Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Pewności nie ma, bo nie wiadomo jak Pani się będzie czuła po powrocie ze szpitala. Ale jeżeli wszystko będzie w porządku, to Miłek mógłby do niej wrócić. Ona nie chce się go "pozbywać", tylko po prostu nie ma możliwości się nim zająć. Z jej osobistymi zwierzakami też będzie problem, bo koteczka jest chora :-( Poza tym ten tydzień-dwa to zawsze więcej czasu na szukanie domu :cool3:
  2. Nie wiem, nie mam pojęcia gdzie go umieścić, Pani idzie do szpitala i w domu nie będzie nikogo, kto mógłby się Miłkiem zająć...
  3. Ja już tracę nadzieję, został niewiele ponad tydzień na znalezienie domku lub DT :placz:
  4. Delph

    Oliver's

    Za to ja potrzebuję próbki Diet & Senior. Z dostawą do Warszawy.
  5. Odsprzedam Acanę Adult Large Breed 18 kg, nieotwierana, ważna do 27.01.2011 za 150 zł. Dla moich burków niestety się nie nadaje :shake:
  6. [B]demorgorgom: [/B]Ty się nie pytaj sąsiadów, szwagrów, teściów i żony, tylko specjalistów. Dostałeś tutaj rady od ludzi doświadczonych, na co dzień pracujących z psami i mających wiedzę na ten temat. Jeżeli masz wątpliwości, udaj się do szkoleniowca i tyle. Bo dalsza dyskusja rzeczywiście nie ma sensu.
  7. Cicho strasznie, do tego nikt po niego nie dzwoni :-( Dostaję tylko kolejne telefony z psami w potrzebie :placz: Nie wiem gdzie się Miłek podzieje, skończyły mi się pomysły, nie mam kogo prosić o pomoc...
  8. A mi się właśnie tylko QuickTag zniszczył ;) Nawet laminat lepiej wygląda. Ale to może kwestia przypadku. Tak czy inaczej uznaję tylko grawerowane, a do tego na wszelki wypadek na szyi na oddzielnej tasiemce taki najzwyklejszy plastikowy, biały z karteczką w środku za 1zł. I chip.
  9. [B]Morisowa[/B], nie pokazuj mi takich rzeczy, bo spać nie będę mogła :placz: Coco mnie dzisiaj dobiła, skończyło się rano drugie opakowanie kropelek, było już wszystko super, a ta mi po południu zaczęła znowu trzepać uchem :mad: No żeż... Wlałam obojgu hektolitry płynu do czyszczenia uszu, patrzą na mnie teraz z wyrzutem, ale nie odpuszczę. Jak do piątku nie przejdzie, to znowu do weta :roll: Głupki dwa w ulubionej pozycji i zajęciu: [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/5218/zdjcie0211.jpg[/IMG]
  10. Delph

