-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Rozumiem, że te nuńki jego to sprawa przejściowa i czucie ma szansę wrócić, a tym samym jego normalny chód? W jakim wieku jest biedak?[/quote] Niestety nie przejściowa :-( Usłyszałam, że czucie już nie wróci, piesek będzie tak zawsze powłóczył, chyba że mu sprawimy buciki usztywniające łapki. Nie ma tam czucia, więc nie ma jak ich poprawnie stawiać, nie zdaje sobie też sprawy jak bardzo je zdarł. W jednej jest szansa, że się zagoi, ale druga jak pisałam nie ma kości stopy i jest duży ubytek głównych kości (starte o asfalt, musiał tak długo się przemieszczać). Będzie miał, jak to nazwał weterynarz, takie zwisające coś zamiast stopy... Ale gdyby te buciki mu zamówić, to jest szansa na chodzenie. Szkoda go pakować na wózek, wtedy już zanik mięśni murowany, a on od stawów skokowych ma czucie i dobrze sobie radzi. Nie mam pojęcia w jakim jest wieku, ale zęby ma imponujące :lol: Myślę, że może ze cztery? W każdym razie stary na pewno nie jest. Byłam dzisiaj u niego, wyszliśmy na spacerek i "wykąpałam" śmierdziucha w takiej piance na sucho :lol: Jest kochany i baaardzo cierpliwy, dał się nawet wysuszyć suszarką. Aha - za mortadelę zrobi wszystko :evil_lol: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariolka']no no no widzę że faktycznie byłaś niezmiernie szczęśliwa, przez telefon nie powiedziałaś mi o śrucie i kleszczach :mad::razz: żebyście slyszeli Delph przez telefon! Tego szczęścia nie da się opisać! :lol: Dobra Delph napisz co jest potrzebne na tą chwilę[/quote] Heheh, o śrucie jeszcze wtedy nie wiedziałam, dopiero później wymacałam jakby guzek pod pachą, zapytałam weterynarza i dowiedziałam się takiej rewelacji... Podobno ma tego całkiem sporo... A kleszcze to żadna radosna ani też wyjątkowo ciekawa nowina, więc pominęłam ;) A potrzebne jak zwykle: domek. I pewnie kasa, zależy jak będzie wyglądało leczenie. Na razie nie ma długu, opłaciłyśmy mu szczepienia itp., ale nie wiem jak długo damy radę. Jeśli chodzi o karmę itd. to sobie poradzimy, ale boję się rachunków za leczenie... Zastanawiam się też już nad tymi bucikami, co prawda trzeba jeszcze poczekać, aż się zagoi, ale może ktoś ma pojęcie gdzie w ogóle się takie coś zamawia? Z domkiem też się waham, może zacząć go ogłaszać dopiero jak dojdzie do siebie? Jak myślicie? -
Kąpie się psa m.in. dlatego, że jaja robaków mogą umiejscawiać się w okolicy ogona psa (wydalane są z kałem), on to później wylizuje i od nowa się zaraża. Jeżeli pies nie ma robaków, a odrobaczany jest tylko "profilaktycznie" to kąpać nie trzeba.
