-
Posts
274 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonusowa
-
[quote name='Karmi']Coś w tym jest :cool3: Ale pst!!! bo mi jakiś właściciel pudla...;) ps. Właśnie dlatego mam rasę mało pracochłonną. Naturszczyki takie :lol:[/quote] [B]Karmi[/B] są gusta i guściki ;) A warto wiedzieć, że fryzura pudla ma charakter historyczny :eviltong: A np z Portugalskich psów wodnych (również z gołymi zadkami) się nikt nie śmieje... :roll:
-
[quote name='ada94']hej... chcecie wyglądać jak cudaki, wyróżnic sie w tłumie i sprawic aby kazdy sie za toba ogladał? po co poslugiwac sie psem? Bądz taki jak taka jak babcia Gienia- rózowe włosy, na jednej nodze miej zalozony klapek na drugiej kozak zaloz kurtke zimowa, na to t-shirt, a do tego koniecznie spodniczka mini- bedziesz sie wyrozniac a twoj pies nadal pozostanie naturalny... no bo w tym wszystkim chodzi o NASZE zachcianki , przeciez to nie pies nas prosi abysmy mu pofarbowali futerko Tylko ze my nie chcemy wygladac jak cudaki tylko "skazujemy" na to swoje psy....[/quote] Widzę,że koleżanka ma jakiś problem natury emocjonalnej... :evil_lol:
-
Mały terrier broni dzieci przez pitbullami
bonusowa replied to Jenny19's topic in Jack & Parson Russel terrier
Zgadzam się z poprzedniczkami. Drażni mnie jak się na temat jakiejś rasy wypowiadają osoby nie mające o niej pojęcia i piszą głupoty :angryy: A pitki były hodowane jako psy towarzyszące rodzinie. Z założenia nie mogły być agresywne wobec ludzi. Trzeba się trochę dowiedzieć o rasie zanim się o niej napisze :roll: Dla jasności nie mam TTB ;) -
Utopia ;) Jak psy danej rasy zarejestrowane w danej org.kyn. X można na palcach jednej ręki policzyć, to trudno mi uwierzyć, żeby sędziowie wybrzydzali :shake: Tacy członkowie (niedocenieni) szybko by odeszli... :roll:
-
Co ciekawe niektórzy nazwą pudle we fryzurze wystawowej za klauny i z psa pośmiewiska :shake: Nie mówiąc o innych pracochłonnych rasach :roll:
-
OK to jeszcze inaczej... W org kyn X jest zarejestrowanych 5 psów danej rasy. Biorą udział w danej wystawie (wszystkie to paszczaki- mniejsze większe ale jednak) i żaden nie dostanie doskonałej? Nie pytam oczywiście jak być powinno, tylko jak zazwyczaj jest :cool3: Albo wśród 5ciu psów są 4 paszczaki i jeden wybitny. Tylko ten ostatni zakwalifikuje się do rozrodu? W sytuacji gdy w org kyn masz dużą pulę psów można przebierać, ale jak jest ich niewiele, to niestety- kwalifikuje się do hodowli także te gorsze byle by coś było. Bo niby jak taka nowo powstała organizacja miałaby skusić do wstąpienia do niej nowych członków. "Nie hodujemy Twojej rasy bo nie mamy wystarczająco dobrych psów, ale zapraszamy! Może Ty to zmienisz?" ;)
-
Ale to już nawet o porównanie nie chodzi :roll: Jak w klasie masz 1 psa- paszczaka, to on wygra, tak? A jak masz 20 psów- ładnych, wybitnych i paszczaka, to jakie prawdopodobieństwo, że sędzia tego ostatniego wybierze? Ilość psów w stawce ma bardzo duże znaczenie :cool1:
-
[quote name='panienkabubu'][IMG]http://i201.photobucket.com/albums/aa302/dreamsbecomeareality/Zdj000.jpg[/IMG][/quote] A ja (zwolenniczka klatek i kojców- żeby nie było :evil_lol:) powiem, że troszku mała ta klatencja. Dla mnie powinna być na tyle duża, aby zmieściło się posłanko i miski. No i żeby psiak się mógł swobodnie w niej poruszać. Takie moje zdanie ;)
-
A ja powrócę do współwłasności... Załóżmy: kupuję psa w UK na współwłasność z hodowcą. Pies jest zarejestrowany w Kennel Clubie, nie chcę go rejestrować w ZK, ale mieszkamy w Polsce. Jak tu wygląda z wystawami? Na krajówki w polsce pewnie nie mogę? A co z robieniem uprawnień? Obowiązują nas te angielskie? Z góry dzięki za odpowiedź ;)
