-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
NaamahsChild replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
No właśnie, co z dt?:roll: -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Tradycyjnie zapraszamy także do nas na kawkę;) -
Dzisiaj o 22 będę rozmawiała z Kasią - wezmę od niej dane (bo umowę dostanę podpisana pocztą) i podam na forum. Modliszko, napisz mi prosze, na pw lub tutaj, więcej o Elzie..:roll: Przede wszystkim jak z kotami - bo po moich ostatnich ekscesach z psem atakowanym i zahukanym przez inne mam duży dystans.. Enya pogryzła moja Blanche i goniła koty..:roll: No i non stop wyła - także muszę wiedzieć. Szukam też czegoś dla niej indywidualnego - bo to chyba byłoby najlepsze, żeby nie musiała współzawodniczyć o względy właściciele, bo wtedy frustracja może przerodzić się w agresję..
-
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
NaamahsChild replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
I jęzor w rowku pomiędzy jednym a drugim pośladkiem:evil_lol: -
Kazaan się rozkręca. Ogon w górze! Ale zaczęło się jeszcze jedno.. Kazaan zaczyna.. obszczekiwać obcych ludzi i inne psy, stawać zaczyna w obronie i małpuje Blanche w jej marudzeniu. Powoli z tym walczymy..:roll:
-
Blanche, Kazaan i ja też chętnie pójdziemy! Kiedy?
-
A to moje ulubione:loveu: Tak biegnie do mnie nasz mały książę:loveu: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan10.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan9.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan3.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan4.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan5.jpg[/IMG]
-
Daję kilka fotek Kazaana ze spacerku dziś i wczoraj:diabloti: Dziecko ma się cudownie, dzisiaj biegał po parku, nareszcie wychodzi z niego szczeniak, jest coraz radośniejszy, zaczyna spać na grzbiecie z łapkami ku górze:loveu: Apetyt mu dopisuje, powoli reaguje na swoje imię, chodzi przy nodze.. Dziecko cud miód!:loveu: [URL="http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan1.jpg"][IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan11.jpg"][IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan11.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan2.jpg"][IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan2.jpg[/IMG][/URL]
-
Kazaan dzisiaj biegał bez smyczy:razz: Przychodził na moje zawołanie, w ogóle wszędzie za mną chodzi.. Trochę boi się mojego TZ, nawet nie chciał na początku się zbliżać i uciekał..:roll: Ale powoli przełamują lody:cool3: Jutro dam wam fotki Kazaana w kołnierzu. p.s. Właśnie chłopak wpiernicza kość.. p.p.s. Od środy wieczora do dziś wieczora zjadł 3 kg karmy. Sam..:roll::cool1:
-
Kochane, ja nie będę w stanie utrzymać Elzy, jest za duża.. Kazaan w ciągu ostatnich niecałych 2 dni zjadł prawie 3 kg karmy - samo utrzymanie tego psiaka jest bardzo kosztowne, do tego, to psie dziecko, które zaczyna dojrzewać - poświęcam mu mnóstwo czasu, by nauczył się posłuszeństwa i troszkę stonował. W tej chwili na tymczas niestety będę mogła wziąć albo małego psiaka (do 10 kg mniej więcej) lub szczeniaka..
-
Ja mogłabym Kazaana zabrać na spacer, ale pod warunkiem, że kulawizna się uspokoi i można będzie zdjąć kołnierz..
-
Konto do wpłat prosiłabym podawać moje - Lara, wyślę Ci na PM. Dzisiaj w mojej lecznicy konsultowałam przypadek Kazaana i jak zawsze - się nie zawiodłam! Dostał antybiotyk (Tamox) i tabletki przeciwbólowe (Rimadyl) - dzięki moim kochanym wetom zapłaciłam jedynie 25 zł (przy wadze Kazaana wyszłoby to około 70 zł), do tego zakupiłam Kazaanowi szczepionkę na zakaźne (Vanguard 7, kocham tą szczepionkę:loveu:) i leki na odrobaczenie. Jutro znowu zobaczę moją psiarnię:loveu:
-
Wrocław- Śliczna i kochana Amelka ma domek !!!
NaamahsChild replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Ja swoje psiaki oduczałam szczekania mówiąc cicho ich imiona i przywołując do siebie - uspokajały się kładąc obok mnie/pod łóżkiem. Kiedy przestawały, nagradzałam je albo pieszczotą, albo jakimś smaczkiem. Działało.. -
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
NaamahsChild replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
:multi: Do roboty, księżniczko! -
[quote name='nesssssa']słuchajcie, a co z tą propozycją allegro cegiełkowego na potrzeby żarłoczka? potrzeba 15zl na wyróznienie czy coś tam.[/quote] Jestem jak najbardziej za:oops: Kazaanek je jak małe autko.. Eh, to smutne patrzeć, jak bardzo ludzie musieli go skrzywdzić:-( Trzeba samemu zobaczyć ten jego lęk w oczach.. Czasem przy mnie podnosi ogon do góry, macha nim jak oszalały, cieszy się, raz nawet zaszczekał w mojej obronie.. ale potem, znowu ogon opada i jest niepewnym, troszkę zlęknionym psim dzieckiem, które tak strasznie chciałoby wiedzieć, co to miłość:-(
-
Aktualizacja adopcji:diabloti:
-
[quote name='EVA2406']Piękna ta bajka o Kazanku, aż się poryczałam. Oby tylko zakończenie było szczęśliwe, bo ja tylko takie bajki lubię.[/quote] :oops::oops::oops::oops:
-
Miałam rację - łapka boli Kazaana od rany - powikłanie po wyciągnięciu szwów. Dostał przeciwbólowo i przeciwzapalnie zastrzyk sterydowy. Dzielny chłopak, nawet nie pisnął. Ale jedna dziewczyna wzięła mój nr komórki:razz: Może się uda:diabloti: Póki co kupiłam 3 kg Puriny dla psów aktywnych, jak wrócę z domu (jadę na 2 dni, w piątek wracam - udało się!:multi: z Kazaanem i Kleo zostanie moje przyjaciółka z roku, więc fachowa opieka) zamówię duuużą pakę:diabloti: