Jump to content
Dogomania

NaamahsChild

Members
  • Posts

    2850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NaamahsChild

  1. To ja czekam na Kazaana, spotkamy się o 22:15 na dworcu:loveu: p.s. pomóżcie komecie go przewieźć..!:roll:
  2. Ja do niej zadzwonię dzisiaj, ale to, że ktoś nie zawsze odbiera telefony i nie lubi takiego "sprawdzania" - w jego mniemaniu - nie oznacza, że Tosi jest tam źle - a na pewno nie jest.
  3. No właśnie, Kasiu, co z Promyczkiem? Zapatuliłam go wczoraj w kocyk, mam nadzieję, że dojechał grzecznie..:roll:
  4. A ja ją dzisiaj wymiziałam.. Myślę, że nuda i samotność mogły być przyczyną demolki. Może inne psiaki i np. dzieci rozwiązałyby sprawę?
  5. Zabrzmiało, jakby to majqa była:evil_lol: O matko, co ja w takim razie trzymam w mieszkaniu:evil_lol:
  6. Koper, narzekasz:evil_lol: Tak, jechałyśmy kawałek, Promyk zasmrodził naszej pięknej cały samochód i ubłocił mi całe gatki:eviltong: Siusiak jest taki a nie inny z powodu słabych mięśni, zalecenia: smarowanie wazelinką i wsadzanie raz na jakiś czas (ok 2 razy dziennie) siusiaka na swoje miejsce.. To po prostu natura.. starość.. p.s. maruda wyżarła moim kotom Royala;)
  7. Noo, na samym parterze:razz: A nade mną mieszka wredna sąsiadka, z którą darłam koty na samym początku... A teraz - za jej ścianą zamieszkało 2 łysych dryblasów, słuchających techno/trance non stop, także:evil_lol: W ciągu dnia mogę ryczeć. Ale rozwala mnie jak Promyczek zaczyna szczekać na niewidzialnego wroga (fioletowa ściana:eviltong:). Do miski trafił bezbłędnie, wyżarł wszystko:evil_lol:
  8. 14:37:24 [FONT=MS Shell Dlg 2]risotto z marchewką i parówkami drobiowymi, raz!:evil_lol:[/FONT]
  9. Ja ze swojej strony, póki co, nie chcę ani grosza:diabloti: Wet nic nie wziął, a co to jest ugotować psu porządny obiadek:roll: Jak dla mnie ma minimum 20 lat, zgodzę się z wetem. Jest ślepy raczej i dość przygłuchawy, reaguje tylko jak klaszczę lub bardzo głośno mówię (ryczę). Ale żywotny:evil_lol:
  10. Uff.. no to jestem! Promyczek już u mnie. Wróciłam wściekła, bo przywiązałam go przed sklepem, a poleciałam po marchewkę dla niego (resztę już mam). I co? Wracam, a napada na mnie stado starych dziadów, że pies przywiązany, że jak ślepy to zabić, że brudny.. Nie wytrzymałam w końcu u mówię: "a jak Pan oślepnie to też pana zabijemy? Idiota! Byłam tylko po jedzenie dla niego, bo są jeszcze ludzie, którzy, w przeciwieństwie do Pana, ratują życie takim psom :angryy:". Promyczek jest wykąpany, zamierzał pożreć wszystko z misek moim psom (Kleo go olała, Blanche się rządzić zaczęła, ale tylko na mnie spojrzała i zrezygnowała:eviltong:). Uwalił się w swoim legowisku (jak od razu wiedział którym:cool3:) i teraz dosusza się i ogrzewa, wkurzany przez moje kocury:loveu: W końcu oparłam się na diagnozie dr. Raka (schroniskowego) - bardzo fajny i miły człowiek. Oto co zrobiliśmy: 1) Szczepienie na wściekliznę; 2) Obcięcie pazurków; 3) Badania - Enrobiofloxacyna na powiększoną prostatę i usprawnienie wchłaniania; 4) Dicortineff na zaropiałe oczyska + sztuczne łzy (kikou, musisz się zaopatrzeć, do podawania za tydzień, dwa!); No i chłopak silny jak dąb:diabloti: Właśnie marudzi, jak się ułożyć w legowisku:evil_lol:
  11. 509759692 - to moja kom, proszę Was o kontakt, będzie tam teraz któraś z Was? Odbiorę psa, lecz potrzebuję za co iść z nim do weta, ja mam ostatnie 25 zł. Nie wiem czy to wystarczy (najwyżej będę piła herbatę póki co)..
  12. Ja pojadę po niego do schronu. Ale nie mam czym zapłacić za weta..:roll:
  13. [quote name='diuna_wro']Niewątpliwa:razz:. Spróbuj, a przekonasz się;)[/quote] No ba, ja się zgadzam:diabloti: W końcu już zrobiłam jej raz nalot na mieszkanie:evil_lol:
  14. Vistę mam - a to wiele tłumaczy. Śnieg we Wrocku eh, to dłuugaśny spacer odpada, bo moja princess nr 1 sobie łapeczek zbytnio nie poszarga brudem, a princess nr 2 - wytarza się w nim za dwoje:diabloti: Ja też konferencją z pixie przeprowadziłam i czekałam na Ciebie - to sobie mogłam czekać:roll:
  15. [quote name='majqa']Reniu, plizzz powtórnie...Jak dobierzesz się do wątku, looknij we własny, wiadomy post, napisz do osób, które deklarowały pomoc finansową (miałam czuja). Dziękuję Naa, że jesteś! :loveu: A czemu nie odbierałaś ode mnie info na gg.:mad: ;) Właśnie zobaczyłam, że wczoraj musiałam włączyć opcję "nie odbieraj wiadomości od nieznajomych", a czekałam na Ciebie do 0:30:roll: Down ze mnie:eviltong:
  16. [quote name='diuna_wro'][B]Naa[/B] - jak coś, kontaktuj się ze mną. Numer znasz, wystarczy sms, a ja oddzwonię. Wpadnij na kawę, pojedziemy razem do Itka, moją (niedoszłą Twoją) Klarcię odwiedzisz przy okazji. Odpocznij trochę po Lolci, bo za 2-3 tygodnie będziemy Cię potrzebować[/quote] Koło 22.02 prawdopodobnie zwolni mi się tymczas.. Dlatego tak nieśmiało sobie wchodzę, nawet jak jeszcze Lolka była..:roll: Kawka.. dobry pomysł, chętnie zobaczę i Ciebie i Klarcię i Felka-Marudę;) Skrobnę dziś do Ciebie, to może się jakoś umówimy na najbliższe dni.
  17. Noo, wreszcie się dokopałam i wreszcie działa mi dogomania!:multi: kochana, ja mogę go wziąć do doktora, wizyty nie da rady zrobić bezpłatnej, ale jak pójdę tam ja z nim, to zapłacę tylko za leki (on jak mnie widzi, to dostaje szału:evil_lol: ale przynajmniej już bez Lolity, także i tak nerwów mniej:evil_lol: ostatnio przyszłam z kocurem, to prawie ze stołka spadł, pytam się go ile płacę za wizytę, a on na mnie spojrzał i tylko: "do domu i zdać biochemię, ale już!") Mogę z nim pojechać, nawet dziś, wziąć go ze schronu nawet autobusem, pytanie czy są na to jakieś fundusze?:oops: Czekam na zwrot z fundacji i stypendium, ale póki co.. to raczej ciańko - mwiem ciotki, że rozumiecie:oops: EDIT: p.s. się nie pochwaliłam.. zdałam tą biochemię!:evil_lol::multi: Już wiem, że będę weterynarzem, jeszcze tylko anatomia patologiczna i powiem kiedy!:cool3:
  18. Cześć cioteczki.. Ja tak coraz częściej, aczkolwiek bardzo nieśmiało wchodzę na wątek Itiego:roll: Stuka mi po głowie ten malec.. Tylko jak czytałam allegro, chyba napisane przez majqe, z nią mi się ten styl kojarzy, to wywnioskowałam, że maluch jest bezpieczny - dt we Wrocławiu u wolontariuszki - fizjoterapeutki? Źle zrozumiałam..?:roll: Mój TZ studiuje fizjoterapię i ja tak coraz częściej mu pokazuje malucha.. jako potencjalne dt.. i tak patrzę ładnie w oczka..:oops: Czy są szanse na to, że stanie na nogi? (w tej chwili nie przeczytałam całego wątku, zaraz wychodzę na spacer z psiakami, ale potem postaram się przez niego przebić).
  19. [quote name='Cekinka13*']Dostałam kolejny mail :-o [...] [B][SIZE=5]Kto pojedzie tam z Kumplem sprawdzić domek i zobaczyć, czy Kumpel dogada się z tamtym psiakiem???[/SIZE][/B] :cool3:[/quote] Kochana, uderzaj w sleepingbyday albo orphę - solidne firmy, o czym miałam okazję się przekonać.
  20. Na czym stanęło?:cool3:
  21. Tak, wczoraj dostałam tel, ale nie działała mi dogo i za cholerę nie mogłam wejść. Otóż.. Mała ma domek!:loveu: Uruchomiłyśmy z Madzią nasze rodzinne znajomości i w końcu ciocia Madzi zdecydowała się dać jej dom!
  22. [FONT=Georgia]Są. Wczoraj rozmawiałam z Panią! Jest zauroczona Lolitką, umówiłyśmy się na rozmowę na gg i zdjęcia Lolki. Domek świetny, taki "dogomaniowy", Pani przeszła już od dzika, przez stado zarodowe królików holenderskich, po bezdomne psy i koty. Nauczyła swoje dzieci miłości do zwierząt - to samo już świadczy o tym, jak cudownym jest człowiekiem. Udało się!:cool3:[/FONT]
  23. [quote name='viverna']Tylko przekaż pani, że jeśli chce mieć Kleo u siebie 22 lutego, to musi zapłacić za jej sterylkę... Jutro (tzn. dzisiaj) dowiem się ile dokładnie. Bez kastracji nie dajemy Kleo, no nie Naa?[/quote] No baa:cool3: Kleo uwalona na mojej pościeli, stwierdziła, że za wcześnie na spacer:eviltong:
×
×
  • Create New...