pocieszyło nas wszystkich i chyba wiem, co w środku czuję... Jeżyk odszedł, ale było mu ciepło, był karmiony, chciany, kochany, był choć na krótko dla kogoś ważny, był podmiotem, a nie niechcianym śmieciem..... W tym rowie odeszłyby wszystkie. Dostały szansę i te, które mogły, skorzystały z niej. Jeżykowi nie było to dane, ale zrobiliście wszystko, co było możliwe, nawet więcej.
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='figa33']Ewa Masz chyba masz pełną skrzynkę , nie mogę wysłać pw napiszę tu mój Tz będzie jechał przez Ursynów , to zostawi leki dla Idolka w lecznicy , jak poprzednio cieszę się , bo już miałam wyrzuty sumienia nie będzie problemu abyś odebrała od nich ? mam nadzieję ,że z Semikiem już lepiej[/QUOTE] Figa, skrzynkę wyczyściłam. Oczywiście podjadę po leki. (dla niewtajemniczonych - to rozliczenie między Figą, a mną dotyczące leków Idolka, które pożyczyłam jakiś czas temu za jej zgodą innemu psiakowi, a potem oddałam gotówką w imieniu Figi na konto Idolka (zostala wpisana wtedy wpłata 100 zł od Figi33. No i terez Figa "oddaje" 2 opakowania Essentialu) Zaraz wychodzę z pracy, musiałam wziąć urlop, bo niestety Idolek ma znowu rzadką kupkę i wolę go pokazać wetowi. Myślę, że przy okazji zostaną mu zrobione badania, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Na pewno zdam relację po powrocie. Narazie biegam między moim Semikiem, leżącym synem z mocną kontuzją nogi i teraz Idolkiem i zaczyna mi brakować doby... Na szczęście Twój wet Figa jest blisko mnie i to w sumie 20 minut. Daj znać kiedy mogę odebrać leki... i bardzo dziękuję, że pamiętasz:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo miło mi poinformować, że w dniu dzisiejszym konto Idolka powiększyło się o kolejną wpłatę 30 zł od Pani Ewy i Guru z górki:-) Bardzo serdecznie dziękujemy!!!!! -
A pamiętasz Aniu, jak szedł za nami, kiedy zwabiałaś Rufusa do samochodu? Ten kot był Ci przeznaczony:-) Dobrze mu na świecie, to co będzie rozrabial w samochodzie:-) W końcu to samochód wywiózł go z tego mrozu i głodu do własnego domku:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nutusiu, chętnie skasuję tego starutkiego, ale pomóż kobiecie chwilowo bez sprawnego mózgu i podpowiedz co mam napisac w tytule;-) Eluś, ja go niedługo uduszę od tego ściskania, tulenia i całowania, ale co mi tam, raz uściskam od Ciebie:-) Semik musi mnie chyba lubić, że wytrzymuje to wszystko... Dzisiaj jest weselszy, wpałaszowal całe śniadanie, pobiegał na rannym spacerze. Nienawidzi tylko chwili, w której wołamy go na posłanie i znowu jest podłączany do kroplówki. Niestety dzisiaj i jutro będzie musiał 3 razy dziennie przeleżeć po 2 godziny. Te dożylne strasznie długo lecą. Ma być kropla na sekundę, więc to trwa wieki. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani, rzeczywiście od wczoraj, a właściwie od dzisiaj prowadzę wątek Idola. Mam w związku z tym do Was ogromną prośbę. To mój debiut, więc potrzebuję Waszej pomocy. Zerknijcie, bardzo proszę na 1 post i napiszcie, czy rozliczenie, które poprawiłam "po swojemu" i podsumowanie wszystkiego jest czytelne? Czasami zbytnia gorliwość wcale nie jest dobra, więc proszę o uwagi, jeśłi coś jest nieczytelne. Z całą pewością zgadzają mi się finanse:-) Przeliczałam je i ustalałam też z Mru, więc o to bądźcie spokojni. Zamierzam również zabrać się za umieszczennie kwitków na wydane pieniądze, ale pozwólcie mi najpierw wyleczyć do końca mojedo Semika, który 3 razy dziennie dostaje kroplówki, więc dzień upływa nam na trzymaniu go na posłaniu albo na wychodzeniu na siku. Dziękuję Mru za zaufanie i przekazanie mi prowadzenia wątku. Postaram się nie zawieść:-) Zapomniałam o najważniejszym... Idolek wrócil do formy, kupki piękne, więc byla to raczej chwilowa niestrawnośc spowodowana spałaszowaniem czegoś na spacerze. Musimy go bardziej pilnować... Kupka jest złapana do badania, ale zadzwonimy z Panią Eulalią i dopytamy weta, czy badać, jeśli wszystko wróciło do normy. Wczoraj wieczorem byłam u doktora Czajki z moim Semikiem na zakładaniu wenflonu do kroplówek i mowił, że kal można zbadać w tej chwili pod kątem pasożytów i raczej obserwować stolce i nie zamartwiać się na zapas. Idolek byl jednak odrobaczany, więc jeśli wszystko jest ok. to może darujemy sobie narazie to badania... Jak sądzicie? Ja jestem tak zmęczona po pilnowaniu Semika i wychodzeniu z nim co 2 godziny, że może nie do końca sprawnie myślę... -