-
[quote name='Mraulina']Nie rozumiesz, o co chodzi. Przeczytaj post, na który odpowiedziałam i moją odpowiedź - to będziesz wiedzieć, o co biega. Chodzi po prostu o wpływ liczebności populacji danej rasy na jej jakość hodowlaną. Im liczniejsza rasa, tym łatwiej dobierać pary hodowlane nie tonąc w inbredach. Ot, co. Zabawa w inbredy jest dobra tylko do czasu.[/quote] Racja nie chodzi o ilość tylko o jakość, ale w momencie gdy w stawce danej rasy w klasie masz np. 20 psów jakie jest prawdopodobieństwo, że ten marny dostanie miejsce lokatowe (nie mówimy o znajomościach- takie w PKPR też pewnie są)? A gdy w tej samej sytuacji w klasie masz 2 psy? Albo lepiej jednego? Z CZYM PORÓWNAĆ? Takie rzeczy zdarzają się też w ZK w rzadszych rasach. I jeśli wystawca zadowala się zwycięstwem bez konkurencji, to jest to po prostu smutne. Ja mając psa rzadkiej rasy nie wpisywałabym go na wystawę wiedząc, że nie będziemy mieli konkurentów. Wtedy pozostają liczne wystawy zagraniczne. A co mi pozostaje w PKPR? Jeśli tam nawet bardziej popularne rasy nie są licznie reprezentowane? :roll:
-
[B]prittstick08[/B], [B]M@d[/B] zgadzam się z Wami :multi: [B] aaanna[/B] szkada, że gdy adoptowałam mojego psa nie wiedziałam, że z niego taki żujek. Czyli co mi sugerujesz? Dla dobra psa z powrotem do schronu i mieć nadzieję, że tym razem nie załamie się psychicznie tak jak gdy poprzedni właściciele go oddali? Jak myślisz, ilu jest chętnych na adopcję AB? :shake: Zastanów się zanim coś napiszesz...
-
[quote name='Karmi']I o to chyba własnie chodzi...;)[/quote] No właśnie nie do końca o to ;) Bonus nie przebywa w klatce od samego początku gdy z nami zamieszkał. Próbowaliśmy zamykać go w naszej sypialni (mieszkamy ze współlokatorami i nie mogliśmy zostawiać go w salonie), to robił taki burdel, że szok. Miałam ochotę ukręcić mu łeb za każdym razem jak zastawałam mój pokój w stanie jak po przejściu tornada :angryy: Mógł mieć zostawione jakieś żujki i nic- wolał poduszkę na przykład. I to nie jest lęk separacyjny, bo były dni, gdy po prostu spał. Jak zostaje w klatce też śpi; nie piszczy/ szczeka/ wyje. BTW dla mnie pozwolenie psu spać w klatce/ kojcu ma swój urok :oops:
-
Mały terrier broni dzieci przez pitbullami
bonusowa replied to Jenny19's topic in Jack & Parson Russel terrier
Też to widziałam :p A tym psem był... Uwaga uwaga... BULL TERRIER ANGIELSKI STANDARD :loveu: Bullowate rządzą :ylsuper: -
[quote name='Karmi']Nie ma sprawy.Ile płacisz? Mozesz przelać na jakies dogomaniackie bidy.:razz: Mówiąc serio. Podtrzymuję: mieszkanie mozna zabezpieczyć. Mam 2 beaucki. To nie są mysie-pysie. Potrafią zrobić niezłą demolkę. ;)[/quote] A ja mówię poważnie [B]Karmi[/B]: jak masz zamiar zabezpieczyć sofę, łóżko??? Skoro on nawet ciuchy z szuflad wywleka (szuflady uchwytów nie mają, więc nie wiem jak umie je otworzyć :cool3:). Poza tym ja po prostu kojce/ klatki LUBIĘ. Mój drugi pies (tym razem będę go miała od szczylka) też będzie miał swój własny kojec :loveu:
-
[B]dog_master, diabełkowa, Juliusz(ka)[/B] święta racja! Podpisuję się pod Waszymi słowami wszystkimi kończynami! Wiek i zamiary psa nie są żadnym wytłumaczeniem. Nigdy nie uczyłabym szczyla, że może sobie podchodzić do każdego bez wyraźnego zaproszenia, tak, jak nigdy nie pozwoliłabym, aby całe stado ludzi obściskiwało mi psa. To jest proszenie się o kłopoty. Dlatego, gdziekolwiek by się nie było, psa się odwołuje na widok zbliżających się ludzi/psów. A jak nie jest się z stanie odwołać, to tylko smycz lub linka.
