-
Posts
274 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonusowa
-
[quote name='Rinuś'][B][I]To mam nadzieję, że nie wyglądałaś tak samo idiotycznie jak te farbowane psy.[/I][/B][/quote] Nie no właśnie wyglądałam zajefajnie :eviltong: Tak samo jak ten superancko zrobiony fioletowy grzywek :loveu: Zresztą ja zawsze miałam głęboko i szeroko to co inni sobie myślą. Irokeza też swego czasu miałam:evil_lol: Poza tym pragnę zauważyć, że tym psom nie dzieje się krzywda. Lepiej rzeczywiście uczepcie się koloryzacyjnych oszustw wystawowych :shake:
-
[quote name='apple'][B][FONT=Century Gothic][COLOR=green]A ja uważam że to głupie- niech ktoś sam sobie zrobi serduszko na głowie albo dającą po oczach zieloną grzywkę......pies to pies i ma swój własny kolor sierści:cool1:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] Ja jak do tej pory miałam grzywkę w kolorach: niebieskim, różowym i fioletowym :lol: Fajowo wyglądało :razz:
-
Ja nie mam nic przeciwko takiemu nieszkodliwemu farbowaniu dla zabawy. Choć mi samej do głowy to jeszcze nie przyszło, mimo, że psa białego mam. Co innego poprawianie koloru na wystawy- to zwykłe oszustwo :mad: Ten fioletowy grzywek na jednym ze zdjęć to normalnie cud miód malina :loveu:
-
Hej Możecie mi coś powiedzieć na temat tego jakie dobki pan Lewandowski preferuje? Chodzi mi o typ urody. Może jesteście w stanie podać konkretnie imiona jakichś dobków, które zostały wyróżnione pierwszymi lokatami? Z góry dziękuję;)
-
[quote name='Marzena S']Nie jest. Jest imiesłowem czynnym spełniającym w wyrażeniu [I]boarding kennel [/I]funkcję przymiotnika. Co oczywiście nie ma znaczenia w dyskusji o kopiowaniu, ale skoro już słówko padło o znajomości języka angielskiego...[/quote] No właśnie samo słowo [I]boarding [/I]( od board) jest ciągłą formą czasownika. Natomiast w wyrażeniu boarding kennels rzeczywiście pełni f-cję przymiotnika określającą rodzaj działalności (np. breeding kennels itp). Chodziło mi raczej o to, że Carowa używała samego słowa boarding co było bez sensu. Lepiej użyć samego kennel/s ;)
-
[B]iwona&CAR [/B]sposób Twoich wypowiedzi sprawia, że mam wrażenie jakbym rozmawiała z jakąś chłopką. Mieszkasz w Australii i angielskiego nie znasz? Słowo [I]boarding [/I]jest czasownikiem więc należy używać go ze słowem kennel/s bo bez niego traci sens :roll: Poza tym mój nick to nie Bonus. Bonus to imię mojego AB. A Twoje statystyki mam w doopie :p Podobają mi się psy kopiowane i zdania nie zmienię. [U]Ale jak już wielokrotnie pisałam szanuję prawo i sama nigdy nie obetnę.[/U] Więc Carowa zejdz ze mnie :angryy:
-
[quote name='LALUNA']I nie pomyślałas aby mu obciać ogon? Dlaczego, skoro ma to rozwiązać Twój problem?[/quote] Bo on adoptowany był w wieku 15 miesięcy i skoro hodowca nie pomyślał to jak niby ja miałam mu kopiować. Nie obcięłabym ogonka już dorosłemu psu :shake: [quote name='iwona&CAR']Z czym sie zgadzasz ? ze ktos cos powiedzial i ze Twoj pies ? i co jeszcze sasiadki pies :shake:[/quote] No ja akurat pracuję w boarding kennels i baaaardzo dużo psów poznałam i wiem niektórzy właściciele mają taki właśnie problem. [quote name='iwona&CAR']Chcesz nas tym przekonac?[/quote] Nie rozśmieszaj mnie Carowa. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać. A moje poczucie estetyki jeśli chodzi o wygląd niektórych ras to moja sprawa i [B]nikt[/B] nie sprawi, że zmienię zdanie. Zawsze będą mi się podobały np CC kopiowane, a niekopiowane już nie i mam do tego prawo. Co nie znaczy, że obetnę cokolwiek obecnemu mojemu psu, czy następnym. W przyszłym roku stanę się dumną posiadaczką psa rasy, w której cięto ogonki, ale mój będzie cały :loveu:
-
[quote name='iwona&CAR'] Nie porownujemy do sterylki [/quote] Dlaczego :???: [quote name='twiggy']nie zupełnie tak :shake: coraz częściej spotykam ludzi narzekających na długie ogony ich wyżłów.Ponoc bardzo często ranią je sobie.Wtedy to dopiero ból...[/quote] Zgadzam się. Ja co prawda wyżła nie mam, ale mam AB, który ma gdzieś jak tłucze ogonem o pręty klatki, meble i framugi. A potem krew leci :placz: [quote name='arjuna']Moim zdaniem to także nie jest argument. Bo dziwnym sie wydaje odkrawanie czegokolwiek u psa "na wszelki wypadek"...Obciąć ogon-bo może sobie go zranić, obciąć ucho, żeby nie zostało obszarpane w starciu z innym psem...[/quote] Więc koniec ze sterylkami ("bo może kiedyś będzie miała ropomacicze") i kastracjami ("bo może kiedyś będzie miał kłopoty z prostatą lub nowotwór jąder")!!! Zgadzacie się przeciwnicy kopiowania? :evil_lol: A tak wogóle to co wy macie do odmiennych poglądów? To, że ja na przykład wolę wiele ras kopiowanych niż naturalnych nie znaczy, że polecę zaraz do weta coś tam obcinać. Prawo zakazuje, poza tym pózniej problemy z wystawianiem za granicą... Niestety :shake:
-
[quote name='Rinuś'][I][B]Ja pierniczę...to jest weterynarz...? Chyba panna z bogatego domu gdzie za "studia" weterynaryjne zapłacili rodzice... [/B][/I][/quote] No to już jest raczej nie na miejscu :mad: Nie znasz nawet Lutomsak więc jak możesz tak pisać. Ja też Lutomsak nie znam, ale nie oceniam nikogo nie znając go tylko za odmienność poglądów :shake: Co do nietrzymania moczu to ja słyszałam opinię wetów, że to często jest skutkiem... sterylki :evil_lol:
-
:p My bardzo chętnie. To i nawet nasz buldoś by poszedł bo jemu pewno kolegów będzie trudno znalezć. Jest bardzo "energetyczny" :cool3: i inne pieski go nie rozumieją :shake:
-
Witam Jestem absolutnie zakochana w pudlach standart :loveu: Na przyszłą wiosnę planuję zakup drugiego psa (mam Bulldoga Amerykańskiego). No i ma to być piesek wystawowy. Zastanawiałam się nad Terrierem Tybetańskim (nieduży) ze względu na to, że jednego dużego już mamy. Ale o pudliszonku nie mogę przestać myśleć. A ponieważ TŻ nic nie marudzi odnośnie wielkości syna numer dwa, to chyba jednak się na standarta zdecyduję :multi: I teraz mam pytanie do pudlarzy: skąd warto sprowadzić? Znam hodowczynię z Anglii (ma piękne psy po imp. ze Skandynawii i Kanady) i przez nią miałabym kontakt do innych hodowców angielskich. Ale jak wygląda sprawa wzorca (różni się dużo od FCIowskiego?). Bo nie wiem czy warto ryzykować. Z góry mówię, że chodzi mi o typowego psa show. A jak nie z UK to skąd? I ile mniej więcej należałoby się spodziewać, że szczenie rokujące wystawowo będzie za granicą kosztować? Jeśli chodzi o kolorek, to zdecydowanie czarny :loveu: Z góry dziękuję za odpowiedzi
-
Witam Czy ktoś z groomerów obecnych na forum wie jak pielęgnować na codzień i jak przygotować na wystawę TT? Z góry dziękuję za odpowiedzi
-
Pieska będę sprowadzać z UK. Najprawdopodobniej z Araki Kennel, ale jeszcze zobaczymy :loveu:
-
Witam Dziś poznałam 4-miesięczną sunię TT z jednej z lepszych angielskich hodowli i zakochałam się. Przyznaję bez bicia, że nie przebrnęłam przez cały temat, więc chciałabym dowiedzieć się kilku rzeczy. Czy są duże różnice w standartach KC i FCI? Jak wygląda pielęgnacja TT (czy trzeba je papilotować?) Jak dogadują się z innymi psami? Czy biała (lub z przewagą białego) szata jest trudniejsza w utrzymaniu niż ciemna? Od razu mówię, że bardzo poważnie myślę o zakupie pieska tej rasy do wystawiania. Lubię kudłacze i nie przeraża mnie perspektywa ciężkiej pielęgnacji. Chciałam kupić bobtaila ale mam AB (peta) i nie bardzo mam warunki na 2 duże psy. Co innego 1 duży i 1 średni ;) Pozdrawiam
