Jump to content
Dogomania

bonusowa

Members
  • Posts

    274
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonusowa

  1. [quote name='Delph']Film poruszał tak naprawdę dwa tematy: wady genetyczne i "przerasowiony" eksterier. Z eksterierem sprawa jest moim zdaniem względnie prosta (choć raczej nie w naszych życiowych realiach). Rasy użytkowe powinny "nadawać się do użytkowania", czyli np. najogólniej mówiąc przykładowo ON powinien mieć kątowanie usprawniające jego ruch (większe od innych ras o innym przeznaczeniu), więc wszelkie przegięcia w którąkolwiek stronę powinny dyskwalifikować psa na wystawach. Cóż... Film pokazuje jak jest w rzeczywistości. Marzeniem jest wprowadzenie testów sprawnościowych i badań zdrowotnych dla wszystkich ras z rygorystycznym przestrzeganiem ich. Tak naprawdę wbrew pozorom działałoby to na korzyść hodowców. Gorszą sprawą jest przedstawiony problem wad genetycznych. Według podstawowych zasad genetyki rzeczywiście wygląda na to, że takie postępowanie hodowlane doprowadzi do "wyginięcia" i utraty niektórych ras. Zubożenie genetyczne i nieuniknione rozprzestrzenienie wad w pewnym momencie może stać się nieodwracalne. Szkoda ras, które były tworzone w jakimś celu przez dziesiątki czy setki lat.[/quote] Zgadzam się, ale im się ogólnie nie podoba hodowla w czystości rasy (że o inbredowaniu nie wspomnę). Natomiast mała pula genetyczna w niektórych rasach spowodowana jest np. minimalną popularnością, używaniem w hodowli wciąż tych samych sławnych repów, brak sprowadzania z daleka nowych genów (poprzez np. importy i krycia zagraniczne). [quote name='Delph'] Ja mam wobec tego takie pytanie: która rasa jest najmniej obciążona wadami? Rasy najmłodsze, których jeszcze "chodofcy" nie zdążyli spaprać? A może rasy pochodzące np. od wilków (wilczak, sw), w których żyłach płynie krew wilków "pilnowanych" przez selekcję naturalną? To tyle jeśli chodzi o moje nocne przemyślenia ;)[/quote] Wydaje mi się, że te rasy, które przez planową hodowlę zostały najmniej skrzywdzone i są w stanie prowadzić normalne aktywne życie, np. szpice i psy pierwotne (wyjątkiem może być Chow Chow i Pomerek), niektóre psy myśliwskie (wyżły), pudle itp. Moim zdaniem psy o budowie w jakiś sposób podobnej do wilka (nie mówię dosłownie) ;)
  2. Z tego, co mi wiadomo, to zwierzęta nie lecą w tym samym luku co bagaże.
  3. My ostatnio jak lecieliśmy do Polski mieliśmy 4.45 godzin opóźnienia. Nie wiem jak przetrwałabym taki stres wiedząc, że w luku jest mój pies :shake:
  4. Zdaje się, że British Airwaves i Lufthansa. Dowiadywałam się jak myślałam o przewozie mojego młociszona z UK ;)
  5. To musiało być wiele lat temu bo o ile mi wiadomo, to luki do przewozu zwierząt są klimatyzowane. Poza tym jak ktoś ma psa o wadze 10 kg i więcej, to co? Też na kolankach?
  6. [B]Juszes[/B] ty chcesz peta czy show? Bo jak to drugie, to bym się nie spieszyła. Ja najpierw znalazłam idealną hodowlę, idealne skojarzenie i teraz czekam na idealnego szczylka- aż do przyszłego roku :p
  7. A szukałaś hodowców na Dogo? Pytałaś hodowców, do których dzwoniłaś o namiary na inne hodowle, które mogą mieć akurat szczyle? A może zadzwonić do ZK? Kto wie jak często aktualizują stronę :roll:
  8. [quote name='Impresja']no to co się niby działo z gończym polskim przed uznaniem? wyły wpisywane do księgi wstępnej i uczestniczyły w wystawach, nie mogły tylko zdobywać Cabib'ów[/quote] Ale gończy jest rasą polską. Natomiast jeśli chodzi o rasy z innych państw, to dopóki FCI ich nie uzna, ZK nie może ich uznać. Np. w przypadku AB i APBT najpierw musiałby uznać je AKC, żeby mogło je uznać FCI a dopiero potem ZK.
