Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Gdybym wiedziała, że szukacie, podeslałabym. Wrzucam jeszcze jedno zdjęcie Majeczki z siostrzeńcem, może będzie lepsze:-) [img]http://img341.imageshack.us/img341/4847/majag.jpg[/img]
  2. Fantastyczna wiadomość o DT dla Murzyna!!!!! Agnez, dziękujemy pięknie:-)
  3. Cześć Pychalu kochany!!! Stęskniłam się już za Kairem i całą Twoją gromadką Ronja:-) Narazie nie mam szans na podjechanie, bo do końca miesiąca muszę skończyć zaległy projekt w pracy. Potem jednak już nic mnie nie powstrzyma i wpadnę wykochać i wykarmić smakołykami całe stadko:-) Jaki on jest szczęśłiwy z innymi psami:-) Aż miło popatrzeć, jak gania z wywieszonym jęzorkiem:-)
  4. [quote name='ronja']Sonia dziś z moją malutką Didi i Kairem, też z Krzyczzek Sonieczka i Kair, to psy, które powinny mieć swoje stado. Wydaje mi się, że oba potrzebują mieć w domu jeszcze jakiegoś psiaka. Gdyby znalazl sie domek, który chciałby ich oboje, może łatwiej byłoby im się zaklimatyzować? Soniulka wygląda przepięknie, mam nadzieję, że jak przyjadę, to i mnie pozwoli się w końcu bez obaw wymiziać.
  5. Semik miewa się doskonale, dostał do smarowania na modzel Pimafucort i ma być dobrze. Byl przeszczęśłiwy, że mu tylko łapę wet oglądał i zaraz potem śmignął w kąt gabinetu i zadowolony z siebie, że tak weta wystrychnął na dudka tam siedział:-) Ostatnio ma przypływ wielkiej miłości do mnie i skrobie mi marchewki, nawet załatwić się bez niego nie mogę:-) Ciągle mnie całuje, jak wychodzę, to strasznie piszczy i bardzo nie lubi mnie spuszczać z oczu:-)
  6. Mam mokre oczy od "podglądania" tego bezpiecznego i wolnego od głodu macierzyństwa Viki.... Widać, jak czuje się przy Was bezpiecznie:-) MImo kręcenia filmiku, bawi się z Maluchami i widać, że jest szczęśliwa. Nareszcie nie musi walczyć o każdy kęs jedzenia, nie musi pilnować, żeby jej maleństwa nie wyszły na jezdnię albo żeby nie zamarzły w tym rowie:-( Buda przepiękna i widzę, że rodzinka od razu ją zaakceptowała:-) Cudowny filmik i wspaniała Rodzinka!!!!! Pisząc o Rodzince mam na myśłi zarówno tą psią, jak i tą ludzką:-)
  7. Figa, Idolek jest zdrowiutki między innymi dzięki Tobie kochana, która targasz dla niego masę leków, i Idolek może ich jeść tyle, ile optymaklnie potrzebuje:-) Masz rację Nutusiu, zrobie mu piękne wiosenne zdjęcie i dam na pierwszą:-) A o preparacie powiem więcej, jak zacznie go jeść:-) Idolek został dzisiaj "zaatakowany" pupencją mojego wielkiego Semika, którego krew zalewa z zazdrości, kiedy głaszczę Malucha. No i wpakował się dzisiaj między nas, po czym prawie usiadł na Idolku. Dodam, że było to celowe działanie:-) Myślicie, że Idol zaskamał albo uciekł? Nie kochani, Idolek wyskoczył do mojego Rudzielca z wielkimi oczyszczonymi z kamienia zębiskami:-) Twardziel jest, do tego widać wyraźnie przypływ sił i chęci do dominowania i do bycia ukochanym psiakiem wszystkich ludzi na górce. Przymila się, gania do każdych wyciągniętych rąk i uwielbia być głaskany i przytulany. A jak sie całuje ten piękny pyszczek, to Idolek jest w siódmym niebie:-) Mam nadzieję, że wyniki badań będą równie optymistyczne, jak jego samopoczucie ostatnio.
