-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']nie wygląda na psa, w którym postępuje zakażenie.[/quote] Ja się nie znam, ale też mi się wydaje, że gdyby miał poważne zakażenie to by mu się tak szybko nie polepszało, nie miałby takiego dobrego humoru i tyle siły :roll: Ale jeszcze nie chcę zapeszać, pozostaje ryzyko co będzie po odstawieniu antybiotyków, bądź co bądź Felek nadal jest na silnych lekach, które mogą tylko tłumić zakażenie... Więc trzymanie kciuków nadal wskazane. Jutro Feluś ma wizytę u dr Lipińskiego. -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Jakoś to lepiej zaczyna wyglądać.. :) Ale on Wam musi być wdzięczny :) To zdjęcie na pleckach jest przecudowne :loveu:[/quote] Feluś w ogóle jest przeuroczy, jak tylko koleżanka zbliża się z materiałami do zmiany opatrunku Feluś przekłada się na bok i wyciąga chorą nóżkę wymachując nią, jakby chciał powiedzieć "Masz, pomogę Ci, będzie łatwiej" :loveu: Podczas zmiany koleżanka mówi np. "połóż" i Feluś kładzie nóżkę, jest tak kochany we wszystkim co robi, że aż się łezka w oku kręci ze wzruszenia... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
A tutaj dzisiejsze zdjęcia Felka wygrzewającego się na balkonie :loveu:: [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/8915/002iwo.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/1516/003zok.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/940/004xqi.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1923/006oua.jpg[/IMG] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Bico: Dziękujemy!! :loveu::loveu::loveu: A teraz najświeższe wieści od Felusia, byłam dzisiaj u niego w odwiedzinach. Psiak zmienił się nie do poznania, przywitał mnie szczekaniem (jak na stróżującego psa przystało;)), a później już tylko uśmiechał się od ucha do ucha :lol: Jest po prostu cudowny, bardzo przywiązał się do mojej koleżanki, wystarczy że ona na niego spojrzy już Felkowi wiruje ogonek. Zaczął nawet konkurować z rezydentem goldenem, tak pięknie nasz Feluś nabiera sił. Trzeba go cały czas powstrzymywać od biegania, a na spacerach najchętniej znalazłby sobie jakąś uroczą suczkę i wcale nie chce wracać do domu :loveu: Jest niesamowity, szkoda że nie możecie zobaczyć go na żywo... A oto Felkowa łapinka dzisiaj: [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/1964/000q.jpg[/IMG] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/1989/001wvc.jpg[/IMG] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Dzięki Majqa, już napisałam na wózkowym wątku. Może zapeszam, nie chcę od razu Felusia pakować na wózeczek, ale z drugiej strony nie wiadomo jak sprawy się potoczą :-( Aż boję się o tym myśleć... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninti']Bo jak można wyleczyć łapy, skoro przyczyna schorzenia nadal trwa...:shake:[/quote] Przyczyna niedowładów jest nieznana, a łapek Feluś już sobie bardziej nie zdziera, bo ma zakładane opatrunki. Poza tym nie biega już szorując łapami po asfalcie tylko koleżanka wynosi go kilka razy dziennie na trawkę "za potrzebą". Tyle co ma siłę chodzić po domu w opatrunkach bezpośrednio na ranę raczej nie zaszkodzi, a usadzić go w miejscu jest ciężko, Felek jak zbierze siły to chciałby wszystko obejrzeć i wszędzie być jednocześnie ;) Problem z raną nie polega na tym, że nie chce się goić w tym miejscu gdzie jest zdarte. Tam goi się pięknie i Felek sobie tego nie podrażnia chodzeniem. Zagrożenie życia polega na tym, że podejrzewają u niego zakażenie kości, nad raną (widać na zdjęciach, to jest wyżej na łapce, na tym nie staje przy chodzeniu) otworzyło się ropiejące