    Barf

    A tatar? :p (jedna z potraw, której chyba nigdy nie spróbuję...)
  11. Delph

    Barf

    Jak kupujemy w "ludzkim" mięsnym, to powinno być wszystko przebadane... W końcu my też możemy coś złapać ;) Nie ma co panikować, zresztą psy są regularnie odrobaczane, w przeciwieństwie do ludzi :eviltong:
  12. [B]demorgorgom: [/B]To, że szczeniak cieszy się do każdej żywej istoty jest normalne. Tak samo jak to, że z czasem sam z tego wyrasta (z wyjątkiem nielicznych przypadków potwierdzających regułę, jak choćby rasy "kochające wszystko", np. labradory). Nie wiem ile w zmianie zachowania Twojego psa jest zasługi Twojej, a ile po prostu tego, że pies zrozumiał sam z siebie, kto jest jego właścicielem i wybrał swoje "stado". Ty jesteś wrażliwy na punkcie tego, żeby pies cieszył się na Twój widok, a ja na przykład mam odwrotnie. Gdy wychowuję psa zachęcam go do jak największej ilości pozytywnych kontaktów z ludźmi, chcę żeby psa głaskali, dawali smakołyki itd. Mam złe doświadczenia z psami źle socjalizowanymi, które po osiągnięciu dojrzałości zaczęły po prostu sprawiać problemy i bały się obcych, reagując agresją, lękliwością itp. :roll: Nie podejmowania smakołyków, nie podchodzenia do obcych itd. możesz w każdej chwili nauczyć. Natomiast nadrobienie socjalizacji i praca z psem lękliwym i nieufnym to koszmarna katorga, niestety. [B]Martens[/B]: Bardzo ciekawe linki :cool3: Ja ten problem w dużym uproszczeniu rozumiem tak, że po pierwsze psy muszą niejako cały czas zachowywać się jak szczenięta, bo my wydzielamy pokarm - podstawową potrzebę każdego organizmu. Myślę, że gdybyśmy w czasie wielkiego głodu mieli razem z psem zapolować na sarnę, to żeby dostać kawałek niektórzy z nas musieliby się nieźle natrudzić i odtańczyć przed psem taniec poddańczy :evil_lol: Po drugie - psy to takie "zdziecinniałe" i nieco "ułomne" wilki. Siłą rzeczy ludzie mogli zapanować tylko nad zwierzętami, które same by sobie nie poradziły i jedynym ich wyjściem była współpraca z ludźmi. Selekcjonowali później tylko takie osobniki. Przecież to oczywiste, gdyby tak nie było, każdy mógłby trzymać w domu wilka i wychować go na grzecznego burka. Wystarczy spojrzeć jak trudne są w prowadzeniu hybrydy wilków, rasy pierwotne itp. A przecież i tak mają w sobie więcej z udomowionego psa...
  13. Dobrze, że piszesz, wyjaśniasz szczegółowo o co Ci chodzi. Każdy przypadek jest indywidualny i im bardziej ogólnie piszesz, tym mniej wyczerpujące odpowiedzi i rady dostajesz. Taki urok doradzania przez internet. Właściwie w ogóle nie powinieneś bazować na radach udzielanych przez anonimowych ludzi. Książki też każdy może zrozumieć inaczej, ale dobra lektura jest bardzo przydatna (zajrzyj na forum do działu na ten temat, bo część publikacji jest g.. warta). Tak więc: - po pierwsze udaj się do DOBREGO (to bardzo ważne) szkoleniowca. Po jakimś czasie niewykluczone, że będziesz potrafił dalej poprowadzić psa sam, ale ktoś powinien Ci pokazać podstawy pracy. Pojeździj do ośrodków szkoleniowych, na zawody, pogadaj z ludźmi, którzy mają osiągnięcia w dziedzinie szkolenia. Porównaj różne szkoły i metody i wybierz coś dla siebie i psa. - po drugie, to o niczym nie świadczy, że teraz Twój 6 miesięczny szczeniak się Ciebie słucha. To normalne u psa w tym wieku, któremu poświęca się uwagę. Teraz szczenię jest ufne, poznaje świat. Schody zaczną się, gdy będzie dorastał, między 10 a 18 miesiącem życia. Wtedy może zacząć reagować nerwowo w sytuacjach, w których do tej pory miałeś nad nim kontrolę, np. zamiast opisanej przez Ciebie ucieczki wybierze walkę. To normalne, tak jak grzeczne małe dziecko przepoczwarza się w rozrabiającego nastolatka ;). Radzę się do tego przygotować, wziąć po uwagę, że pies będzie się zmieniał, że będą przestoje i "cofanie się" w postępach. To zupełnie naturalne. Psychika Twojego psa ukształtuje się mniej więcej koło 2 roku życia. Masz jeszcze czas, żeby nie zaprzepaścić szansy i nie zmienić ufnego do ludzi, odważnego szczeniaka w dorosłego histeryka ;)
  14. Wooow, wielkie dzięki [B]FiGa[/B] :loveu::loveu: Naprawdę Twoja pomoc jest na wagę złota, ja już nie wyrabiam czasowo i psychicznie :-(
  15. [B]demorgorgom: [/B]Pomijając już wszystko inne, bo ręce opadają jak czytam o takich pomysłach, czy w ogóle przeczytałeś ze zrozumieniem artykuł, który zacytowałeś? Takie szkolenie dotyczy psów pracujących, co oznacza ciągłe szkolenie, treningi pod okiem fachowców i z ludźmi, którzy wiedzą co robią. Ty nie masz takich kwalifikacji. Czy będziesz miał tyle czasu, żeby ćwiczyć w psem kilka godzin dziennie? Co jeżeli "nie będzie Ci się chciało" któregoś dnia, a pies szkolony do pracy sam sobie znajdzie zajęcie? Masz psa rodzinnego, mieszka z dzieckiem, żoną i resztą rodziny pod jednym dachem, czy chcesz narażać ich zdrowie eksperymentując po swojemu z takimi pomysłami? Wychowanie psa rodzinnego, ułożonego, nie sprawiającego problemów i będącego radością dla domowników już samo w sobie jest dużym wyzwaniem, radzę na razie na tym skupić swoją uwagę. Jeżeli z tym pójdzie Ci świetnie, za kilka-kilkanaście miesięcy możesz pomyśleć o