-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Wszystko zostało już ustalone i wyjaśnione. Spotkamy się jutro. Tyle z mojej strony i nie życzę sobie ataków na moją osobę sugerujących, że nic nie robię. Cały dzień spędziłam na bieganiu za tą sprawą, do tego schronisko i sterylizacja. Nawet nie usiadłam, a fakt, że nie miałam kiedy się wysikać nie dla każdego wydaje się oczywisty, to przykre kana:shake: -
Wrocław. Milka już w DT u Naa! Eurodog szuka domu!
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Milka została odebrana ze schronu kilka dni temu:angryy: Dostanę szału! Zaalarmowałam schronisko, będą mieli ją na oku i zobowiązali się dopilnować tego jak trza... Ohhhh!!!!!!!!!!!!:angryy: -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
To ja współczuję w takim razie osobom adoptującym ode mnie zwierzęta. RTG jakie im zafunduje będzie gorsze niż choroba popromienna. Wróciłam niedawno z zajęć (3,5 godziny immunologii, od 7:30 rano), czeka mnie schronisko i szukanie tymczasów dla 5 piszczących kulek, ja mogę wziąć maks 1 malucha. Lolkę wyciągnę choćbym miała się pokroić na kawałeczki, jak dzisiaj się nie uda, to jutro z rana jadę do jej rodziców. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Idę tam dzisiaj, nie obchodzi mnie czy w świetle prawa będzie się jej coś podobać czy nie. W świetle prawa kłamstwo i obrażanie innych osób też jest karalne. A dzisiaj będę miała namiary na jej rodziców i inaczej sobie porozmawiam. Mój TZ będzie czekał na nią przed zajęciami (on wściekł się równie jak ja, bo miło się dowiedzieć, że ona wcale nie jest z nim na roku - a Krzyś jest starostą, więc byłoby to cokolwiek trudne:p). Wkurzyłam się na maksa, a ona jeszcze nie wie jak to jest, gdy wpadam w szał. Najbardziej zdenerwowała mnie jej obłuda, bo rano z radością odebrała telefon, powiedziała, że czeka na dziewczyny, a ja wreszcie odetchnęłam z ulgą. Choćbym miała wyjść z siebie i stanąć obok - odbiorę jej tego psa. Jeszcze raz przepraszam za zaistniałą sytuacją, na którą nic nie wskazywało. Poinformowałam dziewczynę o czym tylko się da, zresztą, gdy się poznałyśmy, to wyjaśniałam jej jaki jest sens adopcji i na czym to dokładnie polega. Jest mi wstyd, zastanawiam się w czym nawaliłam w uznaniu Kasi za dobrą przyszłą opiekunkę dla psa. Analizuję pytanie po pytaniu, czytam jej wiadomości i nie znajduję niczego, nawet najmniejszego haczyka. A jednak nawaliłam. Jak napisał medar - nawarzyłam piwa, ale je wypiję. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Chcę tam pojechać jutro, choćby miała tam namiot rozbić. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Skąd miałam wiedzieć, że będzie się wykręcać? To była Wasza decyzja, ja proponowałam podpisanie mojej - z miejscem na dane waszego Stowarzyszenia, KRS etc. To zresztą teraz bez znaczenia. Wyciągnę stamtąd Tosię. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ja też jestem w szoku. Nie będę się tłumaczyć, bo czuję się fatalnie. Poręczyłam za Kaśkę, bo z nią rozmawiałam. Nie raz, nie dwa. Do tego ręczył za nią mój TZ. Nie mam nic na swoją obronę, czuję się podle - wydawało mi się, że domek był dobrze sprawdzony, a ja wypytałam o wszystko, o co trzeba. Umowę adopcyjną chciałam podpisać, ale dziewczyny pisały, że chcą to zrobić osobiście, więc co miałam zrobić? Zdecydowałam się poczekać. Nie oddałabym psa osobie, która nie chciałaby się ze mną kontaktować. Kasia pisała do mnie często i sama od siebie, ani razu między nami nie zaistniała sytuacja, która mogłaby mnie zaniepokoić. Dziewczyna przemyślała decyzję i sama zasygnalizowała mi, że chciałaby adoptować psa. Ale oczywiście Wy już same macie na ten temat zdanie, z którym nie zamierzam się wykłócać, bo nie po to tu jestem. Powiem po prostu, że jest mi cholernie przykro, bo pokazywałam jej kilka psiaków, ze szczególnym wskazaniem na Tosię, tym bardziej, że szukała domu. Nic nie wskazywało na to, że coś mogło być nie tak. -
Wrocław. Milka już w DT u Naa! Eurodog szuka domu!
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do demi, mówiła, że powinni wydać, ale ja się boję czy będę miała za co ją utrzymać. Jak myślicie, dzwonić do właścicielki Milki i mówić co z psem? Poinformować o sterylizacji? -
Wrocław. Milka już w DT u Naa! Eurodog szuka domu!