-
[quote name='Karmi']Zniszczeń można uniknąć odpowiedno dom zabezpieczając. Trzeba jednak chcieć. Klata to łatwiejsze rozwiązanie[/quote] Boshe, [B]Karmi [/B]jak takaś mądra to zabezpiecz moje mieszkanie :roll: bo mój pies niestety jest w stanie wyżuć WSZYSTKO. [quote name='Rinuś'][B][I]Oczywiście trzeba się przygotować..ale Karmi jak to zrobić?wziąć urlop na rok ? :roll: własnie to jest przygotowanie...duża klatka..i nauka psa że jest w niej bezpieczny i że jak zostanie klatka zamknięta to nic mu się w niej nie stanie,...[/I][/B][/quote] Dokładnie, nikt nie mówi o zamykaniu psa w klatce na siłę, ale uczeniu od szczeniaka, że to jego własna bezpieczna nora. [quote name='xxxx52']Rinus-na alegro nie wchodze zamkniecie malego szczeniaczka w duzej XL ,2 godziny ,to oczywiscie nie duza tragedna.Piesek moze sobie pochodzic ,przemieszczac sie,ale nie dorosle duze zwierze ,przez 8-9 godzin ,zamkniety musi byc w klatce:shake:[/quote] Mój ma na tyle dużą klatkę, że mieści się w niej stojak z miskami (oprócz vet bedu oczywiście) i może swobodnie wstać, usiąśc, obrócić się lub położyć, a ma 63 cm w kłębie i 44 kg wagi, więc malutki to on nie jest. [quote name='Saite']A odnośnie klatek... Czy wie ktoś może skąd się wziął pomysł w PL na zostawianie psów, szczeniąt (dla ich bezpieczeństwa) w klatkach? I skąd te klatki początkowo były sprowadzane? Może się mylę, ale coś kojarzę, że ów "trend" przybył do tej wstrętnej Polski (w której krzywdzi się psy dręcząc je trzymaniem w łazienkach i małych mieszkaniach itd.) ze wspaniałego, niekrzywdzącego psów Zachodu, o którym w samych superlatywach pisze [B]xxxx52-[/B]wielka przeciwniczka klatek.[/quote] Oczywiście, że z Zachodu. W Anglii znają to od dawna. [quote name='xxxx52']Klatak metalowa zostala ochrzczona kennel ,gdyz egzotycznie sie slyszy.[/quote] Co się egzotycznie słyszy? W Polsce może nazwali kennel żeby się ludziom z więxieniem nie kojarzyło (klatki to w zoo itp), ale w anglii mówią normalnie: crate, cage. Bo kennel to kennel- zupełnie co innego. [quote name='xxxx52']jest katalog w sklepach dla zwierzat Kennel,w ktorym sa nie tylko druciane klatki.[/quote] Bo kennel to ogólnie zazwyczaj zewnętrzne pomieszczenia, w których trzyma się psy :shake: [quote name='xxxx52']najczestrze klatki sprowadzane do Polski sa z Chin.Wiadomo ,po co im klatki takie sa potrzebne.:mad:[/quote] Nie wiem, po co? Buty i ciuchy też często z Chin sprowadzane... Ciekawe jaki to ma związek :evil_lol: [quote name='xxxx52']czekam jeszcze na mode noszenia elektrycznych obrozek,plotow pod pradem, [/quote] No płoty, to pewno by się psom ciężko nosiło :roll: A jak jeszcze pod prądem... :lol: [quote name='zaba14']mnie wydaje sie ze o ta chodzilo xxxx [URL]http://allegro.pl/item430368302_super_buda_nowa_50_60_od_ss_rozne_kolory.html[/URL] drzwiczek nie ma ;) no i jest super miekka i jak szczeniak zasika to fajna do czyszczenia :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] O tak! Kupię taką Bonusowemu! Wyżuje ją w mig :cool3: [quote name='Saite'][B]Rinuś[/B], Ty nie miej nadziei, tylko się czym prędzej razem z psem zarygluj w łazience, jeśli masz tam okno to je zabij dechami, żeby Ci wysłannicy z Niemiec(?) na czele z.... siłą Brutusa z domu nie wywlekli ratując go przed Tobą :evil_lol:[/quote] Dokładnie [B]Rinuś[/B]! Ja już adres zmieniłam... Tak na wszelki wypadek :diabloti:
-
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
bonusowa replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
Nieee, nie o linie tu chodzi, a o to, że tylko xx jest to w stanie zrobić :evil_lol: -
[quote name='xxxx52']ASTY-to madre psiaki na kanapke[/quote] :???: W sensie kanapowce??? :shake: [B]Alicja[/B] zazdroszczę :oops: Jak pierwszy raz zobaczyłam Big Texa na zdjęciu zakochałam się :loveu: PS Wydaje mi się, że bardzo dobrze szczylka do samotności przyzwyczaiłaś ;)
-
[quote name='xxxx52']Ci co nie maja wlasnie takiego [B]Q[/B] musza emigrowac :diabloti:;):-([/quote] Chyba [B]IQ [/B]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='an1a']bonusowa ogranicz może takie dobre rady, dziewczyna ma psa kilka dni, niech go pozna, niekoniecznie "dostawanie po łbie" będzie dobre w jego przypadku.[/quote] Słuchaj. Ja poradziłam krzyknąć na psa i EWENTUALNIE dać klapa w pupkę. Potem napisałam, co ja w takich sytuacjach robię, ale PODKRESLIŁAM, że mój pies jest RASY O WYSOKIM PROGU BÓLU, WIĘC NA NIM TO WRAŻENIA NIE ROBI. Naucz się koleżanko czytać ze zrozumieniem. [quote name='an1a']Tak, uczy się, że gryzie się zabawkę. Ja szczeniaki odczepiałam od nogi z "nie" i zaczynałam bawić się z nimi zabawką.[/quote] A dla mnie to jest bez sensu. Ponieważ jest to związek przyczynowo skutkowy pies najprawdopodobniej odczyta to jako: gryzłem, niby powiedziała jakieś NIE ale zaraz bawi się ze mną, więc gryzienie się opłaca :roll:
-
[quote name='xxxx52']jezeli o poziomie inteligencji mozna powiedzion zwaracajac uwage na pieska na twoim avatarze, to tylko zalosnie mozna sie usmiechnac.[/quote] ? No ja właśnie napisałam, że inteligentnym to nie trzeba być :evil_lol: Wystarczy spostrzegawczość i umiejętność czytania ;)
-
[quote name='Iss']najlepiej odsunąć i odwrócić uwagę np zapropnować zabawkę, gryzak, rzucić aport.[/quote] Taaa, czyli pies gryzie to dostaje zabawkę? Genialne :shake: Jak Cię gryzie to huknij na niego NIE!!! Jak to nie pomoże to lekkiego klapsa, albo nawet też go ugryź? Lekko oczywiście :p U mojego psa jak złapie tunel i żadne FE i NIE nie skutkują dostaje po łbie i tyle. Wtedy wygląda jakby się nagle ocknął, a że to rasa o wysokim progu bólu to nie robi to na nim dużego wrażenia i zaraz znowu się cieszy i zaczyna się bawić, z tym że już normalnie :eviltong:
-
[quote name='xxxx52']bonusowa-przesle Tobie zdjecia mojej wyrwanej ze szponow hodowcy Funi co siedziala 6 lat w klatce,sluzyla jako fabryka do wyrabiania szczeniakow,prodzktem byly szczeniaki.Moja Funia siedziala w klatce metalowej.jest obecnie wrakiem psa.Z jednej strony ma zanik miesni i dostala jedna noge krotsza.[/quote] Ja nie twierdzę, że pies traktowany jak przedmiot nie będzie po jakimś czasie wrakiem :shake: Ale co to za porównanie do zostawiania psa na kilka godzin zamkniętego jak nikogo nie ma? A to , że [B]dostała[/B] (hihi) jedną nogę krótszą, to na pewno nie wina klatki tylko pewnie jakaś wada wrodzona. [quote name='xxxx52']przeciez psy nie moga tylko w klatkach siedziec ,one musza sie poruszac,przemieszczac.Ponoc klatka ma sluzyc tylko ,zeby pies moglby miec spokoj , a nie ja zamykac.Nie to jest jej cel i przeznaczenie.