  9. Obejrzałam film na you tube i teraz mogę rozmawiać ;)[quote name='Chefrenek']Pekin doczekał się 80 miotów.[/quote] Nie 80 tylko 18 :p [quote name='*Daria*'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=7003"]ayshe[/URL], sprawa nie dotyczy gustów tylko sprawności fizycznej tych psów, ich zdrowia. Mi może się podobać pies z odciętymi wszystkimi łapami, wyłupanymi oczyma, ale czy dla niego to będzie zdrowe ? Myślę, że to tobie, jako hodowcy powinno zależeć, by ludzie uważali twoją rasę za zdrową, nie sądzisz ? Ale ty wolisz zbyć ludzi niech sobie sami szukają i tobie dadzą święty spokój :shake:[/quote] Podpisuję się wszystkimi rękami i łapami mojego psa. Jak pytanie nie na rękę, to się odsyła: A poszukajcie sobie. Powiem tak. Dużo prawdy ale z wieloma rzeczami się nie zgadzam. Wiadomo, wszędzie, gdzie chodzi o kasę dzieje się krzywda zwierząt. Uważam, że niektóre standarty mogłyby być zmienione (nie być takie konserwatywne i skrajne), hodowcy powinni dbać przede wszystkim o zdrowie hodowanych przez siebie psów. Powinni mieć sporą wiedzę z dziedziny genetyki, bo inbredem można wiele zepsuć, ale z drugiej strony bez inbredu też ciężko. Powinni być etyczni i nie usypiać zdrowych szczylków tylko ze względu na brak cechy rasy (można oddać do dobrego domku jako peta). Po wypowiedzi jednej z hod. RR aż włos mi się na głowie zjerzył :shake: Ale z drugiej strony wypowiedzi czołowego weta RSPCA są beznadziejnie idiotyczne. Nazywać psy rasowe mutantami?! Ten film to zdecydowanie reklama mixów, xbreedów i psów w typie. Samo stwierdzenie, że kundle zdrowsze i dłużej żyją :roll: Przesada...
  10. [quote name='Caruso'] a nie zachęta do rozmnażania kundelków, jak tu jeden z hodowców napisal :angryy:[/quote] Kundelków nie, ale rasowych bez rodowodu i mixów (labradoodle i takie tam) już tak :mad:
  11. Ja niestety program przegapiłam. Ale wśród znajomych hodowców i wystawców jest teraz niesmak przez porównanie hodowców psów rasowych do nazistów :shake: Brrr Jak tak można? Przecież to raptem jedna strona medalu. I od razu stwierdzać, że lepiej kupować "rasowe, ale nie KC registered" :roll:
  12. [quote name='Marzena S']Dopiero wczoraj pisałam o buldogach amerykańskich w odpowiedzi na post bonusowej twierdzącej, że nie ma przedstawicieli tej rasy Proszę Cię Marzeno S abyś czytała ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałam, że w PKPR AB nie ma? Użyłam nazwy rasy Bulldog Amerykański? Nie. Więc? [quote name='bonusowa']To, że posiadam AB nie znaczy to, że jest moją rasą :eviltong: Bonusa adoptowałam z wielkiej miłości do niego jako psa a nie do rasy AB za którą z resztą nie przepadam. A właścicielką psa jednej z moich ukochanych ras stanę się wiosną przyszłego roku :multi: Proszę zwrócić uwagę na wytłuszczenia. Gdybym chciała belga np to mogłabym się zastanowić nad PKPR (sporo ich tam macie), ale rasa, którą wybrałam jako drugiego mojego psa jest rzadka nawet w ZK, więc o czym tu wogóle mówić? Parę psów w klasie to żadna konkurencja, więc pewno będę dużo wystawiać za granicą. A co w takim przypadku zaoferowałoby mi PKPR?
