Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. [quote name='MakS']jak Feluś znosi leczenie- nie protestuje?[/quote] Właśnie to jest w Felku niesamowicie ujmujące, że on wszystko znosi bardzo dzielnie, na nic się nie skarży, nie wzbrania przed żadnym zabiegiem... Nawet nie wylizuje sobie ran, więc kołnierz na razie leży nieużywany :lol: Mimo cierpienia nie pokazuje niczego po sobie, bardzo się stara i widać w nim przeogromną wolę życia. Walczy "do upadłego", koleżanka nawet nieraz musi go powstrzymywać, bo jak tylko Felek zbierze trochę sił to zaczyna wędrować po domu i na spacerach, ostatnio nawet wskakiwał na łóżko :eviltong: Oczywiście bardzo szybko się męczy i w pewnym momencie dosłownie opada z sił i rozpłaszcza na podłodze na odpoczynek. Ale gdybyście tylko go zobaczyli... Naprawdę ten pies jest niesamowity, moim zdaniem wiele istot już dawno by się poddało na jego miejscu :-(
  2. [quote name='iwona213']bazarek, w pierwszej kolejności muszę uzbierać na sterylke suczki którą wyadoptowałam w marcu, resztą idzie na leczenie dla Felka [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/slicznosci-dla-twojego-dziecka-do-17-06-godz-22-00-a-139367/#post12412052[/URL] zapraszam!!![/quote] Dziękuję w imieniu Felka!!! :loveu: Dzisiaj łapka podobno wygląda nieco lepiej, pewnie dlatego, że koleżanka bardzo o Felusia dba i łapkę oczyszcza. Dowiedziała się też jak go rehabilitować i psiak ma kilka razy dziennie serwowany masaż usprawniający łapinki :lol:
  3. [quote name='majqa'][B]Delph[/B], jedna sprawa...koniecznie pobierzcie wydzielinę z tego paprzącego się miejsca (jasne, że nie Wy tylko weci, chyba, że było to już robione), sprawdźcie co za paskudztwo tam siedzi, potem antybiogrami i ucelowanie z antybiotykiem.[/quote] :wallbash: Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam?!? Postaramy się jutro albo w poniedziałek... Jak już i tak wstawiłam zdjęcie łapinki to dam ją w całości, jest teraz osłonięta plastrem na przyspieszanie gojenia trudnych ran. Po zdjęciu plasterka wygląda nieco gorzej, bo wystają kości :shake: : [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/4971/fff2.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Kostek']Delph moze to glupio zabrzmi ale potrzebuje nazwiska tych lekarzy dzisiaj w elwecie byl dr Galanty warto jemu pokazac lapinki[/quote] Najpierw na SGGW Michał Czopowicz, kolejna wizyta też SGGW u chirurga Edwarda Kołodziejskiego. Dalej dwie zmiany opatrunków i zastrzyki w Arswecie u dwóch pań, ale nie znam nazwiska, bo to nie była konsultacja. No i dzisiaj konsultacja u ortopedy też z Arswetu, jeżeli to ważne mogę zdobyć nazwisko. W między czasie miał mieć wizytę u Piotra Trembacza na SGGW (chirurg ortopeda z tego co się orientuję), ale ze względów finansowych nie dałyśmy rady :-( Na poniedziałek planujemy panią neurolog z Arswetu i zrobienie rtg. Czy te nazwiska coś Ci mówią, może to jakoś pomóc? Mogę dowiadywać się szczegółów, jeżeli to ma sens... Kiedy będzie jeszcze dr Galanty? Pytam, bo musimy w poniedziałek zrobić rtg i nie ma co dłużej zwlekać z konsultacjami, żeby nie było za późno.
  5. [quote name='LILUtosi']A moze jakies naturalne metody??[/quote] Jakie metody masz na myśli?