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
On tak patrzy cały czas, nie spodziewa się od człowieka niczego dobrego, bo raczej nigdy tego nie zaznał :-( A mimo wszystko się stara, jest niesamowicie grzeczny... W głowie mi się nie mieści, jak można skrzywdzić taką istotę.... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
JEST!!!! :multi::multi::multi::multi::multi: ZNALAZŁ SIĘ!!!! Aż się popłakałam ze szczęścia!!! Zadzwonił weterynarz (wspaniały, przekochany człowiek) z lecznicy na SGGW! Nasz farciarz podczas swojej wędrówki miał mega szczęście, spotkał dwie studentki weterynarii (dotarł prawie na kampus sggw), które go zabrały! Jest zdiagnozowany, zaszczepiony i aktualnie grzeje dupkę u mojej znajomej (tej, która go znalazła). Niewiarygodne szczęście, nie wiem nawet jak opisać swoją radość!!! Oczywiście to dopiero początek naszej drogi, teraz czeka nasz żmudne leczenie, no i adopcja kochanej psinki. On jest wspaniały, taki mądry, spokojny, a jednocześnie pełen miłości. Właśnie śpi z łebkiem ułożonym na stopie koleżanki, pewnie chce być jak najbliżej, żeby mu nie uciekła... Pies ma prawdopodobnie po urazie zanik czucia w końcach tylnych łap. Przez to powłóczy nimi i starł sobie jedną porządnie, a z drugiej starł kości tak, że zostały tylko paliczki :-( Rokowania są dobre, goi się dobrze, a docelowo planujemy mu sprawić specjalne buciki, żeby mógł chodzić. Poza tym pełno kleszczy, mega wychudzenie, a na rtg wyszło, że ktoś nafaszerował go nabojami z wiatrówki :-( (na razie to zostawiamy, żeby wyjąć trzeba by operować). Liczymy po cichu na wsparcie, ten pies ma niebywałą wolę życia i tyle miłości w sobie.... Zresztą spójrzcie sami (oczywiście psiak w obroży, szelkach i na dwóch smyczach ;)): [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/3446/71404508.gif[/IMG] [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/6164/93798641.gif[/IMG] [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/162/99554401.gif[/IMG] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Ok, udało mi się zamówić na przyszły tydzień ogłoszenia w Ofercie i Wyborczej. Dzięki za podsunięcie pomysłu, może uda mi się jeszcze gdzieś. A wracając do tematu nauczki, to jeżeli jeszcze kiedyś będę w podobnej sytuacji, to pewnie założę psu szelki, obrożę i minimum dwie smycze, nie mówiąc już o zwiększonej do maksimum czujności... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za słowa otuchy, dużo dla mnie znaczą, bo jakoś nadal nie mogę sobie tego wybaczyć... powinnam wziąć wtedy sprawy w swoje ręce, zająć się tym psem, a nie liczyć na pomoc... Tak to jest jak kilka osób się za coś bierze, później zostają wyrzuty sumienia, a czasu się nie cofnie. Nie rozumiem tego, miałam sporo psów na tymczasie, bardziej lub mniej rozbrykanych lub wystraszonych, nigdy żadnego nie zaniedbałam, nie zrobiłam nic głupiego. A tutaj, przy najgorszym przypadku, dopuściłam do takiej tragedii... Myślałam o ogłoszeniu w prasie, tylko nie wiem jak się za to zabrać, miałam gdzieś wycinek z gazety, w której można było zamieszczać bezpłatnie, ale nie mogę go znaleźć. Można też chyba przez internet w Ofercie bodajże? Zaraz pokombinuję. -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Dzięki za wsparcie i rozsyłanie wici. Nadal nic, deszcz pewnie zmył ogłoszenia, tylko siedzieć i ryczeć pozostaje :-( Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego, tak strasznie mi żal tego psiaka... Chciałyśmy pomóc, najwyraźniej nie powinnam się brać za takie rzeczy...... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Na paluchu go nie ma :-( Gdzie jeszcze mógł trafić? Ma ktoś spis przytulisk w Warszawie i okolicach? -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Jadę dzisiaj na Paluch i przy okazji rozwieszę jeszcze ogłoszenia. Tracę nadzieję, skoro nikt go nie widział, to boję się najgorszego :placz: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Wróciłam i nic :placz::placz::placz: Na tym osiedlu prawie każdy, kogo zaczepiam mówi, że widział ogłoszenia, przynajmniej taki plus. A minus, że większość ogłoszeń już pozrywana, co za ludzie... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Dostałam właśnie telefon od dziewczynki, że widziała czarnego podpalanego teriera kulejącego na tylną łapę jak przemykał pod płotem szkoły na Czarnomorskiej o 8:45. Pasuje idealnie, tam go zgubiliśmy. Mam nadzieję, że to nie był żart... Ja tam będę mogła być dopiero o 16, trzymajcie kciuki, błagam!!! Jeśli ktoś tam mieszka, proszę (wiem, kolejny raz..), rozglądajcie się. Piesku, wytrzymaj, znajdziemy Cię, musimy :placz: -
CTR - czernysz znaleziony pod Krakowem - MA DOM!!!
