-
Posts
1170 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by a-markofix
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Na wszelki wypadek ma jeszcze wenflon w przedniej łapce na ewentualną kroplówkę wieczorem. Po pracy Markofix musi też pojechać, żeby zaaplikowali Waci jakiś antybiotyk. Może też wet da już jakieś leki na serce, bo powiedział, że sam się tym zajmie i nie trzeba do kardiologa.Oczywiście dopóki mała nie dojdzie do siebie, to nie będziemy ich podawać. -
Na wszelki wypadek ma jeszcze wenflon w przedniej łapce na ewentualną kroplówkę wieczorem. Po pracy Markofix musi też pojechać, żeby zaaplikowali Waci jakiś antybiotyk. Może też wet da już jakieś leki na serce, bo powiedział, że sam się tym zajmie i nie trzeba do kardiologa.Oczywiście dopóki mała nie dojdzie do siebie, to nie będziemy ich podawać.
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
My jesteśmy dobrej myśli. Po ostatniej narkozie (wyrywanie ząbków) Wacia śmigała jak "młody bóg". Wiem, że to był lajcik w porównaniu z dzisiejszym zabiegiem, ale nasza psiurka jest silną kobietką i da radę :). Teraz oczywiście śpi na fotelu, a Markofix jej pilnuje. Później przełożymy ją do jej posłanka i założymy kołnierz. Wet mówiła (dużo ich tam było, ale wszyscy super mili i przejęci), że powinna spokojnie przespać noc, bo dostała jakieś mocne środki. Ale my i tak pewnie będziemy mieć problem z zaśnięciem, więc bedziemy czuwać. Rano mamy jej podać tabletkę przeciwbólową i jak będzie chciala jeść albo pić, to trzeba jej dać. cdn. -
My jesteśmy dobrej myśli. Po ostatniej narkozie (wyrywanie ząbków) Wacia śmigała jak "młody bóg". Wiem, że to był lajcik w porównaniu z dzisiejszym zabiegiem, ale nasza psiurka jest silną kobietką i da radę :). Teraz oczywiście śpi na fotelu, a Markofix jej pilnuje. Później przełożymy ją do jej posłanka i założymy kołnierz. Wet mówiła (dużo ich tam było, ale wszyscy super mili i przejęci), że powinna spokojnie przespać noc, bo dostała jakieś mocne środki. Ale my i tak pewnie będziemy mieć problem z zaśnięciem, więc bedziemy czuwać. Rano mamy jej podać tabletkę przeciwbólową i jak będzie chciala jeść albo pić, to trzeba jej dać. cdn.
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Markofix na 16:30 zawozi Wacię na cesarkę i sterylkę. Decyzja ostateczna jest taka, że nie zostawiamy żadnego szczeniaka. Tak jak piszesz, ani my nie mamy siły na wychowywanie maluchów, ani Wacia. Markofix pyta, czy będziesz dziś w schronisku, bo On będzie czekał, aż zabieg się skończy i che sobie jakoś zorganizować ten czas :) -
Markofix na 16:30 zawozi Wacię na cesarkę i sterylkę. Decyzja ostateczna jest taka, że nie zostawiamy żadnego szczeniaka. Tak jak piszesz, ani my nie mamy siły na wychowywanie maluchów, ani Wacia. Markofix pyta, czy będziesz dziś w schronisku, bo On będzie czekał, aż zabieg się skończy i che sobie jakoś zorganizować ten czas :)
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
mieszkamy na Przymorzu. Tylu lekarzy zaliczyliśmy, bo ten nie ma ekg, ten nie robi usg, a inny rtg. Chcieliśmy leczyć Wacię u Popławskiego i Borcowskiego, ale tam tylko miała robione zęby i oni wysyłają nas teraz do kardiologa. A ci z Gdyni przyjeżdzają do domu? hm, ale najpierw trzeba wiedzieć, czy Wacia jest w ciąży, czy tylko ma urojoną? -
mieszkamy na Przymorzu. Tylu lekarzy zaliczyliśmy, bo ten nie ma ekg, ten nie robi usg, a inny rtg. Chcieliśmy leczyć Wacię u Popławskiego i Borcowskiego, ale tam tylko miała robione zęby i oni wysyłają nas teraz do kardiologa. A ci z Gdyni przyjeżdzają do domu? hm, ale najpierw trzeba wiedzieć, czy Wacia jest w ciąży, czy tylko ma urojoną?
