Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zapomniałam dodać, że dzisiaj na 2 zastrzyki i antybiotyk na 10 dni wydałam 45 złotyvh z pieniędzy zebranych na moim koncie. W chwili obecnej zebrałam 220 złotych, wydałam 161, pozostało więc 59 złotych.
  2. I dotarła:-) Mru, bardzo Cię proszę o wpisanie 40 złotych od Ma6dy:-) Dzisiaj rentgen na SGGW nie działał, w związku z tym Idolek przejechał się z Mru i jej TZ-em tylko. Potem umówiliśmy sie pod Boliłapką i razem poszliśmy na zastrzyki Idola. Dzisiaj nawet nie zauważył dwóch ukłuć. Dostał antybiotyk Synergal na 10 dni, po czym ma mieć kontrolę i być może kuracja zostanie przedłużona. Tam coś cały czas zalega i trzeba to porządnie wyleczyć. Temperatura dobra 38,1 stopni. Niestety znowu kaszle, ale narazie nie dostanie syropu. Jak kaszel zrobi się mniej suchy, ma dostawać Mucosolvan, któy TZ Mru obiecal dowieźć, jeśli będzie potrzebny:-) Prześwietlenie możemy zrobić najwcześniej w poniedziałek, bo w piątek Mru nie może, nie wiadomo zresztą, czy będzie już czynny. Ciekawa jestem jakie są wrażenia Mru po spotkaniu z Idolem. Nie widziała go jakiś czas i ma możliwość oceny, czy się zmienił. Ja widzę go stale, więc mogę się mylić:-)
  3. Nutusiu, a jaką KONKRETNIE karmę leczniczą powinna jeść Tosca? Czy na chorą trzustkę? Czy dla alergików? Diuna, kochany z Ciebie człowiek, bardzo dziękujemy za tak błyskawiczną akcję:-)
  4. Ja też widziałam Burą w sobotę, kiedy zawoziłam do Patrycji naszego psa. Chciałam jej zrobić zdjęcia, ale nie dała mi szansy. Widać, że czuje się swobodnie, ale zachowuje dystans do nowych osób. Schowała się za domem i tylko na chwilę się wychylała chcąc sprawdzić, co się dzieje...
  5. Bardzo Ci dziękujemy Ma6da:-) To bardzo dużo!!! Jak tylko kasa dotrze, natychmiast poproszę Mru o dopisanie do rozliczeń. A przy okazji potwierdzam, że pieniądze od Figi33 są już u mnie na koncie (te, które Mru wczoraj wpisała:-) ) Bardzo dziękuję raz jeszcze Figa.
  6. Elu, to nie kwestia karmy, ale ich odpowiedzialności wobec zwierząt. Mają kilka swoich, w tym dwie sunie wymagające leczenia i dużych nakładów finansowych. Na szczęście Sonieczka może być tam na DT dopóki nie znajdzie tego swojego domu. Bywam tam i widzę, jak traktowane sa psiaki, bez względu na to, czy są tymczasami, czy rezydentami. Są kochane i doskonale o tym wiedzą. Cieszmy się, że w takich warunkach Sonia może czekać na swojego człowieka.
  7. Bardzo dziękujemy za pomoc! Nutusia nie jest w stanie w tej chwili wejść na forum, ale dzwoniłam do niej i bardzo się ucieszyła z Twojej propozycji. Na pewno napisze do Ciebie na PW. O hormonach nic nie wiem, to wszystko musi powiedzieć Nutusia. Ja chcialam załatwić receptę na jakiegoś człowieka, wtedy Euthyrox 100 kosztuje 7,41 za opakowania, a nie 18,61. Niestety nie dam rady załatwić takiej na choroby przewlekłe, a tylko to daje szansę na tak niską cenę:-( Tosia bierze między innymi Encotron w dawce 20 mg. Zaraz wejdę na PW i podam Ci telefon Nutusi, mam nadzieję, że mi to wybaczy;-)
  8. Cudowne wiadomości:-) Ale się Misieńce trafił domek, fiu fiu!!! W sumie Panie mają rację, Misia jest z nimi związana i na pewno raźniej jej będzie z nimi. Mimo to mam mokre oczy, bo wzrusza mnie ich troska o nią. Będą też mogły poznać Lulkę, która sunię wypatrzyła i zorganizowala pomoc;-)
  9. Ja muszę czyścić gruczoły Samowi i Barsie raz w miesiącu i wtedy trwa to moment i nie powoduje ich zatykania się. Zresztą to widac wyraźnie, że czas na czyszczenie, bo Sam zaczyna się gryźć w dupinę, a Barsa saneczkuje... Niestety oba psiaki mają z tym problem. U weta to koszt 15 zł, ale można nauczyć się to robić samemu.
