-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Książki obsiusiał poprzedniego wieczora, jeszcze przed narkozą:-) W domu niestety zdarza mi się siknąć. Są dni, że nie wytrzymuje całej nocy... Jest mu to jednak wybaczone. On w ogóle ma taryfę ulgową we wszystkim, co robi:-) A wczoraj, kiedy go przytulałam w domu, podeszla do nas Nastia poprzymilać się. Idolowi zmienił się wzrok z rozanielonego, na dziki i zaczął pokazywać swoje wyszcyszczone ząbki. Warczał przy tym tak groźnie, że Nastula odpuściła podchodzenie bliżej. Idol ma ogromną potrzebę bycia kochanym, bycia w centrum i bliskiego kontaktu z człowiekiem. Wczorajsza rozpacz w klinice, kiedy obudził się w n owym miejscu, a potem spokój, kiedy już siedział na kolanach jasno pokazują, że on bez człowieka nie funkcjonuje... Tym bardziej jestem szczęśliwa, że jest w DT u Pani Eulalii, która cały czas jest z nimi w domu. Zamówiłam leki przez internet, jak przyjdą w ciągu 2 dni, zrobię rozliczenie, ale już widzę, że będę musiała dorzucić koło 50 zł do jego puli. Zrobię to oczywiście, bo bardzo mi zależy na jego zdrowiu. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ursocam jest drogi, to fakt... Opakowanie na 100 dni kosztuje ponad 100 zł... Myślę jednak, że trzeba go kupić, bo powinien radykalnie poprawić stam Idolka. Nie mam w tej chwili rachunków przy sobie, ale zostało mi prawie 70 złotych na koncie Idola. Dwa leki powinny zmieścić się w 120 zł. W razie czego dołożę do jego konta pieniądze. Trzeba jednak pomyśleć o jakimś bazarku na niego. Nogdy takiego nie robiłam, ale może pora zacząć... Chyba, że jest wśród Was ktoś, kto ma już doświadczenie i ma ochotę to zrobić. Dostałam kilka dni temu troszkę ubrań od Gusi, które wcześniej między innymi sama jej dawałam i część nie została wystawiona. Dzisiaj Idol jest w znakomitej kondycji. Wyspany, bez cienia bólu łasuchowal i wypraszał szczekaniem kolejne kąski na górce. Wczoraj domagał sie kolacji, którą zjadł z apetytem, kiedy już normalnie funkcjonował. Zapomniałam napisać, że wczoraj Idolek postanowil zmienić swoje miejsce siusiania nocą w domu i zamiast na gazety, poszedł obsiusiać książki na regale... Pani Eulalia nie była zachwycona, ale jakoś mu wybaczyła;-) -
[quote name='AniaGucio']Hej Ewa, I jak tam Idol?[/QUOTE] Spokojnie przeszedł zabieg i śpi smacznie na swojej podusi w DT:-) Jest niesamowity w tej swojej woli życia!
-
Kapitalnie wygląda, kiedy próbuje zajrzeć przez okno do mieszkania:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak Eluniu, gdybyś mogla zostawić ten worek, będę bardzo wdzięczna:-) Nie masz mi za co dziękować, bo opieka nad tym maluchem sprawia mi wielką radość, a widok jego merdającego ogonka i wtulającego się pysia jest bezcenny! Wet powiedział, że wysoki ALP może być spowodowany właśnie tymi złogami w woreczku. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek śpi już smacznie w domu. Zabieg zniósł doskonale, tylko po wybudzeniu bardzo płakał. Kiedy po niego weszłam, wcisnął się między moje nogi i tak rozkosznie pomrukiwał:-) Potem przez całą moją rozmowę z dr Czajką leżał wtulony we mnie i tak samo mruczał. Doktor zdjął mu cały kamień i okazało się, że żadnego zęba nie trzeba mu usuwać!!! Przy okazji narkozy, Idolek został wygolony i doktor zrobił mu kompleksowe usg. Okazuje się, że trzustka, śledziona są w porządku, pozostałe organy też, poza wątrobą... Przepiszę może to, co mi napisał: "Miąższ wątroby hyperogeniczny, jednorodny, układ naczyniowy wątroby prawidłowy. Pęcherzyk żółciowy o ścianie zgrubiałej, na dnie pęcherzyka widoczne cieniujące złogi." W związku z tymi złogami Idolek