-
Dziękujemu Ponka 1 za radę. Wacia to nasz pierwszy pies i właściwie nie mamy pojęcia co robić w razie problemów, ale z każdym dniem jesteśmy bogatsi w doświadczenia :). Od godziny +/- 9:00 (już 2h) jest spokój. Wacia leży i odpoczywa. Oddycha spokojnie, nie ma już drgawek. Jak się poruszam, to podnosi łepek i sprawdza, co się dzieje. Zmienia tylko co jakiś czas miejsce leżakowania. Może to jednak cisza przed burzą??? Denerwuję się każdą minutą :(. Mam wrażenie, że Wacia myśli, że już urodziła i teraz może być już spokojna. Może to rzeczywiście ciąża urojona? Póki co jestem w domu i obserwuję. Jak sie drgawki i szybkie oddechy powtórzą, to trzeba będzie dzwonić po lekarza. Niech przyjedzie i zadziała. Tylko po kogo? :(
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Dziękujemu Ponka 1 za radę. Wacia to nasz pierwszy pies i właściwie nie mamy pojęcia co robić w razie problemów, ale z każdym dniem jesteśmy bogatsi w doświadczenia :). Od godziny +/- 9:00 (już 2h) jest spokój. Wacia leży i odpoczywa. Oddycha spokojnie, nie ma już drgawek. Jak się poruszam, to podnosi łepek i sprawdza, co się dzieje. Zmienia tylko co jakiś czas miejsce leżakowania. Może to jednak cisza przed burzą??? Denerwuję się każdą minutą :(. Mam wrażenie, że Wacia myśli, że już urodziła i teraz może być już spokojna. Może to rzeczywiście ciąża urojona? Póki co jestem w domu i obserwuję. Jak sie drgawki i szybkie oddechy powtórzą, to trzeba będzie dzwonić po lekarza. Niech przyjedzie i zadziała. Tylko po kogo? :( -
Wacia jak zwykle rano spacerek, zrobiła 3 koopki i ogrom si, ale teraz nie robi jak zwykle z podniesioną łapką tylko nisko kuca, mało doopką w ziemie nie zaryje... od rana się trzęsie - siedzi lub lezy i cała drży - wyczytaliśmy w necie, że to może być oznaka temperatury lub bólu :-( dobrze, że Pańcia jest dziś w domu, to Wacia jest pod ciągłą opieką... no strasznie się martwimy o ta naszą sunie - wygląda jak dysząca (dyszy od wczoraj wieczór) koopka nieszcześcia z dużym brzuszkiem...
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wacia jak zwykle rano spacerek, zrobiła 3 koopki i ogrom si, ale teraz nie robi jak zwykle z podniesioną łapką tylko nisko kuca, mało doopką w ziemie nie zaryje... od rana się trzęsie - siedzi lub lezy i cała drży - wyczytaliśmy w necie, że to może być oznaka temperatury lub bólu :-( dobrze, że Pańcia jest dziś w domu, to Wacia jest pod ciągłą opieką... no strasznie się martwimy o ta naszą sunie - wygląda jak dysząca (dyszy od wczoraj wieczór) koopka nieszcześcia z dużym brzuszkiem... -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ten, o którym piszesz, taki koło 30-stki, podobny do gostka, który śpiewał u Rubika to ten wet na Ł. z soboty - wrr Borcowy ma któtkie włosy, może lekko falowane, w okularach - oj nie przyglądałem mu sie, bo wazniejsze było to co mówił... a dobrego weta kardiologa znasz - nam polecono dr Bożena Sujecka-Leśków -
ten, o którym piszesz, taki koło 30-stki, podobny do gostka, który śpiewał u Rubika to ten wet na Ł. z soboty - wrr Borcowy ma któtkie włosy, może lekko falowane, w okularach - oj nie przyglądałem mu sie, bo wazniejsze było to co mówił... a dobrego weta kardiologa znasz - nam polecono dr Bożena Sujecka-Leśków