  8. [quote name='urwisek']Ps. długo koŃbinowałem jak to zrobić, żeby napisać Wam o Kacperku (źrebaku) - tak, żeby nie ściągnąć "miłośników koni" tych, dla których różnią się One od rowerów jedynie ceną. Znalazłem sposób - Prawdziwych Ludzi - tych z sercem - ZAPRASZAM - inni? Wylecą natychmiast!!! Uprzedzam - smutne :([/QUOTE] Bardzo dziękuję za możliwość przeczytania historii Kacperka.... Mnie boli serce od samego czytania, jak bardzo Was musiało boleć, kiedy podejmowaliście JEDYNĄ najlapszą dla niego decyzję, nawet nie umiem sobie wyobrazić:-( Tym bardziej chylę przed Wami czoło, że ratując Kacperka przed potworną śmiercią w bólach, stworzyliście mu komfort na ostatnie godziny życia i że potrafiliście mimo wielkich emocji, podjąć decyzję o eutanazji. To musi byc bardzo trudne, ale tak naprawdę świadczy o miłości do zwierząt. Dziękuję.....
  9. [quote name='Luczater']No nie, Ewcia takie podziękowania zobowiązują ;). W takim razie zmieniam zdanie. Podnoszę cenę a książki odbiorę bezpośrednio u Rufuska.[/QUOTE] Jesteś niesamowita, ale nie dzięowałam Ci dlatego, żebyś podbijała cenę ale ze szczerego serducha:-) Pomogłaś Rufuskowi kiedyś i nadal pomagasz:-)
  10. [quote name='IVV']Tak strasznie cierpi ten psiak ,ale w przeciwienstwie do czlowieka robi to w milczeniu...[/QUOTE] I właśnie dlatego my musimy krzyczeć za niego i wołać o pomoc. Najważniejsze zrobiła Mysza - znalazla go i pies jest już zdiagnozowany. Teraz potrzeba pieniędzy, żeby pies mógł znowu cieszyć się życiem. Kto sie dorzuci? Choć parę groszy....
  11. Kochani, byłam u weta i umówiłam się że w przyszłym tygodniu zrobimy badania, żeby wiedzieć co dalej z dietą Idolka. Narazie pozostajemy przy karmie wątrobowej, co skutkuje również zakupem puszek weterynaryjnych. Zakupiłam dzisiaj 5 puszek Puriny EN (mam kwit) za 50 zł. Idolek robi się coraz silniejszy, widać, jak dobrze się czuje. Dostał w prezencie od Ellig wielką puszkę (500g) preparatu na stawy i mięśnie, który powinien mu wystarczyć na prawie rok:-) Konsultowałam jego podawanie z wetem i jak najbardziej zalecił go stosować!!! Dzięujemy Eluniu bardzo:-) Poniżej wklejam link do strony z tym preparatem, sami zobaczcie, jakie dostał cudo (i jakie drogie....) http://www.orling.pl/gelacan_fast.html Poza tym Idolek szaleje, stale gdzieś maszeruje. Trzeba go bardzo pilnować, bo co się jakieś nowe nogi pojawią to idzie za nimi:-) Pani Eulalia mówi, że tak go rozpuścilam tym, że codziennie rano miziam malucha, przytulam, całuję i noszę, że teraz na południowym spacerze, kiedy mnie nie ma, zaczepia innych ludzi i domaga się pieszczot:-) Kochany, szczęśliwy i cudowny psiak!!!!
  12. [quote name='mysza 1'][B]Bardzo, bardzo proszę o wsparcie dla Murzyna. Wpłaty, bazarki, rozsyłanie wątku, pomysły. Każdy grosz jest ważny, to wspaniały pies. Beka, zrobisz fotki dla ciotek? ;) [/B][/QUOTE] O mnie zapomnialaś Mysza. Deklarowałam pomoc Murzynkowi. Bardzo Cię prosze o numer konta (wiem, powinnam mieć, ale gdzieś zapodziałam). Wpłacam 100 zł.
  13. Witam Guru i spółkę:-) Na nużyce to nie wygląda, raczej na to, że zadrapał i doszło do zakażenia. Niemniej wiem, jakim stresem dla niego jest każda wizyta w gabinecie, stąd mój stres.....