dostał 2 leki na ich rozpuszczenie. Jeden - cholamid na tydzień. Drugi - Ursocam 100 tabletek na 100 dni... Zaraz zobaczę ile to będzie kosztowało w aptece internetowej. No i karma wątrobowa jest jak najbardziej wskazana. W tym momencie mamy 6 kg karmy nerkowej, którą Figa mogłaby rozdysponować:-) Za wszystko zapłaciłam dzisiaj 150 złotych z puli Idola zebranej na moim koncie. Uważam, że to naprawdę niedużo. Zabieg w narkozie, pełne usg... Bardzo jestem wdzięczna doktorowi Czajce za jego serce i pomoc:-) Zrobiłam mu zdjęcia po powrocie do domu. Był taki szczęśliwy, kiedy weszliśmy, sprawdził, czy jego podusia jest na swoim miejscu i przyszedł znowu się przytulać. W końcu sen zacząl go morzyć, zresztą zobaczcie zdjęcia:-) W klinice powiedzieli, że rozpaczał bardzo, jak był sam. On kiepsko znosi samotność... Oj, chyba się przewrócę... Jak fajnie jest sobie poleżeć:-) Tu widać, jaki ma wygolony brzuszek;-) Wycałowałam malucha na dobranoc i przyszłam zdać Wam relację:-) -
[quote name='Agnii']Owszem podczytuję i jestem zbudowana aktywnością tego forum. Co prawda nie przeszłam jeszcze przez wszystkie wątki i posty, ale z biegiem czasu mam nadzieję, że się wdrożę i też się wciągnę :multi: Chętnie kupię karmę i smakołyki dla Rufusa tylko muszę dostać szczegółowe instrukcję co mam kupić i komu zawieźć :lol:[/QUOTE] Agnieszko, karmę dla Rufusa mam odłożoną - 14 kg karmy wątrobowej, a jak dobrze pójdzie, to będzie 28 kg;-) Prawdopodobnie w niedzielę będę jechała do innego DT, w którym też mam psiaki i podrzucę tam karmę Rufusa, a moi nieocenieni znajomi zawiozą ją do Patrycji. Jeśli to będzie możliwe, mogłabym zabrać też smakołyki dla Rufusa od Ciebie. On lubi wszystko. Frolic kupuje mu Tereska, ale może coś do pogryzienie by się przydało;-) Tyle, że tam jest kilka psiaków i głupio byłoby dawac jednemu, a inne w tym czasie na to by patrzyły. Dlatego jak zawoziłam coś, to od razu więcej. Może np, takie paski z Lidla (kosztują koło 4 złotych za opakowanie). Taką paczuszkę można rozparcelować na wszystkie chętne pyszczki:-) Pędzę zaraz do kliniki po mojego podopiecznego Idola. W tej chwili śpi po zabiegu czyszczenia kamienia z zębów i być może po usuwaniu niektórych zębów. Nosi mnie od okna do drzwi, jakby to miało cokolwiek przyspieszyć...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek usnął w 3 minuty, szybko go wzięła narkoza... Teraz ma czyszczone ząbki. Wet ma przy okazji zrobić mu dokładnie USG wszystkiego - popatrzy na śledzionę, nerki, wątrobę... Obejrzał jego wyniki i powiedział, że teraz w zasadzie mógłby pojeśc trochę karmę wątrobową, ale popatrzy sobie jeszcze na wszystko i potem porozmawiamy, czy na pewno. Powiedział, że mocznik pięknie spadl i nie musi jeśc tej nerkowej. Jeśłi tak będzie, to pozostało w tej chwili 6 kg karmy nerkowej i Figa - darczyńca karmy będzie mogła wskazać na jakiego psiaka mamy ją oddać. Oczywiście to w przypadku potwierdzenia przez weta, że teraz Idolek będzie przestawial się na tą wątrobową. Tu uśmiech do Ciebie Ellig, o pozostawienie dla Idolka worka tej l/d:-) Ale jestem zdenerwowana, w końcu mnie stamtąd wyrzucili, bo całowałam ten piękny pyszczek i odejśc nie mogłam:-( Trzymajcie kciuki, proszę.... Ja idę na spacer, bo mnie nosi. Spał taki bezbronny:-( -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo on piękny jest, prawda Gusiu? Gdybyś go poznała, sama byś wpadła:-) Zapraszamy na górkę od 8 do 9 rano;-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Możecie się śmiać, ale ja denerwuję się o niego tak, jak o swoje. I kiedy pomyślę, że będzie się trząsł po narkozie, że będzie taki biedny, to aż