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Leki nasercowe to Wacia dopiero dostanie jak pójdziemy do kardiolog... wspomniany lek galastop to na przerwanie laktacji przy ciąży urojonej... zrobione badania to: usg, rtg, ekg i biochemia - komplet... wetów nie znamy, więc nieco bładzimy - do Adamka trafiliśmy, bo dzwoniąc do poradni wyszukanych z neta i ogłaszających się, że mają usg, rtg, tylko u Adamka były wolne terminy w danym dniu... u Popławskiego nie robią badań, bo nie mają sprzętu... szkoda, że wspominając o zrobieniu usg nie poleciłaś tego Irzyłowskiego, to byśmy nie błądzili... dr Borcowy (ten co przyjmuje razem z Popławskim) powiedział, że teraz jest zbyt zaawansowana ciąża by przerywać sterylką czy lekami, lepiej niech urodzi - oczywiście o ile jest w prawdziwej ciąży... generalnie rzecz ujmując - poznałem już 5 wetów i każdy mi w czymś podpadł - no Borcowy jest najbardziej rzeczowy i mam o nim dobre zdanie a ewentualne szczeniaki to - jeden dla Adamka za brak ciązy i drugi dla tego z soboty, za ciąże urojoną :diabloti: a na poważnie - kij z pieniędzmi, oby dla Waci wszystko szybko i dobrze się skończyło... -
Leki nasercowe to Wacia dopiero dostanie jak pójdziemy do kardiolog... wspomniany lek galastop to na przerwanie laktacji przy ciąży urojonej... zrobione badania to: usg, rtg, ekg i biochemia - komplet... wetów nie znamy, więc nieco bładzimy - do Adamka trafiliśmy, bo dzwoniąc do poradni wyszukanych z neta i ogłaszających się, że mają usg, rtg, tylko u Adamka były wolne terminy w danym dniu... u Popławskiego nie robią badań, bo nie mają sprzętu... szkoda, że wspominając o zrobieniu usg nie poleciłaś tego Irzyłowskiego, to byśmy nie błądzili... dr Borcowy (ten co przyjmuje razem z Popławskim) powiedział, że teraz jest zbyt zaawansowana ciąża by przerywać sterylką czy lekami, lepiej niech urodzi - oczywiście o ile jest w prawdziwej ciąży... generalnie rzecz ujmując - poznałem już 5 wetów i każdy mi w czymś podpadł - no Borcowy jest najbardziej rzeczowy i mam o nim dobre zdanie a ewentualne szczeniaki to - jeden dla Adamka za brak ciązy i drugi dla tego z soboty, za ciąże urojoną :diabloti: a na poważnie - kij z pieniędzmi, oby dla Waci wszystko szybko i dobrze się skończyło...
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no i super - wiem, że nic nie wiem... Pojechaliśmy po galastop (no troche drogawy ten lek) i dziś oglądał małą dr Borcowy. On też wymacał jakiś twór w brzuszku i stwierdził, że istnieje prawdopodobieństwo, nawet większe niż 50%, że Wacia jest w prawdziwej ciąży... Zalecił, aby wstrzymać się z podawaniem galastopu do wyjaśnienia, czyli ewentualnego porodu, który powinien nastąpić w najbliższym czasie lub kontrolnego USG. Jutro dzwonie do tej kardiolog i umówię Wacię na wizytę, a możliwe, że dr ma też usg to wyjaśnimy sprawe. Jak się potwierdzi na 200%, że nie ma ciąży, to podam galastop, bo na wszelki wypadek kupiłem... Już wolałbym, aby ten twór był szczeniakiem niż jakimś guzem, albo innym zdrowotnym problemem... A wet Adamek jeździł usg po całym brzuchu i nie wykrył nic niepokojącego, żadnych guzów, narośli itp. To było 13 września, czy coś mogło się utworzyć przez 3 tygodnie? Tarmosił wtedy brzuszek i nic nie mówił o wyczuwalnych tworach... oj nie nudzimy się przy Waci... A nasza przytulaśna od wczoraj jakaś ożywiona, tarmosi kocyk na legowisku i na fotelu, ale jedzonko wcina ( czyli jeszcze nie rodzi :evil_lol:, bo czytałem, że suka przed porodem odstawia jedzenie). No nie lubie trwać w takiej niepewności i martwię się o Wacie - wet powiedział, że ewentualny poród będzie dużym obciążeniem dla jej chorego serduszka... oby wszystko dobrze się skończyło... -
