-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']..! Naa...zlituj sie nad nami i zabierz tego psa...Nie bedziemy spac nigdy spokojnie wiedząc, gdzie jest Lolcia...nie będziemy....:-(:-(:-([/quote] goniu, nie będę brała Loli bez jakiegokolwiek ustalenia co dalej. Rozmawiałam wczoraj długo z dziewczynami i nic na ten temat nie wspominały, zaczęły mówić o SdZ i TOZie. Nie zamierzam się mieszać bez czegoś konkretnego. Klaudia powiedziała mniej więcej: "to załatwimy to po swojemu". Uspokój się, Tosi nie dzieje się krzywda, wierz mi, widziałabym to. A tak - byłam z nią na spacerze, głaskałam i obserwowałam - tak nie zachowuje się bity pies - a miałam takich bardzo wiele. Ten wątek zmienia się w psią tragedię, a tak naprawdę to ogromny konflikt międzyludzki. I robiłam wszystko, by to załagodzić. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elfikXL']biedna Lolcia! NaachamasCh.zrób wszystko zeby odebrac psa! to sie w głowie nie mieści czy zgłosił juz ktos obie dziewczyny na czarne kwiatki?[/quote] Nie uważam, żebym zrobiła cokolwiek, by się tam znaleźć. NaamahsChild - to mój nick, w skrócie Naa. Aga, jeśli chcecie odebrać Tosię, to nie będę Wam stała na przeszkodzie. Niczego nie chcę Wam utrudniać, po prostu chciałam, żebyście porozmawiały. Nic z tego nie wyszło i już naprawdę nie wiem, czy mogłabym coś zrobić, by sprawa rozwiązała się w inny sposób. Nie chcę podważać Waszej decyzji - nie jestem jej przeciwna! Po prostu zirytowały mnie wyciągnięte wnioski - robienie z Kasi kryminalistki, oraz sugestie, że niejako każdy z pustym kontem na komórce głodzi swojego psa - i tyle. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
I bardzo dobrze, że jest nagrana, bo pewne fakty powinny zostać wyjaśnione, tak samo to, co zostało napisane na dogomanii. medar - ja to doskonale rozumiem, sama chciałam podpisać umowę adopcyjną z Kasią - wtedy byłoby prościej. Kasia też chciała ją podpisać. Co zresztą mówiła wczoraj w trakcie rozmowy i na pewno zostało uwiecznione. Kana, ja nie bronię Kasi, tylko mówię, że nie tylko jej wina tkwi w tym nieporozumieniu, a to różnica. Zrobiłam screena z tego, co pisałaś na mój temat i sobie zapamiętam na przyszłość. Nikogo nie udaję, takie oszczerstwa, że psy - moja pasja, są kłamstwem bije bezpośrednio do mnie. Czytając wypowiedzi takich ludzi jak Ty odechciewa się korzystanie z dogomanii. Ja mogę pomagać zwierzętom nie poprzez dogomanię, poprzez bezpośredni kontakt np. ze schronskiem czy TOZem. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Acha, i zdanie sugerujące, że jak ktoś nie ma kasy na komórce nie ma kasy na psa jest śmieszne! Ja dostaje 50 zł miesięcznie i wystarcza mi ono zazwyczaj na pół miesiąca. Potem milczę i nie oddzwaniam, bo NIE MAM NIC NA KONCIE. Ale NIE GŁODZĘ swoich psów, bo jak mam do wyboru doładować konto za 50 zł, albo kupić za to jedzenie dla psiaków, tudzież siebie samej, to wiadomo na jaką opcję się zdecyduję. Żadne z moich zwierząt nigdy nie było głodne, brudne czy smutne. Chyba, że na podstawie wczorajszych obserwacji wnioskujecie inaczej. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Kasia zachowywała się ironicznie, ale równie ironicznie ripostowała to Aga. Ja nie uważam, żebyś coś koloryzowała w swojej wypowiedzi - mam zastrzeżenia do wypowiedzi Budryska, co zresztą skomentowałam i uzasadniłam. Dziewczyny ja nie zamierzam się z Wami o nic wykłócać, ale trzeba być bardzo odważnym, żeby bez dowodów oskarżać o znęcanie się nad psem. -
Będziemy na przystanku tramwajowym Most Milenijny (innego dojazdu bezpośredniego nie mam) około 13:05. Poczekaj tam na nas;)
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