Delph replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Na pewno sprawdzałyście już te ogłoszenia, ale wstawię na wszelki wypadek: "witam serdecznie 25.10.2007 w Józefoslawiu kolo ul. Wilanowskiej zaginal terier rosyjski, duzy, lagodny. bardzo tesknimy...ma na imie AIon. obiecujemy nagrode PATRYCJA KLIMKOWSKA kontakt: [email]japatik@gmail.com[/email] 605417233" "Napisana: 2008/02/26 18:2 Zaginął pies rasy czarny terier rosyjski! Ma 4 lata i tatuaż w uchu. W razie jakichkolwiek informacji proszę o kontatk pod nr tel: 600311088 lub gg:1265205. Być może twój sąsiad ma mojego psa!" -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam z kolejnych poszukiwań i rozwieszania ogłoszeń... nadal nic... Jutro mam zamiar jechać znowu, nie poddam się tak łatwo. Mam plan szukać w krzakach po drugiej stronie Sikorskiego (przy Torze Łyżwiarskim Stegny), tam by pasowało, bo straż goniła go po drugiej stronie ulicy i później zniknął. Jeżeli chodzi tam ktoś, to proszę, zerknijcie czy go nie ma... Jeśli chodzi o huskiego, to nie jest takie proste. Myślałam, żeby mu dać karmę, ale co to da, karma się skończy i wszystko będzie jak teraz... Od dawna mi tego psiaka żal. On go tak łatwo nie odda, wbrew pozorom chyba go kocha jakąś chorą miłością, ale jednak jest do niego przywiązany. Poza tym nie mogę mu się narazić, nie tylko dlatego, że jest moim sąsiadem, w razie czego opiszę sytuację na pw. -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Na paluch pojadę pewnie dopiero w środę, bo tam odwiedziny są do 17:00. Ale będę dzwonić wcześniej. Niedługo jadę rozwieszać kolejne ogłoszenia i szukać, szukać.... beznadziejna sytuacja.... To chyba jakieś fatum, przedwczoraj Pies, wczoraj na moich oczach facet rozjechał kaczkę, a dzisiaj na spacerze z psem mijałam sąsiada pijaka, który ma młodego wychudzonego psiaka w typie husky i ten pies mu upadł/zemdlał przy nas. Chyba z osłabienia i wychudzenia, albo jest bardzo chory, bo nie mógł wstać... Prosiłam, żeby poszedł z nim do weterynarza, to tuż za rogiem, ktoś mu zwrócił uwagę, że pies chudy, a facet nic, tylko się obruszył. Poszedł sobie z tym biedakiem na chwiejących nóżkach i na 100% nie pójdzie do weta, ten pies pewnie nie ma nawet żadnych szczepień. I co ja mogę na to wszystko? Ręce opadają.... :-(:-(:-( Wykończę się psychicznie, dopóki są sytuacje, w których mogę pomóc jest ok, ale takie jak z trzech ostatnich dni mnie zabijają... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Byłam wczoraj rozwieszać ogłoszenia. Szukaliśmy go do wieczora, nic, nikt go nie widział... Tracę nadzieję, bo czas mija, a on jest ranny, nie zna Warszawy.... Te nogi wyglądają okropnie, dlatego do głowy by mi nie przyszło, że on może chodzić, a co dopiero biegać :shake: Straży miejskiej nie udało się go złapać, wezwałam od razu wtedy w nocy jak się zorientowałam, że mogę tylko za nim biec, ale go nie dogonię ani nie złapię... Zresztą to właśnie straż go zgubiła, ja co prawda nie mogłam go złapać, ale przynajmniej dawałam radę go śledzić i wiadomo było gdzie jest... Jeżeli znalazłby się gdzieś siedzący albo leżący, to wtedy jest w miarę kontaktowy, da się nakarmić z ręki itd. Ale jak wstanie to już koniec, pewnie przez ból zaczyna uciekać. Wtedy trzeba by kilku sprawnych osób... Majqa: dzięki za słowa otuchy, bo nadal jestem załamana i nie mogę uwierzyć, że to się naprawdę stało. -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[url=http://warszawa.gumtree.pl/c-Spo-eczno-zgubiono-znaleziono-Zagin-kulej-cy-pies-po-wypadku-W0QQAdIdZ130274672]Zaginął kulejący pies po wypadku - Biuro Rzeczy Znalezionych i Zgubionych na Gumtree Warszawa[/url] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Obrożę ma, ale co z tego :-( A uciekł podczas zapinania smyczy. Dałyśmy plamę, bo zamiast przypiąć go siedząc jeszcze w samochodzie, otworzyłyśmy bagażnik... Moją czujność uśpił fakt, że pies nie