  10. [quote name='gusia0106']Karma dla Amigo i Luny jest u mnie - też Ciocia Ellig załatwiła[/QUOTE] Tyle macie psiaków pod opieką, że juz się mylą:-) Ja też mówiłam Gusi, że mam karmę dla Amigo i Klary, podczas, gdy Klarcia dawno we własnym domu, a Luna (Braxa) też;-) Oczywiście karma jest dla Amigo i Figi:-)
  11. [quote name='Ellig']Dzien dobry! Jestem, jeszcze nie przebrnelam przez cala 'historie"Marleja ale to co przeczytalam jest niesamowite!!!!!!!!!!!!! Dziekuje Ewie, ze mnie tu zaprosila:) Gusia, jestem pelna podziwu i dziekuje za to co robisz:)[/QUOTE] Cała przyjemność po mojej stronie Elu:-) Lubię tu zaglądać i śledzić postępy Marleja. A jeszcze bardziej lubię widzieć go na żywo radosnego, merdającego ogonem i dającego się głaskać:-) Taki właśnie był wczoraj na spacerze, kiedy podwiozłam karmę. Gdybym nie znała jego historii, nie widziala przerażonych oczu, kiedy po ucieczce przemykał się i nie dawal złapać, nie uwierzyłabym, że ma za sobą tyle tragicznych przejść. Spotkalam wczoraj szczęśliwego psa, który wyszedł ze swoją Panią na spacer:-) Wspaniały widok:-)
  12. Zauważcie, że na ostatnim zdjęciu jest na spacerze z samcem - rezydentem:-) Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mu się trafić do Patrycji. Wiem na pewno, że tam nauczy się jak żyć z ludźmi:-) Ja nie umialabym go nauczyć niczego, bo jak mówi Ania pozwalam mu na wszystko i Rufus wchodzi mi na głowę:-) Ale jest tak cudowny, że trudno mi go dyscyplinować. Pati jest najwłaściwszą osobą do przygotowania go do adopcji. No właśnie, powoli można chyba zacząć go ogłaszać, co? Jak widac chłopak nikogo nie gryzie, Patrycja napisałą wczoraj w mailu, że ani razu nie wykazał agresji wobec nich i że jest wprawdzie trochę rozszczekany, ale poza tym nie ma z nim problemów:-)
  13. Już wysyłam numer konta na PW. Bardzo serdecznie dziękujemy:-) Idolek dzisiaj w dobrej formie, widać było, że spacer sprawia mu przyjemność. Nadal jednak spaceruje kilka minut i wraca do domu. Nie kaszle, a wczoraj rzucił się na jedzenie i jadł z takim apetytem, że aż miseczkę na koniec wylizywał;-) Trochę mniej siusia i zastanawiamy się, czy to z powodu podawania tego leku przeciwzapalnego? PIje normalnie, a siusia mniej... Sama nie wiem, czy przy jego nerkach to sygnał, że coś się normuje, czy nie. Nie znam się na tym. Macie jakieś doświadczennia w tym temacie?
  14. [quote name='Nutusia']A Łoś wczoraj się ucieszył na mój widok bardziej niż zwykle, gdy wtargałam do domu żarełko przekazane przez Ewę Martę i Anonimowego Darczyńcę, któremu z caaaaałego serca dziękujemy! Dziś rano zostało zapodane i - jak zwykle - wciągnięte nosem!:diabloti: Ponieważ kuleczki są male, więc nie tak łatwo je pożreć w sekundzie - szczególnie, że posypane siemieniem, które wznieca kurzi przykleja sie do nosa!:diabloti: O nie nie:-) Ewa przekazała, ale darczyńca jest jak najbardziej znany:-) To Ellig, która od wczoraj jest tu z nami! Anonimowy to będzie ktoś, kto ewentualnie załatwi tańsze leki:-) Cieszę się bardzo, że Tosia nie wzgardziła nowym jedzeniem;-) Na zdrowie sunieczko kochana!