  14. Niestety nie na kontrolę:-( Rano zauważyłam, że z łysej skóry na zgięciu przedniej łapy sączy się krew. Oczyściłam to i dotknęłam opuchniętej skóry, a tu poleciało dużo krwi z ropą. Ewidentnie ma tam stan zapalny, chociaż go to nie boli. Pozwolil to sobie lekko wycisnąć, zdezynfekować i zabezpieczyć ranę. Miałam lecieć z tym od razu rano, ale wolę poczekać do 14, kiedy w klinice będzie już dr Czajka. Nie mam pojęcia skąd to się wzięło. Te łyse ślady miał od kiedy go znam. jedni mówią, że to zmiany hormonalne, inni, że to od leżenia na twardym podłożu. Teraz Semik wyleguje się zawsze na mięciutkich posłaniach albo na łóżkach w domu, ja mu to dodatkowo całą zimę smarowałam tłustym kremem i nawet zaczęło porastać odrobiną sierści, a teraz taki numer:-( Stresuję się bo wiem, jak on sie będzie bronił przed wejściem do gabinetu. To jednak wielka galareta w gabinecie. Tak już ma i nic tego nie zmienia niestety:-(
  15. Gusiu kochana, narazie Idolek nie bierze Chomadilu, ale niebawem robimy mu badania i możliwe, że znowu dostanie. Gdybys mogła chwilkęprzetrzymać lek, będę wdzięczna:-) Dzisiaj idę do weta z Semikiem, zapytam kiedy robimy badanie Idolowi.
  16. Daj w takim razie znać, czy ją weźmiesz. Narazie jest zarezerwowana dla Miętuska. Wejdę jutro na jego wątek i poczytam, bo dzisiaj ledwie siedzę przed komputerem. W banerku widze malutkiego psiaczka, to znaczy, że 3 kg wystarczy mu na jakiś czas... Pytanie tylko, czy maluch poradzi sobie z twardą karmą, nawet namoczoną... Bo jeśli ma trudności w gryzieniu, to będę prosiła Madziek o zgodę na podzielenie się Renalem, którego Idol dostał dużo:-) Odezwij się w każdym razie, na pewno coś poradzimy.
  17. Kochani, cofnęłam się trochę na wątku i sprawdziłam, że Idolek dostal karmę od Madziek:-) Bardzo pięknie dziękujemy, zwłaszcza, że karmy jest cala fura!!! Myśłę, że spokojnie koło 20 kg:-) Do tego 2 puszki, jak wspomnialam wcześniej!!! Karmę narazie odstawiam w bezpieczne miejsce i jak tylko wet podejmie decyzję o powrocie do Renala, natychmiast zawożę ją Idolkowi!!! Przy okazji chcialam przypomnieć, że mamy do odstąpienia 3 kg karmy Trovet nerkowej, którą Figa w swej dobroci i zaufaniu do nas, zgodzila się przekazać kolejnemu potrzebującemu psiakowi. jeśli wiecie coś na ten temat, dajcie znać że u mnie czeka woreczek na potrzebującego psiaka.
  18. Miał w ostatnich dniach miłość i czułość. Jestem pewna, że Urwisek i Opuncja zrobili wszystko co było możliwe, żeby przeżył. Musiał być bardzo słaby... To oczywiście żadne pocieszenie, ale jednak kołacze mi się myśl, że nie umierał samotny i głodny.... to ważne...