miejsce. I z tym właśnie na razie trzeba walczyć, na drugim miejscu będzie praca nad przywracaniem władzy w nóżkach :-( edit: Aha, zapomniałam dodać też, że dzięki staraniom mojej koleżanki Felek ma masaże kilka razy dziennie :) według zaleceń weterynarza. Resztę wskazówek dot. niedowładu i zaniku mięśni mamy nadzieję otrzymać w sobotę od rehabilitanta. -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninti']Kochani! A czy to nie jest przypadkiem tak, że on sobie szkodzi ciągnąc te nogi za sobą? Powiększa stan zapalny choćby przez powodowanie tarcia o siebie tkanek ułożonych nieprawidłowo? Tak, jak np. przy zaburzeniach struktury stawu kolanowego u człowieka ruch przy chodzeniu powoduje stan zapalny? Może miałoby sens usztywnić mu te łapy na razie (jak u Pixie) i niech na razie nie chodzi (wiem, co to dla Was oznacza!), ewentualnie teraz zrobić mu wózeczek do czasu wyleczenia. Porozmawiajcie z Waszym doktorem może, jak on to widzi.[/quote] On właśnie przez to ciągnięcie łap za sobą porobił sobie te paskudne rany :-( Błąkał się w takim stanie dość długo (we wsi mówili, że widywali go przez ok. miesiąc). Szorując łapkami o asfalt pozdzierał sobie jedną do kości (ścierając fragmenty kości jak widać na zdjęciu), a drugą dość porządnie, ale przynajmniej zachowały się kosteczki. Ale kwestia unieruchomienia go nie jest jednoznaczna. Lekarze boją się zaniku mięśni, poza tym trzeba go rehabilitować i uczyć poprawnego używania nóżek jak najszybciej, żeby nie było za późno. Chociaż to też nie jest proste, bo on potrafi postawić poprawnie tylko łapkę, w której jest paskudna rana, a nie można jej na razie ustawić "poprawnie" na siłę, bo rana się paskudzi, poza tym są tam fragmenty połamanych kości. Natomiast jeżeli nie będzie wstawał później będzie mu trudniej. I tak ma już z tyłu zaniki mięśni. W sobotę Feluś jedzie do dr od niedowładów i rehabilitacji, może on będzie miał jednoznaczny pomysł jak dokładnie postępować z Felkiem :shake: Bico: Nie ma czucia w obu łapkach poniżej kolan, dlatego porobił sobie takie rany (gdyby czuł może by ich nie pozdzierał). W łapce, która ropieje i są ubytki kości jest "śladowe" czucie, czasami ją też poprawnie stawia, więc jest szansa, że może na niej będzie chodził (jeżeli się zagoi, wyleczy zakażenie i nie będzie amputacji). Z drugą łapką jest gorzej pod względem sprawności i brak czucia zupełnie, ale za to rana już się zagoiła :shake: Weterynarze nie mają pojęcia skąd mógł się wziąć taki stan Felka. Zdania są podzielone. Mógł to być wypadek (chociaż przy urazie kręgosłupa miałby niedowład na całej długości łap, a nie tylko w końcówkach). Możliwe, że jakiś "człowiek" po prostu mu te łapki przetrącił (skoro do niego strzelano i ma pełno śrutu w ciele, to mogli też mu zrobić taką krzywdę:-(). Pojawiła się też wersja, że mógł wpaść we wnyki. Pozostaje jeszcze opcja, że Feluś jest na coś chory (np. na neosporozę powodującą niedowłady). Na razie nie wiadomo nic na 100%, czekamy nadal na diagnozy specjalistów, bo większość lekarzy rozkłada ręce i kompletnie nie wie, co robić z Felkiem:-( -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwona213']bardzo cioteczce dziekuję za ogromniaste zakupy :loveu:[/quote] Też dziękuję w imieniu Felka :loveu::loveu::loveu: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Stary to on nie jest na pewno ;) Ostatnio weterynarz ocenił go na jakieś 2-3 lata. A tak na poważnie: ja jestem jednak za ratowaniem nóżki dopóki jest szansa. Ten pies tyle już wycierpiał... Nie mogłabym chyba patrzeć jak cierpi kolejne katusze z powodu amputacji... W ogóle na razie nie chcę nawet