  15. Elu!!! Przyszły już puszki dla Idola:-) BARDZO BARDZO dziękujemy obie z Panią Eulalią:-)
  16. No właśnie nie będzie jak zabrać... Umówmy się w takim razie tak, że jak będziesz musiała zostac dłużej niż Twój TZ, to dasz mi znać jak już będzie po wszystkim i ja w kilka minut podjadę samochodem i Was zabiorę. Nie dasz rady go zanieść, ja po wczorajszym i dzisiejszym niesienu mam taki ból kręgosłupa, że chyba wezmę coś przeciwbólowego... On jednak waży 9,5 kg i ponieść go parę metrów to pestka, ale kilkaset, to już czujesz... Zdecydowanie lepiej byłoby zabrac go jutro. Nie chciałabym nadużywać cierpliwości Pani Eulalii.
  17. [quote name='Neigh']Czego jak czego, ale ciepliwości to nam nie brakuje:-). [/QUOTE] ja chwilami ją tracę..... Nie w kwestii czekania na zdjęcia, ale tak ogólnie do ludzi, którzy mnie wkurzają.
  18. Byłam dzisiaj z Idolem na 2 zastrzykach. Przeciwazpalnym i z antybiotyku. Powiem Wam, że po tych wczorajszych lekach on czuje się dużo lepiej, usiłuje "rwać" do przodu. Wet mówi, że to od przeciwzapalnego, bo witamina B zacznie działać po kilku dniach. Nadal oczywiście go nie forsujemy, tylko krótkie spacerki. Idolek okazuje się być niezłym panikarzem. Kiedy zobaczył strzykawkę rozpoczął taki krzyk i gryzienie mnie po rękach, że nie pytajcie. Drugi zastrzyk, który dostał ze strony oczka, na które nie widzi przeszedł bez echa, bo go nie zauważył:-) No nie lubi lekarza i kropka:-) Tym razem wizyta byla krótka, tylko mierzenie temperatury i zastrzyki. Zapłaciłam 25 złotych. Mru, wet powiedział, że nei dają narkozy do części kostnych, w najgorszym wypadku głupiego jasia, ale do tego można zjeść lekkie śniadanie. Pani Eulalia wolałaby, żebyście zabrali malucha jutro, bo ona w czwartek po południu musi wyjść na 3 godziny z domu i jej nie będzie. Chciala mi zostawiac llucze, ale wolałabym ich nie brać. To jej mieszkanie i nikt nie powinien się tam kręcić w czasie jej nieobecności. Gdybyście zabrali go po 16, ja mogłabym tuż po 17 (jeśli jeszcze będziecie na SGGW) odebrać go od Was i zawieźć na ostatnie zastrzyki. Jeśli uda się Wam skończyć wcześniej, to zawieźcie go do domu, a ja zabiorę go stamtąd - bardzo proszę. Słodki jest nasz maluch. Uwielbia jeździć samochodem. Mam z tyłu wymoszczone posłanie dla moich dwóch psiaków i on natychmiast po wejściu sdo samochodu zaczyna się tam mościć, wtula sie w kocyk i idzie spać. Ciężko go stamtąd wypraszać, bo po otwarciu drzwi nie chce nawet drgnąć:-) Na rękach przytula się daje buziaki i jest przekochany. U weta niestety trzęsie się i zdecydowanie woli podłogę od stołu... Ale szybko zapomina o stresie w chwili wyjścia na dwór. Nie robiłam mu zdjęć, bo nie chcę go dodatkowo stresować w tej chwili. Mru, daj mi znać, czy możecie zabrać go jutro, bo obiecałam Pani Eulalii, że zadzwonię w tej sprawie do niej. Idolek raz zakasłał na dworze, poza tym wrócil do poprzedniego stanu. Raz tylko zapiszczał wychodząc do ogródka po południu. Lekarz mówi, że go to boli i w sumie dobrze, że boli, bo wtedy oszczędza się torszkę. Reid!!!!!!! pięknie dziękujemy, że jesteś tutaj i za deklarację wpłaty - każda złotówka jest potrzebna:-). Zaraz wrzucę Ci na PW numer konta, a jak tylko pieniądze piojawią się na koncie, dopiszemy to w rozliczeniach... to znaczy Mru dopisze, a ja zgłoszę na wątku. To psiak, któremu warto dać szansę, bo trzyma się pazurkami tego życia bardzo. Ja go kocham bardzo mocno, Pani Eulalia chyba też:-) Bardzo dużo opowiadamy sobie na jego temat, jest dowodem na to, że dom, pełny brzuszek i miłość (niekoniecznie w tej kolejności) działają cuda:-)