  19. Dorzucę się do jego operacji, żeby tylko było gdzie to zrobić... Jak on musi cierpieć:-(
  20. Nie bijcie:-) Ciocia Ewa próbuje nadrobić pracę, którą zawaliła podczas choroby Semika:-) Idol w dobrej formie, zaczyna ustawiać sobie resztę stada. Zrobił sie cieplej i chłopakowi się wydaje, że jest alfą w stadzie:-) Poszczekuje, odgania od misek i generalnie zachowuje się jak rozpuszczony do granic staruszek, któy wie, że wszystko zostanie mu wybaczone:-) Dzisiaj odebrałam karmę dla Idolka. Bardzo dziękuję darczyńcy i AlinieS, która podwiozła mi ją na Ursynów:-) Wydaje mi się, że wszystko, co dostał to karma Royal Canin Renal, ale nie wiem na pewno, bo część jest w worku Renala, a część w plastikowych wortkach na śmiecie. Napisałam smsa do Mru, żeby się dowiedziała co to jest. Idolek dostał też 2 puszki Trovetu. Narazie Idolek zjada karmę na wątrobę, ale po zrobieniu badań, które narazie odwlekamy, bo maluch czuje się dobrze, a im dłużej je karme wątrobową i leki na jej regenerację tym większa szansa, że wyniki będą dobre, może się okazać że wraca do karmy nerkowej. Bo tak właśnie podobno jest w przewlekłych chorobach nerek, że psiak musi jeść taka karmę do końca swoich dni czasami. Niestety Trovet byl dla niego za twardy, Renal jakoś tolerował, więc trzymam jak skarb i niebawem okaże się, kiedy mu ja wprowadzimy. Generalnie Idolek wspaniale wygląda, widać, że lubi spacery. Załapał już że spacer trwa długo, więc dzieli sobie załatwianie się na dwie tury:-) Nadal siusia w nocy w domu, ale to się już pewnie nie zmieni. Nie wytrzymuje albo nie chce wytrzymać całej nocy. Nadal wzbudza zachwyt wszystkich na górce, serce Pani Eulalii (o moim skromnym nie wspomnę) ukradł bezpowrotnie, więc jest dobrze:-) Uwielbia chwilę rozdawania smakołyków, nauczył się nawet zbierać je po omacku z ziemi. Widać że sprawia mu to ogromną frajdę. Mam wrażenie, że tak dużą, jak mojemu Semikowi rzucanie piłki:-) Genialnie rozpoznaje ludzi, którzy go częstują i staje obok, po czym szczeka dotąd, dopóki nie dostanie czegoś. Gdyby był młodszy, to może warto by było zacząć go wychowywać, ale w jego wieku i przy tylu przeżyciach, jest przez nas rozpieszczany i traktowany bardzo ulgowo.....
  21. Bardzo się oczywiście cieszę, że z Marleja robi się radosny i normalny pies, ale zejdę na moment na ziemię i zapytam nieśmiało, co z bazarkami dla naszego ulubieńca? Kasy jakoś mało, wystarczy na wizytę behawiorysty i koniec... Gusiu kochana, może warto coś zacząć? Masz jakies rzeczy na bazarek, czy zacząć szukać?
  22. Rufusku, piękny psie:-( Wszyscy o Tobie zapomnieli:-(
  23. Cudowne psiaki, a Viki taka spokojna i wyluzowana.... Tak powinno wyglądać macierzyństwo:-) Widać, że pięknie się poprawiła, że choć nadal szczupła, nie ma już tak masakrycznie zapadniętych boków. Jednym słowem ma idealną opiekę i znakomite warunki na to, żeby zapominać o horrorze, jaki przeżyła. Oby tylko znalazł się domek, który ja pokocha tak, jak na to zasługuje...
  24. [quote name='Ellig']Przed chwila napisala do mnie Hania-B.B. i poprosila ,zebym w jej imieniu kupila bude dla psow Opuncji i urwiska i to nie tylko dla ratowanej rodzinki ale chce pomoc, wszystkim psiakom .Dlatego zgodnie z Jej wola zamowilam juz bude po wczesniejszej konsultacji, dokonala wyboru. Buda za 650 zl.Dzieki temu psy beda mialy dwie budy (jedna pojechala juz ode mnie). Urwisek, odejmij od calej kwoty 650zl plus 50 zl kurier czyli 700 zl.[/QUOTE] Teraz już rozumiem, dlaczego wpłaciła tak dużą sumę:-) To wspaniałe, ale byłam w szoku, dopóki nie okazalo się, że chciała zasponsorować budę. I wspaniale, że jeszcze cos z tej wpłaty zostanie, bo Hania wpłaciła zdaje się ponad 800 stówek:-) Ech, żeby więcej takich ludzi po świecie chodziło;-) Chociaż jak się rozejrzę, to widzę Ellig, która kupiła drugą budę:-) Eluniu, jesteś niesamowita! Dzięki temu dużo innych bid, które trafią do Opuncji i Urwiska po wyadoptowaniu Viki z dziećmi, znajdzie u nich ciepły i pełen miłości kąt.... Świat jest piękny jednak;-)
×
×
  • Create New...