  13. [quote name='gero']Bonusowa- jesli popatrzec na twoj awater to chociażby mozliwosć pracy nad rasa jeszcze nieuznana w FCI i być moze satysfakcje z możliwości wplywu na jej poziom i popularność w europie , moglabys byc pionierem obok paru osob w Polsce ktore chyba juz w PKPR zajely się tą rasa , i to samo dotyczy innych ras czekających w dlugim przedpokoju FCI, jesli chodzi o rasy popularne to może obecnie żeczywiście nie są atrakcyjnym partnerem , ale i na tym polu jako hodowca , pewnie bylbym ciekawy co za psy mojej rasy tam sa i jaki kierunek rozwoju tam dominuje , dla każdego pasjonata to ciekawy temat , zwlaszcza ze to nie tylko polskie psy ale też zza zachodniej i wschodniej a także poludniowej granicy , wiec chyba jakąś częśc swojej chęci poszerzenia wiedzy o rasie ta org dla chcącego chyba daje, Myslę , że tam też są hodowcy pasjonaci i jesli tylko sie w ich strone spojrzy , na pewno mogą mieć coś ciekawego dla was;) Z gory nie można zakladac , że nic tam ciekawego nie ma bo w ten sposob mysląc na pewno nie jesteśmy poznawczy a to nie sluży rozwojowi, Nie jest to moze na poczatek dużo , ale nie jest też nic;)[/quote] Zgadzam się z Tobą ;) Z tym, że mnie osobiście nie bardzo interesuje hodowla sama w sobie, bo nie mam wystarczającej wiedzy z dziedziny genetyki i wystarczająco dużo czasu na to. Mnie interesuje handling, a w tym chyba lepiej wypada jednak ZK/FCI. Poza tym, mimo, że kocham mojego AB ta rasa mnie nie bardzo interesuje. I prawda jest taka, że FCI nigdy jej nie uzna, bo nie jest wyrównana w typie. A hodowcy AB nie zwracają zbytniej uwagi na eksterier tylko na charakter (czego wcale nie potępiam) i na uznaniu przez FCI im wcale nie zależy. [quote name='piosokol']jeszcze parę miesięcy temu uważałem, że powinna być współpraca na szeroką skalę pomiędzy ZKwP i PKPR, ale po tym, jakie są przekręty w ZKwP, jaka kultura (a raczej jej brak) uważam, że PKPR nie powinien zniżać się do ich poziomu. Sami przekonacie się jeszcze, że za jakiś czas to ZKwP będzie zabiegał o względy PKPR. PKPR umie cieszyć się tym co ma i tym co SAM sobie wypracował - i to szanuje. Klub szanuje również ZKwP (bez odwzajemnienia) bo dobro psów rasowych jest dla niego najważniejsze - w przeciwieństwie do związku.[/quote] :crazyeye: Chciałabym to zobaczyć :lol: Ale raczej się tego "zabiegania o względy PKPR" nie doczekam.
  14. [quote name='Karmi'],,Wybór będzie oczywisty" czyli zakładam że, nie jesteś członkiem ZK. Nie jesteś członkiem PKPR, ale o plusach i minusach wiesz wszystko. No właśnie wszystkiego nie wiem, ale jest to wystarczająco dużo aby wybrać ZK :eviltong: [quote name='Karmi'] Cenię wypowiedzi pozostałych osób bo wiedzą o czym mówią. Są członkami bywa wiele lat i próbują coś robić. Czyli ci, co jeszcze członkami nie są nie mają nic do powiedzenia Twoim zdaniem? Nie mam prawa do własnego zdania i wyboru tego, co uważam za lepsze? [quote name='Karmi'] A w FCI Twoja rasa jest? :diabloti: A wyobraź sobie, że i owszem :p [quote name='Marzena S']Owszem jest. Na wystawie w Starej Miłosnej były buldogi amerykańskie, z rodowodami PKPR. A tu link do stosownego wątku na molosach ;) http://www.forum.**********/showthread.php?t=10972 Nie wiem, czemu tak się wleja ten link... To, że posiadam AB nie znaczy to, że jest moją rasą :eviltong: Bonusa adoptowałam z wielkiej miłości do niego jako psa a nie do rasy AB za którą z resztą nie przepadam. A właścicielką psa jednej z moich ukochanych ras stanę się wiosną przyszłego roku :multi: BTW wydaje mi się, że wstępując do jakiejś organizacji i chcąc brać czynny udział w jej "życiu" mam prawo oczekiwać czegoś istotnego dla mnie. W moim przypadku jest to możliwość uczestnictwa w wystawach.
  15. bonusowa

    Allegro

    Witam właścicieli DN! Znalazłam to na Allegro: [B][COLOR=Red][U][ciach][/U][/COLOR][/B] Czy są brązowe DN? A poza tym po kiego ten koleś pokazuje szczylki w postawie wystawowej :crazyeye: A ten merlak to jak wyżeł prezentowany :lol:
  16. [quote name='Azawakh']Han Sharn no to może pora, żebyś zapoczątkowała swoją rasę w PKPR i przyczyniła się do poprawy funkcjonowania tej organizacji poprzez działania na jej rzecz. Może dzięki temu i wystaw by było więcej no i hodowla by sie poprawiła? Od jednej osoby się poprawi? Poza tym: Han Sharn miałaby zrezygnować z możliwości kryć w innych krajach wybitnymi osobnikami (bo jak napisała w PKPR zero jej rasy), udziału w tak niesamowitych imprezach jak World Dog Show, Cruft's, czy wystawa europejska żeby jakiś PKPR mógł się rozwijać? A co PKPR by jej zaoferował? To, że w jej rasie nie miałaby konkurencji i zdobyłaby milion championatów? A może, że na wystawie poznałaby właścicieli i hodowców DONów, brewierów itp? Ja nie mam nic do PKPR. Niech sobie istnieje i oby zaczął się rozwijać. Ale nikt mi nie wmówi, że ma coś porządnego do zaoferowania. Bo póki co, to sorry ale ja bym się tam nie zapisała. Na dzień dzisiejszy plusy ZK/FCI przewyższają ich minusy, więc dla mnie wybór będzie oczywisty. Pomijając, że w PKPR chyba nawet nie ma mojej rasy :roll:
  17. Czytam ten wątek z uwagą, ale wypowiedzi Azawakh są delikatnie mówiąc nudne :shake: Ciągle to samo: jakie to ZK i FCI konserwatywne, jakim orucieństwem wobec zwykłych ludzików jest zakaz przynależności do innych org. kyn. BLE Jak tak Ci się nie podoba, to wróć do PKPR. Do gero: Bez obrazy- nie należę do żadnej org. kyn. póki co. Piszesz o wymienianiu się doświadczeniami i wiedzą między wszystkimi organizacjami kynologicznymi. Powiedz mi proszę co ciekawego PKPR mógłby wnieść w takiej współpracy z ZK/FCI? Jestem bardzo ciekawa ;)
  18. Nie ma nic lepszego od stadka psów :loveu: ALE... Między psami musi być minimum rok różnicy! Po pierwsze: dwa szczeniaki bardziej interesują się sobą na wzajem niż przewodnikiem i trudno jest stworzyć taką więź jak z jednym psem, trudniej się je uczy czegokolwiek Po drugie: w tym samym czasie wchodzą w okres dojrzewania. A chyba wiadomo: 2 suki w cieczce w tym samym momencie=walka, dwa samce, w których buzuje testosteron=walka. A nie o to przecierz chodzi, żeby mieć kilka psów i trzymać je osobno. Przykład z życia wzięty: mój Bonus został kupiony ze swoją siostrą bo hodoffca powiedział, że jak chłopak i dziewczyna a w dodatku rodzeństwo, to walk nie będzie. A gdy psiaki skończyły rok zaczął się koszmar. Właściciele wytrzymali 3 miesiące i samca oddali. I tak Bonus trafił do mnie. Przykład kolejny: moja szefowa- hodowca dobków. Dwie suki- siostry. 10 miesięcy różnicy. Walki na porządku dziennym, dlatego jedna mieszka z synem szefowej. Dlatego byłabym ostrożna. Teraz Bonus ma 2 lata a ja drugiego psa planuję dopiero na przyszłą wiosnę ;)
  19. [quote name='wandko']Tak samo. Tu jest tylko taka różnica, że wystawiając psa np. na wystawach w Polsce, jeżeli jeden ze współwłaścicieli jest zza granicy, za psa płacisz tak jak za psa zza granicy. A to jest sporo więcej. Fakt współwłasności zgłaszasz w Zw. Kynologicznym.[/quote] Nie rozumiem :roll: To znaczy, że nie mogłabym psa na krajówki w Polsce zgłaszać?