no i super - wiem, że nic nie wiem... Pojechaliśmy po galastop (no troche drogawy ten lek) i dziś oglądał małą dr Borcowy. On też wymacał jakiś twór w brzuszku i stwierdził, że istnieje prawdopodobieństwo, nawet większe niż 50%, że Wacia jest w prawdziwej ciąży... Zalecił, aby wstrzymać się z podawaniem galastopu do wyjaśnienia, czyli ewentualnego porodu, który powinien nastąpić w najbliższym czasie lub kontrolnego USG. Jutro dzwonie do tej kardiolog i umówię Wacię na wizytę, a możliwe, że dr ma też usg to wyjaśnimy sprawe. Jak się potwierdzi na 200%, że nie ma ciąży, to podam galastop, bo na wszelki wypadek kupiłem... Już wolałbym, aby ten twór był szczeniakiem niż jakimś guzem, albo innym zdrowotnym problemem... A wet Adamek jeździł usg po całym brzuchu i nie wykrył nic niepokojącego, żadnych guzów, narośli itp. To było 13 września, czy coś mogło się utworzyć przez 3 tygodnie? Tarmosił wtedy brzuszek i nic nie mówił o wyczuwalnych tworach... oj nie nudzimy się przy Waci... A nasza przytulaśna od wczoraj jakaś ożywiona, tarmosi kocyk na legowisku i na fotelu, ale jedzonko wcina ( czyli jeszcze nie rodzi :evil_lol:, bo czytałem, że suka przed porodem odstawia jedzenie). No nie lubie trwać w takiej niepewności i martwię się o Wacie - wet powiedział, że ewentualny poród będzie dużym obciążeniem dla jej chorego serduszka... oby wszystko dobrze się skończyło...
-
byliśmy z Wacią wczoraj u weta, ale nie było ani dr Poplawskiego ani dr Borcowego tylko jakiś hmmm hmmm - nie przedstawił się... Wacia nadal jest okrąglutka jak w ciąży (nie pisałem, żeby Cioteczki się nie denerwowały, że tuczymy, albo dalej wymyslamy ciążę) i ma mleko w sutkach - wet obstawia ciążę urojoną - dostała wczoraj jakis zastrzyk (nie pamietam nazwy, a do książeczki psa wet nie chciał wpisać - podpadł mi :angryy: ) a dzis idziemy odebrać Glastop w płynie - mam nadzieję, że Wacia szybko dojdzie do siebie i nie urodzi :evil_lol:, bo brzuszek jakoś dziwnie jej się rusza, a wet powiedział, że mała się napięła i nie może nic wyczuć, tzn. czuje coś okrągłego, ale to nie szczeniak, chyba że jest jeden i ukrył się w jamie brzusznej... tak więc jest w ciązy urojonej, chybe że... jest w normalnej... wkurzył mnie ten wet :angryy: odnośnie serduszka nic nam nie powiedział, poza tym, że w tej poradni się tym nie zajmują, trzeba do kardiologa (najpierw zasugerował leczenie tam gdzie było robione badanie, ale odmówiłem leczenia na Kaprów) i dał namiary na dr Bożene (oj nazwiska nie pamiętam) w tym tygodniu koniecznie trzeba zacząć działać z Waci serduszkiem... wet zalecił, aby dawać Waci jeść tylko raz dziennie i tylko suchą karmę - wrrrrrrrrrrr bez komentarza a Wacinka wesoła, przytulaśna, rozpycha się w łóżku :lol: koopki b. ładne i regularne, sikamy na potęgę :evil_lol: i gonimy koty... a to lizanie sutków, o którym wczesniej pisałem, to albo pobudzanie do laktacji, albo spijanie mleka... pozdrawiamy Cioteczki i wszystkie psiuńki z Sopockiego schronu a jeszcze nagadam na tego weta: poprosiłem, aby zobaczył kontrolnie te boczne pazurki u tylnych łapek i uprzedziłem, ze mała ma długie naczynka, a ten jak ciachnął pazurki u obu łapek, to Wacia płakała, a przecież zawsze jest dzielna, a on się śmiał, że mała panikara z Waci... będziemy go omijać z daleka!!!
