Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Pojutrzejszą;-) Idolek ma zabieg w środę. Ale może dodzwonię się jutro i zapytam o karmę, zeby w razie czego zwolnić ten worek wcześniej. I tak jestem Ci bardzo wdzięczna, że poczekasz!
  2. Zapytam na pewno Elu, bardzo dziękuję i za karmę i za pomysł, żeby zapytać weta o zmiane karmy. Bo to po rozmowie z Tobą postanowiłam o to zapytać:-) Zapomniałam jeszcze napisać, że za Encorton oddałam pani Eulalii 6,43 zł. Rachunek dołączam do pozostałych, a Mru proszę o aktualizacje rozliczeń. 6,43 poszło z puli Idola:-)
  3. Jako cicha wielbicielka Jurysia (miałam okazję go poznac i pokochać tego cudownego psa;-) ) bardzo proszę o numer konta, na które chciałam wpłacić jednorazowo 65 złotych.
  4. Mnie też bardzo cieszy ta jego energia. Na górce jest rozpuszczany bardzo, bo taki był biedniutki, że wszyscy chcieli, żeby się dobrze czuł. Myślę jednak, że to taki czas w jego życiu, w którym można go rozpuszczać do woli. Pani Eulalia mówi, że w głowe zachodzi kto mógł pozbyć się tak niekłopotliwego i grzecznego psa..... Zapytam w środę weta, czy Idolek nadal powinien jeść karmę na nerki. Wyniki wskazują że nerki się poprawiły, więc może teraz warto pomyśleć o wątrobie? Gdyby trzeba było zmieniać karmę, Ellig ma dla Idola odłożony worek 14 kg karmy na chorą wątrobę:-) Ja nie mam pojęcia, czy nadal powinien jeść tą nerkową...
  5. Już Ci odpisałam na wątku Idolka, że nie zrobiłabym nic, gdyby nie zaufanie Ellig i Bogusi (nieobecnej na forum), które powierzyły mi pewną ilość karmy do rozdysponowania na potrzebujące psiaki. Znam Ronję i jej psy i wiem, że jeśli sunia jest u niej, każde ziarenko darowanej karmy trafi do jej żołądka:-) A ponieważ Tosia jest chudziutka, dobrze jej zrobi energetyczna karma dla szczeniaków. Myślę, że powinno zostać dla niej jakieś 15 kg karmy:-)
  6. Mala_czarna, to wielka frajda móc pomóc tym wszystkim psiakom, ale nie zrobiłabym nic, gdyby nie złote serce Ellig i Bogusi (której nie ma tu na forum). dziewczyny dwoją sie i troją, żeby załatwić jedzenie dla psiaków. To dzięki temu, że mi zaufały, moge sobie trochę "porządzić" i porozdawać co dostałam. Podczytuję wątek Tosieńki i myślę, że przyda jej się bardzo porządna karma:-) A do tej karmy dziewczynka dostanie wspaniale posłanko, na którym będzie się mogła wylegiwać po dobrym posiłku:-) Mam nadzieję, że zawiozę wszystko w sobotę, a jeśłi ja nie dam rady, to może Gusia będzie jechała i wtedy weźmie wszystko dla Tosi.
  7. Idolek po encortonie zaczyna..... podskakiwać:-) Pani Eulalia mówi, że aż oczy przecierała ze zdumienia rano, kiedy zobaczyła go podskakującego przy wyjściu na spacer:-) Na spacerze był ożywiony, jak zawsze zadowolony, ale jakiś taki żwawszy. Podczas rozdawania smakołyków uznał, że dostał za mało, stanął naprzeciwko Pana Janka i zaczął szczekaniem domagać się jeszcze. Oczywiście dostał:-) po czym poszedł spokojnie dalej:-) Wspaniały jest!!!!!