medar - i ja i TZ złożymy WŁASNE, prawdziwe zeznania, a nie oparte na domysłach. Nikogo okłamywać nie będziemy, ale i koloryzować nam się nie przydarzy. Klaudus - masz rację - czuję się z tym fatalnie. Pytanie zasadnicze: co teraz zamierzacie? -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
medar - Kaśka chciała podpisać tą umowę, nawet mówiła o tym dziewczynom, to nie było tak, że ona tej sprawy unika. A pies nie jest maltretowany! Cholera jasna! Ja ją widziałam na spacerze, a najpierw patrzyłam z daleka, głaskałam, witałam się. Widziałam tysiące maltretowanych zwierząt. Nie mam sił wyjaśniać non stop całej kwestii - Burdysek przedstawiła tą jak najzgrabniej pasującą. Rozumiem, że nie ma porozumienia, że ciągle skaczecie sobie do oczu. Ale bez przesady - nie róbcie z ludzi kryminalistów. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Kana, nie zgrywam miłośnika psów i licz się ze słowami. Nie plączę się w zeznaniach, nikogo w niczym nie okłamałam. A weszli dopiero przed wami, ponieważ byłam na spacerze z psami i spotkałyśmy się przypadkowo podczas niego, więc zaproponowałam, żeby się przeszli z nami. Budrysku, wczorajsza nasza rozmowa nie tak przebiegała i rozmawiałyśmy potem inaczej. Ja nie odzywałam się pierwsza, bo wiedziałam, że i tak mnie się dostanie. Robiłam co mogłam, żeby nawiązać między wami relację. Utrudnienia nie wynikały tylko z winy Kasi (choć jest jej w tym duża zasługa), ale także Twoich - agresywnych ataków i ironicznych komentarzy. Gdy dziewczyna wraca do pokoju i mówi, że ok, umówcie się na rozmowy, a Ty do niej złośliwie: "jasne, porozmawiamy" - to mija się z celem. Kasi zależy na tym psie - dzwoniła do mnie w czasie waszej obecności i potem. Ja nie umniejszam winy Kasi, bo to z jej powodu w dużej mierze zaistniała ta sytuacja. Lolcia wcale nie jest przez nikogo bita, byłam z nią na spacerze, głaskałam psa - tak się nie zachowuje bity pies, zresztą prowadzony przez Kasię. Manipulujesz ludźmi w tej kwestii, nawet nie wyszłaś z psem. Tosia się bałą, bo było wiele osób w pokoju, wszyscy się na siebie darli, atmosfera co najmniej wroga, do tego 2 psy i kot za drzwiami. Każdy by się zestresował. Ja nikogo nie obronię, obiektywnie oceniam, bo Lolcia u mnie mieszkała przez te 2 dni, więc troszkę poznałam jej zachowanie. -
A może jednak Oporów? 13 pasuje, jest ogromny teren, dużo zieleni i spokój. Co wy na to?:razz:
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
NaamahsChild replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To musisz zdać linka do swojej galerii:eviltong: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
NaamahsChild replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też go podziwiam:diabloti: Także Renatko - tutaj panna Ada chętnie pozna rówieśnika:eviltong:;) -
Ten burdel na ziemi to żwirek z kuwet, bo Kazaan zżera kocie klocki..:cool1: Także, nie myślcie, że ja nie sprzątam, ale on taki bałagan w 5 min robi:eviltong: Oczywiście jak mnie nie ma, bo przy mnie grzeczny jak truś:eviltong:
-
Pan nie odpowiedział na mojego maila:roll: A tymczasem.. wracam ze sklepu, wchodzę do pokoju.. .. a Kazaan zeżarł mi opakowanie krówek:cool1: Na focie z onym [I]corpus delicti[/I] w postaci pustego opakowania: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_5226.jpg[/IMG] Uszka już mu stoją:loveu: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_5227.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_5228.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_5229.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_5230.jpg[/IMG] Przystojniak ze mnie:cool3:: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_5231copy.jpg[/IMG]