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
byliśmy z Wacią wczoraj u weta, ale nie było ani dr Poplawskiego ani dr Borcowego tylko jakiś hmmm hmmm - nie przedstawił się... Wacia nadal jest okrąglutka jak w ciąży (nie pisałem, żeby Cioteczki się nie denerwowały, że tuczymy, albo dalej wymyslamy ciążę) i ma mleko w sutkach - wet obstawia ciążę urojoną - dostała wczoraj jakis zastrzyk (nie pamietam nazwy, a do książeczki psa wet nie chciał wpisać - podpadł mi :angryy: ) a dzis idziemy odebrać Glastop w płynie - mam nadzieję, że Wacia szybko dojdzie do siebie i nie urodzi :evil_lol:, bo brzuszek jakoś dziwnie jej się rusza, a wet powiedział, że mała się napięła i nie może nic wyczuć, tzn. czuje coś okrągłego, ale to nie szczeniak, chyba że jest jeden i ukrył się w jamie brzusznej... tak więc jest w ciązy urojonej, chybe że... jest w normalnej... wkurzył mnie ten wet :angryy: odnośnie serduszka nic nam nie powiedział, poza tym, że w tej poradni się tym nie zajmują, trzeba do kardiologa (najpierw zasugerował leczenie tam gdzie było robione badanie, ale odmówiłem leczenia na Kaprów) i dał namiary na dr Bożene (oj nazwiska nie pamiętam) w tym tygodniu koniecznie trzeba zacząć działać z Waci serduszkiem... wet zalecił, aby dawać Waci jeść tylko raz dziennie i tylko suchą karmę - wrrrrrrrrrrr bez komentarza a Wacinka wesoła, przytulaśna, rozpycha się w łóżku :lol: koopki b. ładne i regularne, sikamy na potęgę :evil_lol: i gonimy koty... a to lizanie sutków, o którym wczesniej pisałem, to albo pobudzanie do laktacji, albo spijanie mleka... pozdrawiamy Cioteczki i wszystkie psiuńki z Sopockiego schronu a jeszcze nagadam na tego weta: poprosiłem, aby zobaczył kontrolnie te boczne pazurki u tylnych łapek i uprzedziłem, ze mała ma długie naczynka, a ten jak ciachnął pazurki u obu łapek, to Wacia płakała, a przecież zawsze jest dzielna, a on się śmiał, że mała panikara z Waci... będziemy go omijać z daleka!!! -
to jednak serduszko :-( o ile dobrze odczytałem i zapamiętałem (nie mam wyniku przed sobą) to ma zablokowany pączek Hissa, przeciażoną lewą komore i ogólnie mięsień sercowy wygląda na uszkodzony :-( 3 wetów Wacie oglądało, wszystkim mówiłem, że kaszle i co... dopiero Brązowa naprowadziła nas na dobre tory... dziś dr Popławski tylko do 13 - oj cieżko będzie tak wcześnei wyjść z pracy, ale jutro też przyjmuje i w poniedz do 19 to trzeba iść z Wacią - nie ma co czekać, bo się męczy dziewczynka tym kaszelkiem i chorym serduszkiem... aż strach pomyśleć, co by się z Wacią działo, jakby wyrzucona przez poprzedniego właściciela zamiast trafić do schronu i do nas, wałęsała się sama po ulicach, głodna, chora, marznąca w nocy gdzieś w krzakach - brrr dobry los przywiódł Wacię do nas i za każdym razem jak na nią patrzę, to cieszę się, że jesteśmy razem... ;)
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
to jednak serduszko :-( o ile dobrze odczytałem i zapamiętałem (nie mam wyniku przed sobą) to ma zablokowany pączek Hissa, przeciażoną lewą komore i ogólnie mięsień sercowy wygląda na uszkodzony :-( 3 wetów Wacie oglądało, wszystkim mówiłem, że kaszle i co... dopiero Brązowa naprowadziła nas na dobre tory... dziś dr Popławski tylko do 13 - oj cieżko będzie tak wcześnei wyjść z pracy, ale jutro też przyjmuje i w poniedz do 19 to trzeba iść z Wacią - nie ma co czekać, bo się męczy dziewczynka tym kaszelkiem i chorym serduszkiem... aż strach pomyśleć, co by się z Wacią działo, jakby wyrzucona przez poprzedniego właściciela zamiast trafić do schronu i do nas, wałęsała się sama po ulicach, głodna, chora, marznąca w nocy gdzieś w krzakach - brrr dobry los przywiódł Wacię do nas i za każdym razem jak na nią patrzę, to cieszę się, że jesteśmy razem... ;)