  8. [quote name='carolinascotties']na dobry poczatek tygodnia [url]http://www.youtube.com/watch?v=UN47Zhm_roo[/url][/QUOTE] Popłakałam się ze śmiechu:-)
  9. W górę Rufusku:-) Ania zapracowana, zaganiana, a Ty się gdzieś chowasz...
  10. Narazie dostaną jeszcze worek 7,5 kg karmy dla szczeniąt. Niech przynajmniej jedzą dobrze, skoro nie ma domków:-( Tak mi ich szkoda. Wiozłam samochodem te dwie sunie i serce mi pękało, że nie mogę ich wziąc do siebie:-(
  11. Narazie dostaną jeszcze worek 7,5 kg karmy dla szczeniąt. Niech przynajmniej jedzą dobrze, skoro nie ma domków:-( Tak mi ich szkoda. Wiozłam samochodem te dwie sunie i serce mi pękało, że nie mogę ich wziąc do siebie:-(
  12. Tosieńko, zaglądam do Ciebie, a tu pustki:-( Niestety na ten moment nie uda sie już załatwić karmy d/d dla niej. Musi jej wystarczyć 28 kg. Mam jednak w razie czego karmę dla szczeniaczków. Gdybyś mogła Nutusiu zapytać weta, czy po tej d/d mogłaby z miesiąc pojeść wysoko energetyczną karmę dla szczeniąt? Myślę, że przy jej stanie byłaby nawet wskazana. jest delikatna i dużo bardziej pożywna, niż ta dla dorosłych. W każdym razie odkładam dla niej zapas. Gdyby w międzyczasie udało się załatwić tamtą d/d, ta szczenięca pójdzie do innej bidy, bo tych jak wiecie nie brakuje:-(
  13. Melduję się na zaproszenie Ellig. Wiem, że bardzo jej leży na sercu los Lennona. Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko się udało. W najbliższych dniach nie jestem w stanie przelać ani grosza, ale za kilka dni będę mogłą coś dorzucić.
  14. Masz oczywiście rację Elu, najważniejsze, że jest szczęśliwy:-) Dzisiaj wprawil nas na górce w osłupienie, kiedy obszczekal ostro dużą sunię husky, którą zobaczył po raz pierwszy. Ruszył do przodu przed stado, wypiął bohatersko pierś, mocno zaparl się na trzęsących łapkach i gotów był bronić wszystkich:-) Słodziak kochany!!! Na spacerach chodzi juz całkowicie bez smyczy, a pilnuje się tak, że ciężko byłoby go zgubić. Najchętniej drepcze przy nodze Pani Eulalii, czasami zmienia nogę i idzie koło mnie albo koło Pana Janka, który z nami spaceruje. Nie omija żadnego rozdawania smakołyków, twardo wyciąga pyszczek go góry, podczas gdy pozostale psiaki zbierają rozrzuconą karmę z ziemii. On niestety niedowidzi i nie ma takiego refleksu jak one, w związku z tym prosi o podanie mu do pyszczka. Oczywiście zawsze coś dostaje i zjada z apetytem:-) Kolejny spacer bez grama kaszlu, co znaczy, że antybiotyk działa. Mam nadzieję, że po czyszczeniu kamienia infekcje nie będą się powtarzały...
  15. Wet powiedział, że te wyniki są lepsze od poprzednich i że Idol jest w niezłym stanie jak na psa z takimi przeżyciami. Nie wzięłam tych sprzed miesiaca, robionych w Konstancinie od Pani Eulalii, ale przy najbliższej okazji wezmę i tez wkleję. Chociaz nie jestem, pewna, czy nie zrobila już tego tutaj Mru. Poszukam późńiej, bo niedługi ruszam w trasę. Kiedy Idolek był diagnozowany w Konstancinie, mówili o chorej wątrobie i nerkach. Mówili też, że tego nie da się wyleczyć, jedynie opóźniać proces. Wydaje mi się, że neistety mieli rację:-( Oczywiście marzyłabym o tym, żeby Idol wyzdrowiał, ale w tym przypadku trzeba się chyba cieszyć z tego, że jest żwawy, szczęśłiwy, ogonek mu ciągle chodzi i widać po nim, że jest mu dobrze tam, gdzie jest. Elu, bardzo dziękuję za te informacje, choć nie brzmią optymistyczniem, lepiej wiedzieć na czym sie stoi.