Gusia, nie miałaś wpływu na to, co się stało. Rozumiem, że Ci ciężko, ale pozostaje mieć nadzieję, że kociakowi nie stało się nic bardzo poważnego... Zrobiłaś wszystko, co mogłaś, szukałaś malucha długo, byłas gotowa pomóc. Nie zadręczaj się tym... Mój Semik leży obok mnie pod kroplówką, tym razem porządną, dożylną. Ze 3 godziny zajmie nam podanie mu dwóch butli. Wyniki są średnie dla wątroby i nerek niestety. Dlatego trzeba płukać do bólu i wychodzić na dwór, żeby sikał, sikał i sikał...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wydaje mi się, że można się zaszczepić przeciw odkleszczowemu zapaleniu mózgu, a nie przeciw boreliozie... Bezpłatne szczenienie na KZM (Kleszczowe zapalenie mózgu) odbędzie się pod adresem: Pałac Prymasowski ul. Senatorska 13/15 11 kwietnia w niedzielę od 10:00 do 18:00 Tu macie plan trasy kleszczobusu: http://www.kleszczeinfo.pl/ -
Gdyby nie śnieg, to mróz by je wybił, a tak przezimowały sobie w cieple pod pierzynką:-( Nic się na to nie poradzi, ale trzeba zachować maksimum ostrożności i zabezpieczać psiaki! Przypomniało mi się, że pierwszego dnia po zakropleniu psów, zanim dostały obroże, Semik wskoczył na moment do strumyka. Niby nie zamoczył karku, ale może jakoś się zdarzyło, że zanim Advantix się wchłonął, jakoś sie wypłukał i dlatego załapał to świństwo? Zadaję sobie mnóstwo pytań, mam w pewnym sensie poczucie winy, że widząc kleszcze, dalej zabierałam tam psy, ale teraz mogę tylko nie powtarzać błędu. To co się stało, już się stało:-( Myślę jednak, że dla psiaków mieszkających przy łąkach podwójne zabezpieczenie jest konieczne.
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gusia0106']Ewunia, a mogliście złapać gdzie indziej niż na skarpie? Wielka ulga, że z Semikiem już lepiej. To mój faworyt jest :)[/QUOTE] Raczej na skarpie. Na górce żaden psiak nie złapał, a ze skarpy schodziliśmy z Jackiem oboje z kleszczami na rękach. Jeden wbił mi się w kark. Z Barsy też zdjęłam dwa chodzące po łapce, Semika przeglądałam, ale nie zauważyłam ślepak jeden:-( Narazie na skarpę mamy szlaban... Nawet nie wiesz ile ten biedny pies musi się teraz nasłuchać ode mnie:-) Non stop mówie mu, że go kocham, że jest najwspanialszy, najpiękniejszy, najdzielniejszy i mój:-) W domu już mnie słuchać nie mogą. -
[quote name='Kociabanda2']Miałam dziś telefon w sprawie Stefanka. Dzwoniła Pani zza Pruszkowa pod Wawą. Mają z mężem domek z ogródkiem, starszą sunię i kotkę. Niedawno zmarł im pies i chcieli by wziąć nowego. Pani pytała zwłaszcza jak Stefan dogaduje się z innymi psami i kotami i czy jest ruchliwy, bo jej sunia mimo podeszłego wieku jest bardzo ruchliwa. Zmartwiła ją informacja, że Stefan nie może jeść gotowanego jedzenia, że musi jeść karmę Urinary :( Powiedziała, że skonsultuje się z mężem i ewentualnie zadzwoni po południu, by umówić się na obejrzenie Stefanka.[/QUOTE] Oj to mocno trzymamy!!! Fajny domek, w którym ludzie mają czas na gotowanie psom jedzenia. No i ten ogródek i towarzystwo suni...
-
[quote name='sleepingbyday']strzeleckiego raczej nie, pytali się z kim to było usta;ane, powiedziałam, ale niestety nikt o obietnicy nic nie mówił. jednak babka obiecała pogadac z szefem, mam zadzwonic za godzinę. duzo jej opowiadałam, więc może ją zmiękczyłam? oby... za godzine dam znac.[/QUOTE] Przykro mi, ta lekarka wydawala się wiedzieć, co mówi, kiedy twierdziła, że przyjma sunię z nosówką... A czy ustalili jej nazwisko po wejściu w historię choroby mojego Sama? Przecież my byliśmy tam w godzinach 13:10 - 14. Robiła mu kroplówkę drukowala historię choroby, musiała dokonac jakiegoś wpisu... Nie będę tam już bo od rana Sam wrócił do swojego weta i tam kontynuujemy leczenie:-(