Jump to content
Dogomania

bonusowa

Members
  • Posts

    274
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonusowa

  1. [B]ayshe [/B]zgadzam się z Tobą w 100%. Z tym, że moja wypowiedź dotyczyła postów niektórych hodowców (na pwno nie profesjonalnych, tylko "domowych"), którzy w koszta wliczali te wszystkie rzeczy, które dla mnie jako psiary są oczywiste ;)
  2. Zgadzam się. A wliczanie w koszty hodowli zakupu, odchowania, wystawiania i szkolenia psów hodowlanych jest żałosne :shake: Czyli te osoby gdyby nie chciały hodować, nie miałyby psów, albo by ich nie wystawiały i nie szkoliły? Współczuję :roll:
  3. A propos filmików: smutne to delikatnie powiedziane :shake: Pieski raczej nie zainteresowane panem pozorantem i jego rękawem. Poza tym uczyć obrony takich szczylków? To smutne... PS. A przewodnicy to nikt inny jak łyse karki :roll:
  4. To się dogomaniaczka- rasistka znalazła :angryy::angryy::angryy: Zastanów się następnym razem zanim coś napiszesz. Pewnie nigdy psów tych ras na oczy nie widziałaś, a już jesteś zdania, że hodowli zakazać. To ja Ci powiem: pies każdej rasy może ugryźć. I tak- labki i goldenki też gryzą. Tylko o tym się nie mówi, bo lepiej brzmi pitt, amstaff itp. Gratuluję wiedzy o rasach :diabloti::diabloti::diabloti: PS. Wiem, że to jeden z pierwszych postów, ale nie mogłam się powstrzymac, więc wybaczcie ;)
  5. Zgadzam się [B]Mraulina[/B]. Niestety zbyt wielu hodowców stosuje inbred już przy pierwszym swoim miocie :shake: Za wcześnie, za mała wiedza, głupota...
  6. MarzenaS- ja się z Tobą zgodzę, ale mi nie chodzi o utrzymanie monopolu ZK. Ja jestem jak najbardziej za powstawaniem innych, alternatywnych organizacji, ALE na odpowiednim poziomie. I o poziom PKPR właśnie chodzi. Poza tym w linku, który podałaś nie chodzi o pseudohodowle (puppyfarmers) tylko o nieodpowiednie używanie inbredu. I jest to inna bajka, w KC inbreeding zabroniony nie jest, więc nikt regulaminów nie łamie.
  7. [quote name='ulvhedinn']A jak myślisz skąd się wzięły zakazy małżeństw między bliskimi krewnymi w większości kultur i religii? :cool1:[/quote] Ja powiem tylko tak, że bez inbredu (większego, mniejszego) nie byloby psów rasowych o tych samych cechach a jedynie banda kundelków. I powiem dodatkowo, że jak ktoś zna się na rasie, jej problemach zdrowotnych i genetyce może stosować inbreeding i to z doskonałymi skutkami nie tylko dla eksterieru. I nadal uważam, że porównanie [B]inbredu u zwierząt[/B] z [B]kazirodztwem[/B] było głupie :roll:
  8. bonusowa

    Tania i dobra.