  6. [quote name='Kostek']u jakiego ortopedy byliscie? gdzie leczycie Felka?w jakiej lecznicy? czy ta rana zostala oczyszczona z ropy czy ropa siedzi tam caly czas i psiak tylko antybiotyk dostaje?[/quote] Przy zmianie opatrunku weterynarze wyciskają ropę, ale zbiera się ponownie. Dostaje antybiotyk, na ranę jest kładziony oliwkow i jakiś inny specyfik, do tego dostaje masę zastrzyków z leków wymienionych w pierwszym poście, ale to jest na niedowład. U chirurga byliśmy na SGGW, na zmianę opatrunków i zastrzyki koleżanka chodzi do Arswetu na Gocławiu, bo ma blisko, całodobowo i nie ma sensu jeździć z tym codziennie na SGGW i płacić duuużo więcej. Ale dzisiaj specjalnie poszła wtedy, kiedy przyjmował w Arswecie ortopeda, więc był przy okazji zbadany. Przed chwilą koleżanka nie wytrzymała nerwowo i poleciała ze zdjęciami Felka ponownie do tej lecznicy. Kazali czekać, bo za krótko jest na Dalacinie, żeby zadziałał i koniecznie zrobić rtg w poniedziałek, wtedy się okaże czy doszło do zakażenia kości. Nie wiem czy robić rtg na Gocławiu, czy szarpnąć się na SGGW, a może jeszcze gdzieś indziej? Ale lepiej chyba nie zmieniać lekarzy, powinien jeden go prowadzić, żeby widzieć postępy.... No nic, czekamy do poniedziałku, ze stresu chyba oszaleję... Felek, trzymaj się, tyle już wytrwałeś :-(
  7. Zdecydowałam się na wklejenie zdjęcia, bo już nie wiemy co robić i mamy mętlik w głowie. Przepraszam za drastyczne zdjęcie, zasłonięta jest najgorsza część rany, ale chciałam pokazać to miejsce, które się babrze i nie radzimy sobie z leczeniem tego.... Chodzi o to ropiejące miejsce, mimo iż psiak miał już zmieniony antybiotyk na Dalacin, rana nadal wygląda kiepsko i jest spuchnięta. Jeżeli zakażenie się pogorszy, to Feluś nie ma szans....:-( My już zgłupiałyśmy, jeden weterynarz mówi, żeby go trzymać dalej na Dalacinie i czekać na efekt, drugi żeby zmieniać na inny antybiotyk, bo jak będziemy zwlekać będzie za późno... Sugerują, że mogło dojść do zakażenia kości w wyniku zmiażdżenia, a wtedy koniec... Czy jest ktoś na forum, kto zna się na takich rzeczach? [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/9885/fffp.jpg[/IMG]
  8. [quote name='MyrkurDagur']Kupiłam właśnie 2 cegiełki ;) [/quote] Dziękujemy :loveu: Felek był dzisiaj u ortopedy, który jest dobrej myśli. Jako pierwszy nie był przerażony felkowymi nóżkami :roll: Powiedział, że nie wykluczone, że będzie konieczny zabieg "drutowania" nóżek, jeżeli wszystko by się powiodło wtedy Feluś stawiał by łapki normalnie. Ale decyzję o operacji trzeba odłożyć do czasu wygojenia ran, teraz dopóki jest w takim stanie nie można nic zrobić...
  9. [quote name='Kostek']ja jestem umiowna z UG w taki sposob ze lecznica wystawai fakture na UG i oni placa,bo nie moga przekazac na fundacje darowizny...[/quote] To by było sensowne, rozliczenie na podstawie faktury. Wtedy nawet zwrot kosztów za samo rtg albo ewentualne zabiegi byłby olbrzymią pomocą. Tylko musiałoby nie przeszkadzać to, że nie reprezentuję Fundacji...
  10. [quote name='iwona213']kilka osób proponowało wsparcie finansowe, ale dopóki nie będzie w pierwszym poście nr konta, nikt pieniędzy nie wpłaci...[/quote] Przekazałam i będę przekazywać chętnym pomóc numer konta na pw. W pierwszym poście jest o tym wzmianka, mam nadzieję, że to nie problem :oops:
  11. [quote name='Leyla']uuułaaaa!!! nieciekawie to wygląda:shake: ile kosztuje taka operacja?? chodzi mi o cały koszt..[/quote] Jeszcze nie wiadomo czy on będzie potrzebował operacji. W ogóle nie wiadomo czy da się nóżki uratować. Ale dzisiaj ta paskudząca się rana wygląda lepiej, więc to jest plus. W przyszłym tygodniu chcemy go pokazać jakiemuś dobremu ortopedzie (może macie jakieś podpowiedzi do kogo można się wybrać?) i zrobić mu rtg. Mam nadzieję, że będzie nas na to stać... Wizyta u specjalisty jest konieczna, weterynarze nie są w stanie ocenić jego stanu. Kupiłam mu dzisiaj kolejne leki, zastrzyki robimy najtaniej jak się da (własne leki, materiały i przychylność wspaniałych lekarzy...)
  12. Spróbować zawsze warto ale on został znaleziony w Chorzelach. Trochę mi się wierzyć nie chce, że gmina Chorzele ma środki na takie przypadki. Jestem na ich stronie właśnie i nie ma ani słowa o rozwiązywaniu problemu bezdomności zwierząt. To chyba za małe miasteczko. Ale można próbować. edit: Aha, bardzo ważna sprawa: Czy wy dostawaliście pieniądze z gminy na leczenie jako Fundacja? Czy jest możliwość przekazania środków prywatnej osobie? Wydaje mi się, że nikła szansa żeby przekazali na odległość fundusze prywatnej osobie nie wiedząc nic o psie. I tym bardziej, że nie ma możliwości leczenia go u wskazanych przez nich weterynarzy, bo nie damy rady jeździć z nim na Mazury codziennie ;) Nie mniej jednak spróbujemy tam zadzwonić, nie zaszkodzi, a przynajmniej da im do zrozumienia, że taki problem występuje na terenie ich gminy....