mi się płakać chce. Zabiorę go wcześniej na spacer, a potem do weta. Nie wiem ile to będzie trwało, czy tak jak przy sterylce, muszę psiaka zostawić, a potem wrócić, jak się wybudzi. No nie wiem, zapomniałam zapytać, ale jestem przygotowana na siedzenie tam jak będzie trzeba. Czy jego potem będzie to bolało? Pewnie kilka dni tak:-( Wolałabym zabrać go od razu, ale mój wet stanowczo nie zgadza się na zabieranie psa, dopóki nie stanie na łapki. Chce do końca pilotować, czy nie ma żadnych komplikacji po narkozie. Ja się wykończę chyba. Kiedy ostatnio Samik miał szytą paskudnie rozciętą łapę pod narkozą, mówili mi, że najwcześniej za półtorej godziny mogę go odebrać. Zadzwoniłam po ponad godzinie, okazało się że śpi smacznie. Nie wytrzymałam jednak i z Barsą łaziłyśmy koło gabinetu kolejną godzinę, żeby być obok niego od razu po obudzeniu. Coś mi się wydaje, że z Idolem będzie tak samo. Taki był dzisiaj zadowolony na spacerze i mimo wiatru wiejącego po oczach, dzielnie maszerował. Moja znajoma chciała go pogłaskać, kiedy był u mnie na rękach. On bardzo nie lubi, kiedy ktoś zbliża rękę od strony tego śpepego oczka. Wzdryga sięi natychmiast cofa. Bardzo pilnuję, żeby zawsze podchodzić od strony oczka widzącego... Ech Idolku, wpadłam po uszy:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro zabieg Idolka... Trochę się boję:-( Mam nadzieję, że nie będzie żadnych komplikacji. Mam już cieplutki kocyk w samochodzie, żeby ze zdenerwowania nie zapomnieć go jutro. Jadę do kliniki na 17. -
[quote name='AniaGucio']Hej Kochani !! Dostaliśmy 70zł na szczepienia od Pani Agnieszki z Warszawy!! :)[/QUOTE] Cieszę się, że dotarły, to moja sąsiadka, która chciała pomóc w utrzymaniu Rufuska:-) Agnieszko, bardzo dziękuję!!!! Wiem, że podczytujesz wątek;-)
-
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Ewa Marta replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwlajn']EwaMarta ale fajnie, że dołączyłaś do grona wielbicielek Jurysia!!! Zazdroszczę, że miałaś okazję poznać go na żywo. To już z samych opowieści jest kochany pies, a co dopiero w realu:)[/QUOTE] Cichą wielbicielką jestem już od jakiegoś czasu:-) Juryś, to jedna wielka pozytywna energia:-) Widać, że jest szczęśliwy. Mnie rozczuliła któregoś razu taka sytuacja: Juryś tak jak inne psiaki dostał smakołyk do pogryzienia. Kiedy wszystkie psiaki już kończyły, Ronja i TZ cały czas doglądali, czy Juryś skończył, bo natychmiast po tym, trzeba go wyprowadzić na spacer;-) Tak chłopak ma - zje coś smacznego - idzie siusiać. Wspaniała była ta ich troska o niego, żeby mógl się załatwić. Wyprosiłam, żeby mnie puścili z nim na dwór;-) Wspaniale sobie radził, zasuwal tak szybko, że trudno było za nim nadążyć. Jest wspaniały i obdarzy kogoś wielką miłością, żeby tylko ktoś dał mu szansę... -
[quote name='AniaGucio']A nie wiesz kiedy wraca Neigh??[/QUOTE] Miało jej nie być do środy.
-
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Ewa Marta replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Moim zdaniem zamienił na lepszą miejscówkę, bo ma towarzystwo, a on jest towarzyski do bólu (dosłownie, bo jak mnie dźwięknął w szczękę podskakując, to długo czułam;-) ) -
Brzmi bosko! Oby rzeczywistość była choć w połowie tak wspaniała:-)
-
No właśnie, podrzucamy i prosimy o pomoc w zrobieniu ogłoszeń. ja jestem noga w tej sprawie, nie umiem pisać i narazie nie nauczyłam się wysyłać ogłoszeń:-( A Rufus czeka już na swój dom, jest gotowy do adopcji...
-
Piękny jest! I te jego oczy... Aż dziwne, że do tej pory nikt się o niego nie bije...
-
Sed znów porzucony! :( PROSIMY o pomoc - szukamy domu dla Seda!