  16. Wgrywam jednak zdjęcia, coś tam widać:-) Mocz: Krew: morfologia i biochemia:
  17. Nic nie widac na tych zdjęciach, które chciałam wgrać z wynikami, a skaner mi się popsuł... Pomyślę co z tym zrobić, ale tak na szybko napiszę, że prawie wszystkie wskaźniki sa w normie. Jedynie w badaniu biochemicznym krwi wskaźnik ALP jest potwornie wysoki. Idolek ma go na wysokości 1441,0. a norma to 20-155... to zdaje się wątroba:-( No i ma mierny białkomocz (co wyczytałam w interniecie), bo Idolek ma białka w moczu 0,6 g/l, a mierny białkomocz jest w granicach 0,5 - 3,5 g/l
  18. Mnie wet powiedział, że kał na badanie trzustki musi trafic w ciągu godziny od złapania... Najlepiej capnąć z rana i pędem do laboratorium. Tam od razu zbadają, jeśli zobaczą, że to na trzustkę.
  19. A nie mogłabys podłożyc jej pod tym blokiem choćby kartonów, żeby ją izolowały od zimnej ziemii? Ideałem byłby styropian, a na nim jakas smata może. Tyle, że szmatę trzebaby zmieniać, jeśłi będzie padało:-(
  20. To prawda, tramal jest bardzo silny, ale moja Barsa dostała 2 razy po pół tabletki i ani grama więcej. Wszystko zależy od aktywności suni i stopnia jej rozpieszczenia. Moja niestety przeleżała pierwszą noc na mnie, a potem ostro histeryzowała. Ja nie mogłam tego znieść i chciałam jej ulżyć. Ale masz rację, że im mniej środków, tym lepiej. Tyle, że Miśka operowana w październiku na Kosiarzy też nic nie dostala do domu i pierwsza noc była koszmarem dla niej. Następnego dnia lekarze powiedzieli, że można jej podać czopek Pyralginy i od razu się uspokoiła. Stąd moje pytanie;-)
  21. Uderzające są dwie sprawy. Pierwsza, to jaką wspaniałą i opiekuńczą Mamą jest Inka:-) Ile w niej miłości, cierpliwości i troskliwości o malutką:-) Ale wspaniałe jest też to, jak bardzo ufa Tobie Gallegro. Możesz podchodzić, karmić maluszka, a ona nawet nie drgnie. Obrywa się nawet kochanej Beniusi, która tak bardzo chce się przywitać z Niką:-) No, ale agresja skierowana na Juranda szokująca... Strach podejść, bo to zwierzę zje każdego, kto zbliży sie do jej córci:-) Cudne filmy, śliczne sunie:-)
  22. Podrzucam, chociaż tyle dorzucę od siebie. Nie mam żadnego chętnego DT dla kociaka, nawet tak pięknego:-(
  23. A czy mała dostała coś przeciwbólowego? Moja sunia posterylce 2 dni dostawała tramal, bo jednak ją bolało:-( Zamiast tramalu, można podac jej pyralginę w czopkach. Można kupić bez recepty w aptece. Być może dlatego się liże, bo ją boli:-(
  24. Tak mi przykro Nutusiu:-( Mówiłaś o tej suni.... Mimo wszystko dostala w prezencie kilka wspaniałych lat życia i to był dla niej dar niewiarygodny. Los nie jest czasami sprawiedliwy, bo mogła życ jeszcze wiele lat. Myślę jednak, że odeszła otoczona miłością, troską i wszystkim, co mogla dostać. To jest bardzo ważne....
×
×
  • Create New...