[/quote] Oczywiście, nikt nie mówi żeby psa trzymac w klatce jak chomika 23h/ dobę :roll: Ale gdyby klatka nie służyła do zamykania, to by drzwiczek nie miała :evil_lol: [quote name='xxxx52']Bonusowa jezeli Twoj pies gryzie ,a nie jest szczeniakiem ,to za malo czasu mu poswiecasz(nie wiem jaka rase masz psa)[/quote] Nie trzeba być bardzo inteligentnym, żeby wiedzieć jaką rasę mam. Wystarczy spostrzegawczość (mój avatar mówi wszystko) :cool3: I wyobraź sobie, że pies ma solidny spacer zanim wyjdę do pracy (nie ma mnie 5 godzin) i kolejny solidny po powrocie, potem następny na siku i wieczorny tyż długi. Poza tym bawimy się i szkolimy. Więc nie mów mi, że za mało czasu mu poświęcam :shake: Po prostu zostawię go samego na 30 min i mieszkanie wyżute. Zamknę go w sypialni- łóżko i ciuchy (które on wyjmuje z szuflad) wyżute. A w klatce jest aniołkiem :lilangel: I jeszcze raz proszę, pisz gramatycznie bo takie bazgroły ciężko się czyta.
-
[quote name='xxxx52']agnicha -to jest skandal zamykac psa w lazience:angryy::angryy:!![/quote] No tu się chyba pierwszy raz zgodzę. Lepsza klatka albo pen :cool3: [quote name='xxxx52']Nie bedzie gryz jak dasz mu sie czyms zajac.[/quote] xx zajmij czymś mojego :evil_lol: Zostawię go bez klatki z toną gryzaków po porządnym spacerzy to pół mieszkania wyżuje :eviltong: [quote name='xxxx52']Klatka druciana ewentualnie moze sluzyc jako buda,ale musi byc otwarta[/quote] To co za sens w posiadaniu klatki jak ma byc otwarta gdy wychodzisz i pies może sobie wyjść i zdemolować mieszkanie? [quote name='xxxx52'](ma jednostronny zanik miesni)[/quote] Hi hi hi :lol: Chciałabym cuś takiego zobaczyć! PS. xx naucz się pisać poprawnie po polsku bo strasznie ciężko się Ciebie czyta :roll:
-
Ło matko, przebrnęłam przez cały topic i jestem w szoku :crazyeye: [B]Chima[/B] współczuję. O różnych przekrętach w ZK słyszałam, ale nie myślałam, że to tak zorganizowane. Ja osobiście spotkałam się z chamstwem ze strony niektórych hodowców. W poszukiwaniu idealnej rasy przeszłam przez sporą ich liczbę. I wiadomo, jak każdy normalny psiarz chciałam dowiedzieć się jak najwięcej u źródła. W każdym przypadku wszystko było spoko dopóki nie powiedziałam, że szczylka chcę sprowadzić. Na jednym forum miałam wrażenie, że zaczęto uznawać mnie za potencjalną konkurencję, na innym polecano mi szczeniaczki z własnych hodowli (taki klub wzajemnej adoracji) do momentu, gdy napisałam, że szczylek byłby z najbardziej utytułowanego kennelu w Europie- wtedy przestano się do mnie odzywać. Itp, itd... W ostateczności rasę wybrałam i napisałam maila do najstarszej i najlepszej polskiej hodowli tej rasy. Miałam nadzieję nawiązać fajny kontakt i mieć z kim pogadać o rasie. Niestety wspomniałam o importowaniu psiaka z kraju pochodzenia rasy na co hodowczyni napisała mi tylko, że chyba zdaję sobie sprawę, że żeby dostac dobrego psa muszę mieć znajomości :-o I tak kontakt się urwał :-( Szkoda. Teraz zastanawiam się czy warto będzie rejestrować mojego szczyla w ZK, czy lepiej zostać na współwłasności z hodowcą i być w Kennel Clubie.