Ewa Marta replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']no właśnie ja też nie :( ale za to Sed dostanie 10 kg lighta od Ewy Marty :) przywieziemy mu[/QUOTE] Sed dostanie 12 kg lighta Hillsa:-) Na zdrowie piesku. -
[quote name='Kociabanda2']fajny :loveu: Zwłaszcza to drugie zdjęcie jest super!! :D :D A Sam to Twój osobisty piesek czy tymczas którego wyadoptowałaś?? Sorry, ale nie bardzo zrozumiałam z opisu :oops: [/QUOTE] Sam, to pies zabrany przez rodzinę mojego TZ-a 7 lat temu ze schroniska we Wroclawiu. Niestety po niecałych 6 latach okazało się, że pies przestał być potrzebny, że nie ma kto wychodzić na spacer i że najlepiej by było, gdyby zniknął. Nieważne, czy do schroniska, czy do nowego domu. Mój TZ mieszkał wtedy w Niemczech w wynajętym mieszkaniu i mimo zakazu właściciela wwziął go do siebie, ale pies był po 14 - 15 godzin sam, bardzo smutny, wygryzał sobie dziury w sierści, drapal się niemiłosiernie, gubił sierść garściami... Wzięłam go do siebie, bo nie mogłam przeżyć, że się tak męczy. Początki były trudne. Płakałam, bo on mi uciekał, nie słuchał się kompletnie, wyrywal łeb z najbardziej zaciśniętej obroży i miał mnie w nosie. Szarpałam się z nim i z moją Barsą, która też zaczęła być niegrzeczna. W końcu wzięłam go na rozmowę i powiedziałam mu, że jestem jego ostatnią deską ratunku, że jak nie u mnie, to wyląduje w schronisku. I możecie się śmiać, ale nagle, z dnia na dzień stał się innym psem. Rozpoczęliśmy codzienne masaże, głaskanie ręką, czesanie szczotką masującą. Przestał uciekać, a wręcz przeciwnie - pilnuje się teraz tak, że trudno by go było zgubić:-) Jest przekochany, super posłuszny, smycz widzi sporadycznie, bo nie potrzebujemy jej wcale. No i jest w stałej gotowości bycia przy mnie. Jest moim cieniem, wiernym, kochanym i posłusznym. Bardzo opiekuje się moją Barsą, kiedyś został pogryziony przez wielkiego wilczura, bo tamten za szybko podbiegał do Barsy i Sam rzucił się na pomoc, przeciął tamtemu drogę i zasłonił Barsę własnym ciałem;-) Coś jest w tych rudzielcach, że są wierne do końca:-) Mamy swoje rytuały powitania, głaskania, masowania... jest psem mojego życia...
-
[quote name='Ellig']Zajrzyjcie, warto dobry przyklad dla ludzi..... [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=936060945[/URL][/QUOTE] Piękna historia! Dla mnie tym bardziej chwytająca za serce, że ten rudzielec jest kopią mojego Sama! Nie mam w tej chwili jego zdjęć sprzed roku, kiedy zamieszkal z nami, teraz jest ciut starszy, ale gdyby ktoś pokazal mi te zdjęcia i powiedzial, że to Sam, byłabym pewna, że mówi prawdę:-) Mam jedno nawet z taką samą obrożą jak tamten:-) Nie gniewajcie się, że zaśmiecam wątek Stefana, ale nie mogę się oprzeć,. żeby ich tu nie wkleić... [img]http://img522.imageshack.us/img522/372/84300299.jpg[/img] [img]http://img715.imageshack.us/img715/687/34111467.jpg[/img] Mam gdzieś takie zdjęcie przytulone do nogi, jest po prostu identyczny:-) jakby skóra zdjęta z mojego Samika. Zawołałam TZ-a żeby popatrzył i też powiedział, że to Sam jak nic:-)
-
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Ewa Marta replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='stonka1125']dzięki Ewa Marta, Jurynkowi każdy grosz potrzebny!!! Ronja, a jak będzie burza?Nie będzie się Juryś bał w boksie???[/QUOTE] Ale on jest 3 metry od swojego poprzedniego miejsca zamieszkania:-) Zmieniło się tylko to, że ma do towarzystwa miła sunię:-) -
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Ewa Marta replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że Juryś ma taką towarzyszkę:-) Na pewno czas mu szybciej upływa;-) Numer konta dostałam i pieniądze wyslałam:-)