  20. [B]Kori[/B] a na ile psów jest ten hotel? Mnie najbardziej bawi jak ludzie przychodzący obejrzeć nasz kennel przed oddaniem nam psa pytają czy psy wychodzą na spacerki na pobliskie pola, czy tylko na wybiegi :lol::lol::lol: Zaznaczę, że wiedzą iż kennel jest na 45 psów i że w jednym czasie przy psach pracują tylko dwie osoby :roll: Jak niby po oporządzeniu tylu psów miałybyśmy jeszcze z każdym na pola iść? Może w domowym hoteliku (na kilka psów) jest czas na długie spacery, zabawy i pracę z psami, ale nie w większym kennelu ;)
  21. Zależy co to był za "hotel". Bo ja znam te polskie nieprofesjonalne hotele, co to właściciele myślą: mamy ogród, to zbudujemy kilka kojców i hotel otworzymy :shake: Zero wiedzy, doświadczenia i profesjonalnego podejścia. Ja pracuję w Anglii w boarding kennels. Psy trafiają do nas różne. Niektóre nie chcą jeść z tęsknoty (i takiego psa nawet najlepszymi smakołykami się nie przekona), inne nawet w domu są kapryśne i mimo, że właściciel dostarczy nam ulubione jedzonko to pies protestuje, inne po paru dniach zaczynają normalnie jeść, a jeszcze inne tuż po przybyciu chętnie wsunęłyby jakieś żarełko :lol: Poza tym to zawsze nowe miejsce i ludzie. Więc my zawsze radzimy żeby nowi klienci przed pozostawieniem u nas psa na dłuższy okres czasu zostawili go na 2-3 dni żeby zobaczyć jak się odnajdzie w kennelu wśród innych psów. Wszystkie psy są u nas zadowolone. Wracają do domu w doskonałej formie. A pieski, które często u nas zostają przy każdym przyjeździe witają nas z radością ;) [B]moniqa [/B]współczuję, że trafiłaś na takie miejsce. Życzę Twojemu pieskowi szybkiego powrotu do normalności.
  22. [quote name='iwona&CAR']Bonusowa to jaki wniosek wyciagnac z Twojej wypowiedzi ?[/quote] Taki, że nie miałam nic przeciwko kopiowaniu a obserwując moją kalekę ;) widzę jak mu potrzebny ten ogon. Przy kazdym ruchu (wstawanie, chodzenie, nawet siusianie) jego ogon pomaga mu utrzymać równowagę przy tylko trzech sprawnych łapciach :shake: I nie twierdzę, że zdrowy pies kopiowany chodzi jak kaleka i się przewraca. Ale ze swoich obserwacji wnioskuję, że gdyby Bonus był kopiowany to po tej operacji radziłby sobie gorzej niż teraz. [quote name='iwona&CAR'] musza sie przekonac takim kosztem ?, szkoda :-([/quote] Nikomu tego nie życzę, ale może gdyby zobaczyli tą pracę ogona u kalekiego psa zmieniliby zdanie :niewiem: [quote name='iwona&CAR']Zycze Bonusowi szybkiego powrotu do zdrowia:p[/quote] Dziękujemy bardzo :p BTW Do niektórych dotąd kopiowanych ras "w naturze" chyba nigdy się nie przekonam :roll:
  23. Mój ukochany Bonus miał we wtorek rano robioną rekonstrukcję więzadła krzyżowego w prawym kolanie. No i teraz praktycznie tej łapy nie używa :shake: I dopiero teraz zauważyłam jak bardzo jest mu potrzebny ogon! Jak nim balansuje przy każdym ruchu żeby utrzymać równowagę! Co nie oznacza, że przestaną mi się podobać niektóre rasy kopiowane i, że zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami przeciwników kopiowania :evil_lol:
  24. Dlaczego szkoda? Tak lepiej, bynajmniej się nikt czepiać nie będzie,że masz psa mordercę :multi:
  25. Jeśli mnie pamięć nie myli to AST nie jest na liście ras agresywnych więc pozwolenie nie jest Ci potrzebne. Chyba, że coś się zmieniło ;) Poza tym zdaje się, że na wniosku o pozwolenie trzeba było wpisać numer rodowodu czy metryki (nie pamiętam dokładnie) więc teoretycznie na psa w typie nie trzeba mieć pozwolenia. Słyszałam też o przypadkach, że urzędnicy na wiadomość, że pies nie ma rodowodu kazali takowy zdobyć :crazyeye: bo bez niego nie wystawią pozwolenia. A inni po prostu machali ręką :roll:
×
×
  • Create New...