  13. [quote name='mariolka']pilnie proszę o weryfikacje! Delph z kontem tak jak pisałyśmy. [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=654696230"]TERIER, młody, piękny. POMÓŻ URATOWAĆ ŁAPKI (654696230) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/quote] Jak dla mnie super, ale ja się nie znam, więc może niech się wypowie ktoś bardziej obeznany. Tutaj znalazłam podobną aukcję, też chyba prywatną (tzn, nie pod patronatem fundacji): [url=http://www.allegro.pl/item643682487_3l_bernardyn_jego_przeznaczeniem_igla_pomozcie.html]3l_Bernardyn_Jego przeznaczeniem_IGŁA? Pomóżcie (643682487) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  14. [quote name='EVA2406']Wszyscy wiemy, że tak, ale jak gmina wyloży taką kasę? Prędzej zabiorą psa i w schronie uśpią. Ja bym nie próbowała. [/quote] Właśnie to miałam na myśli. Tzn. nie sądzę, żeby psiaka nam siłą zabrali do schroniska (tylko by spróbowali :diabloti: ) więc próbować można, ale bardzo bym się zdziwiła gdyby zgodzili się finansować leczenie.
  15. Dzięki, ja się w tym kompletnie nie orientuję. Boję się tylko, że jak gmina go potraktuje jak bezdomnego to będzie chciała umieścić go w schronisku, zamiast finansować kosztowne leczenie. A on tam w takim stanie nie ma najmniejszych szans...
  16. Anetek: Super cegiełka :crazyeye: i jaki piękny wierszyk... Bardzo dziękujemy! Majqa: Już wysłałam do Ukrytego Smoka i Bico, więcej propozycji nie widzę, ale to może przez zmęczenie, bo jestem wykończona, bardzo się przejmuję losem tego psiaka :-( Maciaszek: Dzięki za wskazówki co do allegro :-) Rana nadal ropieje, weterynarz nas straszy, że to bardzo poważna sprawa... Nie wiem co jeszcze możemy dla niego zrobić, dostał mocniejszy antybiotyk. Teraz trzeba czekać i obserwować, trzymajcie kciuki... Jeśli chodzi o pomoc od gminy, to nie liczyłabym na wiele. Ale przyznaję, że nigdy się tym nie interesowałam, więc nie oceniam. Natomiast jeśli chodzi o Fundacje, to kiedy tylko koleżanka znalazła Felka obdzwoniłam wszystkie z Warszawy i okolic, niestety żadna nie była w stanie nam pomóc...
  17. [quote name='mariolka']czy FELEK był jeszcze gdzies diagnozowany?[/quote] Był diagnozowany na SGGW przez lekarza, który się nim opiekował i później przez chirurga. Mamy w planach jeszcze tamtejszego ortopedę. Poza tym widziała go jeszcze pani weterynarz u której miał zmieniany opatrunek, no i wypytujemy o jego przypadek gdzie się da (ja 4 weterynarzy, koleżanka chyba ze 3 :roll:) Generalnie wszyscy popierają obecny dobór leków, ale każdy ma trochę inne teorie np. na robienie opatrunków, ale to akurat normalne. No i nie każdy jest optymistą, niektórzy sugerują że może być konieczna amputacja :-( Na razie postanowiłyśmy robić wszystko co będzie w naszej mocy, żeby Felka ratować, nie chcemy myśleć o najgorszym...
  18. Felkowi zaczęła ropieć ta "gorsza" łapka :shake: No i wymiotuje, ale mam nadzieję, że to nic poważnego i wynika z osłabienia po lekach i przejedzenia. Jak nie przejdzie jutro po diecie kleikowo-ryżowej to zaczniemy panikować. A to nowe zdjęcia: [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/3286/img2555i.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/1672/img2552j.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/8507/img2551.jpg[/IMG] Jeśli chodzi o prognozowanie, buciki i rehabilitację to na razie musimy się wstrzymać do wyleczenia ran, to teraz jest priorytet... Lekarze są przerażeni widokiem tych łapinek, więc trzymajcie kciuki za leczenie. Mariolka byłoby wspaniale gdybyś zrobiła allegro :Rose: Tylko że ja nie mam o tym pojęcia, może ktoś kto to robił by nam podpowiedział, czy możemy coś takiego wystawić? Ja mogę podać nr konta, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby gdyby zrobił to ktoś np. z fundacji? Wiecie może jak to wygląda formalnie? Nie chcę żeby w razie czego cegiełki przepadły...