sprawny, grzecznie siedział całą drogę i do tego była z nami pani weterynarz, żeby go zabrać... Nie daruję sobie tego.... Nigdy....... :placz: Zamieszczam ogłoszenia, ale marnie mi idzie, bo prawie nie spałam: [url=http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=11724#11724]Zaginione / Znalezione Psy i inne zwierzęta :: Zobacz temat - Zaginął kulejący pies po wypadku, czarny podpalany -Warszawa[/url] [url=http://www.4lapy.pl/przegladaj-7563.html]Ogłoszenia - Zgubiono - Zaginął kulejący pies po wypadku - Warszawa - 4lapy - czyli nasze psy ,pieski, pieseczki, psiaczki[/url] [url=http://zgubiono.pl/ogloszenia/zgubiono_znaleziono/psy.html]Ogłoszenia zgubiono - znaleziono - Ogłoszenia - Psy[/url] [url=http://www.petworld.pl/ogloszenie/zaginione/zaginal-pies-kulejacy-po-wypadku-warszawa/3539]Zaginął pies kulejący po wypadku - Warszawa - zaginione - ogłoszenia zwierzęta - Petworld.pl[/url] [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1957463_zaginal_kulejacy_pies_po_wypadku.html]Zaginął kulejący pies po wypadku - Warszawa[/url] [url=http://zguba.net/?open=146]Zguba.net - zagubiono, znaleziono - serwis ogłoszeniowy[/url] [url=http://www.zgubione-znalezione.org/announcements/zgb/7///1293/1/Zaginal_pies_kulejacy_po_wypadku]Zaginął pies kulejący po wypadku - Biuro rzeczy znalezionych i zgubionych Warszawa - Zgubione-Znalezione.Org[/url] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Uciekł nam... Błagam nie oceniajcie, wiem jak to brzmi, że uciekł nam kulawy pies, był przy tym weterynarz i też go nie złapał, biegałam za nim ze dwie godziny od Kosiarzy do Czarnomorskiej. Tam pojawiła się wreszcie Straż Miejska, której też nie udało się go złapać. Nadal nie mogę w to uwierzyć, jestem nieprzytomna ze zmęczenia, nerwów i żalu... Ostatni raz widziałam go na skrzyżowaniu Czarnomorskiej z Sobieskiego koło 4-5 nad ranem. Szukałam nadal w okolicach do tej pory (Straż też trochę szukała), właśnie weszłam do domu. Kamień w wodę... Jeżeli ktoś go zobaczy... jest bardzo charakterystyczny, wychudzony, do kolan, czarny podpalany, szorstkowłosy, pysk bardzo terierowaty. Powłóczy tylnymi nogami, ale jak chce potrafi biec (zatacza się, ale jest szybki, nie byliśmy w stanie go dogonić). Trzeba opracować jakiś system żeby go złapać, bo ucieka, i to na jezdnię, w ogóle porusza się środkiem ulic... Muszę się położyć, wszystko mnie boli, nie daruję sobie tego, trzeba go znaleźć... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Najlepiej, jeśli zadecyduje wet.[/quote] Taki mam plan, najpierw musi go obejrzeć weterynarz i ocenić, czy w ogóle jest jeszcze co ratować :-( -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Bardzo wszystkim dziękuję za zainteresowanie i zaangażowanie w sprawę. Naprawdę nie prosiłabym o pomoc, gdybym była w stanie sama ogarnąć sytuację... Psiak w drodze, dzięki Waszej pomocy pojedzie do lecznicy na Kosiarzy. Trzymam kciuki za koleżankę, bo jedzie sama z dwoma psami. Dostałam dwa baaardzo marne mms'y, ale je zamieszczę, bo nie potrafię ocenić tych jego łapek. Pierwszy raz widzę coś takiego... [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/6758/zdjcie0092.gif[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8505/zdjcie0091.gif[/IMG] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Jest! Jest w samochodzie!!! I co teraz?? -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Tak, właśnie go łapią, jest problem żeby go wyciągnąć spod samochodu.... Nadal nie wiem co z nim zrobić po złapaniu, uśpić czy wieźć do Warszawy? -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
podnoszę :-( -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Znajomy mi radzi żeby go uśpić, bo marne szanse na wyleczenie takiego stanu :placz::placz::placz: A tym bardziej później na adopcję takiego psa :placz::placz::placz: Nie wiem co robić, pomóżcie, doradźcie coś, mam mętlik w głowie...