  19. Koniec końców ustaliłyśmy z Mru, że rentgen będzie jutro albo pojutrze. Jeśli ma mieć narkozę, to Mru weźmie go na SGGW dopiero w czwartek, bo w środę jeszcze ma zastrzyk w klinice po południu. Nie ma co chłopaka zamęczać jednego dnia, zwłaszcza, że po witamnie B czuje się lepiej i jeden dzień niczego tu nie zmienia. Będziemy w kontakcie, ja zapytam dzisiaj weta, czy to robi się pod narkozą i czy można poczekac do czwartku... Muszę tylko powiedzieć Pani Eulalii kiedy ma mu nie dawać śniadania. Z tym będzie problem, bo zrobił się z niego łakomczuch i będzie wołał o jedzenie, kiedy inne psy będą jadły:-)
  20. Tak, właściwie możesz już zapisać, na Fidze można polegać, a pieniądze przyjdą jutro:-) Pytałaś ile ma kosztować RTG? Czy on będzie lekko uśpiony, czy nie? Teraz dopiero o tym pomyślałam:-( Bo rano jadł śniadanie...
  21. Nutusiu, absolutnie nie wzięłam tego do siebie, jedynie chce pomóc. Wiesz jak to jest, wątek zamiera, opiekun nie prosi o pomoc i wszystkim się wydaje, że jakoś idzie i można zająć się innymi psiakami. Ty nie wołasz o pomoc, bo takim jesteś człowiekiem. Walczysz do kiedy się da sama i dopiero jak już więcej się nie da, wylewasz to z toną łez z siebie. Tak nie można. Wiele osób ratowało psy z Krzyczek, niektórzy dawali pieniądze, inni domy tymczasowe, jeszcze inni jeździli i wyciągali te bidy z ciemnych karcerów:-( Tosia nadal jest sunią potrzebującą pomocy i musimy to jakoś zorganizować, żeby ją otrzymała. Nie miej żadnych skrupułów, w końcu nie prosisz dla siebie, ale dla Tosi:-) wrzucaj rozliczenie na pierwszą stronę i bierzmy się za szukanie możliwości pomocy Tosi. Bardzo Cię proszę, napisz mi jakie konkretnie leki bez recepty przyjmuje Tośka. Jaką kupujesz jej witaminę B, który wiesiołek. Może masz jakąś wybraną firmę... Byłoby cudownie, gdybyś napisała mi na PW ile płacisz za konkretne opakowanie (np. 100 tabletek za tyle i tyle). Być może będę miała możliwość poproszenia kolejnego Anioła, który nie chce się ujawnić, żeby załatwił leki taniej. Żeby wiedzieć, czy rzeczywiście będa tańsze, muszę znać ceny tych, które Ty kupujesz. Będzie dobrze, zobaczysz:-)
  22. Warto zaznaczyć, że Nutusia prosi jedynie o zwrot kosztów utrzymania Tosi. Ona wzięła na siebie trud wożenia jej, opieki nad nią, sprzątania po łobuziaku, który czasami rozwala co nieco w domu i popuszcza siusiu po sterylce. Nie zarabia na tym ani grosika, dokłada na benzynę, kiedy wozi ją do weta i na inne nieujęte w rozliczeniu drobiazgi. Co Wam będe pisać, sami wiecie, ze psiak nie żyje tylko karmą i lekami. Czasami trzeba dać jakiś smakołyk, czy zabawkę. Mamy dla Tosi idealny DT jedynie za zwrot kosztów utrzymania. Pomóżmy.....
  23. Będę wracała po 18 ze spotkania z Nutusią, może wtedy Ci podrzucę? Mam jeszcze 20 kg dla Amigo i Figi, może też Ci dam i przekażesz Myszy? Dogadamy się:-) Chętnie zobaczę piękny pychol Marleja:-)
×
×
  • Create New...