o tym myśleć, wkładamy teraz całą swoją energię w ratowanie łapki, zobaczymy co będą mówić lekarze i jakie będą szanse. Na razie nie ma co wyrokować :shake: A z takich milszych rzeczy: Feluś zaczął podnosić łapki przy sikaniu :lol: To znaczy, że chyba nieco lepiej się czuje ;) Potrafi podnieść raz jedną raz drugą, tak więc jakoś sobie radzi z utrzymaniem równowagi. Najwyraźniej Felkowi humor dopisuje :lol: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwona213']17 czerwca kończy sie bazarek, ale jak tak dalej pójdzie to nawet na sterylke nie uzbieram (potrzebuje 100zł - reszta na Felka) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/slicznosci-dla-twojego-dziecka-do-17-06-godz-22-00-a-139367/[/URL] tak więc proszę o nr konta na Pw, przeleje od siebie 30 zł bo z bazarku to raczej nie bedzie :-([/quote] Nie no, sterylka suni też jest bardzo ważna, przeznacz te 30 zł dla niej, poczekajmy jeszcze do końca bazarku, czy ktoś mógłby pomóc w rozreklamowaniu bazarkowych śliczności? Może wtedy by się uzbierało ;) -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='bico']cioteczka o nicku CORONAAJ prześle z zagranicy kasę na moje konto i mam je przeznaczyć na potrzebującego psiaka - wiem, że te pieniądze, jeśli dotrą, natychmiast wyślę dla Felusia i jego cioteczek:lol:[/quote] Bardzo, bardzo dziękujemy! :loveu: Jesteśmy już zadłużeni po uszy, a w tym tygodniu jeszcze wizyta u ortopedy i u rehabilitanta (specjalisty od niedowładów) - wtedy zapadnie decyzja czy Felek ma szanse, żeby chodzić, czy konieczna będzie operacja :-( -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Delph, dasz radę to wszystko przesłać Warsawmoo? Jak to okropnie wygląda..:-([/quote] Właśnie przesłałam jej link na maila do ściągnięcia całej dokumentacji, zdjęć, opisu wizyty u weterynarza i wyników badania krwi ;) Warsawmoo: Bardzo dziękujemy za zaangażowanie i pomoc!! :Rose: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='EVA2406']A dlaczego piszesz, że amputacja ( w ostateczności) nie wchodzi w grę? Przecież psy z amputowaną łapką żyją dobrze i świetnie sobie radzą.[/quote] Ufff, udało mi się zalogować wreszcie... Już tłumaczę. Ta rana Felusia, którą teraz próbujemy ratować, mimo że jest zagrożeniem jego życia (zakażenie) to nic w porównaniu z resztą. Chodzi o to, że Felek ma niedowład i brak czucia w obu nóżkach. Co gorsza, lepsze czucie i większą sprawność ma w tej bardziej rannej łapce, w drugiej brak czucia zupełnie. Tak więc jeżeli konieczna byłaby amputacja (z powodu zakażenia) Felek zostałby z jedną zupełnie niesprawną łapką, a na razie ciężko ocenić jakie są szanse wyleczenia niedowładu (i czy w ogóle da radę to zrobić). Tak więc zostałby narażony na kolejne koszmarne cierpienie i ból amputacji, a miałby niesprawny cały tył (czyli nie mógłby sobie radzić tak jak zwykłe pieski o których piszesz...) Do tego dochodzi olbrzymie ryzyko takiej operacji i to, że nikt pewnie nie zechce psa na wózku... Tak więc jedyną rozsądną szansą dla Felka jest ratowanie za wszelką cenę (nawet ryzykując) tą zakażoną i pogruchotaną (nie ma tam praktycznie kości, wszystkie są połamane w drzazgi, te które wystawały z rany weterynarz wyciągnął szczypcami, ale reszta została w środku) łapinkę, bo to jedyna szansa na to, żeby chodził... Tak więc sytuacja jest niewesoła, ale walczymy i prosimy o wsparcie... Dla lepszego zobrazowania sytuacji zamieszczam rtg Felusia i zdjęcie, w jaki sposób on się porusza (ma cały czas wywinięte łapki do tyłu, nie może ich normalnie postawić na poduszeczkach przez niedowład :-(): [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/4448/chodzenie.