-
Heh, zamiast roku emotkę mi wstawiło :roll: Tak byłam na Cruft's 2008 i widziałam psy cięte. A co ciekawe dałabym sobie rękę uciąć, że widziałam MN z kopiowanymi ogonami [B]i[/B] uszami. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Burl=http://img138.imageshack.us/my.php?image=juniarhandlingvp2.jpg%5D%5Bimg=http://img138.imageshack.us/img138/8435/juniarhandlingvp2.th.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Burl=http://img68.imageshack.us/my.php?image=juniorhandlingrl2.jpg%5D%5Bimg=http://img68.imageshack.us/img68/288/juniorhandlingrl2.th.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG] [B]Karmi: [/B][quote]Niech zgadnę... a najbardziej lubisz film ,,Teksańska masakra piłą maszynową" [/quote]Ten tytuł to " Teksańska masakra piłą [B]mechaniczną[/B]" ;) A co do dysplazji to przypominam sobie wypowiedz jednej z hodowczyń MN. Mianowicie była ona zdania, że badanie mastino nie ma sensu bo większość z nich ma dysplazję. Poza tym widziała ona psy z dobrym wynikiem HD poruszające się jak kaleki i te z potwierdzoną RTG dysplazją radzące sobie świetni, a to wszystko dlatego że podobno problem tkwi w łokciach a nie biodrach. Poza tym, jeśli mnie pamięć nie myli, to u MN dopuszcza się wynik C. Więc jeśli do hodowli dopuszczałoby się tylko te z A to pewnie niektóre ciężkie rasy by wymarły :razz:
-
Nie w samiutkim tylko w Garsington koło Oxfordu. Z tym że ja mieszkam prawie że w centrum Ox a do pracy mam 8,5 km. Rowerkiem :bigcool:
-
[quote name='MARS']A to psów kopiowanych nie wpuszczają na Crufts'a?[/quote] Wpuszczają wpuszczają. Byłam i widziałam (8.04.2008) ;)
-
Jak dla mnie- wystarczająco :evil_lol: A ja akurat z nimi nie mieszkam i utrzymuję się sama no i nie narzekam :eviltong:
-
Ja nie wnikam w prawo: nie mam psa kopiowanego i kopiować nie będę. Piszę tylko, że nie mam nic przeciwko i jak nie ma gdzieś takiego zakazu to czemu mają ludzie nie kopiować. Moim zdaniem brak ogona nie sprawia, że życie psa jest gorszej jakości. Co innego budowa robiąca z psa kalekę :shake: Ten tekst z bólami fantomowymi to już w ogóle głupota. Psy to nie ludzie- nie wiedzą, że mogłyby mieć więcej ciałka do machania. Nie pamiętają, że kiedyś miały ogony czy uszy więc nie mogą odczuwać bólu w tych częściach ciała. Poszukam zaraz jakichś wzorców, bo rękę dałabym sobie uciąć, że wielokrotnie czytałam : "ewentualne wilcze pazury należy usunąć" :p
-
No moje :roll: Piszę na wszystkich zwierzowych forach( nie każdy z fretek jest na dogo i odwrotnie):lol: Ja wracam do Polski za kilka miesięcy i potrzebny nam ktoś na moje miejsce. Czy to coś złego?
-
No ale ras z [B]wzorcowymi[/B] wilczymi pazurami nie ma zbyt dużo: briard, bauceron, lundehund, nie pamiętam czy jakaś jeszcze. A reszta, której normalnie się cięło (i o ile wiem nadal [B]trzeba[/B] ciąć bo pod tym względem wzorce się ani nie zmieniły, ani nie dopuszczają takich odmian jak w przypadku ogonków i uszu) to co? Chyba jednak wybiórczo :roll: Chyba, że uważacie, że to pieska nie boli :shake: Wiem, że prawo zabrania i nie rozprawiałam nad tematem [B]mamy kopiować[/B] [B]czy nie [/B]tylko, że ja nie mam nic przeciwko kopiowaniu i nadal są kraje, w których się to robi i dlatego napisałam co ma do tego prawo. Nadal nikt nie odpowiedział, co z tymi "kalekimi" rasami?