  19. [quote name='Ukryty Smok']Dlaczego "głupio Ci prosić"? Przecież on sam nie poprosi!!! Proszę o numer konta!!! Pzdr, Ukryty Smok[/quote] Dzięki wielkie, już wysyłam :multi: Jeżeli sobie życzysz wyślę na maila skany dotychczasowych rachunków z lecznicy. Dzięki jeszcze raz!!
  20. Wielkie dzięki Majqa za podpowiedzi co mam robić, ja się we wszystkim nie łapię, poza tym staję na głowie żeby temu biedakowi pomóc... Dobrze że ma na razie chociaż tymczas, ale to i tak tylko na miesiąc :placz: Mariolka: On na razie nie staje na poduszkach, nadal ciągnie nogi, chociaż jak ostatnio miał trochę inaczej założone opatrunki, to jedną łapkę stawiał względnie normalnie, czyli jej nie zawijał. Ciężko na razie wyrokować, co lekarz to inna prognoza... Zastrzyki: Betamox, Catosal, Combivit, Cocarboxylasum - co drugi dzień, ostatnie codziennie. Do tego płyn Oliwkowa i coś do przemywania (rivanol, nadmanganian). Z tymi ostatnimi sobie poradzę, ale te leki w zastrzykach :shake: Jutro będę wiedziała, z czym będzie największy problem, to napiszę... Nawet nie wiecie jak mi szkoda tej psiny, a tu taka niemoc... Miał tyle szczęścia, odnalazł się, a teraz te koszty, oszaleć można...
  21. Głupio mi prosić ludzi, więc zrobiłam swój pierwszy w życiu banerek... Może być? [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-na-cito-pies-po-wypadku-kulawy-otwarta-rana-138378/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5046/86502805.jpg[/IMG][/URL]
  22. [quote name='morisowa']ale psiak miał szczęście, że trafił na takie Osoby![/quote] Dzięki, ale nie zapominajcie, że te same osoby go wcześniej zgubiły, więc nie jesteśmy takie idealne ;) Mam złe wiadomości, po dzisiejszej wizycie jestem załamana :placz: Okazało się, że Feluś musi dostawać 3 zastrzyki co drugi dzień, jeden codziennie i codziennie mieć zmieniany opatrunek. Do tego przydałoby się zrobić mu rtg. Nie wyrobimy finansowo z taką kwotą :placz: Dzisiaj zapłaciliśmy 100zl, jeżeli tak ma być co drugi dzień, to mimo najszczerszych chęci nie jesteśmy w stanie tego opłacić :shake: Wizyta, zmiana opatrunku, materiały, leki, zrobienie każdego zastrzyku z osobna dają razem astronomiczne sumy... Bandaże, ligninę, watę itd jestem w stanie załatwić, ale resztę... Nie wiem co robić :placz: edit: Z lepszych wiadomości, okazało się, że psiak ma czucie (nikłe, ale jednak) w poduszkach łap, więc jest jakaś nadzieja...
  23. Z goldenem w porządku, nie wchodzą sobie w drogę. Dzisiaj nawet Felek zaczął łazikować po domu, nabrał sił i wzięło go na zwiedzanie :lol: Jutro rano wizyta u chirurga, dzięki za trzymanie kciuków.
  24. Felek (takie imię dostał w lecznicy :lol:) już w nowych pachnących bandażach, wyczesany i błyszczący. To bardzo ładny pies jest, tylko trzeba go odkarmić. We wtorek konsultacja z ortopedą, trzymajcie kciuki. Okaże się też, czy wyrobimy finansowo za leczenie, bo teraz tym się najbardziej martwię :shake: Golden na razie pojechał na weekend na działkę, więc psiak ma spokój. Widzieli się już w piątek, golden oczywiście by się chciał pobawić, ale psiak się boi i odwraca niepewnie, więc nie chcemy go stresować. On nawet nie za bardzo może sprawnie wstać, więc zrozumiałe jest, że niepewnie się czuje przy dużym psie. Zobaczymy co będzie jak golden wróci.
  25. Spryciarz nadruszył sobie w nocy opatrunek, koleżanka jedzie z nim na zmianę. Może to i dobrze, bo ten bandaże były już mocno sfatygowane, poza tym nie pierwszej świeżości, delikatnie mówiąc (cały pies po szorowaniu już nie śmierdzi, ale te łapki niestety tak... z przerażeniem myślałam, że on ma takie siedlisko bakterii na tej ranie). Teoretycznie miał mieć zmianę dopiero we wtorek, żeby mógł go przy okazji zobaczyć ortopeda. Trudno, będzie miał trochę więcej stresu i dodatkową wizytę, ale te łapinki są ważniejsze...
×
×
  • Create New...