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/8855/rtgq.jpg[/IMG] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Dzisiejsze zdjęcia Felusia, niestety z komórki, ale i tak Felek chce pokazać się dobrym duszom z Dogo ;). Przy okazji dziękujemy, że jesteście z nami:Rose:. Oto Felek dziś: [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/640/zdjcie0109.jpg[/IMG] [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/9798/zdjcie0106.jpg[/IMG] [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/2285/zdjcie0103.jpg[/IMG] [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/3506/zdjcie0095b.jpg[/IMG] -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam napisać o tym, że dzwoniliśmy dzisiaj na SGGW w sprawie cyfrowej wersji rtg dla Warsawmoo. Niestety mamy zadzwonić dopiero w poniedziałek do pracowni rtg, wtedy będzie wiadomo czy wydadzą (dzisiaj jest zamknięte). Ale spróbujemy jeszcze zadzwonić jutro. -
Czy pani Małgosi przyda się ponton-legowisko dla średniego psiaka? Proszę o odpowiedź, bo wybieram się jutro do Zielonki. Zerknijcie proszę na naszego Felusia, walczymy o jego życie mimo że kazano nam go uśpić :'( [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/prosimy-o-pomoc-w-leczeniu-dwa-wyroki-smierci-nadal-walczy-warszawa-138378/index17.html[/url]
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariolka']mnie martwi tylko jedno. Ze jak jest taka różnica między zdaniami róznych wetów to czy np po długim leczeniu nie okaże się, że nic więcej się nie da zrobić... Nie wiem sama co juz o tym myśleć... zrobiłam przelew 227zł na konto Delph. nie mam jeszcze trzech wpłat, w tym na 50zł...[/quote] Dziękuję Mariolka! :loveu: Też jesteśmy pełni obaw, ale myślę, że trzeba próbować ratować łapkę, dopóki jest nadzieja. Wczoraj dr Lipiński nie rozłożył rąk, wiedział co robić, chce we współpracy z rehabilitantem ratować Felkowe łapki. To wyciąganie kosteczki "na żywca" z rany wyglądało okropnie, ale przynajmniej widać było, że dr wie co robi. Oczywiście ocenił, że rokowania są ostrożne, ale jest szansa i to najważniejsze... Amputacja zupełnie nie wchodzi w grę w przypadku Felka, jeżeli okaże się, że jest konieczna to trzeba będzie Felusia uśpić... Tak więc walczymy o łapkę i zaciskamy kciuki. Felek budzi niesamowite emocje wśród ludzi, którzy go spotykają. Wczoraj Pani czekająca w lecznicy aż się popłakała na jego widok, przytulała go bardzo mocno i szeptała do uszka, żeby walczył i się nie poddawał... Ukryty Smok: Dziękuję za wskazówkę, zobaczymy jak rozwinie się sytuacja, co okaże się po weekendzie. Moim zdaniem najlepiej by było, gdyby po powrocie z Olsztyna Felek był leczony na Powstańców, skoro już tam podjęli się jego leczenia. Lekarz powinien widzieć postępy/pogorszenie sytuacji. Możnaby też tam przy okazji pokazać go dr. Sternie. Ale jeżeli znowu coś pójdzie nie tak (tfu, tfu) to zwrócę się do Ciebie po kontakt do dr Bissenika. Chociaż do lecznicy na Kosiarzy jesteśmy "lekko" uprzedzone, bo tam nam Feluś zwiał ;) (ale oczywiście to nie ma nic wspólnego z dr Bissenikiem :eviltong:) -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Niedawno wróciliśmy z lecznicy na Powstańców. Ortopeda dr Lipiński nawet nie wspomniał o usypianiu Felka :lol: Pojawiło się światełko w tunelu, chociaż ja już nie wiem co mam myśleć, bo co lekarz to inna opinia. W każdym razie dr obejrzał i zbadał Felusia bardzo wnikliwie, wyciągnął mu szczypcami jeden z wystających połamanych paluszków... Kazał zapisać się do dr od rehabilitacji, tak więc najwyraźniej daje Felkowi szanse :roll:. Poza tym