-
A co ma do tego prawo? Przecież napisałam, że ja kopiować nie będę. A co z wilczymi pazurami? O ile wiem wzorce się pod tym względem nie zmieniły. Więc owo prawo traktujemy wybiórczo? :evil_lol:
-
Na wstępie napiszę, że mój pies jest rasy (z resztą nie uznanej przez FCI), której [B]można[/B] kopiować i ogon i uszy, ale on akurat cały ;) Powiem też, że następny piesek (rasy już uznanej) będzie niekopiowany, bo ja chciałabym wystawiać, a za granicą to różnie bywa. Dla mnie boksie, rottki, asty wyglądają super jak są ogonkowe i kłapciaste. Ale już np. dobki (ogoniaste), CC lub CAO :crazyeye:To moje zdanie. Ja nie mam nic przeciwko kopiowaniu. Wręcz przeciwnie. I rzeczywiście wydaje mi się, że przeciwnicy kopiowania powinni spojrzeć bardziej krytycznie na inne zabiegi wykonywane na zwierzętach. Rozumiem sterylki i kastracje u zwierząt bezdomnych (dla ograniczenia populacji) lub dla [B]ratowania[/B] zdrowia i życia, ale od tak zapobiegawczo? Przecież każdy odpowiedzialny właściciel jest w stanie upilnować swoją sunię, czy nie tak? A początek ropomacicza można zauważyć. Może przecież być tak, że sunia wogóle nie zachoruje. Inna sprawa jeśli po każdej cieczce występuje ciąża urojona- wtedy jest duże prawdopodobieństwo nowotworów sutków- sytuację ratuje sterylka. Ale pozbawiać psa hormonów (zaburzać gospodarkę hormonalną), bo brudzi i ma się stado wielbicieli podczas spacerów? Komu to ułatwia życie? A czemu kastrować psa? On nie ma cieczek i ropomacicze też mu raczej nie grozi. Tak na prawdę naszym psom grozi wiele innych chorób, ale przecież nikt nie wytnie psu płuc czy żałądka zapobiegając chorobom :cool3: OK przesadziłam, ale można to porównać. A co do ogona i jego bardzo ważnej funkcji... Co w takim razie mają zrobić psy, które [B]rodzą[/B] się bez ogonów (PONy, pembroke'i). W Waszym mniemaniu są upośledzone? Może zabronić hodowli tych ras? W takim razie pójdzmy dalej. Moim skromnym zdaniem psy o długim tułowiu i krótkich nóżkach są zdecydowanie bardziej "upośledzone" i mniej sprawne niż psy kopiowane. Nie wspominając już o chorobach, na które naraża je ich budowa. Więc skoro cierpią może nie hodować już jamniorków, corgi, bassetów itd. A rasy z dużą głową lub skróconym pyskiem? Przegżanie, ciągłe cesarki...
-
Tak myślałam :roll: Drogą lądową odpada, bo to będzie jakoś sierpień/ wrzesień, więc ciepło, pies ma skróconą kufę i przodozgryz i męczy się strasznie w cieplejsze dni i musielibyśmy robić często przerwy, więc podróż trwałaby wieki. Dodatkowo sprzedajemy nasze auto przed powrotem więc będziemy niezmotoryzowani. A lot potrwa raptem 2 godzinki więc trochę stresu i już będziemy w nowym domku :p Z tego co udało mi się dowiedzieć od Lot Cargo nie jest to bardzo drogie i zajmują się zwierzęciem fachowo. Niestety Lot Wa-wa odesłał mnie po szczegóły do Gdańskiego przedstawiciela, który niestety nie odpowiada na maile :shake: Ktoś wie coś na temat tych klatek/ transporterów?
-
Witam! Za kilka miesięcy wracamy na stałe do Polski i zabieramy ze sobą oczywiście naszego dwuletniego psiaka w typie American Bulldog :loveu: Wiem, że potrzebujemy paszport, dane o szczepieniu przeciw wściekliznie, odrobaczeniu i zakropleniu Frontline, mikroczip. Ale zastanawiam się czy dodatkowo jeszcze certyfikat zdrowia od weta? Będziemy najprawdopodobniej wysyłać go jako cargo, choć wolelibyśmy aby leciał z nami (z tym, że w luku bagażowym). Czy wiecie, którzy przewoznicy latający z Londynu do Gdańska zgadzają się na przewóz zwierząt? I jakie mają warunki (również w cargo) co do klatki? Czy może to być zwykła klatka kennelowa, czy musi być plastikowy transporter? Z góry dzięki za odpowiedzi ;)