    Polecam Arden Grange Lamb&Rice (około 170zł/15kg w necie), bardzo wydajna, hypoalergiczna ;)
  9. A mi się podobało WIELKI CIASTECZKOWY POTWÓR Kudłate Serce :lol: A z samych przydomków to ten "Włochaty Wałek" i "Z gangu długich" są super!
  10. Superanckie!!! A hipnozy mnie powaliły :roflt:Jakie to prawdziwe! :lol:
  11. [quote name='Marzena S']Ja nie porównuję. Napisałam, że zwrotu "zaleca się" zamiast " nakazuje" używa się nie tylko w PKPR, ale np. w KC i w tym pierwszym przypadku jest to skandaliczne, a w drugim w porządku. W porządku jest wtedy gdy wszyscy (lub większość) spełnia te zalecenia. [quote name='Marzena S']Natomiast Polaków do Anglików czy Amerykanów porównać można - ludzie jak i my. Nie wiem, w jakich kręgach osób się obracasz, bo w moim otoczeniu są ludzie uczciwi. Nienawidzę ohydnych stereotypów - czyli np. Polak - oszust, Rosjanin - pijak, Włoch - złodziej...itd, itp. Jeśli tak oceniasz ludzi i narodowości, to niestety nie nie osiągniemy płaszczyzny porozumienia. Inna mentalność niestety. Mieszkam w Anglii i wiem co mówię. Obracam się w towarzystwie hodowców, handlerów, groomerów, znam nawet kilku sędziów. Wierz mi, że tam większości hodowców do głowy nie przyjdzie uzyskać od jednej suki więcej niż 3 mioty! Dlatego tak popularne są kennele i trzymanie większej ilości psów jeśli chce się konkretnie pohodować. A w Polsce? Wielu brzydzi się hodowlami kojcowymi (gdzie przy większej ilości psów można wypuszczać nawet kilka miotów w roku), ale mając jedną sunię kryją do upadłego. Gdzie w tym logika? Zgadzam się, że jak ktoś jest pasjonatem, kocha swoje psy, regulaminu hodowli wogóle nie było, to nie pokryje więcej niż np. 4 razy w ciągu życia suki. Ale chyba zdajesz sobie sprawę jak by polska hodowla wyglądała gdyby regulamin w ZK był tak liberalny jak w PKPR :shake: [quote name='Marzena S']Proszę także o napisanie, przykładem jakich pseudohodowców (jak piszesz) są założyciele PKPR. I stosowne dowody na twierdzenie, że Klub jest pseudohodowlą "na legalu". Skoro masz tak poważne oskarżenia - uzasadnij podając konkrety. Dla mnie prawdziwy hodowca, to taki, który dba o swoje psy (ich zdrowie itp), który dba o swoją rasę (importy, krycia zagraniczne, krycia niepowtarzalne) a nie mnoży dla mnożenia, który nie eksploatuje suki ponad miarę, który dba o jej rozwój psychofizyczny (niektóre rasy dojrzewają dość długo- masz bernusia więc nie powinno być Ci to obce- i nie są gotowe do macierzyństwa przy I ani nawet przy II cieczce). A oto, co widzimy w hodowli z Koziarni: [quote name='Godelaine']W hodowli tervuerenów, prowadzonej przez przewodniczącą i wiceprzewodniczącego PKPR, suki są rozmnażane w takiej oto częstotliwości: Legend of the Moon: urodzona 03.12.2001 Pierwszy miot: 26.02.2003 (w wieku 15 miesięcy) Drugi miot: 14.02.2004 (odstęp 12 miesięcy) Trzeci miot: 07.12.2004 (odstęp 9 miesięcy) Czwart miot: 11.09.2005 (odstęp 9 miesięcy) Piąty miot: 10.06.2006 (odstęp 9 miesięcy) Titania: urodzona 26.02.2003 Pierwszy miot: 27.07.2004 (w wieku 17 miesięcy) Drugi miot: 20.09.2005 (odstęp 14 miesięcy) Trzeci miot: 24.10.2006 (odstęp 13 miesięcy) Jak dla mnie jakikolwiek komentarz jest tu zbędny... :( Czy to jest wzór do naśladowania? Zalecają krycia nie częściej niż co 10 miesięcy a sami robią to co 9 i to kilka razy pod rząd :roll: Nawet 2 razy w roku!!! To nie jest eksploatacja? Pomijając, że większość kryć jest za sprawą jednego repa- ich własnego. Żałosne :shake: bo niby co to wnosi do rasy? Poza tym: [quote name='pituophis']To, ze w ZK puszcza sie 2 mioty i ZK nic nie robi, to wcale nie znaczy, ze w innym zwiazku mozna to sankcjonowac, bo "i tak nic sie nie zrobi". W takim razie pseudohodowla moze w PKPR rewelacyjnie funkcjonowac,i nikt jej nie wywali, bo przeciez tam wolno miec 2 mioty rocznie:roll: Zgadzam się w 100%