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
NaamahsChild replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie tylko Ty, a jednak mój TZ dał radę:evil_lol: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
NaamahsChild replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli lubi wyzwania to da radę:cool3: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
NaamahsChild replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
AdaK cieszyć:lol: I zapoznać się z synem, hihi;) -
Bardzo się cieszę!:multi: Powodzenia Azjo, w nowym domku! Prosimy o wrzucenie kiedyś zdjęć suni - chciałabym zobaczyć szczęście w jej oczach:loveu:
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Klaudus nie ironizuj, bo w złym kierunku zmierzamy tą dyskusją i ja się wcale nie chcę z Wami kłócić. Tu chodzi o Tosię, a nie jakieś nasze niedomówienia. Ja chce dla niej jak najlepiej, wy też, dlatego wypadałoby, żebyście spróbowały mimo wszystko porozmawiać z Kasią. Nie twierdzę, że będzie to łatwe, ale dla dobra Tosi wydaje mi się, że warto. Czekamy na Was z moim TZ, proszę o tel jak już będziecie dojeżdżać, to się umówimy i pokażę Wam jak do mnie dojechać (bo ludzie często nie mogą trafić). -
Kurdelek serdelek!:shake: Ja też chciałam iść, ale jak zawsze wszystko czytam na ostatnią chwilę:angryy: Wrrr.. A jutro?:roll:
-
Wrocław. Milka już w DT u Naa! Eurodog szuka domu!
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Ale kobieta wie, że Milka jest w ciąży. Nie zapomnę jej zdania: "Bałam się o nią, bo jest w ciąży". Czyli jak nie jest, to może sobie biegać?!:angryy::shake: -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Nie twierdzę, że zachowanie Kasi jest w porządku - nigdzie tak nie napisałam. Nie przeinaczaj moich słów. Sprawdzałam dom porządnie. Poza tym, zacznijmy od jednego - to, że Kasia nie ma z wami kontaktu, nie oznacza, że jest jej tam źle. I żadna z nas nie może tak dedukować. Budrysku, mi Kasia powiedziała, że sformułowałaś pytanie tak, że nie wiedziała o kogo Ci chodzi - dlatego zapytała o kogo, podobno nie wypierała się, że mnie zna. Powiedziała Ci, że nie jesteśmy na tyle blisko, by o wszystkim mi mówiła - i to jest prawda. Pisałam, że daje psa koleżance a nie kumpeli czy przyjaciółce. A to różnica. Chcę, żebyście z nią porozmawiały, a nie obrażały w jakikolwiek sposób ludzi, którzy pomogli Tośce. Uważam, że Kasia popełniła kretyństwo nie odbierając Waszych tel i nie kontaktując się z Wami. Ale wątpię, by Tosi było o niej źle - zresztą, zmienię lub nie swój pogląd, gdy się spotkamy. I nie podważajcie mojego zdania, gdy mówię, że się z Wami spotkam, to to zrobię, ale potrzebuję orientacyjnej godziny- mam swoje psy, studia, pracę-korepetycję. Jeśli nie możecie dogadać się z Kasią - to nie dogadujcie się z nią, lecz nie obrażajcie mnie, bo nigdy nie chciałam zaszkodzić jakiemukolwiek zwierzęciu, a wręcz przeciwnie i przykre jest słyszeć takie rzeczy na swój temat..:shake: -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Nie podałam adresu, ponieważ widzę i znam już wasze podejście do sprawy. Wiem też jak Kaśka zareagowała na wasze zachowania i nie mam ochoty na samosąd, który wydacie tam na Kaśkę bez mojej obecności. Chcę, żebyście porozmawiały i tyle, ja chcę być przy tym obecna, żeby nie było żadnych niedomówień jak podczas ostatniej rozmowy. Nie usprawiedliwiam Kaśki przed Wami, podobnie jak nie usprawiedliwiam Was przed Kasią. Chcę, żeby w tej sprawie był zachowany zdrowy rozsądek i nie kosztem innych ludzi i obrażania ich czy też traktowania protekcjonalnie. Spotkamy się i wyjaśnimy wszystko.