szkoleniu obronnym dla swojego psiaka. Założę się, że do tego czasu Twój zapał minie ;), kiedy zobaczysz ile pracy na co dzień kosztuje wypracowanie podstawowego posłuszeństwa. Zanim nauczysz się biegać naucz się chodzić :evil_lol: I jeszcze: posiadanie psa potencjalnie niebezpiecznego dla ludzi lub innych zwierząt jest prawdziwym utrapieniem. Wiem coś o tym i nie jest to "takie sobie gadanie". W razie pogryzienia będziesz miał poważne problemy. Codzienne spacery, odwiedziny gości, wyjazdy, wizyty u weterynarza, a nawet zwykłe pozostawienie takiego psa samego w domu staje się dla Ciebie i Twojej rodziny stresem i niepotrzebnym problemem. Zastanów się, czy to jest warte podbudowania Twojego ego, czy nie będziesz później żałował. Pies żyje kilkanaście lat...
  16. Baaardzo dziękuję [B]FiGa[/B] :loveu:
  17. [url]http://www.adopcje.org[/url] [url]http://www.psy.pl[/url] [url]http://www.doadopcji.pl/[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl[/url] [url]http://www.adopcjepsow.org[/url] [url]http://warszawa.gumtree.pl[/url] [url]http://www.cafeanimal.pl[/url] Tak na szybko - na dobry początek ;)
  18. Miłek bardzo potrzebuje pomocy w ogłaszaniu :-( Nie ma obecnie żadnych ogłoszeń, zamówiłabym mu na bazarku, ale nie ma nowych ogłoszeniowych, a na tym co jest czekam już bardzo długo... A sprawa Miłka znowu się komplikuje, trzeba mu znaleźć domek do 25 listopada :-( Tutaj jest tekst sklecony na prędce, można ulepszyć oczywiście ;) Miłek to energiczny, wiecznie wesoły i skory do zabawy piesek. Jest niewielki (sięga do kolana, waży ok. 12 kg) i ślicznie umaszczony. Pełen energii, kocha zabawki i spacery, szybko się uczy. Doskonale dogaduje się z psami i kotami. Ładnie chodzi na smyczy, utrzymuje czystość, obecnie mieszka w mieszkaniu. Zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany, posiada książeczkę zdrowia. Miłek przebywa w Warszawie, kontakt w sprawie adopcji: tel. 668841968 mail: [EMAIL="delph@wp.pl"]delph@wp.pl[/EMAIL] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/1499/js7h6869.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/3708/milek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/6438/js7h6879.jpg[/IMG] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/5435/js7h6883.jpg[/IMG]
  19. Super, szczęśliwy Yogi :loveu:
  20. Nie ma za co, cieszę się, że się odezwałaś. To dobrze, że wzięłaś sprawę na poważnie, przemyślałaś wszystkie możliwości, lepiej dłużej się zastanawiać i zrezygnować, niż wziąć psa i później nie dać sobie rady ;) Tak czy siak - trudno, szukamy dalej super domku dla Miłka.
  21. [B]Bolsbokser[/B], nie wykluczam, że akurat zachowanie Twojego psa wynika z zaburzeń psychicznych, ale przyłączam się do wypowiedzi [B]Ulv[/B][B]hedinn[/B]- nie można wszystkich psów wrzucać do jednego worka. Są takie, które demolują, żeby rozładować frustrację, są takie, które to robią dla zabawy. Inne dlatego, że się źle czują fizycznie, coś im dolega. Albo takie, które chcą zaspokoić normalną dla psów potrzebę gryzienia. A inne znowu, bo mają na co dzień za mało bodźców i zajęć organizowanych przez właściciela, czyli "z nudów" i z nadmiaru energii. Jest jeszcze spora część psów, które po prostu nie zostały nauczone dobrych manier, a właściciel nieświadomie nauczył psa takich zachowań. U szczeniąt takie zachowanie to norma, poznają w ten sposób świat, ćwiczą ząbki i swoje umiejętności, bawią się. Taką listę mogę ciągnąć w nieskończoność. Tak naprawdę może się okazać, że pies który nic nie niszczy i teoretycznie nie sprawia problemów, też ma zaburzenia psychiczne, tylko po prostu z różnych powodów inaczej się objawiają. Nie ma co generalizować, każdy przypadek jest indywidualny.
  22. Też jestem ciekawa, mam nadzieję, że behawiorystka pomogła i macie jakiś program pracy z psem?
  23. Skoro je Startera, to pewnie maluch ;) Ja bym proponowała wybranie, czy sucha, czy gotowane. Jeżeli już, to zachowaj długi odstęp czasu między podaniem suchego, a innym jedzeniem. Z jajkiem ostrożnie, bo to mały psiak, raz na tydzień-dwa możesz podać żółtko jajka, gotowane lub na surowo. Jeżeli widzisz, że psiak się "przejada", po posiłku ma wzdęty brzuch i jest ospały lub ciężko się porusza, zmniejsz porcję. Lepiej karmić częściej, a mniej. Młode szczenię powinno jeść co najmniej 4 razy dziennie, ale małymi porcjami. Natomiast jeżeli maluch je bardzo łapczywie i co gorsza, zacznie chudnąć, to znaczy, że trzeba karmić częściej. Tak jak napisała poprzedniczka, dawka podana na opakowaniu z karmą to cała dzienna porcja, jeżeli psiak już absolutnie niczego innego nie dostaje. Nasyp taką porcję do kubeczka, zobacz ile to jest i wyciągnij wnioski, czy nie przekarmiasz małej ;) I jeszcze moja osobista dygresja: mam "zasadę", że szczenięta bardzo młode karmię ile chcą, ale stopniowo. Trzeba brać poprawkę na to, że niektóre psy są bardzo łapczywe i wtedy trzeba im ograniczyć jedzenie, a poza tym u mnie przebywają najczęściej psiaki zaniedbane, z niedoborami różnych składników. Jeżeli psiak od początku był w super kondycji, nie ma takiej potrzeby, to już wybór właściciela.
×
×
  • Create New...