  12. [quote name='dahme'][COLOR=Purple]Heh .... rozbawiłaś mnie [/COLOR]:roflt: [COLOR=Purple]1. no nie wiem czy problem jest pokazywany od jednej strony, hodowcy również mieli szanse sie wypowiedzieć. [/COLOR][/quote] A jak nazwiesz zapytanie pani reporterki, czy przewodniczący KC chciałby mieć dziecko ze swoją córką (jako odniesienie do inbredu)? :crazyeye: Rzeczywiście porażająca wiedza na temat psów rasowych i hodowli. Jak można porównywać inbred u zwierząt z kazirodztwem?! [quote name='dahme'][COLOR=Purple]2. Niestety Anglicy nie kwapią się do kryć zagranicznych ani importów (pewnie uważają - jak to oni - że to co angielskie to najlepsze) dodatkowo od 2004 roku utrudnia im to prawo, ponieważ zanim pies wjedzie na teren UK musi byc zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i przejść testy na przeciwciała, a na wyniki takiego testu czeka się aż 6 miesięcy[/COLOR]. [COLOR=Purple]Więc ze szczeniakiem można sie pożegnac, przyjeżdża za to do ciebie 9 miesięczny podrost.Oczywiście jeśli ustalisz z uprzejmym hodowcą żeby ci go przetrzymał te pół roku.[/COLOR] [/quote] Po części się zgadzam- rzeczywiście podejście mają takie, że ich najlepsze i w wielu przypadkach kiszą się we własnym sosie, niestety. Ale z importowaniem jest tak, że po 30tu dniach od szczepienia przeciwko wściekliźnie robi się badanie krwi na obecność przeciwciał. Wyniki otrzymuje się szybko i od tego czasu pies musi spędzić jeszcze 6 miesięcy w kraju pochodzenia. Dlatego w sumie formalności przed przekroczeniem granicy trwają około 8 miesięcy :shake:
  13. [quote name='BabyCakes']Zeby nie byc goloslowna, podam przyklad: 'back' to dla pani autorki 'tylni' :evil_lol: :diabloti:[/quote] Wybacz koleżanko, ale tłumaczka ma rację :evil_lol: back legs- tylnie nogi straight at the back- prosty/stromy w tyle (przy opisie chowów np) Słownika nie czytałam, więc co do reszty się nie wypowiadam ;) Co do Kynologii- żenada. Raz kupiłam bo o rottkach było. I co? Przeczytałam DOKŁADNIE to samo, co pan Borzymowski napisał w "Rottweiler- przyjaciel i obrońca" :shake: Przeczytałam JEGO słowa, które autorka sobie przywłaszczyła, bo o tym, że korzystała z książki pana B. nie wspomniała. Poza tym jak możecie porównywać tak malutką organizacyjkę z The Kennel Club? I Anglików z Polakami? :crazyeye: Powiem tak: w USA nie musisz wystawiać żeby hodować, ale wyobraźcie sobie jakby tak było w Polsce? Przecież wiecie, że Polak potrafi i jak się mu czegoś nie każe, to tego nie zrobi :roll: Prawda: w ZK są przekręty i pseudo, ale chociaż jest to nielegalne! A w PKPR? Sami założyciele dają baaardzo fajny przykład! PKPR jest świetnym przykładem pseudohodowli na legalu. Przy czym zdaję sobie sprawę z tego, że są tam również prawdziwi hodowcy.
  14. Moja koleżanka z pracy kupiła bichonXjrt. Pojechała do chodofffczyni (hodują też BF przy KC :crazyeye: ), zobaczyła matkę (I pokolenie bichonXjrt) i ojca (JRT). Chodoffczyni zapewniła, że szczyle wyrosną na takie jak matka (bardziej biszonowata i ponoć słodka). A ten, którego wzięła wygląda na JRT z nieco dłuższym włosem. Tyle, że nie jest aż tak hiperaktywny. Na razie... :shake:
  15. bonusowa