powiedział, że widzi szansę (nikłą ale jednak) na wyleczenie go bez operacji. Ani słowem nie wspomniał o zakażeniu. Zrobił też Felkowi badanie krwi. Tak więc nie poddajemy się :lol: Nie tak łatwo nas zniechęcić. Feluś pojedzie pewnie na weekend do Olsztyna, chcemy wykluczyć (lub zacząć leczyć jeśli jest) to zakażenie kości u wspomnianej przeze mnie dr, która się w tym specjalizuje. Nie znam się na tym, ale tak jak Wam zawsze wydawało mi się, że takie zakażenie postępuje bardzo szybko i objawia się koszmarnym cierpieniem. Dr Galanty mówił, że wg niego stan Felka jest długotrwały i najwyraźniej tułał się w takim stanie już bardzo długo. M.in. dlatego teraz już niewiele można zrobić. Ale odkąd jest u nas nie pogarsza mu się, je, spaceruje, interesuje się światem, jest kontaktowy. Nie wygląda na bardziej cierpiącego niż mógłby być pies z niesprawnymi rannymi łapami. Co prawda trzeba brać poprawkę na to, że on nie ma czucia w tych chorych łapkach, ale wydaje mi się, że zakażenie kości dałoby mu się we znaki, chociażby bardzo wysoką gorączką. Może się mylę, dlatego Felek jedzie do Olsztyna do mądrzejszych od nas ;) Nie udało mi się zrobić skanu rtg :shake: Nie mogę znaleźć punktu, gdzie robią takie rzeczy. Jedyne co przychodzi mi do głowy to sfotografować rtg przez szybę (jak będzie jasno) albo, co jest lepszym pomysłem, zgłosić się na SGGW, gdzie było rtg robione, po cyfrową wersję zdjęcia. O ile to w ogóle było rtg cyfrowe i zachowali kopię. Postaram się dowiedzieć jutro. -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście, jestem nieprzytomna, przecież w czwartek święto i nikt nas nie przyjmie :-(:-(:-( A czas nagli... No to już nie wiem co robić... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Delph! Ty idź się wyspać, bo jutro masz wszystko skompletować i wysłać. Wymaz był robiony? Zakażenie jest pewne? Wszystko co macie, prześlijcie proszę... JA wierzę, że się uda![/quote] Wymazu nikt nie chce zrobić, bo podczas podawania antybiotyku będzie niewiarygodny :-( Jeszcze trochę i pojadę na tę wieś, odnajdę "osobę", która tak Felka urządziła i zaserwuję jej takie samo cierpienie... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Dr Galanty kazał Felka uśpić :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Jestem załamana i ledwo żywa, właśnie wróciliśmy z lecznicy.... Ocenił, że doszło do zakażenia kości, połamanych paluszków nie da się wyleczyć, jedynym wyjściem byłaby amputacja trzech palców, ale jest bardzo ryzykowna i marne szanse na przeżycie z powodu rozprzestrzeniającego zakażenia Czyli jedyne wyjście to uśpienie, bo on na jednym paluszku i tak by nie dał rady chodzić i bardzo by cierpiał :-( Myślałam że oszaleję, mój tz i koleżanka po wysłuchaniu dr też byli za uśpieniem, nie dziwię im się, bo dr to bardzo dobry specjalista i nie ma co podważać jego opinii... Ale jakoś nie mogliśmy się zdecydować, postanowiłam że spróbujemy jeszcze na Powstańców, pojechaliśmy do chirurga, niestety mógł tylko zapisać nas na jutro do ortopedy. Wszyscy rozkładają ręce nad Felusiem... Dostał zabieg ozonowania... Tak więc jutro ortopeda na Powstańców, ale ja jestem już załamana :placz::placz::placz: Proszę, czy bylibyście w stanie pomóc mi w umówieniu Felka do dr Sterny na czwartek? To bardzo ważne, bo jedyna opcja jaka nam została, to wyjazd z Felkiem do Olsztyna w najbliższy weekend, tam na uczelni przyjmuje pani dr, która pisała pracę z przypadków takich jak Felusiowy. Zgodziła się obejrzeć Felka, ale nie wiadomo co z tego wyniknie, na dodatek taka podróż jest dla niego bardzo ryzykowna... Chciałabym jeszcze przed ewentualnym wyjazdem (jeżeli w ogóle damy radę...) umówić go do specjalistów. Najlepiej na czwartek bądź na jutro (o 17:30 ma ortopedę na Powstańców). Byłby cud, gdyby dr Sterna przyjmował w czwartki, wiecie coś o tym??? -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Nie poddawaj się Delph i zdecydowanie wciel w życie podpowiedź Kostek.