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Problem jest taki: mam w tej chwili Kazaana, który je ogromne ilości. Milka jest duża, wierzcie mi. Nie wykarmię towarzystwa.. tego się boję - stąd moje wątpliwości. -
Wrocław. Milka już w DT u Naa! Eurodog szuka domu!
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Myślałam jeszcze, by nasłać na nią Straż dla Zwierząt. Mam numer komórki tej właścicielki.. co robić? Dzwonić? Straszyć?:shake: -
Wrocław. Milka już w DT u Naa! Eurodog szuka domu!
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Jutro rano po zajęciach (mam od 7:30 - 9:45:placz:) jadę po Milkę - dzisiaj, w nerwach, gonitwa nie miała sensu. Moja propozycja jest taka: zbieramy na sterylkę, wykonujemy zabieg, a właścicielkę, o ile się zgłosi, obciążamy kosztami utrzymania + zabiegu. Albo płaci albo umowa zrzekająca się praw do psa. -
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/blanchula.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/blanchula1.jpg[/IMG] -
Muszka jest śliczna:loveu: Coś więcej o niej?:razz: A Milkę wyciągnę stamtąd jak szybko się da.. Reszta fot na otarcie łez.. A ten pan na fotach jest MÓJ <nie oddam> [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kleocieszy-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kleokoniec.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kleokoniec1-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kleonasza.jpg[/IMG]
-
Łączmy się w ciśnięciu klocków:evil_lol: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan13.jpg[/IMG] Jestem taki słodkiiii:loveu: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan14.jpg[/IMG] Mamooo, I'm coming!:razz: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/kazaan7.jpg[/IMG]
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
NaamahsChild replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, tak, u mnie też się na łóżko pchał z bezbłędną precyzją - a zaskakiwało mnie, że zawsze trafiał, choćbym go do innego pomieszczenia wyniosła.. zawsze wracał:evil_lol: -
To Milka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-milka-juz-w-dt-u-naa-eurodog-szuka-domu-129083/[/url] Moja tymczasowiczka. Jutro po nią pojadę.. oby pozwolono mi ja wydać - bo znam tego psa, opiekowałam się nim:roll:
-
Znam tą sukę, to jest Milka, ma swój wątek na dogomanii, wybiorę się do schroniska i spróbuję ją wyciągnąc. Ma kompletnie nieodpowiedzialną właścicielkę! Pies wraca tam non stop! Ona wypuszcza psa nocami samego, miała cieczke i biegała.. Prawdopodobnie jest w ciąży. Mam jej nr telefonu i nr chipa psa (była u mnie na tymczasie). Spróbuję wziąc ją do siebie.
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ja też się cieszę;) Chciałabym, żeby wszystko już było w porządku, bo sama się źle czuję z ta sytuacją:mad: Także czekamy na was w weekend:diabloti: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
NaamahsChild replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestjeszcze jedna ok 15letnia staruszka, ciało-brązowa, malutka, taka śliczniutka:roll: -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
NaamahsChild replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Właśnie dzwoniłam do Kaśki, nie odbierała, bo była w Irlandii na tydzień (Tosia była we Wrocku z koleżankami). Kaśka czeka na wasz telefon, weekend jej pasuje. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
NaamahsChild replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[B]sbd[/B], powiem Ci szczerze, że Ituś korci mnie niesamowicie. Powiem Ci też, że z coraz większym wstydem uświadamiam sobie, że mogę nie mieć wystarczającej ilości czasu, który winnam poświęcić Itiemu:oops: Co z niezbędną rehabilitacją? Zabiegami? Co z codziennym masażem? Ja często wychodzę na zajęcia, na które zabieram ze sobą psy. Itiego nie będę mogła. Boję się zostawić go samego na 8-9 h..:oops: Codziennie myślę o Itim i dyskutowałam nie raz na jego temat z moim TZ (fizjoterapeutą, tzn studentem, ale ma chłopak talent), który delikatnie sygnalizuje mi, żebym nie podejmowała się zadania, któremu mogę nie podołać. Kolejny problem: mam świadomość tego, że o domek dla Itiego bardzo trudno, a ja, wyjeżdżając np. do domu, nie mogę brać moich tymczasowiczów ze sobą - kto się nim zaopiekuje? Nie chcę wrzucać potem psa byle komu..:roll: Kurcze, tyle dylematów mną targa, tyle sprzeczności.. Diuniu, powiedz mi, jakie są rokowania lekarzy co do sprawności Itiego? -
[quote name='orpha']własnie Naa jak z ta umowa ? mialas mi na poczte przysłac :cool3:[/quote] Ja dałam Madzi umowę, która zawoziła Kaśce Kleo. Przy Waszym spotkaniu zostanie Ci wręczona umowa (ja swoją część podpisałam) - jakoś kiepsko mi się wydrukowała, ale jest w dwóch egzemplarzach, także damy radę:oops:
-
Ja mam wolne JEDNO miejsce jakby co.. Dla szczeniaka..