    Przydomek

    [quote name='Chefrenek']Możesz już teraz bez brzdąca.;)[/quote] Dzięki ;) To super, bo bardzo zależy mi na tej nazwie. Czy do ZK można zapisać się na odległość? Mieszkam jeszcze w Anglii i nie bardzo mogę osobiście :roll:
  16. bonusowa

    Przydomek

    Witam Mi na razie nie w głowie hodowla. W planach dopiero szczylek (i to chłopak) pod koniec roku lub na wiosnę przyszłego. Ale mam swoją wymarzoną nazwę hodowli i nie ma jej jeszcze w rejestrze FCI. I stąd pytanie: kiedy najszybciej mogę zarejestrować ten przydomek? Muszę mieć psa, czy mogę zapisać się do ZK przed zakupem szczyla? Z góry dzięki za odpowiedź ;)
  17. Moim zdaniem pies (jaki kolwiek) nie powinien być dobrem ogólnie dostępnym. Jak komuś zależy, to uzbiera kasę lub ugada się z hodowcą, że kupi na raty. A tak każdy może mieć psa. A niestety nie wszyscy hodowcy sprawdzają potencjalnych nabywców :shake:
  18. Polecam AG lamb&rice. Małe chrupki- łatwe do zjedzenia przez każdą rasę. Psy ładnie przybierają na wadze, kupki nieduże ;)
  19. [quote name='Mraulina']Agresywny pies nie przejdzie wystaw ani przeglądu. Nie dostanie uprawnień hodowlanych i nie wejdzie do rozrodu.[/quote] To skąd ta gadka o spaczeniu charakteru przez ZK i FCI?
  20. BTW czyżby PKPR na wystawach akceptował psy rzucające się na sędziów i inne psy w ringu? Jeśli tak, to współczuję :shake: Jeden z samców mojej szefowej jest agresywny w stosunku do innych samców (w szczenięctwie został zaatakowany i się "skrzywił" troszku), ale w ringu to anioł. A wystawia go 13letnia dziewczynka :p
  21. [B]Patisa[/B] :klacz: Zgadzam się w 100% Wygląda na to, że niektórzy nadal uważają, że pies obronny musi być agresywny :shake: I najlepiej trzymany 24h/dobę w kojcu a miskę trzeba mu podsuwać kijem. Taaaaki ostry :roll: EDIT czytalam o azjacie w dogoterapii. To dopiero dziwne co nie [B]budasty[/B]?
  22. [quote name='basiagk']No bo jeszcze mogłoby byc "kejn korso", dlatego się zastawiam:p[/quote] A skąd się to kejn wzięło? Przecież to włoska rasa: kane korso :eviltong:
  23. Widziałam zdjęcia ;) Całkiem ładnie Ci wyszło :p No ale widzisz. Z pudla będą się śmiac tylko dlatego, że nazywa się pudel :shake:A jak innego psa na lwa zetniesz to się będą pytać co to za rasa.
  24. A co robicie zanim wyjdziecie? Jakies zabawy, spacer, szkolenie?
  25. [quote name='fiszka']Kupiłam i podłaczyłam te feromony... Coś nie za bardzo chce mi się wierzyć w ich skuteczność... Cały czas biorę pod uwagę zakup obróżek... Są na ultradźwięki i elektryczne. te drugie chyba mniej przyjemne dla psa, te pierwsze ponoć mniej skuteczne... :([/quote] Ja mogę napisać co nieco na temat tych elektrycznych. Moja szefowa używa ich dla swoich dobków (ten sam powód- sąsiedzi :shake:). Suka- wiedźma wydaje tylko gardłowy dżwięk- taki niby warkot jak ma ją założoną. Czasem szczeknie, ale ona chyba lubi ból :diabloti: Pies milczy :p Jak szefowa pierwszy raz założyła mu tą obrożę: wypuściła go na ogród. Pies biegnie, zaszczekał i stanął jak wryty :lol: Rozejrzał się wokół, bał się ruszyć :lol: Nigdy więcej nie szczeknął. Teraz w obrożach nie ma nawet baterii. Nie ma takiej potrzeby- psy wiedzą co ta obroża potrafi ;) Sama raz przy zakładaniu dostałam- nieprzyjemnie, ale nie bolało. Ale byłabym ostrożna w przypadku suni z padaczką. To mogłoby może wywołać atak...
×
×
  • Create New...