[/quote] Nie mam zamiaru się poddać, na pewno jeszcze nie teraz. Dopóki jest choć cień szansy i psiak nie cierpi (bardziej niż teraz, bo jednak jego życie nie jest usłane różami) - będziemy walczyć. A więc jutro o 15:20 mocno zaciskajcie kciuki... Dzięki Kostek, spróbujemy sposobem :lol: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Uśpienie??? to tak bardzo pokładają w Felku nadzieje? :angryy: a pies ma tyle woli życia... :angryy: ja widziałam już pieska bez dwóch przednich łapek i żyje tak sobie! najlepiej to od razu skreślić na straty :angryy:[/quote] To jest niejako konsekwencja decyzji o amputacji... Jeżeli zdecydujemy się na amputację, która jest kolejnym koszmarnym cierpieniem, to trzeba pamiętać o tym, że on drugą nóżkę też ma niesprawną, nawet nie potrafi jej prawidłowo ustawić (stawia tą bardziej chorą, która byłaby do amputacji). Tak więc w rzeczywistości zostałby bez obu łapinek... A w tym momencie zero szans na adopcje, kolejne cierpienie i bądź co bądź męczarnia z kolejnymi ranami i wózkiem.... Nie mogę, jak to piszę, to z rozpaczy mam ochotę wyć... Tak strasznie bym chciała, żeby on wyzdrowiał... Chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby łapkę uratować, inaczej Felek będzie cierpiał do końca życia :placz::placz::placz: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Aha, i jeszcze jeśli chodzi o sprawy, z którymi nie nadążam na wątku ;): Antybiogramu teraz nie ma sensu robić, bo Felek jest na antybiotyku i wynik nie będzie wiarygodny. Odstawienie antybiotyku byłoby nierozsądne, więc trzeba kombinować inaczej... Miałyśmy też dzwonić dzisiaj do urzędu gminy, ale pomyślałam, że skoro losy Felka wiszą na włosku, to nie będę kusić losu.... Za wcześnie na prośby o finansowanie zabiegu, a pojedynczych wizyt u wybranych przez nas lekarzy nam nie opłacą... Postanowiłam się z tym wstrzymać, bo nawet nie wiem o co mogłabym poprosić, skoro weterynarze sugerują uśpienie... Ukryty Smok: Obecnie trzeba nam dużo szczęścia i zaciśniętych kciuków za Felka... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ukryty Smok']Witam, Skontaktujcie się z warsawmoo (mam nadzieję, że piszę poprawnie), ona prowadziła wątek pieska Scooterka, jego łapa wyglądała IDENTYCZNIE, też wszyscy weci chcieli ją ciąć... Z tego, co wiem, pies nadal chodzi na czterech łapach... Kuleje, łapa jest kaleka, ale jest! Co Wam trzeba obecnie? Pzdr, Ukryty Smok[/quote] Dzięki za wskazówkę, już piszę. Dzisiaj kolejny dzień załamania, kolejny lekarz spisał Felka na straty... Koleżanka się załamała, ja też... Nie chcemy się tak po prostu poddać, będziemy dalej walczyć, jutro wizyta u dr Galantego. Trzymajcie kciuki, błagam, bo jeżeli on nie pomoże, to właściwie nie mamy już do kogo iść... Nikt nie chce się podjąć jego leczenie, tak to przynajmniej wygląda... Wydatki dzisiejsze to 193,00 zł , bo Feluś był na SGGW. Ma zrobione rtg, na którym wyszły wszystkie połamane paluszki, powykręcane każdy w inną stronę, tylko jeden się zachował :placz: No i to czego się bałyśmy, czyli zakażenie (?chyba?) kości. Jeden z weterynarzy stwierdził w ogóle, że łapka jest już martwa... Ale nawet jej dokładnie nie obejrzał, jak może być martwa, jak zarasta rana, sierść, itd. Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć...